ndz, 16(3) sie niedziela, 16(3) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 9 lutego (27 stycznia) 2022 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 10,1-9

1Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Amen, amen, mówię wam: – Kto nie wchodzi do zagrody owiec przez bramę, ale gdzie indziej przechodzi, ten jest złodziejem i zbójem.

1Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: А҆ми́нь а҆ми́нь глаго́лю ва́мъ: не входѧ́й две́рьми во дво́ръ ѻ҆́вчїй, но прела́зѧ и҆́нꙋдѣ, то́й та́ть є҆́сть и҆ разбо́йникъ.

2Ten zaś, co przez bramę przechodzi, jest pasterzem owiec.

2а҆ входѧ́й две́рьми па́стырь є҆́сть ѻ҆вца́мъ:

3Temu stróż otwiera, a owce głos jego słyszą i woła swoje owce po imieniu, i wyprowadza je.

3семꙋ̀ две́рникъ ѿверза́етъ, и҆ ѻ҆́вцы гла́съ є҆гѡ̀ слы́шатъ, и҆ своѧ̑ ѻ҆́вцы глаша́етъ по и҆́мени, и҆ и҆зго́нитъ и҆̀хъ:

4Kiedy swoje owce wywiedzie, przed nimi idzie, a owce w ślad za nim idą, bo głos jego znają.

4и҆ є҆гда̀ своѧ̑ ѻ҆́вцы и҆ждене́тъ, пред̾ ни́ми хо́дитъ: и҆ ѻ҆́вцы по не́мъ и҆́дꙋтъ, ꙗ҆́кѡ вѣ́дѧтъ гла́съ є҆гѡ̀:

5Za obcym zaś w ślad nie pójdą, lecz uciekają od niego, albowiem głosu obcych nie znają.

5по чꙋжде́мъ же не и҆́дꙋтъ, но бѣжа́тъ ѿ негѡ̀, ꙗ҆́кѡ не зна́ютъ чꙋжда́гѡ гла́са.

6Taką to przypowieść powiedział im Jezus, oni zaś nie pojęli tego, co im mówił.

6Сїю̀ при́тчꙋ речѐ и҆̀мъ і҆и҃съ: ѻ҆ни́ же не разꙋмѣ́ша, что̀ бѧ́ше, ꙗ҆̀же гл҃аше и҆̀мъ.

7Rzekł im więc znowu Jezus: – Amen, amen, mówię wam, że Ja jestem bramą owiec.

7Рече́ же па́ки и҆̀мъ і҆и҃съ: а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ а҆́зъ є҆́смь две́рь ѻ҆вца́мъ.

8Wszyscy, którzy przychodzili przede Mną, złodziejami są i zbójami, ich jednak owce nie usłuchały.

8Всѝ, є҆ли́кѡ (и҆́хъ) прїи́де пре́жде менє̀, та́тїе сꙋ́ть и҆ разбѡ́йницы: но не послꙋ́шаша и҆́хъ ѻ҆́вцы.

9Ja jestem bramą, przeze Mnie jeśli ktoś wejdzie, zbawiony zostanie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.

9А҆́зъ є҆́смь две́рь: мно́ю а҆́ще кто̀ вни́детъ, сп҃се́тсѧ, и҆ вни́детъ и҆ и҆зы́детъ, и҆ па́жить ѡ҆брѧ́щетъ.

świętemu Hbr 7,26 - 8,2

26Takiego bowiem godzi się nam mieć Arcykapłana, świątobliwego, wolnego od zła, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników i będącego ponad niebem;

26Бра́тїе, тако́въ на́мъ подоба́ше а҆рхїере́й, преподо́бенъ, неѕло́бивъ, безскве́рненъ, ѿлꙋче́нъ ѿ грѣ̑шникъ, и҆ вы́шше нб҃съ бы́въ:

27który nie potrzebuje każdego dnia podobnie jak arcykapłani składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu, uczynił to bowiem raz na zawsze, siebie samego złożywszy [w ofierze].

27и҆́же не и҆́мать по всѧ̑ дни̑ нꙋ́жды, ꙗ҆́коже первосвѧще́нницы, пре́жде ѡ҆ свои́хъ грѣсѣ́хъ жє́ртвы приноси́ти, пото́мъ же ѡ҆ людски́хъ: сїе́ бо сотворѝ є҆ди́ною, себѐ прине́съ.

28Prawo bowiem ustanawia arcykapłanami ludzi mających słabości, a słowo przysięgi, które nastąpiło po Prawie – Syna uczynionego doskonałym na wieki.

28Зако́нъ бо человѣ́ки поставлѧ́етъ первосвѧще́нники, и҆мꙋ́щыѧ не́мощь: сло́во же клѧ́твенное, є҆́же по зако́нѣ, сн҃а во вѣ́ки соверше́нна.

1Głównym zaś w tym, co powiedziano, jest to, że takiego mamy Arcykapłana, który zasiadł po prawicy Tronu Majestatu w niebie,

1Глава́ же ѡ҆ глаго́лемыхъ: такова̀ и҆́мамы первосщ҃е́нника, и҆́же сѣ́де ѡ҆деснꙋ́ю прⷭ҇то́ла вели́чествїѧ на нб҃сѣ́хъ,

2Liturga tego, co święte, i Namiotu prawdziwego, który wzniósł Pan, a nie człowiek.

2ст҃ы̑мъ слꙋжи́тель и҆ ски́нїи и҆́стиннѣй, ю҆́же водрꙋзѝ гдⷭ҇ь, а҆ не человѣ́къ.

1 P 4,1-11

1Skoro Chrystus doznał cierpienia w ciele, tak i wy uzbrójcie się w to samo rozumienie, bo kto cierpi w ciele, zaniechał grzechu,

1Возлю́бленнїи, хрⷭ҇тꙋ̀ ᲂу҆́бѡ пострада́вшꙋ за ны̀ пло́тїю, и҆ вы̀ въ тꙋ́ же мы́сль воѡрꙋжи́тесѧ: занѐ пострада́вый пло́тїю, преста̀ ѿ грѣха̀,

2aby już nie w ludzkich pożądliwościach pozostały czas życia w ciele przeżyć, lecz zgodnie z wolą Bożą.

2во є҆́же не ктомꙋ̀ человѣ́чєскимъ по́хотемъ, но во́ли бж҃їей про́чее во пло́ти жи́ти вре́мѧ.

3Wystarczy, że w przeszłości ulegaliście zachciankom pogan, idąc w ślad za nieczystościami, pożądaniami (mężołóstwem, zwierzęciołóstwem, grzesznymi myślami), opilstwem, hulankami, lichwiarstwem i wstrętnymi Bogu bałwochwalstwami.

3Довлѣ́етъ бо ва́мъ мимоше́дшее вре́мѧ житїѧ̀, во́лю ꙗ҆зы́ческꙋю твори́вшымъ, хо́ждшымъ въ нечистота́хъ, въ по́хотехъ, (въ мꙋжело́жствѣ, въ скотоло́жствѣ, въ по́мыслѣхъ,) въ пїѧ́нствѣ, въ козлогласова́нїихъ, въ лихоима́нїи и҆ богоме́рзкихъ і҆дѡлослꙋже́нїихъ:

4Przez to są zdziwieni, że już nie biegniecie razem z nimi do tego rozlewu rozwiązłości, i znieważają was.

4ѡ҆ не́мже дивѧ́тсѧ, не сходѧ́щымсѧ ва́мъ въ то́же блꙋда̀ разлїѧ́нїе, хꙋ́лѧще:

5Oni zdadzą sprawę Temu, który jest gotów sądzić żywych i umarłych.

5и҆̀же воздадѧ́тъ сло́во гото́вꙋ сꙋ́щемꙋ сꙋди́ти живы̑мъ и҆ мє́ртвымъ.

6Po to bowiem i umarłym została zwiastowana Dobra Nowina, aby osądzeni zostali po ludzku w ciele, a żyli po Bożemu w Duchu.

6На се́ бо и҆ мє́ртвымъ бл҃говѣсти́сѧ, да сꙋ́дъ ᲂу҆́бѡ прїи́мꙋтъ по человѣ́кꙋ пло́тїю, поживꙋ́тъ же по бз҃ѣ дꙋ́хомъ.

7Zbliżył się bowiem kres wszystkich. Bądźcie więc rozsądni i trzeźwi w modlitwach.

7Всѣ̑мъ же кончи́на прибли́жисѧ. Оу҆цѣломꙋ́дритесѧ ᲂу҆̀бо и҆ трезви́тесѧ въ моли́твахъ.

8Przede wszystkim miejcie jedni ku drugim miłość żarliwą, bo miłość zakrywa mnóstwo grzechów.

8Пре́жде же всѣ́хъ дрꙋ́гъ ко дрꙋ́гꙋ любо́вь прилѣ́жнꙋ и҆мѣ́йте, занѐ любо́вь покрыва́етъ мно́жество грѣхѡ́въ.

9[Bądźcie też] wzajemnie dla siebie gościnni, bez narzekania.

9Страннолю́бцы дрꙋ́гъ ко дрꙋ́гꙋ, без̾ ропта́нїи.

10Służcie jedni drugim darem, jaki każdy otrzymał, jako dobrzy ekonomowie różnorodnej łaski Bożej.

10Кі́йждо ꙗ҆́коже прїѧ́тъ дарова́нїе, междꙋ̀ себє̀ си́мъ слꙋжа́ще, ꙗ҆́кѡ до́брїи строи́телїе разли́чныѧ блгⷣти бж҃їѧ.

11Jeśli ktoś przemawia, to niech to będzie jak Słowo Boże; jeśli ktoś służy, to niech to czyni z mocy, której udziela Bóg, aby we wszystkim otaczany był chwałą Bóg przez Jezusa Chrystusa, któremu [należna] jest chwała i moc na wieki wieków. Amen.

11А҆́ще кто̀ глаго́летъ, ꙗ҆́кѡ словеса̀ бж҃їѧ: а҆́ще кто̀ слꙋ́житъ, ꙗ҆́кѡ ѿ крѣ́пости, ю҆́же подае́тъ бг҃ъ: да ѡ҆ все́мъ сла́витсѧ бг҃ъ і҆и҃съ хрⷭ҇то́мъ, є҆мꙋ́же є҆́сть сла́ва и҆ держа́ва во вѣ́ки вѣкѡ́въ. А҆ми́нь.

Mk 12,28-37

28W owym czasie, podszedł do Jezusa jeden ze znawców Ksiąg, który przysłuchiwał się Jego dyskusji z saduceuszami. Widząc, że Jezus trafnie im odpowiedział, zapytał Go: – Jakie przykazanie jest najważniejsze?

28Во вре́мѧ ѻ҆́но, пристꙋ́пль ко і҆и҃сꙋ є҆ди́нъ ѿ кни̑жникъ, и҆ слы́шавъ саддꙋке́и стѧза́ющѧсѧ съ ни́мъ, и҆ ви́дѣвъ, ꙗ҆́кѡ до́брѣ ѿвѣща̀ и҆̀мъ, вопросѝ є҆го̀: ка́ѧ є҆́сть пе́рваѧ всѣ́хъ за́повѣдїй;

29Jezus odpowiedział, że najważniejszym z przykazań jest: Słuchaj, Izraelu! Pan, nasz Bóg, Panem jest jedynym.

29І҆и҃съ же ѿвѣща̀ є҆мꙋ̀: ꙗ҆́кѡ пе́рвѣйши всѣ́хъ за́повѣдїй: слы́ши, і҆и҃лю, гдⷭ҇ь бг҃ъ ва́шъ гдⷭ҇ь є҆ди́нъ є҆́сть:

30I będziesz miłował Pana, twego Boga, z całego serca twego, i z całej duszy twojej, i z całej myśli twojej, i ze wszystkich sił twoich. To jest pierwsze przykazanie.

30и҆ возлю́биши гдⷭ҇а бг҃а твоего̀ всѣ́мъ се́рдцемъ твои́мъ, и҆ все́ю дꙋше́ю твое́ю, и҆ всѣ́мъ ᲂу҆мо́мъ твои́мъ, и҆ все́ю крѣ́постїю твое́ю: сїѧ̀ є҆́сть пе́рваѧ за́повѣдь.

31A drugie, podobne do niego: Będziesz miłował bliźniego twego jak siebie samego. Nie ma przykazania ważniejszego od tych.

31И҆ втора́ѧ подо́бна є҆́й: возлю́биши бли́жнѧго своего̀ ꙗ҆́кѡ са́мъ себѐ. Бо́льшаѧ сею̀ и҆́на за́повѣдь нѣ́сть.

32Powiedział Mu znawca Ksiąg: – Dobrze, Nauczycielu, prawdziwie powiedziałeś: Jeden jest Bóg, poza Nim nie ma innego.

32И҆ речѐ є҆мꙋ̀ кни́жникъ: до́брѣ, ᲂу҆чт҃лю, вои́стиннꙋ ре́клъ є҆сѝ, ꙗ҆́кѡ є҆ди́нъ є҆́сть бг҃ъ, и҆ нѣ́сть и҆́нъ ра́звѣ є҆гѡ̀:

33A miłować Go z całego serca i z całej myśli, i z całej duszy, i ze wszystkich sił oraz miłować bliźniego jak siebie samego – o wiele ważniejsze jest niż wszystkie całopalenia i inne ofiary.

33и҆ є҆́же люби́ти є҆го̀ всѣ́мъ се́рдцемъ, и҆ всѣ́мъ ра́зꙋмомъ, и҆ все́ю дꙋше́ю, и҆ все́ю крѣ́постїю: и҆ є҆́же люби́ти бли́жнѧго ꙗ҆́кѡ себѐ, бо́лѣ є҆́сть всѣ́хъ всесожже́нїй и҆ же́ртвъ.

34Jezus widząc, że mądrze odpowiedział, rzekł mu: – Niedaleko jesteś od Królestwa Bożego. I nikt już więcej nie śmiał stawiać Mu pytań.

34І҆и҃съ же ви́дѣвъ, ꙗ҆́кѡ смы́сленнѡ ѿвѣща̀, речѐ є҆мꙋ̀: не дале́че є҆сѝ ѿ црⷭ҇твїѧ бж҃їѧ. И҆ никто́же смѣ́ѧше ктомꙋ̀ є҆го̀ вопроси́ти.

35Nauczając dalej w świątyni, Jezus mówił: – Jak mogą twierdzić znawcy Ksiąg, że Mesjasz jest synem Dawida?

35И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ гл҃аше, ᲂу҆чѧ̀ въ це́ркви: ка́кѡ глаго́лютъ кни́жницы, ꙗ҆́кѡ хрⷭ҇то́съ сн҃ъ є҆́сть дв҃довъ;

36Przecież sam Dawid powiedział w Duchu Świętym: Rzekł Pan Panu memu: Zasiądź po prawicy mojej, póki nie rzucę ci pod stopy nieprzyjaciół twoich.

36То́й бо дв҃дъ речѐ дх҃омъ ст҃ы́мъ: гл҃а гдⷭ҇ь гдⷭ҇еви моемꙋ̀: сѣдѝ ѡ҆деснꙋ́ю менє̀, до́ндеже положꙋ̀ врагѝ твоѧ̑ подно́жїе нога́ма твои́ма.

37Sam Dawid nazywa Go Panem, jakżeż więc może być Jego synem? Niezliczone tłumy słuchały Go z przyjemnością.

37Са́мъ ᲂу҆̀бо дв҃дъ глаго́летъ є҆го̀ гдⷭ҇а: и҆ ѿкꙋ́дꙋ сн҃ъ є҆мꙋ̀ є҆́сть; И҆ мно́гъ наро́дъ послꙋ́шаше є҆го̀ въ сла́дость.

świętemu J 10,9-16

9Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Ja jestem bramą, przeze Mnie jeśli ktoś wejdzie, zbawiony zostanie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.

9Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: зъ є҆́смь две́рь: мно́ю а҆́ще кто̀ вни́детъ, спасе́тсѧ, и҆ вни́детъ, и҆ и҆зы́детъ, и҆ па́жить ѡ҆брѧ́щетъ.

10Złodziej przychodzi tylko, aby ukraść, zabić i zatracić. Ja przyszedłem, aby życie mieli i mieli w obfitości.

10Та́ть не прихо́дитъ, ра́звѣ да ᲂу҆кра́детъ и҆ ᲂу҆бїе́тъ и҆ погꙋби́тъ: а҆́зъ прїидо́хъ, да живо́тъ и҆́мꙋтъ и҆ ли́шше и҆́мꙋтъ.

11Ja jestem dobrym pasterzem; dobry pasterz życie swoje oddaje za owce.

11А҆́зъ є҆́смь па́стырь до́брый: па́стырь до́брый дꙋ́шꙋ свою̀ полага́етъ за ѻ҆́вцы:

12Najemnik, który nie jest pasterzem, dla którego te owce nie są własne, widzi nadchodzącego wilka i porzuca owce, i ucieka, a wilk porywa je i rozprasza.

12а҆ нае́мникъ, и҆́же нѣ́сть па́стырь, є҆мꙋ́же не сꙋ́ть ѻ҆́вцы своѧ̑, ви́дитъ во́лка грѧдꙋ́ща и҆ ѡ҆ставлѧ́етъ ѻ҆́вцы и҆ бѣ́гаетъ, и҆ во́лкъ расхи́титъ и҆̀хъ и҆ распꙋ́дитъ ѻ҆́вцы:

13A najemnik ucieka, bo jest najemnikiem i nie troszczy się o owce.

13а҆ нае́мникъ бѣжи́тъ, ꙗ҆́кѡ нае́мникъ є҆́сть и҆ неради́тъ ѡ҆ ѻ҆вца́хъ.

14Ja jestem dobrym pasterzem i znam Moje, i Moje Mnie znają.

14А҆́зъ є҆́смь па́стырь до́брый: и҆ зна́ю моѧ̑, и҆ зна́ютъ мѧ̀ моѧ̑:

15Jak Ojciec Mnie zna, tak i Ja znam Ojca i duszę Moją oddaję za owce.

15ꙗ҆́коже зна́етъ мѧ̀ ѻ҆ц҃ъ, и҆ а҆́зъ зна́ю ѻ҆ц҃а̀: и҆ дꙋ́шꙋ мою̀ полага́ю за ѻ҆́вцы.

16A mam inne owce, które nie są z tej zagrody. I te trzeba Mi prowadzić, i głos Mój usłyszą, i nastanie jedno stado i jeden pasterz.

16И҆ и҆́ны ѻ҆́вцы и҆́мамъ, ꙗ҆̀же не сꙋ́ть ѿ двора̀ сегѡ̀, и҆ ты̑ѧ мѝ подоба́етъ привестѝ: и҆ гла́съ мо́й ᲂу҆слы́шатъ, и҆ бꙋ́детъ є҆ди́но ста́до (и҆) є҆ди́нъ па́стырь.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Święci najbliższego tygodnia

wszyscy →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →