Czytania liturgiczne na 24 listopada 2022

Na Liturgii

Dnia:
Ap. 1 Tes 5,1-8
1 Tes 5, 1

A o czasach i porach, bracia, nie potrzebujecie, aby wam pisano.

Бра́тїе, ѡ҆ лѣ́тѣхъ и҆ ѡ҆ временѣ́хъ не тре́бѣ є҆́сть ва́мъ писа́ти.

2

Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pana przyjdzie jak złodziej w nocy.

са́ми бо вы̀ и҆звѣ́стнѡ вѣ́сте, ꙗ҆́кѡ де́нь гдⷭ҇ень, ꙗ҆́коже та́ть въ нощѝ, та́кѡ прїи́детъ.

3

Bo gdy będą mówić: Pokój i bezpieczeństwo – wtedy przyjdzie na nich nagła zguba, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie ujdą.

Є҆гда́ бо рекꙋ́тъ: ми́ръ и҆ ᲂу҆твержде́нїе, тогда̀ внеза́пꙋ нападе́тъ на ни́хъ всегꙋби́тельство, ꙗ҆́коже болѣ́знь во чре́вѣ и҆мꙋ́щей, и҆ не и҆́мꙋтъ и҆збѣжа́ти.

4

Lecz wy, bracia, nie jesteście w ciemności, aby ten dzień zaskoczył was jak złodziej.

Вы́ же, бра́тїе, нѣ́сте во тьмѣ̀, да де́нь ва́съ ꙗ҆́коже та́ть пости́гнетъ:

5

Wy wszyscy jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności.

вси́ бо вы̀ сы́нове свѣ́та є҆стѐ: и҆ сы́нове днѐ: нѣ́смы но́щи, нижѐ тьмы̀.

6

Nie śpijmy więc jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi.

Тѣ́мже ᲂу҆̀бо да не спи́мъ, ꙗ҆́коже и҆ про́чїи, но да бо́дрствꙋимъ и҆ трезви́мсѧ.

7

Ci bowiem, którzy śpią, w nocy śpią, a ci, którzy się upijają, w nocy się upijają.

Спѧ́щїи бо, въ нощѝ спѧ́тъ, и҆ ᲂу҆пива́ющїисѧ въ нощѝ ᲂу҆пива́ютсѧ.

8

My zaś, którzy należymy do dnia, bądźmy trzeźwi, przywdziawszy pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia.

Мы́ же, сы́нове сꙋ́ще днѐ, да трезви́мсѧ, ѡ҆болкше́сѧ въ броню̀ вѣ́ры и҆ любвѐ и҆ шле́мъ ᲂу҆пова́нїѧ спⷭ҇нїѧ,

Ew. Łk 13,1-9
Łk 13, 1

W owym czasie, przyszli jacyś [ludzie] do Jezusa, opowiadając Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z ich ofiarami.

Во вре́мѧ ѻ҆́но, прїидо́ша нѣ́цыи ко і҆и҃сови повѣ́дающе є҆мꙋ̀ ѡ҆ галїле́ехъ, и҆́хже кро́вь пїла́тъ смѣсѝ съ же́ртвами и҆́хъ.

2

Odpowiadając Jezus rzekł im: – Sądzicie, że Galilejczycy ci byli bardziej grzeszni od wszystkich [innych] Galilejczyków, iż tak ucierpieli?

И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆̀мъ: мните́ ли, ꙗ҆́кѡ галїле́ане сі́и грѣ́шнѣйши па́че всѣ́хъ галїле́анъ бѧ́хꙋ, ꙗ҆́кѡ та́кѡ пострада́ша;

3

Nie, mówię wam; lecz jeśli się nie opamiętacie, wszyscy podobnie zginiecie.

Нѝ, гл҃ю ва́мъ: но а҆́ще не пока́етесѧ, всѝ та́кожде поги́бнете.

4

Albo tych osiemnastu, na których runęła wieża w Siloam i zabiła ich; sądzicie, że ci byli winni bardziej niż wszyscy ludzie mieszkający w Jeruzalem?

И҆лѝ ѻ҆́ни ѻ҆смьна́десѧте, на ни́хже падѐ сто́лпъ сїлѡа́мскїй и҆ побѝ и҆̀хъ, мните́ ли, ꙗ҆́кѡ ті́и до́лжнѣйши бѧ́хꙋ па́че всѣ́хъ живꙋ́щихъ во і҆ерⷭ҇ли́мѣ;

5

Nie, mówię wam; lecz jeśli się nie opamiętacie, wszyscy tak samo zginiecie.

Нѝ, гл҃ю ва́мъ: но а҆́ще не пока́етесѧ, всѝ та́кожде поги́бнете.

6

Opowiedział zaś tę przypowieść: – Miał ktoś zasadzonego w swojej winnicy figowca i przyszedł szukać na nim owocu, lecz nie znalazł.

Гл҃аше же сїю̀ при́тчꙋ: смоко́вницꙋ и҆мѧ́ше нѣ́кїй въ вїногра́дѣ свое́мъ всажденꙋ̀: и҆ прїи́де и҆щѧ̀ плода̀ на не́й, и҆ не ѡ҆брѣ́те:

7

Rzekł więc do winogrodnika: – Oto od trzech lat przychodzę szukać owocu na tym figowcu i nie znajduję. Zetnij [więc] go, po co bowiem na próżno ziemię zajmuje.

рече́ же къ вїнаре́ви: сѐ, тре́тїе лѣ́то, ѿне́лиже прихождꙋ̀ и҆щѧ̀ плода̀ на смоко́вницѣ се́й, и҆ не ѡ҆брѣта́ю: посѣцы̀ ю҆̀ (ᲂу҆̀бо), вскꙋ́ю и҆ зе́млю ᲂу҆пражнѧ́етъ;

8

On zaś odpowiadając mu, mówi mu: – Panie, zostaw go jeszcze na ten rok, póki nie okopię go i nie obrzucę nawozem.

Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ є҆мꙋ̀: го́споди, ѡ҆ста́ви ю҆̀ и҆ сѐ лѣ́то, до́ндеже ѡ҆копа́ю ѡ҆́крестъ є҆ѧ̀ и҆ ѡ҆сы́плю гно́емъ:

9

Może by wydał owoc w przyszłości, jeśli zaś nie, zetniesz go.

и҆ а҆́ще ᲂу҆́бѡ сотвори́тъ пло́дъ: а҆́ще ли же нѝ, во грѧдꙋ́щее посѣче́ши ю҆̀.