sob, 15(2) sie sobota, 15(2) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 17(4) styczeń 2023 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Jk 3,1-10

1Niech niewielu z was zostaje nauczycielami, moi bracia, gdyż wiecie, że czeka nas surowszy sąd.

1Бра́тїе, не мно́зи ᲂу҆чи́тели быва́йте, вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ бо́льшее ѡ҆сꙋжде́нїе прїи́мемъ:

2Wszyscy bowiem w wielu sprawach upadamy. Jeśli ktoś nie upada w mowie, jest człowiekiem doskonałym, który też może utrzymać na wodzy całe ciało.

2мно́гѡ бо согрѣша́емъ всѝ. А҆́ще кто̀ въ сло́вѣ не согрѣша́етъ, се́й соверше́нъ мꙋ́жъ, си́ленъ ѡ҆бꙋзда́ти и҆ всѐ тѣ́ло.

3Oto koniom wkładamy wędzidła do pysków, aby były nam posłuszne, i kierujemy całym ich ciałem.

3Се́ (бо и҆) ко́нємъ ᲂу҆зды̑ во ᲂу҆ста̀ влага́емъ, да повинꙋ́ютсѧ на́мъ, и҆ всѐ тѣ́ло и҆́хъ ѡ҆браща́емъ:

4Podobnie i statki, choć są tak wielkie i pędzone gwałtownymi wichrami, jednak za pomocą niewielkiego steru są kierowane tam, dokąd chce sternik.

4сѐ, и҆ корабли̑ вели́цы сꙋ́ще и҆ ѿ же́стокихъ вѣ́трѡвъ заточа́еми, ѡ҆браща́ютсѧ ма́лымъ корми́льцемъ, а҆́може стремле́нїе пра́вѧщагѡ хо́щетъ:

5Tak też język jest małym organem, lecz bardzo się przechwala. Jakże wielki las zapala mały ogień!

5та́кожде же и҆ ѧ҆зы́къ ма́лъ ᲂу҆́дъ є҆́сть, и҆ вельмѝ хва́литсѧ. Сѐ, ма́лъ ѻ҆́гнь, (и҆) ко́ль вели̑ки вє́щи сожига́етъ.

6Język też jest ogniem i światem nieprawości. Język jest tak ułożony wśród naszych członków, że kala całe ciało i zapala bieg życia, i jest zapalony przez ogień piekielny.

6И҆ ѧ҆зы́къ ѻ҆́гнь, лѣ́пота непра́вды: си́це и҆ ѧ҆зы́къ водворѧ́етсѧ во ᲂу҆́дѣхъ на́шихъ, сквернѧ̀ всѐ тѣ́ло, и҆ палѧ̀ ко́ло рожде́нїѧ на́шегѡ, и҆ ѡ҆палѧ́ѧсѧ ѿ гее́нны:

7Wszelki bowiem rodzaj dzikich zwierząt, ptaków, gadów i morskich stworzeń można ujarzmić i zostaje ujarzmiony przez człowieka.

7всѧ́ко бо є҆стество̀ ѕвѣре́й же и҆ пти́цъ, га̑дъ же и҆ ры́бъ, ᲂу҆кроща́етсѧ и҆ ᲂу҆кроти́тсѧ є҆стество́мъ человѣ́ческимъ,

8Natomiast nikt z ludzi nie może ujarzmić języka. Jest to nieokiełznane zło, pełne śmiercionośnego jadu.

8ѧ҆зы́ка же никто́же мо́жетъ ѿ человѣ̑къ ᲂу҆кроти́ти: не ᲂу҆держи́мо (бо) ѕло̀, и҆спо́лнь ꙗ҆́да смертоно́сна.

9Nim błogosławimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi stworzonych na podobieństwo Boga.

9Тѣ́мъ благословлѧ́емъ бг҃а и҆ ѻ҆ц҃а̀, и҆ тѣ́мъ клене́мъ человѣ́ки бы́вшыѧ по подо́бїю бж҃їю:

10Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie powinno, moi bracia.

10ѿ тѣ́хже ᲂу҆́стъ и҆схо́дитъ благослове́нїе и҆ клѧ́тва. Не подоба́етъ, бра́тїе моѧ̑ возлю́бленнаѧ, си̑мъ та́кѡ быва́ти.

apostołom Rz 8,8-14

8to ci, którzy są w ciele, Bogu podobać się nie mogą.

8Бра́тїе, сꙋ́щїи во пло́ти бг҃ꙋ ᲂу҆годи́ти не мо́гꙋтъ.

9Wy jednak nie jesteście w ciele, ale w duchu, o ile Duch Boży mieszka w was. A jeśli ktoś Ducha Chrystusowego nie ma, to ten nie należy do Niego.

9Вы́ же нѣ́сте во пло́ти, но въ дꙋ́сѣ, поне́же дх҃ъ бж҃їй живе́тъ въ ва́съ. А҆́ще же кто̀ дх҃а хрⷭ҇то́ва не и҆́мать, се́й нѣ́сть є҆гѡ́въ.

10A jeśli Chrystus w was, to wprawdzie ciało martwe przez grzech, ale duch żyje przez sprawiedliwość.

10А҆́ще же хрⷭ҇то́съ въ ва́съ, пло́ть ᲂу҆́бѡ мертва̀ грѣха̀ ра́ди, дꙋ́хъ же живе́тъ пра́вды ра́ди.

11Jeśli Duch Tego, który wskrzesił Jezusa z martwych, mieszka w was, to Ten ożywi i wasze śmiertelne ciała przez mieszkającego w was swego Ducha, który wskrzesił Chrystusa z martwych.

11А҆́ще ли же дх҃ъ воскр҃си́вшагѡ і҆и҃са ѿ ме́ртвыхъ живе́тъ въ ва́съ, воздви́гїй хрⷭ҇та̀ и҆з̾ ме́ртвыхъ ѡ҆животвори́тъ и҆ ме́ртвєннаѧ тѣлеса̀ ва́ша, живꙋ́щимъ дх҃омъ є҆гѡ̀ въ ва́съ.

12Bracia, nie jesteśmy więc dłużnikami ciała, aby żyć wedle ciała.

12Тѣ́мже ᲂу҆̀бо, бра́тїе, до́лжни є҆смы̀ не пло́ти, є҆́же по пло́ти жи́ти.

13Bo jeśli wedle ciała żyjecie, to macie umrzeć, a jeśli duchem postępki ciała uśmiercacie, to żyć będziecie.

13А҆́ще бо по пло́ти живе́те, и҆́мате ᲂу҆мре́ти, а҆́ще ли дꙋ́хомъ дѣѧ̑нїѧ плотска̑ѧ ᲂу҆мерщвлѧ́ете, жи́ви бꙋ́дете:

14Ci bowiem, którzy Duchowi Bożemu dają się prowadzić, ci są synami Bożymi.

14є҆ли́цы бо дх҃омъ бж҃їимъ во́дѧтсѧ, сі́и сꙋ́ть сн҃ове бж҃їи:

apostołom Łk 10,1-15

1W owym czasie, wyznaczył Pan innych siedemdziesięciu uczniów swoich, i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejsca, dokąd sam miał dotrzeć.

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, ꙗ҆вѝ гдⷭ҇ь и҆ и҆нѣ́хъ се́дмьдесѧтъ ᲂу҆чени̑къ свои́хъ, и҆ посла̀ и҆̀хъ по двѣма̀ пред̾ лице́мъ свои́мъ, во всѧ́къ гра́дъ и҆ мѣ́сто, а҆́може хотѧ́ше са́мъ и҆тѝ.

2Mówił do nich: – Żniwo wprawdzie wielkie, ale mało pracowników; proście więc Pana żniwa, żeby wysłał pracowników na żniwo swoje.

2гл҃аше же къ ни̑мъ: жа́тва ᲂу҆́бѡ мно́га, дѣ́лателей же ма́лѡ: моли́тесѧ ᲂу҆̀бо гдⷭ҇и́нꙋ жа́твѣ, да и҆зведе́тъ дѣ́латєли на жа́твꙋ свою̀.

3Idźcie! Oto posyłam was jak baranki między wilki.

3И҆ди́те: сѐ а҆́зъ посыла́ю вы̀ ꙗ҆́кѡ а҆́гнцы посредѣ̀ волкѡ́въ.

4Nie noście sakiewki ani torby, ani sandałów i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.

4Не носи́те влага́лища, ни пи́ры, ни сапѡ́гъ: и҆ никого́же на пꙋтѝ цѣлꙋ́йте.

5Do którego zaś domu byście weszli, mówcie najpierw: – Pokój domowi temu.

5Во́ньже а҆́ще до́мъ вни́дете, пе́рвѣе глаго́лите: ми́ръ до́мꙋ семꙋ̀:

6I jeśliby tam był syn pokoju, spocznie na nim pokój wasz; jeśli nie – wróci do was.

6и҆ а҆́ще ᲂу҆́бѡ бꙋ́детъ тꙋ̀ сы́нъ ми́ра, почі́етъ на не́мъ ми́ръ ва́шъ: а҆́ще ли же нѝ, къ ва́мъ возврати́тсѧ:

7Pozostańcie w tym samym domu, jedząc i pijąc to, co mają; wart jest bowiem pracownik swojej zapłaty. Nie przenoście się z domu do domu.

7въ то́мъ же домꙋ̀ пребыва́йте, ꙗ҆дꙋ́ще и҆ пїю́ще, ꙗ҆̀же сꙋ́ть ᲂу҆ ни́хъ: досто́инъ бо є҆́сть дѣ́латель мзды̀ своеѧ̀. Не преходи́те и҆з̾ до́мꙋ въ до́мъ.

8A gdybyście weszli do jakiegoś miasta i przyjęliby was, jedzcie to, co wam podadzą,

8И҆ во́ньже а҆́ще гра́дъ вхо́дите, и҆ прїе́млютъ вы̀, ꙗ҆ди́те предлага́ємаѧ ва́мъ:

9i uzdrawiajcie w nim chorych. Mówcie im: – Przybliżyło się do was Królestwo Boże.

9и҆ и҆сцѣли́те недꙋ̑жныѧ, и҆̀же сꙋ́ть въ не́мъ, и҆ глаго́лите и҆̀мъ: прибли́жисѧ на вы̀ црⷭ҇твїе бж҃їе.

10A gdybyście weszli do jakiegoś miasta i nie przyjęliby was, wychodząc na jego ulice, mówcie:

10И҆ во́ньже а҆́ще гра́дъ вхо́дите, и҆ не прїе́млютъ ва́съ, и҆зше́дше на распꙋ̑тїѧ є҆гѡ̀, рцы́те:

11– Pył z waszego miasta, który osiadł [na naszych stopach], strzepujemy wam, jednakże to wiedzcie, że przybliżyło się do was Królestwo Boże.

11и҆ пра́хъ, прилѣ́пшїй на́мъ ѿ гра́да ва́шегѡ, ѿтрѧса́емъ ва́мъ. Ѻ҆ба́че сїѐ вѣ́дите, ꙗ҆́кѡ прибли́жисѧ на вы̀ црⷭ҇твїе бж҃їе:

12Powiadam wam: – W ów dzień znośniej będzie Sodomie niż miastu owemu.

12гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ содо́млѧнѡмъ въ де́нь то́й ѿра́днѣе бꙋ́детъ, не́же гра́дꙋ томꙋ̀.

13Biada ci, Korozain! Biada ci, Betsaido! Gdyby bowiem w Tyrze i Sydonie wydarzyły się tak potężne dzieła, które wydarzyły się wśród was, dawno by, siedząc w worze i popiele, nawróciły się.

13Го́ре тебѣ̀, хоразі́не, го́ре тебѣ̀, виѳсаі́до: ꙗ҆́кѡ а҆́ще въ тѵ́рѣ и҆ сїдѡ́нѣ бы́ша си̑лы бы́ли бы́вшыѧ въ ва́ю, дре́вле ᲂу҆́бѡ во вре́тищи и҆ пе́пелѣ сѣдѧ́ще пока́ѧлисѧ бы́ша:

14Dlatego też znośniej będzie Tyrowi i Sydonowi na sądzie niżeli wam.

14ѻ҆ба́че тѵ́рꙋ и҆ сїдѡ́нꙋ ѿра́днѣе бꙋ́детъ на сꙋдѣ̀, не́же ва́ма.

15I ty, Kafarnaum, do nieba podniesione, do hadesu będziesz strącone!

15И҆ ты̀, капернаꙋ́ме, и҆́же до небе́съ вознесы́йсѧ, до а҆́да низведе́шисѧ.

Mk 12,18-27

18W owym czasie, przychodzą do Jezusa saduceusze – ci, co twierdzą, że nie ma zmartwychwstania – i zadali Mu pytanie:

18Во вре́мѧ ѻ҆́но, прїидо́ша саддꙋке́є ко і҆и҃сꙋ, и҆̀же глаго́лютъ воскресе́нїю не бы́ти, и҆ вопроси́ша є҆го̀, глаго́люще:

19– Nauczycielu, Mojżesz napisał nam, że jeśli ktoś umrze i pozostawi żonę, a nie zostawi potomstwa, niech jego brat poślubi żonę i da życie potomstwu brata swego.

19ᲂу҆чт҃лю, мѡѷсе́й написа̀ на́мъ, ꙗ҆́кѡ а҆́ще комꙋ̀ бра́тъ ᲂу҆́мретъ и҆ ѡ҆ста́витъ женꙋ̀, а҆ ча̑дъ не ѡ҆ста́витъ: да по́йметъ бра́тъ є҆гѡ̀ женꙋ̀ є҆гѡ̀ и҆ воскреси́тъ сѣ́мѧ бра́тꙋ своемꙋ̀.

20Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i umarł, nie zostawiwszy potomstwa.

20Се́дмь бра́тїй бѣ̀: и҆ пе́рвый поѧ́тъ женꙋ̀ и҆ ᲂу҆мира́ѧ не ѡ҆ста́ви сѣ́мене:

21Drugi ją pojął i umarł, nie zostawiwszy potomstwa. Tak samo trzeci.

21и҆ вторы́й поѧ́тъ ю҆̀ и҆ ᲂу҆́мре, и҆ ни то́й ѡ҆ста́ви сѣ́мене: и҆ тре́тїй та́кожде:

22Siedmiu ją pojęło i nie zostawiło potomstwa. Jako ostatnia umarła i żona.

22и҆ поѧ́ша ю҆̀ се́дмь и҆ не ѡ҆ста́виша сѣ́мене: послѣди́ же всѣ́хъ ᲂу҆́мре и҆ жена̀.

23Podczas zmartwychwstania, gdy zmartwychwstaną, którego z nich będzie żoną? Przecież była żoną siedmiu.

23Въ воскрⷭ҇нїе ᲂу҆̀бо, є҆гда̀ воскре́снꙋтъ, кото́ромꙋ и҆́хъ бꙋ́детъ жена̀: се́дмь бо и҆мѣ́ша ю҆̀ женꙋ̀.

24Odparł im Jezus: – Czyż nie dlatego błądzicie, że nie znacie Pism, ani mocy Boga?

24И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆̀мъ: не сегѡ́ ли ра́ди прельща́етесѧ, не вѣ́дꙋще писа́нїѧ, ни си́лы бж҃їѧ;

25Gdy bowiem powstaną z martwych, nie żenią się ani za mąż wychodzą, ale są jak aniołowie w niebiosach.

25є҆гда́ бо и҆з̾ ме́ртвыхъ воскре́снꙋтъ, ни же́нѧтсѧ, ни посѧга́ютъ, но сꙋ́ть ꙗ҆́кѡ а҆́гг҃ли на нб҃сѣ́хъ:

26Co zaś do zmartwychwstania umarłych, czyż nie czytacie w Księdze Mojżesza, co Bóg mu powiedział tam, gdzie mowa o krzaku ognistym: Jam Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba.

26ѡ҆ ме́ртвыхъ же, ꙗ҆́кѡ востаю́тъ, нѣ́сте ли члѝ въ кни́гахъ мѡѷсе́овыхъ, при кꙋпинѣ̀ ꙗ҆́кѡ речѐ є҆мꙋ̀ бг҃ъ, гл҃ѧ: а҆́зъ бг҃ъ а҆враа́мовъ и҆ бг҃ъ і҆саа́ковъ и҆ бг҃ъ і҆а́кѡвль;

27Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale Bogiem żywych! Wy, więc, bardzo błądzicie!

27нѣ́сть бг҃ъ ме́ртвыхъ, но бг҃ъ живы́хъ: вы̀ ᲂу҆̀бо мно́гѡ прельща́етесѧ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →