sob, 15(2) sie sobota, 15(2) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 21(8) marzec 2023 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Iz 25,1-9

1PANIE, ty jesteś moim Bogiem; będę cię wywyższać i wysławiać twoje imię, bo uczyniłeś cudowne rzeczy; twoje postanowienia, z dawna powzięte, są wiernością i prawdą.

1Гдⷭ҇и бж҃е мо́й, просла́влю тѧ̀, воспою̀ и҆́мѧ твоѐ, ꙗ҆́кѡ сотвори́лъ є҆сѝ чꙋ̑днаѧ дѣла̀, совѣ́тъ дре́внїй и҆́стинный: да бꙋ́детъ, гдⷭ҇и.

2Bo obróciłeś miasto w rumowisko, miasto obronne w ruiny. Pałac cudzoziemców przestał być miastem, nigdy nie będzie odbudowany.

2Ꙗ҆́кѡ положи́лъ є҆сѝ гра́ды въ пе́рсть, гра́ды твє́рдыѧ, є҆́же па́сти ѡ҆снова́нїємъ и҆́хъ, нечести́выхъ гра́дъ да не сози́ждетсѧ во вѣ́къ.

3Dlatego będzie cię wielbić lud mocny; miasto okrutnych narodów będzie się ciebie bać.

3Сегѡ̀ ра́ди благословѧ́тъ тѧ̀ лю́дїе ни́щїи, и҆ гра́ди человѣ́кѡвъ ѡ҆би́димыхъ возблагословѧ́тъ тѧ̀.

4Ty bowiem jesteś twierdzą dla ubogiego, twierdzą dla nędzarza w jego ucisku, ucieczką przed powodzią, zasłoną przed upałem, gdy wściekłość okrutników jest jak powódź bijąca w ścianę.

4Бы́лъ бо є҆сѝ всѧ́комꙋ гра́дꙋ смире́нномꙋ помо́щникъ, и҆ и҆знемога́ющымъ за ѡ҆скꙋдѣ́нїе покро́въ, ѿ человѣ̑къ ѕлы́хъ и҆зба́виши и҆̀хъ: покро́въ жа́ждꙋщихъ, и҆ дꙋ́хъ человѣ́кѡвъ ѡ҆би́димыхъ.

5Wrzawę cudzoziemców stłumisz jak upał na wysuszonej ziemi, jak upał – cieniem obłoku. Okrucieństwo okrutników będzie poniżone.

5А҆́ки человѣ́цы малодꙋ́шнїи жа́ждꙋщїи въ сїѡ́нѣ, ꙗ҆́кѡ и҆зба́виши и҆̀хъ ѿ человѣ̑къ нечести́выхъ, и҆̀мже на́съ пре́далъ є҆сѝ.

6Na tej górze PAN zastępów wyprawi wszystkim ludom ucztę z tłustych potraw, ucztę z wystałego wina, z tłustych potraw ze szpikiem, z wina wystałego i czystego.

6И҆ сотвори́тъ гдⷭ҇ь саваѡ́ѳъ всѣ̑мъ ꙗ҆зы́кѡмъ: на горѣ̀ се́й и҆спїю́тъ ра́дость, и҆спїю́тъ вїно̀,

7I zniszczy na tej górze zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludźmi i przykrycie rozciągnięte nad wszystkimi narodami.

7пома́жꙋтсѧ мѵ́ромъ на горѣ̀ се́й: преда́ждь сїѧ̑ всѧ̑ ꙗ҆зы́кѡмъ: то́й бо совѣ́тъ на всѧ̑ ꙗ҆зы́ки.

8Połknie śmierć w zwycięstwie, a Pan BÓG otrze łzy z każdego oblicza i zdejmie z całej ziemi hańbę swego ludu, bo tak PAN powiedział.

8Пожрѐ сме́рть {Є҆вр.: поже́рта бꙋ́детъ сме́рть} возмо́гши, и҆ па́ки ѿѧ́тъ гдⷭ҇ь бг҃ъ всѧ́кꙋю сле́зꙋ ѿ всѧ́кагѡ лица̀: поноше́нїе люді́й ѿѧ́тъ ѿ всеѧ̀ землѝ, ᲂу҆ста́ бо гдⷭ҇нѧ гл҃аша (сїѧ̑).

9I w tym dniu będzie się mówić: Oto nasz Bóg, jego oczekiwaliśmy i on nas wybawi. To jest PAN, jego oczekiwaliśmy; będziemy się weselić i radować z jego zbawienia.

9И҆ рекꙋ́тъ въ де́нь ѻ҆́ный: сѐ, бг҃ъ на́шъ, на́ньже ᲂу҆пова́хомъ, и҆ сп҃се́тъ на́съ: се́й гдⷭ҇ь, потерпѣ́хомъ є҆го̀, и҆ возра́довахомсѧ и҆ возвесели́хомсѧ ѡ҆ спⷭ҇нїи на́шемъ.

Łk 21,12-19

12Rzecze Pan swoim uczniom: Wystrzegajcie się ludzi, podniosą na was ręce swoje i będą was prześladować, wydając do synagog i więzień, wodząc przed królów i namiestników ze względu na imię Moje.

12Речѐ гдⷭ҇ь свои́мъ ᲂу҆ченикѡ́мъ: внемли́те ѿ человѣ̑къ возложа́тъ на вы̀ рꙋ́ки своѧ̀, и҆ и҆жденꙋ́тъ, предаю́ще на сѡ́нмища и҆ темни́цы, ведо́мы къ царє́мъ и҆ влады́камъ, и҆́мене моегѡ̀ ра́ди.

13Posłuży to wam do składania świadectwa.

13прилꙋчи́тсѧ же ва́мъ во свидѣ́тельство.

14Weźcie więc to sobie do serc, by nie troszczyć się zawczasu o to, jak się bronić,

14Положи́те ᲂу҆̀бо на сердца́хъ ва́шихъ, не пре́жде поꙋча́тисѧ ѿвѣщава́ти:

15Ja bowiem dam wam moc słowa i mądrość, której nie będą mogli się przeciwstawić ani zaprzeczyć wszyscy wasi przeciwnicy.

15а҆́зъ бо да́мъ ва́мъ ᲂу҆ста̀ и҆ премⷣрость, є҆́йже не возмо́гꙋтъ проти́витисѧ и҆лѝ ѿвѣща́ти всѝ противлѧ́ющїисѧ ва́мъ.

16Będziecie wydawani nawet przez rodziców i braci, i krewnych, i przyjaciół, i uśmiercą niektórych z was.

16Пре́дани же бꙋ́дете и҆ роди́тєли и҆ бра́тїею и҆ ро́домъ и҆ дрꙋ̑ги, и҆ ᲂу҆мертвѧ́тъ ѿ ва́съ:

17I będziecie znienawidzeni przez wszystkich dla imienia Mego.

17и҆ бꙋ́дете ненави́дими ѿ всѣ́хъ и҆́мене моегѡ̀ ра́ди:

18A włos z głowy waszej nie zginie.

18и҆ вла́съ главы̀ ва́шеѧ не поги́бнетъ:

19Wytrwałością waszą zyskacie dusze wasze.

19въ терпѣ́нїи ва́шемъ стѧжи́те дꙋ́шы ва́шѧ.

męczennikom Hbr 12,1-10

1Przeto i my, mając taki otaczający nas obłok świadków, odrzucając cały ciężar i zwodzący nas łatwo grzech, wytrwale biegnijmy w zmaganiach, które są przed nami.

1Бра́тїе, толи́къ и҆мꙋ́ще ѡ҆блежа́щь на́съ ѡ҆́блакъ свидѣ́телей, го́рдость всѧ́кꙋ {бре́мѧ всѧ́ко} ѿло́жше и҆ ᲂу҆до́бь ѡ҆бстоѧ́тельный грѣ́хъ, терпѣ́нїемъ да тече́мъ на предлежа́щїй на́мъ по́двигъ,

2Patrząc na Tego, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala, Jezusa, który zamiast trwać przy należnej Mu radości, przecierpiał krzyż, za nic poczytując hańbę, i zasiadł po prawicy Tronu Bożego.

2взира́юще на нача́льника вѣ́ры и҆ соверши́телѧ і҆и҃са, и҆́же вмѣ́стѡ предлежа́щїѧ є҆мꙋ̀ ра́дости претерпѣ̀ крⷭ҇тъ, ѡ҆ срамотѣ̀ неради́въ, ѡ҆деснꙋ́ю же прⷭ҇то́ла бж҃їѧ сѣ́де.

3Pomyślcie więc o Tym, który wycierpiał taki sprzeciw od grzeszników, aby zmęczenie nie osłabiło dusz waszych.

3Помы́слите ᲂу҆̀бо таково́е пострада́вшаго ѿ грѣ̑шникъ на себѐ прекосло́вїе, да не стꙋжа́ете, дꙋша́ми свои́ми ѡ҆слаблѧ́еми.

4Wy jeszcze nie stawialiście oporu aż do krwi, walcząc przeciwko grzechowi,

4Не ᲂу҆̀ до кро́ве ста́сте, проти́вꙋ грѣха̀ подвиза́ющесѧ,

5i zapomnieliście o zachęcie, która jest skierowana do was jako synów: Synu mój, nie lekceważ karcenia Pana ani nie słabnij, gdy jesteś przez niego zawstydzany.

5и҆ забы́сте ᲂу҆тѣше́нїе, є҆́же ва́мъ ꙗ҆́кѡ сынѡ́мъ глаго́летъ: сы́не мо́й, не пренемога́й наказа́нїемъ гдⷭ҇нимъ, нижѐ ѡ҆слабѣ́й, ѿ негѡ̀ ѡ҆блича́емь.

6Kogo bowiem Pan miłuje, tego karci i chłoszcze każdego syna, którego przyjmuje.

6Є҆го́же бо лю́битъ гдⷭ҇ь, наказꙋ́етъ: бїе́тъ же всѧ́каго сы́на, є҆го́же прїе́млетъ.

7Jeśli doświadczacie karcenia, to jak z synami Bóg się z wami obchodzi. Cóż to bowiem za syn, którego ojciec nie karci?

7А҆́ще наказа́нїе терпитѐ, ꙗ҆́коже сыновѡ́мъ ѡ҆брѣта́етсѧ ва́мъ бг҃ъ. Кото́рый бо є҆́сть сы́нъ, є҆гѡ́же не наказꙋ́етъ ѻ҆те́цъ;

8A jeśli jesteście bez karcenia, któremu poddani są wszyscy, to dziećmi nieprawymi, a nie synami jesteście.

8А҆́ще же без̾ наказа́нїѧ є҆стѐ, є҆мꙋ́же прича̑стницы бы́ша всѝ, ᲂу҆̀бо прелюбодѣ̑йчищи є҆стѐ, а҆ не сы́нове.

9A skoro już cieleśni ojcowie karcili nas, a szanowaliśmy ich, to o wiele bardziej podporządkujmy się Ojcu duchów i żyć będziemy.

9Къ си̑мъ, пло́ти на́шей ѻ҆тцы̀ и҆мѣ́хомъ наказа́тєли, и҆ срамлѧ́хомсѧ: не мно́гѡ ли па́че повине́мсѧ ѻ҆ц҃ꙋ̀ дꙋховѡ́мъ, и҆ жи́ви бꙋ́демъ;

10Ci bowiem przez krótkie dni, według swego uznania, karcili nas, a On dla pożytku, żebyśmy uczestniczyli w Jego świętości.

10Ѻ҆ни́ бо въ ма́ло дні́й, ꙗ҆́коже го́дѣ и҆̀мъ бѣ̀, нака́зовахꙋ на́съ: а҆ се́й на по́льзꙋ, да причасти́мсѧ ст҃ы́ни є҆гѡ̀.

męczennikom Mt 20,1-16

1Rzecze Pan taką przypowieść: podobne jest Królestwo Niebios do człowieka, gospodarza, który wyszedł o świcie, aby wynająć pracowników do swojej winnicy.

1Речѐ гдⷭ҇ь при́тчꙋ сїю̀: ᲂу҆подо́бисѧ црⷭ҇твїе нбⷭ҇ное человѣ́кꙋ домови́тꙋ, и҆́же и҆зы́де кꙋ́пнѡ {ѕѣлѡ̀} ᲂу҆́трѡ наѧ́ти дѣ́латєли въ вїногра́дъ сво́й,

2Umówiwszy się z pracownikami na denara za dzień, posłał ich do swojej winnicy.

2и҆ совѣща́въ съ дѣ́латєли по пѣ́нѧзю на де́нь, посла̀ и҆̀хъ въ вїногра́дъ сво́й.

3I wyszedłszy około trzeciej godziny, zobaczył innych stojących na rynku bezczynnie.

3И҆ и҆зше́дъ въ тре́тїй ча́съ, ви́дѣ и҆́ны стоѧ́щѧ на то́ржищи пра̑здны,

4I do tych rzekł: – Idźcie i wy do winnicy, a co będzie sprawiedliwe, dam wam.

4и҆ тѣ̑мъ речѐ: и҆ди́те и҆ вы̀ въ вїногра́дъ мо́й, и҆ є҆́же бꙋ́детъ пра́вда, да́мъ ва́мъ. Ѻ҆ни́ же и҆до́ша.

5Oni więc odeszli. Wyszedłszy znowu około szóstej i dziewiątej godziny, uczynił tak samo.

5Па́ки же и҆зше́дъ въ шесты́й и҆ девѧ́тый ча́съ, сотворѝ та́коже.

6Wyszedłszy zaś około jedenastej, znalazł innych stojących i mówi im: – Dlaczego stoicie tu cały dzień bezczynnie?

6Во є҆диныйжена́десѧть ча́съ и҆зше́дъ, ѡ҆брѣ́те дрꙋгі̑ѧ стоѧ́щѧ пра̑здны и҆ глаго́ла и҆̀мъ: что̀ здѣ̀ стоитѐ ве́сь де́нь пра́здни;

7Mówią Mu: – Bo nikt nas nie wynajął. Mówi im: – Idźcie i wy do winnicy [Mojej], a co będzie sprawiedliwe, otrzymacie.

7Глаго́лаша є҆мꙋ̀: ꙗ҆́кѡ никто́же на́съ наѧ́тъ. Глаго́ла и҆̀мъ: и҆ди́те и҆ вы̀ въ вїногра́дъ (мо́й), и҆ є҆́же бꙋ́детъ пра́ведно, прїи́мете.

8Gdy nastał wieczór, mówi pan winnicy do swego zarządcy: – Przywołaj pracowników i daj im zapłatę, począwszy od ostatnich aż do pierwszych.

8Ве́черꙋ же бы́вшꙋ, глаго́ла господи́нъ вїногра́да къ приста́вникꙋ своемꙋ̀: призовѝ дѣ́латєли и҆ да́ждь и҆̀мъ мздꙋ̀, наче́нъ ѿ послѣ́днихъ до пе́рвыхъ.

9I ci, co przyszli około godziny jedenastej, otrzymali po denarze.

9И҆ прише́дше и҆̀же во є҆диныйна́десѧть ча́съ, прїѧ́ша по пѣ́нѧзю.

10A kiedy przyszli ci pierwsi, sądzili, że więcej otrzymają, ale i oni otrzymali po denarze.

10Прише́дше же пе́рвїи мнѧ́хꙋ, ꙗ҆́кѡ вѧ́щше прїи́мꙋтъ: и҆ прїѧ́ша и҆ ті́и по пѣ́нѧзю:

11Otrzymawszy zaś, narzekali na gospodarza,

11прїе́мше же ропта́хꙋ на господи́на,

12mówiąc: – Ci ostatni jedną godzinę pracowali i uczyniłeś ich równymi nam, którzyśmy ponieśli ciężar dnia i żar.

12глаго́люще, ꙗ҆́кѡ сі́и послѣ́днїи є҆ди́нъ ча́съ сотвори́ша, и҆ ра́вныхъ на́мъ сотвори́лъ и҆̀хъ є҆сѝ, поне́сшымъ тѧготꙋ̀ днѐ и҆ ва́ръ.

13On zaś odpowiadając jednemu z nich, rzekł: – Przyjacielu, nie krzywdzę cię. Czyż nie umówiłeś się ze mną na denara?

13Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ є҆ди́номꙋ и҆́хъ: дрꙋ́же, не ѡ҆би́жꙋ тебѐ: не по пѣ́нѧзю ли совѣща́лъ є҆сѝ со мно́ю;

14Bierz, co twoje, i idź. Chcę zaś temu ostatniemu dać, co i tobie.

14возмѝ твоѐ и҆ и҆дѝ: хощꙋ́ же и҆ семꙋ̀ послѣ́днемꙋ да́ти, ꙗ҆́коже и҆ тебѣ̀:

15Czyż nie godzi mi się czynić, co chcę, z tym, co moje? Czy patrzysz złym okiem na to, że ja jestem dobry?

15и҆лѝ нѣ́сть мѝ лѣ́ть сотвори́ти, є҆́же хощꙋ̀, во свои́хъ мѝ; а҆́ще ѻ҆́ко твоѐ лꙋка́во є҆́сть, ꙗ҆́кѡ а҆́зъ бла́гъ є҆́смь;

16Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi. Wielu bowiem jest powołanych, lecz mało wybranych.

16Та́кѡ бꙋ́дꙋтъ послѣ́днїи пе́рви, и҆ пе́рвїи послѣ́дни: мно́зи бо сꙋ́ть зва́ни, ма́лѡ же и҆збра́нныхъ.

Rdz 9,8-17; Prz 12,8-22

8Potem Bóg powiedział do Noego i do jego synów z nim:

8И҆ речѐ бг҃ъ нѡ́еви и҆ сынѡ́мъ є҆гѡ̀ съ ни́мъ, гл҃ѧ:

9A ja, oto ja ustanawiam moje przymierze z wami i z waszym potomstwem po was;

9сѐ, а҆́зъ поставлѧ́ю завѣ́тъ мо́й ва́мъ и҆ сѣ́мени ва́шемꙋ по ва́съ,

10I z wszelką żywą istotą, która jest z wami, z ptactwem, bydłem oraz z wszelkim zwierzęciem ziemi, które jest z wami, od wszystkich, które wyszły z arki, aż do każdego zwierzęcia ziemi.

10и҆ всѧ́кой дꙋшѝ живꙋ́щей съ ва́ми ѿ пти́цъ и҆ ѿ скѡ́тъ и҆ всѣ̑мъ ѕвѣрє́мъ зємны́мъ, є҆ли̑ка съ ва́ми (сꙋ́ть) ѿ всѣ́хъ и҆зше́дшихъ и҆з̾ ковче́га:

11Ustanowię moje przymierze z wami. Nie będzie już więcej zgładzone wszelkie ciało wodami potopu ani nie będzie już więcej potopu, który miałby zniszczyć ziemię.

11и҆ поста́влю завѣ́тъ мо́й съ ва́ми: и҆ не ᲂу҆́мретъ всѧ́ка пло́ть ктомꙋ̀ ѿ воды̀ пото́пныѧ, и҆ ктомꙋ̀ не бꙋ́детъ пото́пъ водны́й, є҆́же и҆стли́ти всю̀ зе́млю.

12I Bóg powiedział: To jest znak przymierza, które ja ustanawiam między mną a wami i między wszelką żywą istotą, która jest z wami, na wieczne pokolenia.

12И҆ речѐ гдⷭ҇ь бг҃ъ нѡ́еви: сїѐ зна́менїе завѣ́та, є҆́же а҆́зъ даю̀ междꙋ̀ мно́ю и҆ ва́ми, и҆ междꙋ̀ всѧ́кою дꙋше́ю живо́ю, ꙗ҆́же є҆́сть съ ва́ми, въ ро́ды вѣ̑чныѧ:

13Kładę na obłoku mój łuk, który będzie na znak przymierza między mną a ziemią.

13дꙋгꙋ̀ мою̀ полага́ю во ѡ҆́блацѣ, и҆ бꙋ́детъ въ зна́менїе завѣ́та (вѣ́чнагѡ) междꙋ̀ мно́ю и҆ земле́ю.

14I stanie się, gdy wzbudzę obłok nad ziemią, że ukaże się łuk na obłoku;

14И҆ бꙋ́детъ є҆гда̀ наведꙋ̀ ѡ҆́блаки на зе́млю, ꙗ҆ви́тсѧ дꙋга̀ моѧ̀ во ѡ҆́блацѣ:

15I wspomnę na moje przymierze, które jest między mną a wami oraz wszelką żywą istotą cielesną. Nie będzie już więcej wód potopu, który miałby zniszczyć wszelkie ciało.

15и҆ помѧнꙋ̀ завѣ́тъ мо́й, и҆́же є҆́сть междꙋ̀ мно́ю и҆ ва́ми, и҆ междꙋ̀ всѧ́кою дꙋше́ю живꙋ́щею во всѧ́кой пло́ти, и҆ не бꙋ́детъ ктомꙋ̀ вода̀ въ пото́пъ, ꙗ҆́кѡ потреби́ти всѧ́кꙋ пло́ть.

16Będzie więc ten łuk na obłoku i spojrzę na niego, aby przypomnieć sobie wieczne przymierze między Bogiem a wszelką żywą istotą cielesną, która jest na ziemi.

16И҆ бꙋ́детъ дꙋга̀ моѧ̀ во ѡ҆́блацѣ: и҆ ᲂу҆зрю̀ ю҆̀, є҆́же помѧнꙋ́ти завѣ́тъ вѣ́чный междꙋ̀ мно́ю и҆ земле́ю, и҆ междꙋ̀ всѧ́кою дꙋше́ю живꙋ́щею во всѧ́кой пло́ти, ꙗ҆́же є҆́сть на землѝ.

17I Bóg powiedział do Noego: To jest znak przymierza, które ustanowiłem między mną a wszelkim ciałem, które jest na ziemi.

17И҆ речѐ бг҃ъ нѡ́еви: сїѐ зна́менїе завѣ́та, є҆го́же положи́хъ междꙋ̀ мно́ю и҆ междꙋ̀ всѧ́кою пло́тїю, ꙗ҆́же є҆́сть на землѝ.

8Człowiek będzie chwalony za jego mądrość, a kto jest przewrotnego serca, zostanie wzgardzony.

8Оу҆ста̀ разꙋ́мнагѡ хвали̑ма быва́ютъ ѿ мꙋ́жа: слабосе́рдъ же порꙋга́емь быва́етъ.

9Lepszy jest człowiek wzgardzony, który ma sługę, niż ten, kto się chwali, a któremu brak chleba.

9Лꙋ́чше мꙋ́жъ въ безче́стїи рабо́таѧй себѣ̀, не́жели че́сть себѣ̀ ѡ҆бложи́въ и҆ лиша́ѧйсѧ хлѣ́ба.

10Sprawiedliwy dba o życie swego bydła, a serce niegodziwych jest okrutne.

10Првⷣникъ ми́лꙋетъ дꙋ́шы скотѡ́въ свои́хъ: ᲂу҆трѡ́бы же нечести́выхъ неми́лѡстивны.

11Kto uprawia swoją ziemię, nasyci się chlebem, a kto naśladuje próżnujących, jest nierozumny.

11Дѣ́лаѧй свою̀ зе́млю и҆спо́лнитсѧ хлѣ́бѡвъ: гонѧ́щїи же сꙋ́єтнаѧ лише́ни ра́зꙋма. И҆́же є҆́сть сла́достенъ въ ві́ннѣмъ пребыва́нїи, во свои́хъ тверды́нехъ ѡ҆ста́витъ безче́стїе.

12Niegodziwy pragnie sieci złych, a korzeń sprawiedliwych wydaje owoc.

12Жела̑нїѧ нечести́выхъ ѕла̑: коре́нїе же бл҃гочести́выхъ въ тве́рдостехъ.

13Zły zostaje usidlony przez grzech swoich warg, a sprawiedliwy wyjdzie z ucisku.

13За грѣ́хъ ᲂу҆сте́нъ впа́даетъ въ сѣ̑ти грѣ́шникъ: и҆збѣга́етъ же ѿ ни́хъ првⷣникъ. Сматрѧ́ѧй кро́ткѡ поми́лованъ бꙋ́детъ, а҆ срѣта́ѧй во вратѣ́хъ ѡ҆скорби́тъ дꙋ́шы.

14Człowiek nasyci się dobrem z owocu swoich ust, a za dzieła swoich rąk otrzyma zapłatę.

14Ѿ плодѡ́въ ᲂу҆́стъ дꙋша̀ мꙋ́жа напо́лнитсѧ бл҃ги́хъ, воздаѧ́нїе же ᲂу҆сте́нъ є҆гѡ̀ возда́стсѧ є҆мꙋ̀.

15Droga głupiego wydaje się słuszna w jego oczach, ale kto słucha rady, jest mądry.

15Пꙋтїѐ безꙋ́мныхъ пра́ви пред̾ ни́ми: послꙋ́шаетъ совѣ́тѡвъ мꙋ́дрый.

16Gniew głupiego objawia się od razu, a roztropny skrywa hańbę.

16Безꙋ́мный а҆́бїе и҆сповѣ́сть гнѣ́въ сво́й: кры́етъ же своѐ безче́стїе хи́трый.

17Kto mówi prawdę, wyraża sprawiedliwość, ale fałszywy świadek – oszustwo.

17Ꙗ҆вле́ннꙋю вѣ́рꙋ возвѣща́етъ првⷣный: свидѣ́тель же непра́ведныхъ льсти́въ.

18Znajdzie się taki, którego słowa są jak miecz przeszywający, lecz język mądrych jest lekarstwem.

18Сꙋ́ть, и҆̀же глаго́люще ᲂу҆ѧзвлѧ́ютъ а҆́ки мечи̑: ѧ҆зы́цы же премꙋ́дрыхъ и҆сцѣлѧ́ютъ.

19Prawdomówne wargi będą trwać na wieki, ale język kłamliwy trwa króciutko.

19Оу҆стнѣ̀ и҆́стинны и҆справлѧ́ютъ свидѣ́тельство: свидѣ́тель же ско́ръ ѧ҆зы́къ и҆́мать непра́веденъ.

20Podstęp jest w sercu tych, którzy knują zło, lecz u doradzających pokój jest radość.

20Ле́сть въ се́рдцы кꙋю́щагѡ ѕла̑ѧ: хотѧ́щїи же ми́ра возвеселѧ́тсѧ.

21Sprawiedliwego nie spotka żadne zło, ale niegodziwi będą pełni nieszczęścia.

21Ничто́же непра́ведное ᲂу҆го́дно є҆́сть првⷣномꙋ: нечести́вїи же и҆спо́лнѧтсѧ ѕлы́хъ.

22Wargi kłamliwe budzą odrazę w PANU, a ci, którzy postępują w prawdzie, podobają mu się.

22Ме́рзость гдⷭ҇еви ᲂу҆стнѣ̀ лжи̑вы: творѧ́й же вѣ́рнѡ прїѧ́тенъ є҆мꙋ̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →