na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
9Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Ja jestem bramą, przeze Mnie jeśli ktoś wejdzie, zbawiony zostanie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.
9Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: зъ є҆́смь две́рь: мно́ю а҆́ще кто̀ вни́детъ, спасе́тсѧ, и҆ вни́детъ, и҆ и҆зы́детъ, и҆ па́жить ѡ҆брѧ́щетъ.
10Złodziej przychodzi tylko, aby ukraść, zabić i zatracić. Ja przyszedłem, aby życie mieli i mieli w obfitości.
10Та́ть не прихо́дитъ, ра́звѣ да ᲂу҆кра́детъ и҆ ᲂу҆бїе́тъ и҆ погꙋби́тъ: а҆́зъ прїидо́хъ, да живо́тъ и҆́мꙋтъ и҆ ли́шше и҆́мꙋтъ.
11Ja jestem dobrym pasterzem; dobry pasterz życie swoje oddaje za owce.
11А҆́зъ є҆́смь па́стырь до́брый: па́стырь до́брый дꙋ́шꙋ свою̀ полага́етъ за ѻ҆́вцы:
12Najemnik, który nie jest pasterzem, dla którego te owce nie są własne, widzi nadchodzącego wilka i porzuca owce, i ucieka, a wilk porywa je i rozprasza.
12а҆ нае́мникъ, и҆́же нѣ́сть па́стырь, є҆мꙋ́же не сꙋ́ть ѻ҆́вцы своѧ̑, ви́дитъ во́лка грѧдꙋ́ща и҆ ѡ҆ставлѧ́етъ ѻ҆́вцы и҆ бѣ́гаетъ, и҆ во́лкъ расхи́титъ и҆̀хъ и҆ распꙋ́дитъ ѻ҆́вцы:
13A najemnik ucieka, bo jest najemnikiem i nie troszczy się o owce.
13а҆ нае́мникъ бѣжи́тъ, ꙗ҆́кѡ нае́мникъ є҆́сть и҆ неради́тъ ѡ҆ ѻ҆вца́хъ.
14Ja jestem dobrym pasterzem i znam Moje, i Moje Mnie znają.
14А҆́зъ є҆́смь па́стырь до́брый: и҆ зна́ю моѧ̑, и҆ зна́ютъ мѧ̀ моѧ̑:
15Jak Ojciec Mnie zna, tak i Ja znam Ojca i duszę Moją oddaję za owce.
15ꙗ҆́коже зна́етъ мѧ̀ ѻ҆ц҃ъ, и҆ а҆́зъ зна́ю ѻ҆ц҃а̀: и҆ дꙋ́шꙋ мою̀ полага́ю за ѻ҆́вцы.
16A mam inne owce, które nie są z tej zagrody. I te trzeba Mi prowadzić, i głos Mój usłyszą, i nastanie jedno stado i jeden pasterz.
16И҆ и҆́ны ѻ҆́вцы и҆́мамъ, ꙗ҆̀же не сꙋ́ть ѿ двора̀ сегѡ̀, и҆ ты̑ѧ мѝ подоба́етъ привестѝ: и҆ гла́съ мо́й ᲂу҆слы́шатъ, и҆ бꙋ́детъ є҆ди́но ста́до (и҆) є҆ди́нъ па́стырь.
22I przybył do Cezarei, poszedł w górę [do Jeruzalem] i pozdrowiwszy Cerkiew, zszedł do Antiochii.
22Во днѝ ѻ҆́ны, сше́дъ па́ѵелъ въ кесарі́ю, возше́дъ и҆ цѣлова́въ цр҃ковь, сни́де бо а҆нтїохі́ю:
23Pozostawszy tam pewien czas, wyruszył, przemierzając kolejno krainę galacką i Frygię, umacniając wszystkich uczniów.
23и҆ сотво́рь вре́мѧ нѣ́кое, и҆зы́де, проходѧ̀ порѧ́дꙋ галаті́йскꙋю странꙋ̀ и҆ фрѷгі́ю, ᲂу҆твержда́ѧ всѧ̑ ᲂу҆чн҃кѝ.
24A pewien Żyd, imieniem Apollos, rodem z Aleksandrii, krasomówca, dobrze znający Pisma, przybył do Efezu.
24І҆ꙋде́анинъ же нѣ́кто, а҆поллѡ́съ и҆́менемъ, а҆леѯа́ндрѧнинъ ро́домъ, мꙋ́жъ слове́сенъ, прїи́де во є҆фе́съ, си́ленъ сы́й въ кни́гахъ.
25On to, będąc nauczony Drogi Pańskiej i gorejąc duchem, przemawiał i nauczał jak najwierniej o Panu, choć znał tylko chrzest Janowy.
25Се́й бѣ̀ ѡ҆глаше́нъ пꙋтѝ гдⷭ҇ню, и҆ горѧ̀ дꙋ́хомъ, глаго́лаше и҆ ᲂу҆ча́ше и҆звѣ́стнѡ ꙗ҆̀же ѡ҆ гдⷭ҇ѣ, вѣ́дый то́кмѡ креще́нїе і҆ѡа́нново.
26On też począł śmiało mówić w synagogach. Usłyszawszy go, Pryscylla i Akwila wzięli go do siebie i dokładniej wyłożyli mu Drogę [Pańską].
26Се́й же нача́тъ дерза́ти на со́нмищихъ. Слы̑шавша же є҆го̀ а҆кѵ́ла и҆ прїскі́лла, прїѧ́ста є҆го̀ и҆ и҆звѣ́стнѣе томꙋ̀ сказа́ста пꙋ́ть гдⷭ҇ень.
27A ponieważ chciał przejść do Achai, uprzedzając o tym, bracia napisali do uczniów, aby go przyjęli. On też, gdy tam przybył, pomagał wielce tym, którzy dzięki łasce uwierzyli.
27Хотѧ́щꙋ же є҆мꙋ̀ преитѝ во а҆ха́їю, предпосла́вше бра́тїѧ написа́ша ᲂу҆чн҃кѡ́мъ прїѧ́ти є҆го̀: и҆́же прише́дъ та́мѡ посо́бствова мно́гѡ вѣ́ровавшымъ блгⷣтїю:
28Albowiem mocno przeciwstawiał się Żydom, wykazując publicznie na podstawie Pism, że Jezus jest Chrystusem.
28тве́рдѡ бо і҆ꙋдє́и не престаѧ̀ ѡ҆блича́ше пред̾ людьмѝ, сказꙋ́ѧ писа́ньми, і҆и҃са бы́ти хрⷭ҇та̀.
26Takiego bowiem godzi się nam mieć Arcykapłana, świątobliwego, wolnego od zła, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników i będącego ponad niebem;
26Бра́тїе, тако́въ на́мъ подоба́ше а҆рхїере́й, преподо́бенъ, неѕло́бивъ, безскве́рненъ, ѿлꙋче́нъ ѿ грѣ̑шникъ, и҆ вы́шше нб҃съ бы́въ:
27który nie potrzebuje każdego dnia podobnie jak arcykapłani składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu, uczynił to bowiem raz na zawsze, siebie samego złożywszy [w ofierze].
27и҆́же не и҆́мать по всѧ̑ дни̑ нꙋ́жды, ꙗ҆́коже первосвѧще́нницы, пре́жде ѡ҆ свои́хъ грѣсѣ́хъ жє́ртвы приноси́ти, пото́мъ же ѡ҆ людски́хъ: сїе́ бо сотворѝ є҆ди́ною, себѐ прине́съ.
28Prawo bowiem ustanawia arcykapłanami ludzi mających słabości, a słowo przysięgi, które nastąpiło po Prawie – Syna uczynionego doskonałym na wieki.
28Зако́нъ бо человѣ́ки поставлѧ́етъ первосвѧще́нники, и҆мꙋ́щыѧ не́мощь: сло́во же клѧ́твенное, є҆́же по зако́нѣ, сн҃а во вѣ́ки соверше́нна.
1Głównym zaś w tym, co powiedziano, jest to, że takiego mamy Arcykapłana, który zasiadł po prawicy Tronu Majestatu w niebie,
1Глава́ же ѡ҆ глаго́лемыхъ: такова̀ и҆́мамы первосщ҃е́нника, и҆́же сѣ́де ѡ҆деснꙋ́ю прⷭ҇то́ла вели́чествїѧ на нб҃сѣ́хъ,
2Liturga tego, co święte, i Namiotu prawdziwego, który wzniósł Pan, a nie człowiek.
2ст҃ы̑мъ слꙋжи́тель и҆ ски́нїи и҆́стиннѣй, ю҆́же водрꙋзѝ гдⷭ҇ь, а҆ не человѣ́къ.
36Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Jak długo światłość macie, wierzcie światłości, abyście się stali synami światłości. To powiedział Jezus i, odszedłszy, skrył się przed nimi.
36Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: До́ндеже свѣ́тъ и҆́мате, вѣ́рꙋйте во свѣ́тъ, да сы́нове свѣ́та бꙋ́дете. сїѧ̑ глаго́ла і҆и҃съ, и҆ ѿше́дъ скры́сѧ ѿ ни́хъ.
37Takie znaki wobec nich uczynił, a nie uwierzyli w Niego,
37Толи̑ка [же] зна́мєнїѧ сотво́ршꙋ є҆мꙋ̀ пред̾ ни́ми, не вѣ́ровахꙋ въ него̀,
38aby się wypełniło słowo przez proroka Izajasza powiedziane: Panie, kto uwierzył temu, cośmy usłyszeli? I ramię Pana komu zostało ukazane?
38да сбꙋ́детсѧ сло́во и҆са́їи прⷪ҇ро́ка, є҆́же речѐ: гдⷭ҇и, кто̀ вѣ́рова слꙋ́хꙋ на́шемꙋ, и҆ мы́шца гдⷭ҇нѧ комꙋ̀ ѿкры́сѧ;
39Dlatego nie mogli wierzyć, że – jak znów powiedział Izajasz –
39Сегѡ̀ ра́ди не можа́хꙋ вѣ́ровати, ꙗ҆́кѡ па́ки речѐ и҆са́їа:
40zaćmił ich oczy i zasklepił ich serce, aby nie widzieli oczami i nie pojmowali sercem, i nawrócili się, abym ich uzdrowił.
40ѡ҆слѣпѝ ѻ҆́чи и҆́хъ и҆ ѡ҆ка́менилъ є҆́сть сердца̀ и҆́хъ, да не ви́дѧтъ ѻ҆чи́ма, ни разꙋмѣ́ютъ се́рдцемъ, и҆ ѡ҆братѧ́тсѧ, и҆ и҆сцѣлю̀ и҆̀хъ.
41To powiedział Izajasz, gdy ujrzał chwałę Jego i opowiadał o Nim.
41Сїѧ̑ речѐ и҆са́їа, є҆гда̀ ви́дѣ сла́вꙋ є҆гѡ̀ и҆ глаго́ла ѡ҆ не́мъ.
42Jakkolwiek nawet wielu spośród zwierzchników uwierzyło w Niego, to jednak ze względu na faryzeuszy nie wyznawali tego, aby ich nie wyłączono z synagogi.
42Ѻ҆ба́че ᲂу҆́бѡ и҆ ѿ кнѧ̑зь мно́зи вѣ́роваша въ него̀, но фарїсє́й ра́ди не и҆сповѣ́довахꙋ, да не и҆з̾ со́нмищъ и҆згна́ни бꙋ́дꙋтъ:
43Bardziej bowiem miłowali chwałę ludzi aniżeli chwałę Bożą.
43возлюби́ша бо па́че сла́вꙋ человѣ́ческꙋю, не́же сла́вꙋ бж҃їю.
44Jezus zaś zawołał i rzekł: – Kto wierzy we Mnie, nie we Mnie wierzy, lecz w Tego, który Mnie posłał,
44І҆и҃съ же воззва̀ и҆ речѐ: вѣ́рꙋѧй въ мѧ̀ не вѣ́рꙋетъ въ мѧ̀, но въ посла́вшаго мѧ̀:
45i kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał.
45и҆ ви́дѧй мѧ̀ ви́дитъ посла́вшаго мѧ̀:
46Ja [jestem] światłością, która na świat przyszła, aby nikt, kto wierzy we Mnie, w ciemności nie trwał.
46а҆́зъ свѣ́тъ въ мі́ръ прїидо́хъ, да всѧ́къ вѣ́рꙋѧй въ мѧ̀ во тьмѣ̀ не пребꙋ́детъ:
47A jeśliby ktoś słów Moich słuchał i nie uwierzył, tego Ja nie sądzę; nie przyszedłem bowiem, abym sądził świat, lecz abym świat zbawił.
47и҆ а҆́ще кто̀ ᲂу҆слы́шитъ гл҃го́лы моѧ̑ и҆ не вѣ́рꙋетъ, а҆́зъ не сꙋждꙋ̀ є҆мꙋ̀: не прїидо́хъ бо, да сꙋждꙋ̀ мі́рови, но да сп҃сꙋ̀ мі́ръ:
14Zostawcie ich. Ślepymi są przewodnikami ślepych. Jeśli ślepy ślepca będzie prowadził, obaj do dołu wpadną.
14ѡ҆ста́вите и҆̀хъ: вожди̑ сꙋ́ть слѣ́пи слѣпцє́мъ: слѣпе́цъ же слѣпца̀ а҆́ще во́дитъ, ѻ҆́ба въ ꙗ҆́мꙋ впаде́тасѧ.
15Odpowiadając zaś, Piotr rzekł Mu: – Wyjaśnij nam to porównanie.
15Ѿвѣща́въ же пе́тръ речѐ є҆мꙋ̀: скажѝ на́мъ при́тчꙋ сїю̀.
16Jezus zaś rzekł [im]: – Czy i wy także ciągle jeszcze niepojętni jesteście?
16І҆и҃съ же речѐ (и҆̀мъ): є҆дина́че {є҆щѐ} ли и҆ вы̀ без̾ ра́зꙋма є҆стѐ;
17Czy nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, przez żołądek przechodzi i na zewnątrz jest wydalane?
17не ᲂу҆̀ ли разꙋмѣва́ете, ꙗ҆́кѡ всѧ́ко, є҆́же вхо́дитъ во ᲂу҆ста̀, во чре́во вмѣща́етсѧ и҆ а҆федрѡ́номъ и҆схо́дитъ;
18To zaś, co z ust wychodzi, z serca pochodzi i to właśnie czyni człowieka nieczystym.
18и҆сходѧ̑щаѧ же и҆зо ᲂу҆́стъ, ѿ се́рдца и҆схо́дѧтъ, и҆ та̑ сквернѧ́тъ человѣ́ка:
19Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, rozwiązłość, złodziejstwo, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa.
19ѿ се́рдца бо и҆схо́дѧтъ помышлє́нїѧ ѕла̑ѧ, ᲂу҆бі̑йства, прелюбодѣѧ̑нїѧ, любодѣѧ̑нїѧ, татьбы̑, лжесвидѣ́тєльства, хꙋлы̑:
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.