sob, 15(2) sie sobota, 15(2) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 5 listopada (23 października) 2023 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 21,15-25

15W owym czasie, powstawszy z martwych, ukazał się Jezus uczniom swoim i mówi Szymonowi Piotrowi: – Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie bardziej niż ci? Mówi Mu: – Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: – Paś jagnięta Moje.

15Во вре́мѧ ѻ҆́но, ꙗ҆ви́сѧ і҆и҃съ ᲂу҆ченикѡ́мъ свои́мъ воста́въ ѿ ме́ртвыхъ, и҆ глаго́ла сі́мѡнꙋ петрꙋ̀: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀ па́че си́хъ; глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆́й гдⷭ҇и, ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. глаго́ла є҆мꙋ̀: пасѝ а҆́гнцы моѧ̀.

16Mówi mu znowu po raz drugi: – Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie? Mówi Mu: – Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: – Paś owieczki Moje.

16Гл҃а є҆мꙋ̀ па́ки второ́е: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀; Глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆́й, гдⷭ҇и, ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. Гл҃а є҆мꙋ̀: пасѝ ѻ҆́вцы моѧ̑.

17Mówi mu po raz trzeci: – Szymonie, [synu] Jonasza, kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że rzekł mu po raz trzeci: – Czy kochasz Mnie? I mówi Mu: – Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że kocham Cię. Mówi mu Jezus: – Paś owieczki Moje.

17Гл҃а є҆мꙋ̀ тре́тїе: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀; Ѡ҆скорбѣ́ (же) пе́тръ, ꙗ҆́кѡ речѐ є҆мꙋ̀ тре́тїе: лю́биши ли мѧ̀; и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: гдⷭ҇и, ты̀ всѧ̑ вѣ́си: ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: пасѝ ѻ҆́вцы моѧ̑:

18Amen, amen, mówię ci: – Kiedy byłeś młodszy, przepasywałeś się sam i chodziłeś, dokąd chciałeś. Kiedy zaś się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje i ktoś inny cię przepasze, i poprowadzi, dokąd nie chcesz.

18а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю тебѣ̀: є҆гда̀ бы́лъ є҆сѝ ю҆́нъ, поѧ́салсѧ є҆сѝ са́мъ и҆ ходи́лъ є҆сѝ, а҆́може хотѣ́лъ є҆сѝ: є҆гда́ же состарѣ́ешисѧ, воздѣ́жеши рꙋ́цѣ твоѝ, и҆ и҆́нъ тѧ̀ поѧ́шетъ и҆ веде́тъ, а҆́може не хо́щеши.

19To zaś rzekł, dając znak, jaką śmiercią uwielbi Boga. A to powiedziawszy, mówi mu: – Chodź za Mną!

19Сїе́ же речѐ, назна́менꙋѧ, ко́ею сме́ртїю просла́витъ бг҃а. И҆ сїѧ̑ ре́къ, гл҃а є҆мꙋ̀: и҆дѝ по мнѣ̀.

20Piotr, obróciwszy się, widzi idącego za nimi ucznia, którego miłował Jezus i który podczas wieczerzy opierał się o pierś Jego, i który powiedział: – Panie, któż to jest, kto Cię wyda?

20Ѡ҆бра́щьсѧ же пе́тръ ви́дѣ ᲂу҆чн҃ка̀, є҆го́же люблѧ́ше і҆и҃съ, в̾слѣ́дъ и҆дꙋ́ща, и҆́же и҆ возлежѐ на ве́чери на пе́рси є҆гѡ̀ и҆ речѐ: гдⷭ҇и, кто̀ є҆́сть предаѧ́й тѧ̀;

21Tego więc widząc, Piotr mówi do Jezusa: – Panie, a co z nim?

21Сего̀ ви́дѣвъ пе́тръ, глаго́ла і҆и҃сови: гдⷭ҇и, се́й же что̀;

22Mówi mu Jezus: – Jeśli chcę, aby on pozostał, aż przyjdę, to co ci [do tego]? Ty za Mną chodź!

22Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: а҆́ще хощꙋ̀, да то́й пребыва́етъ, до́ндеже прїидꙋ̀, что̀ къ тебѣ̀; ты̀ по мнѣ̀ грѧдѝ.

23Doszło więc to słowo do braci, że ten uczeń nie umrze. Jezus zaś nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: – Jeśli chcę, aby on pozostał, aż przyjdę, to co ci [do tego]?

23И҆зы́де же сло́во сѐ въ бра́тїю, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆чн҃къ то́й не ᲂу҆́мретъ. И҆ не речѐ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ, ꙗ҆́кѡ не ᲂу҆́мретъ, но: а҆́ще хощꙋ̀ томꙋ̀ пребыва́ти, до́ндеже прїидꙋ̀, что̀ къ тебѣ̀;

24Ten to jest uczeń, który świadczy o tym i który to napisał, i wiem, że prawdziwe jest świadectwo jego.

24Се́й є҆́сть ᲂу҆чн҃къ свидѣ́тельствꙋѧй ѡ҆ си́хъ, и҆́же и҆ написа̀ сїѧ̑: и҆ вѣ́мъ, ꙗ҆́кѡ и҆́стинно є҆́сть свидѣ́тельство є҆гѡ̀.

25Są jeszcze inne, liczne [rzeczy], które uczynił Jezus; gdyby o każdej z nich pisano, [to] uważam, że świat nie zmieściłby napisanych ksiąg. Amen.

25Сꙋ́ть же и҆ и҆́на мнѡ́га, ꙗ҆̀же сотворѝ і҆и҃съ, ꙗ҆̀же а҆́ще бы по є҆ди́номꙋ пи̑сана бы́ша, ни самомꙋ̀ мню̀ (всемꙋ̀) мі́рꙋ вмѣсти́ти пи́шемыхъ кни́гъ. А҆ми́нь.

Ga 6,11-18

11Patrzcie, jak wielkimi literami wam napisałem – własną ręką.

11Бра́тїе, ви́дите коли́цѣми кни́гами писа́хъ ва́мъ мое́ю рꙋко́ю.

12A ci, którzy chcą przypodobać się przez ciało, zmuszają was do obrzezania tylko po to, by uniknąć prześladowania z powodu krzyża Chrystusowego.

12Є҆ли́цы хотѧ́тъ хвали́тисѧ по пло́ти, сі́и нꙋ́дѧтъ вы̀ ѡ҆брѣ́затисѧ, то́чїю да не крⷭ҇та̀ ра́ди хрⷭ҇то́ва гони́ми бꙋ́дꙋтъ:

13Bo sami obrzezani Prawa nie przestrzegają, ale chcą waszego obrzezania, aby móc się chlubić waszym ciałem.

13ни бо̀ ѡ҆брѣ́зающїисѧ са́ми зако́нъ хранѧ́тъ, но хотѧ́тъ ва́мъ ѡ҆брѣ́зоватисѧ, да въ ва́шей пло́ти похва́лѧтсѧ:

14A co do mnie, obym się nigdy nie ważył chwalić czymś innym niż tylko krzyżem naszego Pana, Jezusa Chrystusa, z którego powodu świat został dla mnie ukrzyżowany, a ja dla świata.

14мнѣ́ же да не бꙋ́детъ хвали́тисѧ, то́кмѡ ѡ҆ крⷭ҇тѣ̀ гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀, и҆́мже мнѣ̀ мі́ръ распѧ́тсѧ, и҆ а҆́зъ мі́рꙋ.

15Albowiem w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie może cokolwiek, ani nieobrzezanie – lecz tylko nowe stworzenie.

15Ѡ҆ хрⷭ҇тѣ́ бо і҆и҃сѣ ни ѡ҆брѣ́занїе что̀ мо́жетъ, ни неѡбрѣ́занїе, но но́ва тва́рь.

16A na tych, którzy żyją według tej zasady, niech zstąpi na nich pokój i miłosierdzie, i na całego Izraela Bożego.

16И҆ є҆ли́цы пра́виломъ си́мъ жи́тельствꙋютъ, ми́ръ на ни́хъ и҆ млⷭ҇ть, и҆ на і҆и҃ли бж҃їи.

17Poza tym niech nikt mi nie przysparza udręki, ja bowiem piętna Pana Jezusa na ciele moim noszę.

17Про́чее, трꙋды̀ да никто́же мѝ дае́тъ: а҆́зъ бо ꙗ҆́звы гдⷭ҇а і҆и҃са на тѣ́лѣ мое́мъ ношꙋ̀.

18Łaska Pana naszego, Jezusa Chrystusa, z duchem waszym, bracia. Amen.

18Блгⷣть гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀ со дꙋ́хомъ ва́шимъ, бра́тїе. А҆ми́нь.

apostołowi Ga 1,11-19

11A oznajmiam wam, bracia, że Ewangelia głoszona przeze mnie nie jest podług człowieka.

11Сказꙋ́ю же ва́мъ, бра́тїе, бл҃говѣствова́нїе благовѣще́нное ѿ менє̀, ꙗ҆́кѡ нѣ́сть по человѣ́кꙋ:

12Ja bowiem ani od człowieka jej nie przyjąłem, ani nie zostałem jej nauczony, ale objawił mi ją Jezus Chrystus.

12ни бо а҆́зъ ѿ человѣ́ка прїѧ́хъ є҆̀, нижѐ наꙋчи́хсѧ, но ꙗ҆вле́нїемъ і҆и҃съ хрⷭ҇то́вымъ.

13Słyszeliście przecież o moich dawnych poczynaniach w żydowstwie, że nadzwyczaj gorliwie prześladowałem Cerkiew Bożą i niszczyłem ją,

13Слы́шасте бо моѐ житїѐ и҆ногда̀ въ жидо́вствѣ, ꙗ҆́кѡ по премно́гꙋ гони́хъ цр҃ковь бж҃їю и҆ разрꙋша́хъ ю҆̀,

14prześcigając w żydowstwie wielu rówieśników z mego rodu, będąc gorliwym stróżem moich tradycji ojczystych.

14и҆ преспѣва́хъ въ жидо́вствѣ па́че мно́гихъ свє́рстникъ мои́хъ въ ро́дѣ мое́мъ, и҆́злиха ревни́тель сы́й ѻ҆те́ческихъ мои́хъ преда́нїй.

15A kiedy spodobało się Bogu, który wybrał mnie już w łonie matki mojej i powołał z łaski swojej,

15Є҆гда́ же бл҃говолѝ бг҃ъ, и҆збра́вый мѧ̀ ѿ чре́ва ма́тере моеѧ̀ и҆ призва́вый блгⷣтїю свое́ю,

16aby we mnie objawić Syna swego, dla zwiastowania Go pośród pogan, natychmiast, nie radząc się ciała i krwi

16ꙗ҆ви́ти сн҃а своего̀ во мнѣ̀, да благовѣствꙋ́ю є҆го̀ во ꙗ҆зы́цѣхъ, а҆́бїе не приложи́хсѧ пло́ти и҆ кро́ви,

17ani nie wstępując do Jerozolimy, do tych, którzy przede mną byli apostołami, lecz udałem się do Arabii, po czym wróciłem do Damaszku.

17ни взыдо́хъ во і҆ерⷭ҇ли́мъ къ пе́рвѣйшымъ менє̀ а҆пⷭ҇лѡмъ, но и҆до́хъ во а҆раві́ю и҆ па́ки возврати́хсѧ въ дама́скъ.

18Następnie, po trzech latach, wstąpiłem do Jerozolimy, by zobaczyć Piotra, i zatrzymałem się u niego dni piętnaście.

18Пото́мъ же по трїе́хъ лѣ́тѣхъ взыдо́хъ во і҆ерⷭ҇ли́мъ соглѧ́дати петра̀, и҆ пребы́хъ ᲂу҆ негѡ̀ дні́й пѧтьна́десѧть.

19Żadnego innego apostoła nie widziałem poza Jakubem, bratem Pańskim.

19И҆но́гѡ же ѿ а҆пⷭ҇лъ не ви́дѣхъ, то́кмѡ і҆а́кѡва бра́та гдⷭ҇нѧ.

Łk 16,19-31

19Rzecze Pan taką przypowieść: Był pewien człowiek bogaty i przyodziewał się w purpurę i bisior, co dzień wspaniale się zabawiając.

19Речѐ гдⷭ҇ь при́тчꙋ сїю̀: человѣ́къ нѣ́кїй бѣ̀ бога́тъ, и҆ ѡ҆блача́шесѧ въ порфѵ́рꙋ и҆ вѵ́ссонъ, веселѧ́сѧ на всѧ̀ днѝ свѣ́тлѡ.

20Nędzarz zaś pewien, imieniem Łazarz, leżał porzucony u jego wrót, cały we wrzodach.

20Ни́щь же бѣ̀ нѣ́кто, и҆́менемъ ла́зарь, и҆́же лежа́ше пред̾ враты̀ є҆гѡ̀ гно́енъ

21I jakże pragnął zaspokoić głód tym, co spadało ze stołu bogacza, ale tylko psy przychodziły lizać jego gnijące rany.

21и҆ жела́ше насы́титисѧ ѿ крꙋпи́цъ па́дающихъ ѿ трапе́зы бога́тагѡ: но и҆ псѝ приходѧ́ще ѡ҆близа́хꙋ гно́й є҆гѡ̀.

22Stało się zaś, że umarł nędzarz i został zaniesiony przez aniołów na łono Abrahama; umarł też i bogacz, i został pogrzebany.

22Бы́сть же ᲂу҆мре́ти ни́щемꙋ и҆ несе́нꙋ бы́ти а҆́гг҃лы на ло́но а҆враа́мле: ᲂу҆́мре же и҆ бога́тый, и҆ погребо́ша є҆го̀:

23I w hadesie, wśród męczarni, podniósłszy oczy swoje, widzi w oddali Abrahama i Łazarza na łonie jego.

23и҆ во а҆́дѣ возвѣ́дъ ѻ҆́чи своѝ, сы́й въ мꙋ́кахъ, ᲂу҆зрѣ̀ а҆враа́ма и҆здале́ча, и҆ ла́зарѧ на ло́нѣ є҆гѡ̀:

24I zawołał głośno: – Ojcze, Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył czubek palca swego w wodzie i zwilżył mój język, gdyż męki cierpię w tym płomieniu.

24и҆ то́й возгла́шь речѐ: ѻ҆́тче а҆враа́ме, поми́лꙋй мѧ̀ и҆ послѝ ла́зарѧ, да ѡ҆мо́читъ коне́цъ пе́рста своегѡ̀ въ водѣ̀ и҆ ᲂу҆стꙋди́тъ ѧ҆зы́къ мо́й, ꙗ҆́кѡ страждꙋ̀ во пла́мени се́мъ.

25Abraham zaś odrzekł: – Dziecko, przypomnij sobie, że w życiu twym wiodło ci się dobrze, tak jak Łazarzowi – źle; a teraz on doznaje pociechy, ty zaś cierpisz męki.

25Рече́ же а҆враа́мъ: ча́до, помѧнѝ, ꙗ҆́кѡ воспрїѧ́лъ є҆сѝ блага̑ѧ твоѧ̑ въ животѣ̀ твое́мъ, и҆ ла́зарь та́кожде ѕла̑ѧ: нн҃ѣ же здѣ̀ ᲂу҆тѣша́етсѧ, ты́ же стра́ждеши:

26A ponadto, pomiędzy nami i wami jest utwierdzona wielka przepaść, aby ci, którzy by nawet chcieli stąd przejść do was albo stamtąd do nas, nie mogą się przedostać.

26и҆ над̾ всѣ́ми си́ми междꙋ̀ на́ми и҆ ва́ми про́пасть вели́ка ᲂу҆тверди́сѧ, ꙗ҆́кѡ да хотѧ́щїи прейтѝ ѿсю́дꙋ къ ва́мъ не возмо́гꙋтъ, ни и҆̀же ѿтꙋ́дꙋ, къ на́мъ прехо́дѧтъ.

27Odrzekł więc: – Proszę cię zatem, ojcze, abyś posłał go do domu mego ojca;

27Рече́ же: молю́ тѧ ᲂу҆̀бо, ѻ҆́тче, да по́слеши є҆го̀ въ до́мъ ѻ҆тца̀ моегѡ̀:

28mam bowiem pięciu braci, niech da świadectwo, aby i oni nie znaleźli się w tym miejscu męczarni.

28и҆́мамъ бо пѧ́ть бра́тїй: ꙗ҆́кѡ да засвидѣ́тельствꙋетъ и҆̀мъ, да не и҆ ті́и прїи́дꙋтъ на мѣ́сто сїѐ мꙋче́нїѧ.

29Na co Abraham: – Mają Mojżesza i proroków, niech ich słuchają!

29Глаго́ла є҆мꙋ̀ а҆враа́мъ: и҆́мꙋтъ мѡѷсе́а и҆ прⷪ҇ро́ки: да послꙋ́шаютъ и҆̀хъ.

30On zaś odrzekł: – O, nie, ojcze, Abrahamie! Ale gdyby ktoś z umarłych przyszedł do nich, nawrócą się.

30Ѻ҆́нъ же речѐ: нѝ, ѻ҆́тче а҆враа́ме: но а҆́ще кто̀ ѿ ме́ртвыхъ и҆́детъ къ ни̑мъ, пока́ютсѧ.

31Odparł mu: – Jeśli Mojżesza i proroków nie posłuchają, to nie przekona ich nawet ktoś, kto zmartwychwstał.

31Рече́ же є҆мꙋ̀: а҆́ще мѡѷсе́а и҆ прⷪ҇ро́кѡвъ не послꙋ́шаютъ, и҆ а҆́ще кто̀ ѿ ме́ртвыхъ воскре́снетъ, не и҆́мꙋтъ вѣ́ры.

apostołowi Mt 13,54-58

54W owym czasie, Jezus przyszedłszy do swojej ojczyzny, nauczał tłumy w synagodze tak, że oni dziwili się i mówili: – Skąd u Niego ta mądrość i moc?

54Во вре́мѧ ѻ҆́но, прїи́де і҆и҃съ во ѻ҆ч҃ествїе своѐ, и҆ ᲂу҆ча́ше наро́ды на со́нмищи и҆́хъ, ꙗ҆́кѡ диви́тисѧ и҆̀мъ, и҆ глаго́лати: ѿкꙋ́дꙋ семꙋ̀ премꙋ́дрость сїѧ̀, и҆ си̑лы;

55Czyż Ten nie jest synem cieśli? Czyż matka Jego nie nazywa się Mariam, a bracia Jego to Jakub i Józef, i Szymon, i Juda?

55не се́й ли є҆́сть текто́новъ сн҃ъ; не мт҃и ли є҆гѡ̀ нарица́етсѧ мр҃їа́мъ, и҆ бра́тїѧ є҆гѡ̀ і҆а́кѡвъ и҆ і҆ѡсі́й, и҆ сі́мѡнъ и҆ і҆ꙋ́да;

56I czyż wszystkie Jego siostry nie są tu u nas? Skąd więc u Niego to wszystko?

56и҆ сєстры̀ є҆гѡ̀ не всѧ̑ ли въ на́съ сꙋ́ть; ѿкꙋ́дꙋ ᲂу҆̀бо семꙋ̀ сїѧ̑ всѧ̑;

57I gorszyli się Nim. Zaś Jezus powiedział im: – Czci nie doznaje prorok jedynie w ojczyźnie swojej i w domu swoim.

57И҆ блажнѧ́хꙋсѧ ѡ҆ не́мъ. І҆и҃съ же речѐ и҆̀мъ: нѣ́сть прⷪ҇ро́къ без̾ че́сти, то́кмѡ во ѻ҆те́чествїи свое́мъ и҆ въ домꙋ̀ свое́мъ.

58I nie uczynił tam wielu znaków mocy wskutek ich niewiary.

58И҆ не сотворѝ тꙋ̀ си́лъ мно́гихъ за невѣ́рство и҆́хъ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →