na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
25A gdy bieg Jana się dopełniał, mówił: – Nie jest tak, jak wy o mnie mniemacie: ja Nim nie jestem. Lecz oto przychodzi po mnie Ten, któremu nie jestem godzien rozwiązać sandałów na nogach.
25Во днѝ ѻ҆́ны, ꙗ҆́коже скончава́ше і҆ѡа́ннъ тече́нїе, глаго́лаше: кого́ мѧ непщꙋ́ете бы́ти, нѣ́смь а҆́зъ, но сѐ грѧде́тъ по мнѣ̀, є҆мꙋ́же нѣ́смь досто́инъ разрѣши́ти реме́нь сапогꙋ̀ є҆гѡ̀.
26Mężowie bracia, synowie rodu Abrahama i ci wśród was, którzy boją się Boga! Wam zostało posłane Słowo tego zbawienia.
26Мꙋ́жїе бра́тїе, сы́нове ро́да а҆враа́млѧ, и҆ и҆̀же въ ва́съ боѧ́щїисѧ бг҃а, ва́мъ сло́во спⷭ҇нїѧ сегѡ̀ посла́сѧ.
27Albowiem ci, którzy mieszkają w Jeruzalem, i ich przywódcy, nie rozpoznawszy Go i osądziwszy, wypełnili słowa proroków czytane w każdy szabat.
27Живꙋ́щїи бо во і҆ерⷭли́мѣ и҆ кнѧ̑зи и҆́хъ, сегѡ̀ не разꙋмѣ́вше, и҆ гла́сы прⷪ҇ро́чєскїѧ по всѧ̑ сꙋббѡ̑ты чтѡ́мыѧ, ѡ҆сꙋди́вше (є҆го̀), и҆спо́лниша,
28I nie znalazłszy żadnego powodu, skazującego na śmierć, prosili Piłata, żeby Go stracił.
28и҆ ни є҆ди́ныѧ вины̀ сме́ртныѧ ѡ҆брѣ́тше, проси́ша ᲂу҆ пїла́та ᲂу҆би́ти є҆го̀:
29A gdy wypełnili wszystko, co o Nim napisano, zdjąwszy Go z drzewa, złożyli do grobu,
29ꙗ҆́коже сконча́ша всѧ̑, ꙗ҆̀же ѡ҆ не́мъ пи̑сана, сне́мше съ дре́ва, положи́ша во гро́бѣ.
30ale Bóg podniósł Go z martwych.
30Бг҃ъ же воскр҃сѝ є҆го̀ ѿ ме́ртвыхъ:
31On to przez wiele dni ukazywał się tym, którzy razem z Nim wchodzili z Galilei do Jeruzalem, tym, którzy [teraz] są Jego świadkami wobec ludu.
31и҆́же ꙗ҆влѧ́шесѧ во дни̑ мнѡ́ги совозше́дшымъ съ ни́мъ ѿ галїле́и во і҆ерⷭ҇ли́мъ, и҆̀же нн҃ѣ сꙋ́ть свидѣ́телїе є҆гѡ̀ къ лю́демъ.
32I my zwiastujemy wam obietnicę uczynioną ojcom.
32И҆ мы̀ ва́мъ благовѣствꙋ́емъ ѡ҆бѣтова́нїе бы́вшее ко ѻ҆тцє́мъ, ꙗ҆́кѡ сїѐ бг҃ъ и҆спо́лнилъ є҆́сть на́мъ ча́дѡмъ и҆́хъ, воздви́гъ і҆и҃са,
1W tych zaś dniach przybywa Jan Chrzciciel, zwiastując na Pustyni Judejskiej,
1Во дни̑ же ѡ҆́ны прїи́де і҆ѡа́ннъ крⷭ҇ти́тель, проповѣ́даѧ въ пꙋсты́ни і҆ꙋде́йстѣй
2i mówi: – Nawracajcie się, przybliżyło się bowiem Królestwo Niebios!
2и҆ глаго́лѧ: пока́йтесѧ, прибли́жибосѧ црⷭ҇твїе нбⷭ҇ное.
3Ten bowiem jest, o którym mówił Izajasz prorok: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Pana! Prostymi czyńcie ścieżki Jego!
3Се́й бо є҆́сть рече́нный и҆са́їемъ прⷪ҇ро́комъ, глаго́лющимъ: гла́съ вопїю́щагѡ въ пꙋсты́ни: ᲂу҆гото́вайте пꙋ́ть гдⷭ҇ень, пра̑вы твори́те стєзѝ є҆гѡ̀.
4Sam zaś Jan miał odzienie z włosia wielbłądziego i pas skórzany na swoich biodrach, a pokarmem jego była szarańcza i miód dzikich pszczół.
4Са́мъ же і҆ѡа́ннъ и҆мѧ́ше ри́зꙋ свою̀ ѿ вла̑съ вельблꙋ̑ждь и҆ по́ѧсъ ᲂу҆сме́нъ ѡ҆ чре́слѣхъ свои́хъ: снѣ́дь же є҆гѡ̀ бѣ̀ прꙋ́жїе и҆ ме́дъ ди́вїй.
5Wówczas wychodziła do niego cała Jerozolima i cała Judea, i cała okolica Jordanu,
5Тогда̀ и҆схожда́ше къ немꙋ̀ і҆ерⷭ҇ли́ма, и҆ всѧ̀ і҆ꙋде́а, и҆ всѧ̀ страна̀ і҆ѻрда́нскаѧ,
6i byli chrzczeni przez niego w [rzece] Jordan wyznając swoje grzechy.
6и҆ креща́хꙋсѧ во і҆ѻрда́нѣ ѿ негѡ̀, и҆сповѣ́дающе грѣхѝ своѧ̑.
7Widząc zaś [Jan] licznych faryzeuszy i saduceuszy przychodzących do chrztu, rzekł im: – Potomstwo żmijowe, kto wam powiedział, żeby uciekać przed nadchodzącym gniewem?
7Ви́дѣвъ же (і҆ѡа́ннъ) мнѡ́ги фарїсє́и и҆ саддꙋкє́и грѧдꙋ́щыѧ на креще́нїе є҆гѡ̀, речѐ и҆̀мъ: рождє́нїѧ є҆хі́днѡва, кто̀ сказа̀ ва́мъ бѣжа́ти ѿ бꙋ́дꙋщагѡ гнѣ́ва;
8Przynieście więc owoc godny nawrócenia
8сотвори́те ᲂу҆̀бо пло́дъ досто́инъ покаѧ́нїѧ,
9i niech się wam nie zdaje, że [możecie] sobie mówić: – Za ojca mamy Abrahama! Mówię bowiem wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi.
9и҆ не начина́йте глаго́лати въ себѣ̀: ѻ҆тца̀ и҆́мамы а҆враа́ма: глаго́лю бо ва́мъ, ꙗ҆́кѡ мо́жетъ бг҃ъ ѿ ка́менїѧ сегѡ̀ воздви́гнꙋти ча̑да а҆враа́мꙋ:
10Siekiera zaś do korzenia drzewa już jest przyłożona. Każde zatem drzewo, które nie przynosi dobrego owocu, jest wycinane i w ogień wrzucane.
10ᲂу҆же́ бо и҆ сѣки́ра при ко́рени дре́ва лежи́тъ: всѧ́ко ᲂу҆̀бо дре́во, є҆́же не твори́тъ плода̀ добра̀, посѣка́емо быва́етъ и҆ во ѻ҆́гнь вмета́емо:
11Ja bowiem chrzczę was w wodzie ku nawróceniu, Ten zaś, Kto za mną przychodzi, mocniejszy jest ode mnie, Ten, Któremu nie jestem godzien nosić [Jego] sandałów. On was będzie chrzcił Duchem Świętym i ogniem.
11а҆́зъ ᲂу҆́бѡ креща́ю вы̀ водо́ю въ покаѧ́нїе: грѧды́й же по мнѣ̀ крѣ́плїй менє̀ є҆́сть, є҆мꙋ́же нѣ́смь досто́инъ сапогѝ понестѝ: то́й вы̀ крⷭ҇ти́тъ дх҃омъ ст҃ы́мъ и҆ ѻ҆гне́мъ:
1I stało się, kiedy Apollos był w Koryncie, że Paweł przeszedł wyżynne strony, zszedł do Efezu i znalazł pewnych uczniów
1Во днѝ ѻ҆́ны бы́сть внегда̀ бы́ти а҆поллѡ́сꙋ въ корі́нѳѣ, па́ѵлꙋ же проше́дшꙋ вы́шнїѧ страны̑, прїитѝ во є҆фе́съ: и҆ ѡ҆брѣ́тъ нѣ́кїѧ ᲂу҆ченикѝ,
2[i] rzekł do nich: – Czy przyjęliście Ducha Świętego, gdy uwierzyliście? Oni zaś powiedzieli do niego: – Nawet nie słyszeliśmy, że jest Duch Święty.
2речѐ къ ни̑мъ: а҆́ще ᲂу҆́бѡ дх҃ъ ст҃ъ прїѧ́ли є҆стѐ вѣ́ровавше; Ѻ҆ни́ же рѣ́ша къ немꙋ̀: но нижѐ а҆́ще дх҃ъ ст҃ы́й є҆́сть, слы́шахомъ.
3Powiedział zatem do nich: – Jaki więc chrzest przyjęliście? Ci zaś odrzekli: – Chrzest Janowy.
3Рече́ же къ ни̑мъ: во что̀ ᲂу҆̀бо крести́стесѧ; Ѻ҆ни́ же реко́ша: во і҆ѡа́нново креще́нїе.
4Rzekł więc Paweł: – Jan bowiem chrzcił chrztem nawrócenia, mówiąc ludowi, żeby uwierzył w Tego, który przychodzi po nim. To znaczy w Chrystusa Jezusa.
4Рече́ же па́ѵелъ: і҆ѡа́ннъ ᲂу҆́бѡ крестѝ креще́нїемъ покаѧ́нїѧ, лю́демъ глаго́лѧ, да во грѧдꙋ́щаго по не́мъ вѣ́рꙋютъ, си́рѣчь во хрⷭ҇та̀ і҆и҃са.
5Usłyszawszy to, zostali ochrzczeni w imię Pana Jezusa.
5Слы́шавше же крести́шасѧ во и҆́мѧ гдⷭ҇а і҆и҃са,
6A gdy Paweł nałożył na nich ręce, zstąpił na nich Duch Święty, i wtedy mówili językami i prorokowali.
6и҆ возло́жшꙋ па́ѵлꙋ на нѧ̀ рꙋ́цѣ, прїи́де дх҃ъ ст҃ы́й на нѧ̀, глаго́лахꙋ же ѧ҆зы̑ки и҆ проро́чествовахꙋ.
7A wszystkich mężów było około dwunastu.
7Бѧ́ше же всѣ́хъ мꙋже́й ꙗ҆́кѡ двана́десѧть.
8Wszedłszy do synagogi, przemawiał śmiało przez trzy miesiące, rozprawiając i przekonując o Królestwie Bożym.
8Вше́дъ же въ со́нмище, дерза́ше, не ѡ҆бинꙋ́ѧсѧ трѝ мцⷭ҇ы бесѣ́дꙋѧ и҆ ᲂу҆вѣрѧ́ѧ, ꙗ҆̀же ѡ҆ црⷭ҇твїи бж҃їи.
1Początek Ewangelii Jezusa Chrystusa, Syna Bożego.
1Зача́ло є҆ѵⷢ҇лїа і҆и҃са хрⷭ҇та̀, сн҃а бж҃їѧ,
2Tak jak zapisano u proroków: Oto ślę anioła mego przed Tobą, by Ci drogę przetarł.
2ꙗ҆́коже є҆́сть пи́сано во прⷪ҇ро́цѣхъ: сѐ, а҆́зъ посыла́ю а҆́гг҃ла моего̀ пред̾ лице́мъ твои́мъ, и҆́же ᲂу҆гото́витъ пꙋ́ть тво́й пред̾ тобо́ю.
3[Jego] głos rozlega się na pustkowiu: Drogę Panu torujcie, ścieżki Mu prostujcie.
3Гла́съ вопїю́щагѡ въ пꙋсты́ни: ᲂу҆гото́вайте пꙋ́ть гдⷭ҇ень, пра̑вы твори́те стєзѝ є҆гѡ̀.
4Wystąpił Jan, ten, który chrzcił na pustkowiu, i wzywał do chrztu ku nawróceniu, dla odpuszczenia grzechów.
4Бы́сть і҆ѡа́ннъ крестѧ́й въ пꙋсты́ни и҆ проповѣ́даѧ кр҃ще́нїе покаѧ́нїѧ во ѿпꙋще́нїе грѣхѡ́въ.
5Ściągała do niego cała ziemia judzka i wszyscy jerozolimianie. Chrzcił ich w wodach Jordanu, a oni wyznawali swoje winy.
5И҆ и҆схожда́ше къ немꙋ̀ всѧ̀ і҆ꙋде́йскаѧ страна̀ и҆ і҆ерⷭ҇ли́млѧне: и҆ креща́хꙋсѧ всѝ во і҆ѻрда́нѣ рѣцѣ̀ ѿ негѡ̀, и҆сповѣ́дающе грѣхѝ своѧ̑.
6Miał zaś Jan na sobie płaszcz z wielbłądziej wełny i pas rzemienny na biodrach swoich, a żywił się szarańczą i miodem dzikich pszczół.
6Бѣ́ же і҆ѡа́ннъ ѡ҆болче́нъ власы̑ вельблꙋ̑жди, и҆ по́ѧсъ ᲂу҆сме́нъ ѡ҆ чре́слѣхъ є҆гѡ̀, и҆ ꙗ҆ды́й а҆крі̑ды и҆ ме́дъ ди́вїй.
7I zwiastował: – Idzie za mną Potężniejszy, przed Kim nie jestem godzien schylić się rozwiązać rzemyk sandałów Jego.
7И҆ проповѣ́даше, глаго́лѧ: грѧде́тъ крѣ́плїй менє̀ в̾слѣ́дъ менє̀, є҆мꙋ́же нѣ́смь досто́инъ прекло́ньсѧ разрѣши́ти реме́нь сапѡ́гъ є҆гѡ̀:
8Ja chrzciłem was wodą, On zaś ochrzci was Duchem Świętym.
8а҆́зъ ᲂу҆́бѡ крести́хъ вы̀ водо́ю: то́й же крⷭ҇ти́тъ вы̀ дх҃омъ ст҃ы́мъ.
3Czy nie rozumiecie, że my, którzy zostaliśmy ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w śmierć Jego zostaliśmy ochrzczeni?
3Бра́тїе, є҆ли́цы во хрⷭ҇та̀ і҆и҃са крⷭ҇ти́хомсѧ, въ сме́рть є҆гѡ̀ крⷭ҇ти́хомсѧ;
4Pogrzebani więc jesteśmy z Nim przez chrzest w śmierć, aby jak Chrystus został wskrzeszony z martwych przez chwałę Ojca, tak, abyśmy i my w nowości życia chodzili.
4Спогребо́хомсѧ ᲂу҆̀бо є҆мꙋ̀ кр҃ще́нїемъ въ сме́рть, да ꙗ҆́коже воста̀ хрⷭ҇то́съ ѿ ме́ртвыхъ сла́вою ѻ҆́ч҃ею, та́кѡ и҆ мы̀ во ѡ҆бновле́нїи жи́зни ходи́ти на́чнемъ {да хо́димъ}.
5Jeśli bowiem zostaliśmy z Nim złączeni przez podobieństwo do Jego śmierci, to również do Jego zmartwychwstania;
5А҆́ще бо соѡбра́зни {снасажде́ни} бы́хомъ подо́бїю см҃рти є҆гѡ̀, то и҆ воскрⷭ҇нїю бꙋ́демъ,
6wiedząc, że stary nasz człowiek został współukrzyżowany, żeby zniweczone zostało ciało grzechu, byśmy już nie służyli grzechowi.
6сїѐ вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ ве́тхїи на́шъ человѣ́къ съ ни́мъ распѧ́тсѧ, да ᲂу҆праздни́тсѧ тѣ́ло грѣхо́вное, ꙗ҆́кѡ ктомꙋ̀ не рабо́тати на́мъ грѣхꙋ̀:
7Ten bowiem, kto umarł, jest usprawiedliwiony z grzechu.
7ᲂу҆ме́рый бо свободи́сѧ ѿ грѣха̀.
8Jeśli więc umarliśmy z Chrystusem, to wierzymy, że i z Nim żyć będziemy,
8А҆́ще же ᲂу҆мро́хомъ со хрⷭ҇то́мъ, вѣ́рꙋемъ, ꙗ҆́кѡ и҆ жи́ви бꙋ́демъ съ ни́мъ,
9wiedząc, że Chrystus wskrzeszony z martwych już nie umiera, śmierć już nad Nim nie panuje.
9вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ хрⷭ҇то́съ воста̀ ѿ ме́ртвыхъ, ктомꙋ̀ ᲂу҆жѐ не ᲂу҆мира́етъ: сме́рть и҆́мъ ктомꙋ̀ не ѡ҆блада́етъ.
10Kto bowiem umarł, umarł dla grzechu raz na zawsze, a kto żyje, żyje dla Boga.
10Є҆́же бо ᲂу҆́мре, грѣхꙋ̀ ᲂу҆́мре є҆ди́ною: а҆ є҆́же живе́тъ, бг҃ови живе́тъ.
11Tak i wy uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
11Та́кожде и҆ вы̀ помышлѧ́йте себѐ ме́ртвыхъ ᲂу҆́бѡ бы́ти грѣхꙋ̀, живы́хъ же бг҃ови, ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ гдⷭ҇ѣ на́шемъ.
9W tych właśnie dniach zdarzyło się, że przyszedł także Jezus z Nazaretu w Galilei i został ochrzczony przez Jana w Jordanie.
9И҆ бы́сть во ѻ҆́нѣхъ дне́хъ, прїи́де і҆и҃съ ѿ назаре́та галїле́йскагѡ и҆ крⷭ҇ти́сѧ ѿ і҆ѡа́нна во і҆ѻрда́нѣ.
10W chwili, gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebiosa i Ducha osiadającego na Nim niczym gołąb.
10И҆ а҆́бїе восходѧ̀ ѿ воды̀, ви́дѣ разводѧ̑щасѧ небеса̀ и҆ дх҃а ꙗ҆́кѡ го́лꙋбѧ, сходѧ́ща на́нь.
11A z niebios rozległ się głos: – Ty jesteś Moim Synem umiłowanym i w Tobie znalazłem upodobanie!
11И҆ гла́съ бы́сть съ небесѐ: ты̀ є҆сѝ сн҃ъ мо́й возлю́бленный, ѡ҆ не́мже бл҃говоли́хъ.
12Zaraz potem wyprowadza Go Duch na pustynię.
12И҆ а҆́бїе дх҃ъ и҆зведѐ є҆го̀ въ пꙋсты́ню.
13Przebywał tam czterdzieści dni, kuszony przez szatana; żył wśród dzikich zwierząt, aniołowie zaś służyli Mu.
13И҆ бѣ̀ тꙋ̀ въ пꙋсты́ни дні́й четы́редесѧть, и҆скꙋша́емь сатано́ю, и҆ бѣ̀ со ѕвѣрьмѝ: и҆ а҆́гг҃ли слꙋжа́хꙋ є҆мꙋ̀.
14Gdy Jan został wydany, poszedł Jezus do Galilei, zwiastując Ewangelię Królestwa Bożego,
14По преда́нїи же і҆ѡа́нновѣ, прїи́де і҆и҃съ въ галїле́ю, проповѣ́даѧ є҆ѵⷢ҇лїе црⷭ҇твїѧ бж҃їѧ
15mówiąc: – Wypełnił się czas, zbliżyło się Królestwo Boże! Nawróćcie się, uwierzcie w Ewangelię!
15и҆ гл҃ѧ, ꙗ҆́кѡ и҆спо́лнисѧ вре́мѧ и҆ прибли́жисѧ црⷭтвїе бж҃їе: пока́йтесѧ и҆ вѣ́рꙋйте во є҆ѵⷢ҇лїе.
11Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi,
11Ча́до ті́те, ꙗ҆ви́сѧ бл҃года́ть бж҃їѧ сп҃си́тельнаѧ всѣ́мъ человѣ́кѡмъ,
12wychowując nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i światowych żądz, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli już w obecnym wieku,
12наказꙋ́ющи на́съ, да ѿве́ргшесѧ нече́стїѧ и҆ мїрски́хъ по́хотей, цѣломⷣреннѡ и҆ првⷣнѡ и҆ бл҃гочⷭ҇тнѡ поживе́мъ въ нн҃ѣшнемъ вѣ́цѣ,
13oczekując błogosławionej nadziei i ukazania się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa.
13ждꙋ́ще бл҃же́ннагѡ ᲂу҆пова́нїѧ и҆ ꙗ҆вле́нїѧ сла́вы вели́кагѡ бг҃а и҆ сп҃са на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀,
14Ten, który wydał siebie za nas, aby wybawił nas z wszelkiego bezprawia i oczyścił sobie lud wybrany, gorliwy w dobrych dziełach.
14и҆́же да́лъ є҆́сть себѐ за ны̀, да и҆зба́витъ ны̀ ѿ всѧ́кагѡ беззако́нїѧ и҆ ѡ҆чⷭ҇титъ себѣ̀ лю́ди и҆збра̑нны, ревни́тєли дѡ́брымъ дѣлѡ́мъ.
4A kiedy ukazała się szczodrobliwość i miłość do ludzi Zbawiciela naszego, Boga
4Є҆гда́ же блгⷣть и҆ чл҃вѣколю́бїе ꙗ҆ви́сѧ сп҃са на́шегѡ бг҃а,
5– nie dzięki dziełom sprawiedliwości, których dokonaliśmy, ale według własnego miłosierdzia zbawił nas przez kąpiel odrodzenia i odnowienia Ducha Świętego.
5не ѿ дѣ́лъ првⷣныхъ, и҆̀хже сотвори́хомъ мы̀, но по свое́й є҆гѡ̀ млⷭ҇ти, сп҃сѐ на́съ ба́нею пакибытїѧ̀ и҆ ѡ҆бновле́нїѧ дх҃а ст҃а́гѡ,
6Którego to wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego,
6є҆го́же и҆злїѧ̀ на на́съ ѻ҆би́льнѡ і҆и҃съ хрⷭ҇то́мъ, сп҃си́телемъ на́шимъ,
7żebyśmy usprawiedliwieni Jego łaską stali się, zgodnie z nadzieją, dziedzicami życia wiecznego.
7да ѡ҆правди́вшесѧ блгⷣтїю є҆гѡ̀, наслѣ̑дницы бꙋ́демъ по ᲂу҆пова́нїю жи́зни вѣ́чныѧ.
13Wtedy przybywa Jezus z Galilei nad Jordan do Jana, by być przez niego ochrzczonym.
13Тогда̀ прихо́дитъ і҆и҃съ ѿ галїле́и на і҆ѻрда́нъ ко і҆ѡа́ннꙋ крⷭ҇ти́тисѧ ѿ негѡ̀.
14Jan zaś zabraniał Mu, mówiąc: – To ja potrzebuję być przez Ciebie ochrzczony, a Ty przychodzisz do mnie?
14І҆ѡа́ннъ же возбранѧ́ше є҆мꙋ̀, глаго́лѧ: а҆́зъ тре́бꙋю тобо́ю крⷭ҇ти́тисѧ, и҆ ты́ ли грѧде́ши ко мнѣ̀;
15Odpowiadając zaś Jezus rzekł mu: – Ustąp teraz! Tak bowiem powinniśmy wypełnić wszelką sprawiedliwość. Wtedy ustępuje Mu.
15Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ къ немꙋ̀: ѡ҆ста́ви нн҃ѣ: та́кѡ бо подоба́етъ на́мъ и҆спо́лнити всѧ́кꙋ пра́вдꙋ. Тогда̀ ѡ҆ста́ви є҆го̀.
16Kiedy zaś Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. I oto niebiosa Mu się rozwarły i ujrzał Ducha Bożego zstępującego niczym gołąb i przychodzącego na Niego.
16И҆ крⷭ҇ти́всѧ і҆и҃съ взы́де а҆́бїе ѿ воды̀: и҆ сѐ, ѿверзо́шасѧ є҆мꙋ̀ небеса̀, и҆ ви́дѣ дх҃а бж҃їѧ сходѧ́ща ꙗ҆́кѡ го́лꙋбѧ и҆ грѧдꙋ́ща на него̀.
17I oto głos z niebios mówiący: – Ten jest Synem Moim umiłowanym, w Nim znalazłem upodobanie.
17И҆ сѐ, гла́съ съ небесѐ гл҃ѧ: се́й є҆́сть сн҃ъ мо́й возлю́бленный, ѡ҆ не́мже бл҃говоли́хъ.
19Albowiem będąc wolny od wszystkich, samego siebie uczyniłem niewolnikiem wszystkich, abym wielu pozyskał.
19Бра́тїе, свобо́денъ сы́й ѿ всѣ́хъ, всѣ́мъ себѐ порабо́тихъ, да множа́йшыѧ прїѡбрѧ́щꙋ.
20I stałem się dla Żydów jak Żyd, abym Żydów pozyskał; dla tych pod Prawem, jak ktoś pod Prawem sam niebędący, abym tych pod Prawem pozyskał;
20бы́хъ і҆ꙋде́ємъ ꙗ҆́кѡ і҆ꙋде́й, да і҆ꙋдє́и приѡбрѧ́щꙋ: подзакѡ́ннымъ ꙗ҆́кѡ подзако́ненъ, да подзакѡ́нныѧ приѡбрѧ́щꙋ:
21dla tych bez Prawa jak ktoś bez Prawa, nie będąc bez Prawa Bożego, lecz będąc pod Prawem Chrystusa, abym pozyskał tych bez Prawa.
21беззакѡ́ннымъ ꙗ҆́кѡ беззако́ненъ, не сы́й беззако́нникъ бг҃ꙋ, но зако́нникъ хрⷭ҇тꙋ̀, да приѡбрѧ́щꙋ беззакѡ́нныѧ.
22Dla słabych stałem się słabym, abym słabych pozyskał; dla wszystkich stałem się wszystkim, abym chociaż niektórych zbawił.
22Бы́хъ немощны́мъ ꙗ҆́кѡ не́мощенъ, да немощны́ѧ приѡбрѧ́щꙋ. Всѣ̑мъ бы́хъ всѧ̑, да всѧ́кѡ нѣ̑кїѧ спасꙋ̀.
23A wszystko czynię dla Ewangelii, abym stał się jej współuczestnikiem.
23Сїе́ же творю̀ за бл҃говѣ́стїе, да соѻ́бщникъ є҆мꙋ̀ бꙋ́дꙋ.
24Czy nie wiecie, że ci, co biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, ale jeden otrzymuje nagrodę? Tak biegnijcie, abyście ją zdobyli.
24Не вѣ́сте ли, ꙗ҆́кѡ текꙋ́щїи въ позо́рищи всѝ ᲂу҆́бѡ текꙋ́тъ, є҆ди́нъ же прїе́млетъ по́честь; Та́кѡ тецы́те, да пости́гнете.
25A każdy ze zmagających się od wszystkiego się powstrzymuje: tamci, aby otrzymać więdnący wieniec, a my – niewiędnący.
25Всѧ́къ же подвиза́ѧйсѧ ѿ всѣ́хъ воздержи́тсѧ: и҆ ѻ҆нѝ ᲂу҆́бѡ да и҆стлѣ́ненъ вѣне́цъ прїи́мꙋтъ, мы́ же неистлѣ́ненъ.
26Ja zatem nie tak biegnę, jakbym nie znał celu, nie tak uderzam, jakbym bił powietrze.
26А҆́зъ ᲂу҆́бѡ та́кѡ текꙋ̀, не ꙗ҆́кѡ безвѣ́стнѡ, та́кѡ подвиза́юсѧ, не ꙗ҆́кѡ воздꙋ́хъ бїѧ́й:
27Ale ujarzmiam moje ciało i zniewalam, abym innym zwiastując, sam nie okazał się niewypróbowany.
27но ᲂу҆мерщвлѧ́ю тѣ́ло моѐ и҆ порабоща́ю, да не ка́кѡ, и҆ны̑мъ проповѣ́дꙋѧ, са́мъ неключи́мь бꙋ́дꙋ.
1W piętnastym roku rządów cesarza Tyberiusza, kiedy Judeą zarządzał Poncjusz Piłat, Herod był tetrarchą Galilei, Filip zaś, brat jego, tetrarchą Iturei i krainy trachonickiej, Lizaniasz zaś tetrarchą Abileny,
1Въ пѧ́тое на́десѧте лѣ́то влады́чества тїве́рїа ке́сарѧ, ѡ҆блада́ющꙋ понті́йскомꙋ пїла́тꙋ і҆ꙋде́ею, и҆ четвертовла́ствꙋющꙋ галїле́ею и҆́рѡдꙋ, фїлі́ппꙋ же бра́тꙋ є҆гѡ̀ четвертовла́ствꙋющꙋ і҆тꙋре́ею и҆ трахѡні́тскою страно́ю, и҆ лѷса́нїю а҆вїлині́ею четвертовла́ствꙋющꙋ,
2za arcykapłanów Annasza i Kajfasza stało się na pustyni słowo Boże do Jana, syna Zachariasza.
2при а҆рхїере́и а҆́ннѣ и҆ каїа́фѣ, бы́сть гл҃го́лъ бж҃їй ко і҆ѡа́ннꙋ заха́рїинꙋ сы́нꙋ въ пꙋсты́ни.
3I przyszedł do całej krainy nad Jordanem, zwiastując chrzest ku nawróceniu dla odpuszczenia grzechów,
3И҆ прїи́де во всю̀ странꙋ̀ і҆ѻрда́нскꙋю, проповѣ́даѧ кр҃ще́нїе покаѧ́нїѧ во ѡ҆ставле́нїе грѣхѡ́въ:
4jak napisano w księdze słów Izajasza, proroka: Głos wołającego na pustyni. Przygotujcie drogę Pana, prostymi czyńcie ścieżki Jego.
4ꙗ҆́коже є҆́сть пи́сано въ кни́зѣ слове́съ и҆са́їи прⷪ҇ро́ка, глаго́люща: гла́съ вопїю́щагѡ въ пꙋсты́ни: ᲂу҆гото́вайте пꙋ́ть гдⷭ҇ень: пра̑вы твори́те стєзѝ є҆гѡ̀:
5Wszelka dolina będzie zasypana, wszelka góra i pagórek poniżone, zakręty będą drogą prostą, a to, co ostre, drogą gładką
5всѧ́ка де́брь и҆спо́лнитсѧ, и҆ всѧ́ка гора̀ и҆ хо́лмъ смири́тсѧ: и҆ бꙋ́дꙋтъ стро́пѡтнаѧ въ пра̑ваѧ, и҆ ѻ҆́стрїи въ пꙋти̑ гла̑дки:
6i ujrzy wszelkie ciało zbawienie Boże.
6и҆ ᲂу҆́зритъ всѧ́ка пло́ть спⷭ҇нїе бж҃їе.
7Mówił więc tłumom, które wychodziły, aby się ochrzcić u niego: – Potomkowie węży jadowitych, kto wam podszepnął, żebyście uchodzili przed nadchodzącym gniewem?
7Глаго́лаше же и҆сходѧ́щымъ наро́дѡмъ крести́тисѧ ѿ негѡ̀: порождє́нїѧ є҆хі́днѡва, кто̀ сказа̀ ва́мъ бѣжа́ти ѿ грѧдꙋ́щагѡ гнѣ́ва;
8Przynieście owoc godny nawrócenia i nie zaczynajcie mówić między sobą: – Za ojca mamy Abrahama. Mówię wam bowiem, że Bóg może z tych kamieni wzbudzić dzieci Abrahamowi.
8Сотвори́те ᲂу҆̀бо плоды̀ достѡ́йны покаѧ́нїѧ: и҆ не начина́йте глаго́лати въ себѣ̀: ѻ҆тца̀ и҆́мамы а҆враа́ма: глаго́лю бо ва́мъ, ꙗ҆́кѡ мо́жетъ бг҃ъ ѿ ка́менїѧ сегѡ̀ воздви́гнꙋти ча̑да а҆враа́мꙋ.
9Oto już siekiera przyłożona do korzeni drzew, zatem wszelkie drzewo nieprzynoszące dobrego owocu będzie ścięte i w ogień wrzucone.
9Оу҆же́ бо и҆ сѣки́ра при ко́рени дре́ва лежи́тъ: всѧ́ко ᲂу҆̀бо дре́во не творѧ́щее плода̀ добра̀ посѣка́етсѧ и҆ во ѻ҆́гнь вмета́етсѧ.
10I pytały go tłumy, mówiąc: – Co więc mamy czynić?
10И҆ вопроша́хꙋ є҆го̀ наро́ди, глаго́люще: что̀ ᲂу҆̀бо сотвори́мъ;
11Odpowiadając zaś, mówił im: – Kto ma dwie tuniki, niech da temu, kto nie ma, również kto ma jedzenie, niech podobnie czyni.
11Ѿвѣща́въ же глаго́ла и҆̀мъ: и҆мѣ́ѧй двѣ̀ ри̑зѣ, да пода́стъ неимꙋ́щемꙋ: и҆ и҆мѣ́ѧй бра̑шна, та́кожде да твори́тъ.
12A przychodzili też celnicy, by się chrzcić, i mówili do niego: – Nauczycielu, co mamy czynić?
12Прїидо́ша же и҆ мытари̑ крести́тисѧ ѿ негѡ̀ и҆ рѣ́ша къ немꙋ̀: ᲂу҆чи́телю, что̀ сотвори́мъ;
13On zaś rzekł do nich: – Nie bierzcie nic więcej, niż wam wyznaczono.
13Ѻ҆́нъ же речѐ къ ни̑мъ: ничто́же бо́лѣе ѿ повелѣ́ннагѡ ва́мъ твори́те.
14Pytali go także żołnierze, mówiąc: – A my, co mamy czynić? I powiedział im: – Od nikogo nic nie wymuszajcie i nie oskarżajcie, zadowalajcie się swoim żołdem.
14Вопроша́хꙋ же є҆го̀ и҆ во́ини, глаго́люще: и҆ мы̀ что̀ сотвори́мъ; И҆ речѐ къ ни̑мъ: никого́же ѡ҆би́дите, ни ѡ҆клеветава́йте: и҆ дово́льни бꙋ́дите ѡ҆брѡ́ки ва́шими.
15Ludowi, pełnemu oczekiwań, i wszystkim, którzy rozważali w sercach swoich o Janie, czy to nie on jest Chrystusem,
15Ча́ющымъ же лю́демъ, и҆ помышлѧ́ющымъ всѣ̑мъ въ сердца́хъ свои́хъ ѡ҆ і҆ѡа́ннѣ, є҆да̀ то́й є҆́сть хрⷭ҇то́съ,
16odpowiedział Jan, mówiąc: – Ja przecież chrzczę was w wodzie, przyjdzie zaś mocniejszy ode mnie, Któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów Jego. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem;
16ѿвѣщава́ше і҆ѡа́ннъ всѣ̑мъ, глаго́лѧ: а҆́зъ ᲂу҆́бѡ водо́ю креща́ю вы̀: грѧде́тъ же крѣ́плїй менє̀, є҆мꙋ́же нѣ́смь досто́инъ ѿрѣши́ти реме́нь сапогꙋ̑ є҆гѡ̀: то́й вы̀ крⷭ҇ти́тъ дх҃омъ ст҃ы́мъ и҆ ѻ҆гне́мъ:
17w Jego ręku szufla, aby oczyścić klepisko i zebrać ziarno do spichlerza, plewy zaś spalić w ogniu niegasnącym.
17є҆мꙋ́же лопа́та въ рꙋкꙋ̀ є҆гѡ̀, и҆ ѡ҆треби́тъ гꙋмно̀ своѐ, и҆ собере́тъ пшени́цꙋ въ жи́тницꙋ свою̀, пле́вы же сожже́тъ ѻ҆гне́мъ негаса́ющимъ.
18W wielu też innych rzeczach dodając otuchy, zwiastował ludowi Dobrą Nowinę.
18Мнѡ́га же ᲂу҆̀бо и҆ и҆́на ᲂу҆тѣша́ѧ бл҃говѣствова́ше лю́демъ.
1A nie chcę, bracia, abyście nie wiedzieli, że wszyscy nasi ojcowie byli pod obłokiem i wszyscy przeszli przez morze.
1Бра́тїе, не хощꙋ̀ ва́съ не вѣ́дѣти, ꙗ҆́кѡ ѻ҆тцы̀ на́ши всѝ под̾ ѻ҆́блакомъ бы́ша, и҆ всѝ сквозѣ̀ мо́ре проидо́ша:
2I wszyscy w Mojżeszu zostali ochrzczeni w obłoku i w morzu.
2и҆ всѝ въ мѡѷсе́а крести́шасѧ во ѡ҆́блацѣ и҆ въ мо́ри:
3I wszyscy jedli ten sam pokarm duchowy.
3и҆ всѝ то́жде бра́шно дꙋхо́вное ꙗ҆до́ша:
4I wszyscy ten sam duchowy napój pili, pili bowiem z towarzyszącej im duchowej skały, a tą skałą był Chrystus.
4и҆ всѝ то́жде пи́во дꙋхо́вное пи́ша, пїѧ́хꙋ бо ѿ дꙋхо́внагѡ послѣ́дꙋющагѡ ка́мене: ка́мень же бѣ̀ хрⷭ҇то́съ.
9W tych właśnie dniach zdarzyło się, że przyszedł także Jezus z Nazaretu w Galilei i został ochrzczony przez Jana w Jordanie.
9И҆ бы́сть во ѻ҆́нѣхъ дне́хъ, прїи́де і҆и҃съ ѿ назаре́та галїле́йскагѡ и҆ крⷭ҇ти́сѧ ѿ і҆ѡа́нна во і҆ѻрда́нѣ.
10W chwili, gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebiosa i Ducha osiadającego na Nim niczym gołąb.
10И҆ а҆́бїе восходѧ̀ ѿ воды̀, ви́дѣ разводѧ̑щасѧ небеса̀ и҆ дх҃а ꙗ҆́кѡ го́лꙋбѧ, сходѧ́ща на́нь.
11A z niebios rozległ się głos: – Ty jesteś Moim Synem umiłowanym i w Tobie znalazłem upodobanie!
11И҆ гла́съ бы́сть съ небесѐ: ты̀ є҆сѝ сн҃ъ мо́й возлю́бленный, ѡ҆ не́мже бл҃говоли́хъ.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.