Czytania liturgiczne na 13 lutego 2024

Na Liturgii

Dnia:
Ap. Jk 2,14-26
Jk 2, 14

Jaki z tego pożytek, moi bracia, jeśli ktoś mówi, że ma wiarę, a nie ma uczynków? Czy wiara może go zbawić?

Бра́тїе, ка́ѧ по́льза є҆́сть, а҆́ще вѣ́рꙋ глаго́летъ кто̀ и҆мѣ́ти, дѣ́лъ же не и҆́мать; є҆да̀ мо́жетъ вѣ́ра спастѝ є҆го̀;

15

Gdyby brat albo siostra nie mieli się w co ubrać i brakowałoby im codziennego pożywienia;

А҆́ще же бра́тъ и҆лѝ сестра̀ на̑га бꙋ́дета и҆ лишє́на бꙋ́дета дневны́ѧ пи́щи,

16

A ktoś z was powiedziałby im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie, a nie dalibyście im tego, czego potrzebuje ciało, jaki z tego pożytek?

рече́тъ же и҆́ма кто̀ ѿ ва́съ: и҆ди́та съ ми́ромъ, грѣ́йтасѧ и҆ насыща́йтасѧ: не да́стъ же и҆́ма тре́бованїѧ тѣле́снагѡ: ка́ѧ по́льза;

17

Tak i wiara, jeśli nie ma uczynków, martwa jest sama w sobie.

Та́кожде и҆ вѣ́ра, а҆́ще дѣ́лъ не и҆́мать, мертва̀ є҆́сть ѡ҆ себѣ̀.

18

Lecz ktoś może powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja mam uczynki; pokaż mi swoją wiarę bez twoich uczynków, a ja ci pokażę swoją wiarę z moich uczynków.

Но рече́тъ кто̀: ты̀ вѣ́рꙋ и҆́маши, а҆́зъ же дѣла̀ и҆́мамъ: покажѝ мѝ вѣ́рꙋ твою̀ ѿ дѣ́лъ твои́хъ, и҆ а҆́зъ тебѣ̀ покажꙋ̀ ѿ дѣ́лъ мои́хъ вѣ́рꙋ мою̀.

19

Ty wierzysz, że jest jeden Bóg, i dobrze czynisz. Demony także wierzą i drżą.

Ты̀ вѣ́рꙋеши, ꙗ҆́кѡ бг҃ъ є҆ди́нъ є҆́сть: до́брѣ твори́ши: и҆ бѣ́си вѣ́рꙋютъ, и҆ трепе́щꙋтъ.

20

Czy chcesz się przekonać, marny człowieku, że wiara bez uczynków jest martwa?

Хо́щеши же ли разꙋмѣ́ти, ѽ, человѣ́че сꙋ́етне, ꙗ҆́кѡ вѣ́ра без̾ дѣ́лъ мертва̀ є҆́сть;

21

Czy Abraham, nasz ojciec, nie został usprawiedliwiony z uczynków, gdy ofiarował Izaaka, swego syna, na ołtarzu?

А҆враа́мъ ѻ҆те́цъ на́шъ не ѿ дѣ́лъ ли ѡ҆правда́сѧ, возне́съ і҆саа́ка сы́на своего̀ на же́ртвенникъ;

22

Widzisz, że wiara współdziałała z jego uczynkami i przez uczynki wiara stała się doskonała.

Ви́диши ли, ꙗ҆́кѡ вѣ́ра поспѣ́шествоваше дѣлѡ́мъ є҆гѡ̀, и҆ ѿ дѣ́лъ соверши́сѧ вѣ́ра;

23

I tak wypełniło się Pismo, które mówi: Uwierzył Abraham Bogu i poczytano mu to za sprawiedliwość, i został nazwany przyjacielem Boga.

И҆ соверши́сѧ писа́нїе глаго́лющее: вѣ́рова же а҆враа́мъ бг҃ови, и҆ вмѣни́сѧ є҆мꙋ̀ въ пра́вдꙋ, и҆ дрꙋ́гъ бж҃їй нарече́сѧ.

24

Widzicie więc, że człowiek zostaje usprawiedliwiony z uczynków, a nie tylko z wiary.

Зрите́ ли ᲂу҆̀бо, ꙗ҆́кѡ ѿ дѣ́лъ ѡ҆правда́етсѧ человѣ́къ, а҆ не ѿ вѣ́ры є҆ди́ныѧ;

25

Podobnie i nierządnica Rachab, czy nie z uczynków została usprawiedliwiona, gdy przyjęła wysłanników i wypuściła ich inną drogą?

Та́кожде же и҆ раа́въ блꙋдни́ца не ѿ дѣ́лъ ли ѡ҆правда́сѧ, прїе́мши схо́дники и҆ и҆ны́мъ пꙋте́мъ и҆зве́дши и҆̀хъ;

26

Jak bowiem ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa.

Ꙗ҆́коже бо тѣ́ло без̾ дꙋ́ха мертво̀ є҆́сть, та́кѡ и҆ вѣ́ра без̾ дѣ́лъ мертва̀ є҆́сть.

Ap. Jk 3,1-10
Jk 3, 1

Niech niewielu z was zostaje nauczycielami, moi bracia, gdyż wiecie, że czeka nas surowszy sąd.

Бра́тїе, не мно́зи ᲂу҆чи́тели быва́йте, вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ бо́льшее ѡ҆сꙋжде́нїе прїи́мемъ:

2

Wszyscy bowiem w wielu sprawach upadamy. Jeśli ktoś nie upada w mowie, jest człowiekiem doskonałym, który też może utrzymać na wodzy całe ciało.

мно́гѡ бо согрѣша́емъ всѝ. А҆́ще кто̀ въ сло́вѣ не согрѣша́етъ, се́й соверше́нъ мꙋ́жъ, си́ленъ ѡ҆бꙋзда́ти и҆ всѐ тѣ́ло.

3

Oto koniom wkładamy wędzidła do pysków, aby były nam posłuszne, i kierujemy całym ich ciałem.

Се́ (бо и҆) ко́нємъ ᲂу҆зды̑ во ᲂу҆ста̀ влага́емъ, да повинꙋ́ютсѧ на́мъ, и҆ всѐ тѣ́ло и҆́хъ ѡ҆браща́емъ:

4

Podobnie i statki, choć są tak wielkie i pędzone gwałtownymi wichrami, jednak za pomocą niewielkiego steru są kierowane tam, dokąd chce sternik.

сѐ, и҆ корабли̑ вели́цы сꙋ́ще и҆ ѿ же́стокихъ вѣ́трѡвъ заточа́еми, ѡ҆браща́ютсѧ ма́лымъ корми́льцемъ, а҆́може стремле́нїе пра́вѧщагѡ хо́щетъ:

5

Tak też język jest małym organem, lecz bardzo się przechwala. Jakże wielki las zapala mały ogień!

та́кожде же и҆ ѧ҆зы́къ ма́лъ ᲂу҆́дъ є҆́сть, и҆ вельмѝ хва́литсѧ. Сѐ, ма́лъ ѻ҆́гнь, (и҆) ко́ль вели̑ки вє́щи сожига́етъ.

6

Język też jest ogniem i światem nieprawości. Język jest tak ułożony wśród naszych członków, że kala całe ciało i zapala bieg życia, i jest zapalony przez ogień piekielny.

И҆ ѧ҆зы́къ ѻ҆́гнь, лѣ́пота непра́вды: си́це и҆ ѧ҆зы́къ водворѧ́етсѧ во ᲂу҆́дѣхъ на́шихъ, сквернѧ̀ всѐ тѣ́ло, и҆ палѧ̀ ко́ло рожде́нїѧ на́шегѡ, и҆ ѡ҆палѧ́ѧсѧ ѿ гее́нны:

7

Wszelki bowiem rodzaj dzikich zwierząt, ptaków, gadów i morskich stworzeń można ujarzmić i zostaje ujarzmiony przez człowieka.

всѧ́ко бо є҆стество̀ ѕвѣре́й же и҆ пти́цъ, га̑дъ же и҆ ры́бъ, ᲂу҆кроща́етсѧ и҆ ᲂу҆кроти́тсѧ є҆стество́мъ человѣ́ческимъ,

8

Natomiast nikt z ludzi nie może ujarzmić języka. Jest to nieokiełznane zło, pełne śmiercionośnego jadu.

ѧ҆зы́ка же никто́же мо́жетъ ѿ человѣ̑къ ᲂу҆кроти́ти: не ᲂу҆держи́мо (бо) ѕло̀, и҆спо́лнь ꙗ҆́да смертоно́сна.

9

Nim błogosławimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi stworzonych na podobieństwo Boga.

Тѣ́мъ благословлѧ́емъ бг҃а и҆ ѻ҆ц҃а̀, и҆ тѣ́мъ клене́мъ человѣ́ки бы́вшыѧ по подо́бїю бж҃їю:

10

Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie powinno, moi bracia.

ѿ тѣ́хже ᲂу҆́стъ и҆схо́дитъ благослове́нїе и҆ клѧ́тва. Не подоба́етъ, бра́тїе моѧ̑ возлю́бленнаѧ, си̑мъ та́кѡ быва́ти.

Ew. Mk 11,11-23
Mk 11, 11

W owym czasie, wszedł Jezus do Jerozolimy i do świątyni, obejrzawszy tam wszystko, udał się z dwunastoma do Betanii, ponieważ była już późna pora.

Во вре́мѧ ѻ҆́но, вни́де і҆и҃съ во і҆ерⷭ҇ли́мъ и҆ въ цр҃ковь, и҆ соглѧ́давъ всѧ̑: по́здѣ ᲂу҆жѐ сꙋ́щꙋ часꙋ̀, и҆зы́де въ виѳа́нїю со ѻ҆бѣмана́десѧте.

12

A gdy nazajutrz wracali z Betanii, poczuł głód.

И҆ наꙋ́трїе и҆зше́дшымъ и҆̀мъ ѿ виѳа́нїи, взалка̀:

13

Widząc z daleka drzewo figowe, okryte liśćmi, podszedł sprawdzić, czy na nim czegoś nie znajdzie. I podszedłszy do niego, nie znalazł nic prócz liści, bo nie była to pora na figi.

и҆ ви́дѣвъ смоко́вницꙋ и҆здале́ча, и҆мꙋ́щꙋ ли́ствїе, прїи́де, а҆́ще ᲂу҆́бѡ что̀ ѡ҆брѧ́щетъ на не́й: и҆ прише́дъ къ не́й, ничесѡ́же ѡ҆брѣ́те, то́кмѡ ли́ствїе: не ᲂу҆̀ бо бѣ̀ вре́мѧ смо́квамъ.

14

Jezus powiedział do drzewa: – Niech nikt już nigdy nie je z ciebie owoców. Słyszeli to uczniowie.

И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ є҆́й: да не ктомꙋ̀ ѿ тебє̀ во вѣ́ки никто́же плода̀ снѣ́сть. И҆ слы́шахꙋ ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀.

15

I przyszli do Jerozolimy. Wszedłszy do świątyni Jezus począł wyrzucać sprzedawców oraz kupujących w świątyni. Powywracał stoły wymieniających pieniądze i ławy sprzedających gołębie.

И҆ прїидо́ша (па́ки) во і҆ерⷭ҇ли́мъ. И҆ вше́дъ і҆и҃съ въ це́рковь, нача́тъ и҆згони́ти продаю́щыѧ и҆ кꙋпꙋ́ющыѧ въ це́ркви: и҆ трапє́зы торжникѡ́мъ и҆ сѣда̑лища продаю́щихъ гѡ́лꙋби и҆спрове́рже:

16

Nie dozwalał też przenosić przez teren świątyni żadnych przedmiotów.

и҆ не даѧ́ше, да кто̀ мимонесе́тъ сосꙋ́дъ сквозѣ̀ це́рковь.

17

Nauczał słowami: – Czyż nie napisano: Mój dom będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów? Wy zaś zrobiliście z niego jaskinię rozbójników.

И҆ ᲂу҆ча́ше, гл҃ѧ и҆̀мъ: нѣ́сть ли пи́сано, ꙗ҆́кѡ хра́мъ мо́й хра́мъ моли́твы нарече́тсѧ всѣ̑мъ ꙗ҆зы́кѡмъ; вы́ же сотвори́сте є҆го̀ верте́пъ разбо́йникѡмъ.

18

Arcykapłani i znawcy Ksiąg usłyszeli o tym i szukali sposobu, jak Go zgładzić. Bali się Go, bo cały lud zachwycał się Jego nauką.

И҆ слы́шаша кни́жницы и҆ а҆рхїере́є, и҆ и҆ска́хꙋ, ка́кѡ є҆го̀ погꙋбѧ́тъ: боѧ́хꙋбосѧ є҆гѡ̀, ꙗ҆́кѡ ве́сь наро́дъ дивлѧ́шесѧ ѡ҆ ᲂу҆ч҃нїи є҆гѡ̀.

19

A gdy następował wieczór, wychodzili poza miasto.

И҆ ꙗ҆́кѡ по́здѣ бы́сть, и҆схожда́ше во́нъ и҆з̾ гра́да.

20

Przechodząc rano koło drzewa figowego, zobaczyli, że uschło od korzeni.

И҆ ᲂу҆́трѡ мимоходѧ́ще, ви́дѣша смоко́вницꙋ и҆зсо́хшꙋ и҆з̾ коре́нїѧ.

21

Przypomniawszy sobie, Piotr rzekł do Niego: – Nauczycielu, spójrz, figa, którą przekląłeś, uschła.

И҆ воспомѧнꙋ́въ пе́тръ глаго́ла є҆мꙋ̀: равві̀, ви́ждь, смоко́вница, ю҆́же проклѧ́лъ є҆сѝ, ᲂу҆́сше.

22

Jezus powiedział im: – Miejcie wiarę Bożą.

И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ гл҃а и҆̀мъ:

23

Amen, powiadam wam: – Gdyby ktoś tej oto górze powiedział: Wznieś się i rzuć do morza, a nie zwątpił w sercu swoim, lecz wierzył, że spełnią się jego słowa – stanie się to, o czym mówi.

и҆мѣ́йте вѣ́рꙋ бж҃їю: а҆ми́нь бо гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ, и҆́же а҆́ще рече́тъ горѣ̀ се́й: дви́гнисѧ и҆ ве́рзисѧ въ мо́ре: и҆ не размы́слитъ въ се́рдцы свое́мъ, но вѣ́рꙋ и҆́метъ, ꙗ҆́кѡ є҆́же глаго́летъ, быва́етъ: бꙋ́детъ є҆мꙋ̀, є҆́же а҆́ще рече́тъ:

Ew. Mk 10,46-52
Mk 10, 46

W owym czasie, gdy Jezus wychodził z Jerycha wraz z uczniami i wielkim tłumem, syn Tymeusza, Bartymeusz, niewidomy, siedział przy drodze, żebrząc.

Во вре́мѧ ѻ҆́но, и҆сходѧ́щꙋ і҆и҃сови ѿ і҆ерїхѡ́на, ᲂу҆ченикѡ́мъ є҆гѡ̀ и҆ наро́дꙋ мно́гꙋ, сы́нъ тїме́овъ варті́мей слѣпы́й сѣдѧ́ше при пꙋтѝ просѧ̀.

47

Gdy usłyszał, że to Jezus Nazarejczyk, począł krzyczeć: – Synu Dawida, Jezusie, zlituj się nade mną!

И҆ слы́шавъ, ꙗ҆́кѡ і҆и҃съ назѡрѧни́нъ є҆́сть, нача́тъ зва́ти и҆ глаго́лати: сн҃е дв҃довъ і҆и҃се, поми́лꙋй мѧ̀.

48

Wielu uciszało go, lecz on tym głośniej wołał: – Synu Dawida, zlituj się nade mną!

И҆ преща́хꙋ є҆мꙋ̀ мно́зи, да ᲂу҆молчи́тъ: ѻ҆́нъ же мно́жае па́че зва́ше: сн҃е дв҃довъ, поми́лꙋй мѧ̀.

49

Jezus przystanął i rzekł, aby go zawołano. I wołają niewidomego, mówiąc mu: – Odwagi! Wstawaj, wzywa cię!

И҆ ста́въ і҆и҃съ, речѐ є҆го̀ возгласи́ти. И҆ возгласи́ша слѣпца̀, глаго́люще є҆мꙋ̀: дерза́й, воста́ни, зове́тъ тѧ̀.

50

On zaś zrzuciwszy szaty swoje, wstał i przyszedł do Jezusa.

Ѻ҆́нъ же ѿве́ргъ ри̑зы своѧ̑, воста́въ прїи́де ко і҆и҃сови.

51

Jezus, odpowiadając mu, rzekł: – Co chcesz, abym ci uczynił? Niewidomy zaś powiedział: – Nauczycielu, abym widział.

И҆ ѿвѣща́въ гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: что̀ хо́щеши, да сотворю̀ тебѣ̀; Слѣпы́й же глаго́ла є҆мꙋ̀: ᲂу҆чт҃лю, да прозрю̀.

52

Powiedział mu Jezus: – Idź, wiara twoja zbawiła cię. I natychmiast odzyskał wzrok, i poszedł drogą za Jezusem.

І҆и҃съ же речѐ є҆мꙋ̀: и҆дѝ: вѣ́ра твоѧ̀ сп҃се́ тѧ. И҆ а҆́бїе прозрѣ̀ и҆ по і҆и҃сѣ и҆́де въ пꙋ́ть.