pt, 14(1) sie piątek, 14(1) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 8 marca (24 lutego) 2024 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Łk 7,17-30

17W owym czasie, rozeszło się słowo o Jezusie po całej Judei i całej okolicy.

17И҆ и҆зы́де сло́во сїѐ по все́й і҆ꙋде́и ѡ҆ не́мъ, и҆ по все́й странѣ̀.

18O tym wszystkim opowiedzieli Janowi jego uczniowie.

18И҆ возвѣсти́ша і҆ѡа́ннꙋ ᲂу҆ченицы̀ є҆гѡ̀ ѡ҆ всѣ́хъ си́хъ.

19A Jan, przywoławszy dwóch spośród uczniów, posłał do Jezusa, mówiąc: – Czy Ty jesteś tym Przychodzącym, czy na innego czekamy?

19И҆ призва́въ два̀ нѣ̑каѧ ѿ ᲂу҆чени̑къ свои́хъ і҆ѡа́ннъ, посла̀ ко і҆и҃сꙋ, глаго́лѧ: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;

20Stanąwszy zaś przed Nim, mężowie owi rzekli: – Jan Chrzciciel posłał nas do Ciebie, mówiąc: – Czy Ty jesteś tym Przychodzącym, czy na innego czekamy?

20Пришє́дша же къ немꙋ̀ мꙋ̑жа, рѣ́ста: і҆ѡа́ннъ крⷭ҇ти́тель посла̀ на́съ къ тебѣ̀, глаго́лѧ: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;

21Tej właśnie godziny uleczył wielu z chorób, urazów i złych duchów. A wielu niewidomych obdarował wzrokiem.

21Въ то́й же ча́съ и҆сцѣлѝ мнѡ́ги ѿ недꙋ̑гъ и҆ ра̑нъ и҆ дꙋ̑хъ ѕлы́хъ и҆ мнѡ́гимъ слѣпы̑мъ дарова̀ прозрѣ́нїе.

22I odpowiadając Jezus, rzekł im: – Wróciwszy, opowiedzcie Janowi, coście widzieli i słyszeli: Ślepi znów widzą, chromi chodzą, trędowaci są oczyszczeni i głusi słyszą, umarli powstają, ubodzy głoszą Dobrą Nowinę,

22И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆́ма: шє́дша возвѣсти́та і҆ѡа́ннꙋ, ꙗ҆̀же ви́дѣста и҆ слы́шаста: ꙗ҆́кѡ слѣпі́и прозира́ютъ, хро́мїи хо́дѧтъ, прокаже́ннїи ѡ҆чища́ютсѧ, глꙋсі́и слы́шатъ, ме́ртвїи востаю́тъ, ни́щїи благовѣствꙋ́ютъ:

23a błogosławiony jest ten, kto się Mną nie zgorszy.

23и҆ бл҃же́нъ є҆́сть, и҆́же а҆́ще не соблазни́тсѧ ѡ҆ мнѣ̀.

24Kiedy zaś odeszli posłańcy Janowi, zaczął mówić do tłumów o Janie: – Co wyszliście oglądać na pustyni? Czy trzcinę chwiejącą się od wiatru?

24Ѿше́дшема же ᲂу҆ченико́ма і҆ѡа́нновома, нача́тъ гл҃ати къ наро́дѡмъ ѡ҆ і҆ѡа́ннѣ: чесѡ̀ и҆зыдо́сте въ пꙋсты́ню ви́дѣти, тро́сть ли вѣ́тромъ коле́блемꙋ;

25Ale co wyszliście oglądać? Człowieka w miękkie szaty odzianego? Oto ci w okazałych szatach i zbytku żyjący są w pałacach królewskich.

25Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; человѣ́ка ли въ мѧ̑гки ри̑зы ѡ҆дѣ́ѧна; Сѐ, и҆̀же во ѻ҆де́жди сла́внѣй и҆ пи́щи сꙋ́щїи, во ца́рствїи {во дво́рѣхъ ца́рскихъ} сꙋ́ть.

26Ale co wyszliście oglądać? Proroka? Tak, mówię wam, i więcej niż proroka.

26Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; прⷪ҇ро́ка ли; Є҆́й, гл҃ю ва́мъ, и҆ ли́шше прⷪ҇ро́ка.

27To jest ten, o którym napisano: Oto posyłam zwiastuna Mego przed obliczem Twoim, który przygotuje przed Tobą drogę Twoją.

27Се́й (бо) є҆́сть, ѡ҆ не́мже пи́сано є҆́сть: сѐ, а҆́зъ послю̀ а҆́гг҃ла моего̀ пред̾ лице́мъ твои́мъ, и҆́же ᲂу҆стро́итъ пꙋ́ть тво́й пред̾ тобо́ю.

28Powiadam wam, pośród narodzonych z kobiet nie ma większego nad Jana Chrzciciela, jednak ten, kto najmniejszy jest w Królestwie Bożym, większy jest od niego.

28Гл҃ю бо ва́мъ: бо́лїй въ рожде́нныхъ жена́ми прⷪ҇ро́ка і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ никто́же є҆́сть: мні́й же во црⷭ҇твїи бж҃їи бо́лїй є҆гѡ̀ є҆́сть.

29Słysząc to, cały lud i celnicy uznali sprawiedliwość Boga, przyjmując chrzest Jana.

29И҆ всѝ лю́дїе слы́шавше и҆ мытарі́е ѡ҆правди́ша бг҃а, кре́щшесѧ креще́нїемъ і҆ѡа́нновымъ:

30Faryzeusze zaś i znawcy Prawa odrzucili wolę Bożą względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego.

30фарїсе́є же и҆ закѡ́нницы совѣ́тъ бж҃їй ѿверго́ша ѡ҆ себѣ̀, не кре́щшесѧ ѿ негѡ̀.

Poprzednikowi 2 Kor 4,6-15

6Albowiem Bóg, który rzekł: – Niech z ciemności światłość zajaśnieje, zapalił światłość w sercach naszych, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej na obliczu [Jezusa] Chrystusa.

6Бра́тїе, бг҃ъ рекі́й и҆з̾ тмы̀ свѣ́тꙋ возсїѧ́ти, и҆́же возсїѧ̀ въ срⷣца́хъ на́шихъ, къ просвѣще́нїю ра́зꙋма сла́вы бж҃їѧ, ѡ҆ лицѣ̀ і҆и҃съ хрⷭ҇то́вѣ.

7A mamy ten skarb w naczyniach glinianych, aby przeobfitość mocy była z Boga, a nie z nas.

7И҆́мамы же сокро́вище сїѐ въ скꙋде́льныхъ сосꙋ́дѣхъ, да премно́жество си́лы бꙋ́детъ бж҃їѧ, а҆ не ѿ на́съ:

8Z każdej strony uciskani, lecz niezdławieni, wpędzani w rozpacz, lecz nietracący nadziei,

8во все́мъ скорбѧ́ще, но не стꙋжа́юще сѝ: неча́еми, но не ѿчаѧва́еми:

9prześladowani, lecz nieporzucani, powaleni, lecz niezniszczeni,

9гони́ми, но не ѡ҆ставлѧ́еми: низлага́еми, но не погиба́юще:

10zawsze śmierć Pana Jezusa w ciele dźwigając, aby i życie Jezusa w ciele naszym się objawiło.

10всегда̀ ме́ртвость гдⷭ҇а і҆и҃са въ тѣ́лѣ носѧ́ще, да и҆ живо́тъ і҆и҃совъ въ тѣ́лѣ на́шемъ ꙗ҆ви́тсѧ.

11My bowiem, żyjący, nieustannie na śmierć jesteśmy wydawani z powodu Jezusa, aby i życie Jezusa objawiło się w śmiertelnym ciele naszym.

11Прⷭ҇нѡ бо мы̀ живі́и въ сме́рть предае́мсѧ і҆и҃са ра́ди, да и҆ живо́тъ і҆и҃совъ ꙗ҆ви́тсѧ въ ме́ртвеннѣй пло́ти на́шей:

12W nas więc działa śmierć, a w was życie.

12тѣ́мже сме́рть ᲂу҆́бѡ въ на́съ дѣ́йствꙋетъ, а҆ живо́тъ въ ва́съ.

13A mając tego samego ducha wiary, zgodnie z tym, co napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem, i my wierzymy, dlatego też mówimy,

13И҆мꙋ́ще же то́йже дх҃ъ вѣ́ры, по пи́санномꙋ: вѣ́ровахъ, тѣ́мже возглаго́лахъ: и҆ мы̀ вѣ́рꙋемъ, тѣ́мже и҆ глаго́лемъ,

14wiedząc, że Ten, który wskrzesił Pana, Jezusa, i nas też wespół z Jezusem wskrzesi i postawi przed sobą razem z wami.

14вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ воздви́гїй гдⷭ҇а і҆и҃са, и҆ на́съ со і҆и҃сомъ воздви́гнетъ, и҆ предпоста́витъ съ ва́ми.

15To wszystko bowiem dla was, aby łaska pomnażana przez dziękczynienie wielu obfitowała na chwałę Bożą.

15Всѧ̑ бо ва́съ ра́ди, да блгⷣть ᲂу҆мно́жившаѧсѧ, мно́жайшими благодарє́нїи и҆збы́точествитъ въ сла́вꙋ бж҃їю.

2 J 1,1-13

1Ja, prezbiter, do Wybranej Pani i do jej dzieci, które miłuję w prawdzie, a nie ja tylko, lecz i wszyscy, którzy prawdę poznali;

1Ста́рецъ и҆збра́ннѣй госпожѣ̀ и҆ ча́дѡмъ є҆ѧ̀, и҆̀хже а҆́зъ люблю̀ вои́стиннꙋ, и҆ не а҆́зъ то́чїю, но и҆ всѝ разꙋмѣ́вшїи и҆́стинꙋ,

2dla prawdy, która przebywa w nas i będzie z nami na wieki.

2за и҆́стинꙋ пребыва́ющꙋю въ на́съ, и҆ съ на́ми бꙋ́детъ во вѣ́ки:

3Niech będzie z wami łaska, miłosierdzie, pokój od Boga, Ojca, i od Pana Jezusa Chrystusa, Syna Ojca, w prawdzie i miłości.

3да бꙋ́детъ съ ва́ми блгⷣть, млⷭ҇ть, ми́ръ ѿ бг҃а ѻ҆ц҃а̀, и҆ ѿ гдⷭ҇а і҆и҃са хрⷭ҇та̀, сн҃а ѻ҆́ч҃а, во и҆́стинѣ и҆ любвѝ.

4Uradowałem się bardzo, że znalazłem pośród dzieci twoich takie, które postępują w prawdzie, albowiem przykazanie przyjęliśmy od Ojca.

4Возра́довахсѧ ѕѣлѡ̀, ꙗ҆́кѡ ѡ҆брѣто́хъ ѿ ча̑дъ твои́хъ ходѧ́щихъ во и҆́стинѣ, ꙗ҆́коже за́повѣдь прїѧ́хомъ ѿ ѻ҆ц҃а̀.

5Teraz więc proszę cię, Pani – nie tak, jakbym ci pisał nowe przykazanie, ale to, które mieliśmy od początku – abyśmy miłowali jedni drugich.

5И҆ нн҃ѣ молю́ тѧ, госпожѐ, не ꙗ҆́кѡ за́повѣдь пишꙋ̀ тебѣ̀ но́вꙋ, но ю҆́же и҆́мамы и҆спе́рва, да лю́бимъ дрꙋ́гъ дрꙋ́га.

6I to jest miłość: abyśmy postępowali według przykazań Jego. A to jest właśnie przykazanie – jak słyszeliście od początku – abyście według niego postępowali.

6И҆ сїѧ̀ є҆́сть любы̀, да хо́димъ по за́повѣдемъ є҆гѡ̀. Сїѧ̀ є҆́сть за́повѣдь, ꙗ҆́коже слы́шасте и҆спе́рва, да въ не́й хо́дите:

7Albowiem wielu oszustów wyszło na świat – tych, co nie wyznają Jezusa Chrystusa przybyłego w ciele. Każdy taki jest oszustem i antychrystem.

7занѐ мно́зи лестцы̀ внидо́ша въ мі́ръ, не и҆сповѣ́дающе і҆и҃са хрⷭ҇та̀ прише́дша во пл҃ти, се́й є҆́сть льсте́цъ и҆ а҆нті́хрїстъ.

8Strzeżcie się, abyście nie zgubili tego dobrego, co uczyniliście, lecz pełną nagrodę odebrali.

8Блюди́те себѐ, да не погꙋбитѐ ꙗ҆̀же дѣ́ласте дѡ́браѧ, но да мздꙋ̀ соверше́ннꙋ воспрїи́мете.

9Każdy, kto wykracza poza i nie trwa w nauczaniu Chrystusa, Boga nie ma. Kto pozostaje w nauczaniu Chrystusa, ten ma i Ojca, i Syna.

9Всѧ́къ престꙋпа́ѧй и҆ не пребыва́ѧй во ᲂу҆ч҃нїи хрⷭ҇то́вѣ бг҃а не и҆́мать: пребыва́ѧй же во ᲂу҆ч҃нїи хрⷭ҇то́вѣ, се́й и҆ ѻ҆ц҃а̀ и҆ сн҃а и҆́мать.

10Jeśli ktoś przychodzi do was, a tego nauczania nie przynosi, to nie przyjmujcie go do domu i nie mówcie mu: Bądź pozdrowiony.

10А҆́ще кто̀ прихо́дитъ къ ва́мъ, и҆ сегѡ̀ ᲂу҆ч҃нїѧ не прино́ситъ, не прїе́млите є҆го̀ въ до́мъ, и҆ ра́доватисѧ є҆мꙋ̀ не глаго́лите:

11Ten bowiem, kto do niego mówi: Bądź pozdrowiony, staje się wspólnikiem jego złych dzieł.

11глаго́лѧй бо є҆мꙋ̀ ра́доватисѧ, соѡбща́етсѧ дѣлѡ́мъ є҆гѡ̀ ѕлы̑мъ.

12Wiele mając wam do napisania, nie chciałem [tego czynić] na papierze i atramentem, bo mam nadzieję być u was i rozmawiać z wami twarzą w twarz, aby radość nasza była pełna.

12Мнѡ́га и҆мѣ́хъ писа́ти ва́мъ, и҆ не восхотѣ́хъ хартїе́ю и҆ черни́ломъ, но надѣ́юсѧ прїитѝ къ ва́мъ и҆ ᲂу҆сты̑ ко ᲂу҆стѡ́мъ глаго́лати, да ра́дость ва́ша бꙋ́детъ и҆спо́лнена.

13Pozdrawiają cię dzieci siostry twej wybranej. Amen.

13Цѣлꙋ́ютъ тѧ̀ ча̑да сестры̀ твоеѧ̀ и҆збра́нныѧ. А҆ми́нь.

Mk 15,22-25.33-41

22W owym czasie, gdy żołnierze wzięli Jezusa, wiedli Go na ukrzyżowanie. I przyprowadzili Go na miejsce zwane Golgotą, co się tłumaczy: Miejsce Czaszki.

22Во вре́мѧ ѻ҆́но, во́ини пое́мше і҆и҃са, ведо́ша да є҆го̀ ра́спнꙋтъ: И҆ приведо́ша є҆го̀ на голго́ѳꙋ мѣ́сто: є҆́же є҆́сть сказа́емо, ло́бное мѣ́сто.

23Dali Mu wina zaprawionego mirrą, ale On nie przyjął.

23И҆ даѧ́хꙋ є҆мꙋ̀ пи́ти є҆смѷрнїсме́но вїно̀: ѻ҆́нъ же не прїѧ́тъ.

24Ci, którzy ukrzyżowali Go, rozdzielili między sobą szaty Jego, rzucając los o to, co kto weźmie.

24И҆ распе́ншїи є҆го̀ раздѣли́ша ри̑зы є҆гѡ̀, мета́юще жре́бїй ѡ҆ ни́хъ, кто̀ что̀ во́зметъ.

25Była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali.

25Бѣ́ же ча́съ тре́тїй, и҆ распѧ́ша є҆го̀.

33Nadeszła godzina szósta. Ciemności okryły całą ziemię – aż do godziny dziewiątej.

33Бы́вшꙋ же часꙋ̀ шесто́мꙋ, тьма̀ бы́сть по все́й землѝ до часа̀ девѧ́тагѡ.

34O dziewiątej godzinie Jezus zawołał głosem wielkim: Eloi, Eloi, lima sabachthani! Co się tłumaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił!

34И҆ въ ча́съ девѧ́тый возопѝ і҆и҃съ гла́сомъ ве́лїимъ, гл҃ѧ: є҆лѡі̀, є҆лѡі̀, лама̀ савахѳані̀; є҆́же є҆́сть сказа́емо: бж҃е мо́й, бж҃е мо́й, почто̀ мѧ̀ ѡ҆ста́вилъ є҆сѝ;

35A niektórzy z tych, co tam stali, słysząc to mówili: – Popatrz, wzywa Eliasza.

35И҆ нѣ́цыи ѿ предстоѧ́щихъ слы́шавше, глаго́лахꙋ: сѐ, и҆лїю̀ гласи́тъ.

36Ktoś podbiegł, zamoczył gąbkę w winnym occie, zatknął ją na trzcinie i podał Mu ją do ust, mówiąc: – Zobaczymy, może Eliasz przyjdzie Go zdjąć [z krzyża].

36Те́къ же є҆ди́нъ, и҆ напо́лнивъ гꙋ́бꙋ ѻ҆́цта, и҆ возло́жь на тро́сть, напаѧ́ше є҆го̀, глаго́лѧ: ѡ҆ста́вите, да ви́димъ, а҆́ще прїи́детъ и҆лїа̀ снѧ́ти є҆го̀.

37Ale Jezus, zawoławszy głosem wielkim, oddał ducha.

37І҆и҃съ же пꙋ́щь гла́съ ве́лїй, и҆́здше.

38Wtedy zasłona świątyni została rozdarta na pół, z góry na dół.

38И҆ завѣ́са церко́внаѧ раздра́сѧ на дво́е, свы́ше до ни́зꙋ.

39A setnik stojący naprzeciw Niego, widząc, że tak umierał, orzekł: – Rzeczywiście, ten człowiek był Synem Bożym!

39Ви́дѣвъ же со́тникъ стоѧ́й прѧ́мѡ є҆мꙋ̀, ꙗ҆́кѡ та́кѡ возопи́въ и҆́здше, речѐ: вои́стиннꙋ чл҃вѣ́къ се́й сн҃ъ бѣ̀ бж҃їй.

40Z oddali widziały to wszystko kobiety, wśród nich także Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba Mniejszego i matka Jozesa oraz Salome,

40Бѧ́хꙋ же и҆ жєны̀ и҆здале́ча зрѧ́щѧ, въ ни́хже бѣ̀ марі́а магдали́на, и҆ марі́а і҆а́кѡва ма́лагѡ и҆ і҆ѡсі́и ма́ти, и҆ салѡмі́а,

41które już w Galilei szły za Nim i służyły Mu; a także wiele innych, które wchodziły z Nim do Jerozolimy.

41ꙗ҆̀же, и҆ є҆гда̀ бѣ̀ въ галїле́и, хожда́хꙋ по не́мъ и҆ слꙋжа́хꙋ є҆мꙋ̀: и҆ и҆́ны мнѡ́гїѧ, ꙗ҆̀же взыдо́ша съ ни́мъ во і҆ерⷭ҇ли́мъ.

Poprzednikowi Mt 11,2-15

2W owym czasie. Jan usłyszawszy w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał do Niego dwóch ze swoich uczniów,

2Во вре́мѧ ѻ҆́но, слы́шавъ і҆ѡа́ннъ во ᲂу҆зи́лищи дѣла̀ хрⷭ҇то́ва, посла̀ два̀ ѿ ᲂу҆ч҃ни̑къ свои́хъ,

3by zapytać: – Ty jesteś przychodzącym czy też innego oczekujemy?

3речѐ є҆мꙋ̀: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;

4I odpowiadając, Jezus rzekł im: – Idźcie, obwieśćcie Janowi to, co słyszycie i widzicie:

4И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆́ма: шє́дша возвѣсти́та і҆ѡа́ннови, ꙗ҆̀же слы́шита и҆ ви́дита:

5Niewidomi odzyskują wzrok, chromi chodzą, trędowaci są oczyszczani, głusi słyszą i umarli zmartwychwstają, a ubodzy zwiastują Dobrą Nowinę.

5слѣпі́и прозира́ютъ и҆ хро́мїи хо́дѧтъ, прокаже́ннїи ѡ҆чища́ютсѧ и҆ глꙋсі́и слы́шатъ, ме́ртвїи востаю́тъ и҆ ни́щїи благовѣствꙋ́ютъ:

6I błogosławiony jest ten, który się Mną nie zgorszy.

6и҆ бл҃же́нъ є҆́сть, и҆́же а҆́ще не соблазни́тсѧ ѡ҆ мнѣ̀.

7Gdy zaś oni odeszli, począł Jezus mówić tłumom o Janie: – Co wyszliście oglądać na pustyni? Trzcinę przez wiatr kołysaną?

7Тѣ́ма же и҆сходѧ́щема, нача́тъ і҆и҃съ наро́дѡмъ гл҃ати ѡ҆ і҆ѡа́ннѣ: чесѡ̀ и҆зыдо́сте въ пꙋсты́ню ви́дѣти; тро́сть ли вѣ́тромъ коле́блемꙋ;

8Lecz co wyszliście zobaczyć? Człowieka w delikatne szaty odzianego? Oto ci, którzy delikatne szaty noszą, w pałacach królewskich są.

8Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; человѣ́ка ли въ мѧ̑гки ри̑зы ѡ҆блече́нна; Сѐ, и҆̀же мѧ̑гкаѧ носѧ́щїи, въ домѣ́хъ ца́рскихъ сꙋ́ть.

9Lecz co wyszliście zobaczyć? Proroka? Tak – mówię wam – i więcej niż proroka.

9Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; прⷪ҇ро́ка ли; Є҆́й, гл҃ю ва́мъ, и҆ ли́шше прⷪ҇ро́ка.

10On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam anioła mojego przed obliczem twoim, który utoruje drogę twoją przed tobą.

10Се́й бо є҆́сть, ѡ҆ не́мже є҆́сть пи́сано: сѐ, а҆́зъ посыла́ю а҆́гг҃ла моего̀ пред̾ лице́мъ твои́мъ, и҆́же ᲂу҆гото́витъ пꙋ́ть тво́й пред̾ тобо́ю.

11Amen, mówię wam: – Nie powstał z tych, którzy się z kobiet rodzą, większy od Jana Chrzciciela. Jednak najmniejszy w Królestwie Niebios większy jest od niego.

11А҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, не воста̀ въ рожде́нныхъ жена́ми бо́лїй і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ: мні́й же во црⷭ҇твїи нбⷭ҇нѣмъ бо́лїй є҆гѡ̀ є҆́сть.

12Od dni Jana Chrzciciela aż dotąd Królestwo Niebios zdobywa się w trudzie i ci, którzy się trudzą, zdobywają je.

12Ѿ дні́й же і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ досе́лѣ црⷭ҇твїе нбⷭ҇ное нꙋ́дитсѧ {съ нꙋ́ждею воспрїе́млетсѧ}, и҆ нꙋ́ждницы восхища́ютъ є҆̀:

13Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo aż do Jana prorokowali.

13вси́ бо прⷪ҇ро́цы и҆ зако́нъ до і҆ѡа́нна прореко́ша.

14I jeśli chcecie to przyjąć, to on jest Eliaszem, który miał przyjść.

14И҆ а҆́ще хо́щете прїѧ́ти, то́й є҆́сть и҆лїа̀ хотѧ́й прїитѝ:

15Kto ma uszy, niech słucha.

15и҆мѣ́ѧй ᲂу҆́шы слы́шати да слы́шитъ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →