pt, 14(1) sie piątek, 14(1) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 6 października (23 września) 2024 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Łk 24,1-12

1W owym czasie, w dzień po szabacie, wczesnym rankiem przyszły niewiasty do grobu, niosąc wonności, które przygotowały.

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, во є҆ди́нꙋ ѿ сꙋббѡ́тъ, ѕѣлѡ̀ ра́нѡ прїидо́ша жєны̀ на гро́бъ, носѧ́ще ꙗ҆̀же ᲂу҆гото́ваша а҆рѡма́ты, и҆ дрꙋгі́ѧ съ ни́ми.

2I znalazły kamień odsunięty od grobowca,

2ѡ҆брѣто́ша же ка́мень ѿвале́нъ ѿ гро́ба,

3wszedłszy zaś, nie znalazły ciała Pana, Jezusa.

3и҆ вше́дшѧ не ѡ҆брѣто́ша тѣлесѐ гдⷭ҇а і҆и҃са.

4I stało się, że gdy zaskoczone zastanawiały się nad tym, oto dwaj mężowie w lśniących szatach stanęli przed nimi.

4И҆ бы́сть не домышлѧ́ющымсѧ и҆̀мъ ѡ҆ се́мъ, и҆ сѐ, мꙋ̑жа два̀ ста́ста пред̾ ни́ми въ ри́захъ блеща́щихсѧ.

5A gdy lęk je ogarnął i pochyliły twarze ku ziemi, powiedzieli do nich: – Dlaczego żywego szukacie wśród martwych?

5Пристра̑шнымъ же бы́вшымъ и҆̀мъ и҆ покло́ньшымъ ли́ца на зе́млю, реко́ста къ ни̑мъ: что̀ и҆́щете жива́го съ ме́ртвыми;

6Nie ma Go tutaj, lecz powstał z martwych. Przypomnijcie sobie, jak powiedział wam, jeszcze będąc w Galilei,

6нѣ́сть здѣ̀, но воста̀: помѧни́те, ꙗ҆́коже гл҃а ва́мъ, є҆щѐ сы́й въ галїле́и,

7mówiąc o Synu Człowieczym, że ma być wydany w ręce ludzi grzesznych i ukrzyżowany, i trzeciego dnia zmartwychwstać.

7гл҃ѧ, ꙗ҆́кѡ подоба́етъ сн҃ꙋ чл҃вѣ́ческомꙋ пре́данꙋ бы́ти въ рꙋ́цѣ человѣ̑къ грѣ̑шникъ, и҆ пропѧ́тꙋ бы́ти, и҆ въ тре́тїй де́нь воскрⷭ҇нꙋти.

8I przypomniały sobie słowa Jego,

8И҆ помѧнꙋ́ша гл҃го́лы є҆гѡ̀,

9i wróciwszy od grobowca, oznajmiły to wszystko jedenastu i wszystkim pozostałym.

9и҆ возвра́щшѧсѧ ѿ гро́ба, возвѣсти́ша всѧ̑ сїѧ̑ є҆диномꙋна́десѧте и҆ всѣ̑мъ про́чымъ.

10Były to: Magdalena Maria, Joanna, Maria Jakubowa i inne z nimi, które opowiadały o tym apostołom.

10Бѧ́ше же магдали́на марі́а и҆ і҆ѡа́нна и҆ марі́а і҆а́кѡвлѧ, и҆ про́чыѧ съ ни́ми, ꙗ҆̀же глаго́лахꙋ ко а҆пⷭ҇лѡмъ сїѧ̑.

11I wydały im się słowa te jakimś pustosłowiem, i nie wierzyli im.

11И҆ ꙗ҆ви́шасѧ пред̾ ни́ми ꙗ҆́кѡ лжа̀ глаго́лы и҆́хъ, и҆ не вѣ́ровахꙋ и҆̀мъ.

12Piotr zaś powstawszy, pobiegł do grobowca i pochyliwszy się, widzi same płótna; i odszedł, dziwiąc się temu, co się stało.

12Пе́тръ же воста́въ течѐ ко гро́бꙋ и҆ прини́къ ви́дѣ ри̑зы є҆ди̑ны лежа́щѧ: и҆ ѿи́де, въ себѣ̀ дивѧ́сѧ бы́вшемꙋ.

2 Kor 4,6-15

6Albowiem Bóg, który rzekł: – Niech z ciemności światłość zajaśnieje, zapalił światłość w sercach naszych, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej na obliczu [Jezusa] Chrystusa.

6Бра́тїе, бг҃ъ рекі́й и҆з̾ тмы̀ свѣ́тꙋ возсїѧ́ти, и҆́же возсїѧ̀ въ срⷣца́хъ на́шихъ, къ просвѣще́нїю ра́зꙋма сла́вы бж҃їѧ, ѡ҆ лицѣ̀ і҆и҃съ хрⷭ҇то́вѣ.

7A mamy ten skarb w naczyniach glinianych, aby przeobfitość mocy była z Boga, a nie z nas.

7И҆́мамы же сокро́вище сїѐ въ скꙋде́льныхъ сосꙋ́дѣхъ, да премно́жество си́лы бꙋ́детъ бж҃їѧ, а҆ не ѿ на́съ:

8Z każdej strony uciskani, lecz niezdławieni, wpędzani w rozpacz, lecz nietracący nadziei,

8во все́мъ скорбѧ́ще, но не стꙋжа́юще сѝ: неча́еми, но не ѿчаѧва́еми:

9prześladowani, lecz nieporzucani, powaleni, lecz niezniszczeni,

9гони́ми, но не ѡ҆ставлѧ́еми: низлага́еми, но не погиба́юще:

10zawsze śmierć Pana Jezusa w ciele dźwigając, aby i życie Jezusa w ciele naszym się objawiło.

10всегда̀ ме́ртвость гдⷭ҇а і҆и҃са въ тѣ́лѣ носѧ́ще, да и҆ живо́тъ і҆и҃совъ въ тѣ́лѣ на́шемъ ꙗ҆ви́тсѧ.

11My bowiem, żyjący, nieustannie na śmierć jesteśmy wydawani z powodu Jezusa, aby i życie Jezusa objawiło się w śmiertelnym ciele naszym.

11Прⷭ҇нѡ бо мы̀ живі́и въ сме́рть предае́мсѧ і҆и҃са ра́ди, да и҆ живо́тъ і҆и҃совъ ꙗ҆ви́тсѧ въ ме́ртвеннѣй пло́ти на́шей:

12W nas więc działa śmierć, a w was życie.

12тѣ́мже сме́рть ᲂу҆́бѡ въ на́съ дѣ́йствꙋетъ, а҆ живо́тъ въ ва́съ.

13A mając tego samego ducha wiary, zgodnie z tym, co napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem, i my wierzymy, dlatego też mówimy,

13И҆мꙋ́ще же то́йже дх҃ъ вѣ́ры, по пи́санномꙋ: вѣ́ровахъ, тѣ́мже возглаго́лахъ: и҆ мы̀ вѣ́рꙋемъ, тѣ́мже и҆ глаго́лемъ,

14wiedząc, że Ten, który wskrzesił Pana, Jezusa, i nas też wespół z Jezusem wskrzesi i postawi przed sobą razem z wami.

14вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ воздви́гїй гдⷭ҇а і҆и҃са, и҆ на́съ со і҆и҃сомъ воздви́гнетъ, и҆ предпоста́витъ съ ва́ми.

15To wszystko bowiem dla was, aby łaska pomnażana przez dziękczynienie wielu obfitowała na chwałę Bożą.

15Всѧ̑ бо ва́съ ра́ди, да блгⷣть ᲂу҆мно́жившаѧсѧ, мно́жайшими благодарє́нїи и҆збы́точествитъ въ сла́вꙋ бж҃їю.

Poprzednikowi Ga 4,22-31

22Napisane jest, że Abraham miał dwóch synów: jednego ze służebnej i jednego z wolnej.

22Бра́тїе, а҆враа́мъ два̀ сы́на и҆мѣ̀: є҆ди́наго ѿ рабы̀, а҆ дрꙋга́го ѿ свобо́дныѧ.

23Lecz ten z niewolnicy urodził się według ciała, a ten z wolnej – według obietnicy.

23Но и҆́же ѿ рабы̀, по пло́ти роди́сѧ: а҆ и҆́же ѿ свобо́дныѧ, по ѡ҆бѣтова́нїю.

24Mamy tu alegorię; są one bowiem dwoma przymierzami: jedno więc z góry Synaj, rodzące ku niewoli – i jest to Hagar.

24Ꙗ҆̀же сꙋ́ть и҆носказа́єма: сїѧ̑ бо є҆ста̀ два̀ завѣ̑та: є҆ди́нъ ᲂу҆́бѡ ѿ горы̀ сїна́йскїѧ, въ рабо́тꙋ ражда́ѧй, и҆́же є҆́сть а҆га́рь:

25Albowiem Hagar to góra Synaj w Arabii, a odpowiada dzisiejszemu Jeruzalem, które jest niewolnicą wraz z dziećmi swymi.

25а҆га́рь бо, сїна̀ гора̀ є҆́сть во а҆раві́и, прилага́етсѧ же нн҃ѣшнемꙋ і҆ерⷭ҇ли́мꙋ, рабо́таетъ же съ ча̑ды свои́ми:

26A to górne Jeruzalem jest wolne – bo jest ono matką nas wszystkich.

26а҆ вы́шнїй і҆ерⷭ҇ли́мъ свобо́дь є҆́сть, и҆́же є҆́сть ма́ти всѣ̑мъ на́мъ.

27Napisano bowiem: Ciesz się niepłodna, która nie rodziłaś, wykrzykuj i wołaj, która nie zaznałaś bólów rodzenia! Bo liczniejsze są dzieci opuszczonej niż tej, która ma męża.

27Пи́сано бо є҆́сть: возвесели́сѧ, непло́ды, не ражда́ющаѧ: расто́ргни и҆ возопѝ, неболѧ́щаѧ: ꙗ҆́кѡ мнѡ́га ча̑да пꙋсты́ѧ па́че, не́жели и҆мꙋ́щїѧ мꙋ́жа.

28A my, bracia, na wzór Izaaka dziećmi obietnicy jesteśmy.

28Мы́ же, бра́тїе, по і҆саа́кꙋ ѡ҆бѣтова́нїѧ ча̑да є҆смы̀.

29Ale tak, jak wtedy ten zrodzony według ciała prześladował tego, co wedle Ducha, tak i teraz.

29Но ꙗ҆́коже тогда̀ по пло́ти роди́выйсѧ гонѧ́ше дꙋхо́внаго, та́кѡ и҆ нн҃ѣ.

30Cóż jednak mówi Pismo: Wygnaj służebną i jej syna, nigdy bowiem nie będzie syn niewolnicy dziedziczył wraz z synem wolnej.

30Но что̀ глаго́летъ писа́нїе; И҆зженѝ рабꙋ̀ и҆ сы́на є҆ѧ̀, не и҆́мать бо наслѣ́довати сы́нъ рабы́нинъ съ сы́номъ свобо́дныѧ.

31Dlatego, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, lecz wolnej.

31Тѣ́мже, бра́тїе, нѣ́смы рабы̑нина ча̑да, но свобо́дныѧ.

Łk 5,1-11

1W owym czasie, stał Jezus nad jeziorem Genezaret,

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, стоѧ́ше і҆и҃съ при є҆́зерѣ геннисаре́тстѣ:

2i ujrzał dwie łodzie stojące u brzegu jeziora; rybacy zaś, wysiadłszy z nich, myli sieci.

2и҆ ви́дѣ два̀ кораблѧ̑ стоѧ̑ща при є҆́зерѣ: ры́барїе же ѿше́дше ѿ нею̀, и҆змыва́хꙋ мрє́жи.

3Kiedy zaś wsiadł do jednej z łodzi, tej Szymonowej, poprosił go, aby odpłynął trochę od brzegu, i usiadłszy, z łodzi nauczał tłumy.

3Влѣ́зъ же въ є҆ди́нъ ѿ кораблю̑, и҆́же бѣ̀ сі́мѡновъ, молѝ є҆го̀ ѿ землѝ ѿстꙋпи́ти ма́лѡ: и҆ сѣ́дъ ᲂу҆ча́ше и҆з̾ кораблѧ̀ наро́ды.

4Gdy zaś przestał przemawiać, rzekł do Szymona: – Odpłyń na głębinę i rzućcie sieci wasze do połowu.

4Ꙗ҆́коже преста̀ гл҃ѧ, речѐ къ сі́мѡнꙋ: постꙋпѝ во глꙋбинꙋ̀, и҆ вве́рзите мрє́жи ва́шѧ въ лови́твꙋ.

5A Szymon odpowiadając, rzekł: – Nauczycielu, trudząc się przez całą noc, nic nie złowiliśmy. Jednak ze względu na słowo Twoje, rzucę sieci.

5И҆ ѿвѣща́въ сі́мѡнъ речѐ є҆мꙋ̀: наста́вниче, ѡ҆б̾ но́щь всю̀ трꙋ́ждшесѧ, ничесо́же ꙗ҆́хомъ: по гл҃ꙋ же твоемꙋ̀ вве́ргꙋ мре́жꙋ.

6I to uczyniwszy, złowili tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich się przerywały.

6И҆ сѐ сотво́рше, ꙗ҆́ша мно́жество ры́бъ мно́го: протерза́шесѧ же мре́жа и҆́хъ.

7I dali znak współtowarzyszom z drugiej łodzi, aby przyszli im pomóc. I przyszli, i napełnili obie łodzie tak, że tonęły.

7И҆ поманꙋ́ша прича́стникѡмъ, и҆̀же бѣ́хꙋ во дрꙋзѣ́мъ кораблѝ, да прише́дше помо́гꙋтъ и҆̀мъ: и҆ прїидо́ша, и҆ и҆спо́лниша ѻ҆́ба кораблѧ̑, ꙗ҆́кѡ погрꙋжа́тисѧ и҆́ма.

8Co widząc, Szymon Piotr upadł do kolan Jezusa, mówiąc: – Odejdź ode mnie, Panie, albowiem człowiekiem grzesznym jestem.

8Ви́дѣвъ же сі́мѡнъ пе́тръ, припадѐ къ колѣ́нома і҆и҃совома, глаго́лѧ: и҆зы́ди ѿ менє̀, ꙗ҆́кѡ мꙋ́жъ грѣ́шенъ є҆́смь, гдⷭ҇и.

9Lęk bowiem chwycił go i wszystkich razem z nim na widok mnóstwa ryb, które złowili.

9Оу҆́жасъ бо ѡ҆держа́ше є҆го̀ и҆ всѧ̑ сꙋ́щыѧ съ ни́мъ, ѡ҆ лови́твѣ ры́бъ, ꙗ҆̀же ꙗ҆́ша:

10Także Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli współtowarzyszami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: – Nie lękaj się, odtąd ludzi łowić będziesz.

10та́кожде же і҆а́кѡва и҆ і҆ѡа́нна сы̑на зеведе́ѡва, ꙗ҆̀же бѣ́ста ѡ҆бє́щника сі́мѡнови. И҆ речѐ къ сі́мѡнꙋ і҆и҃съ: не бо́йсѧ: ѿсе́лѣ бꙋ́деши человѣ́ки ловѧ̀.

11I wyciągnąwszy obie łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

11И҆ и҆звле́кше (ѻ҆́ба) кораблѧ̑ на зе́млю, ѡ҆ста́вльше всѧ̑, в̾слѣ́дъ є҆гѡ̀ и҆до́ша.

Poprzednikowi Łk 1,5-25

5W owym czasie, w dniach króla Judei Heroda był pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany Abiasza, i jego żona z córek Aarona, a imię jej Elżbieta.

5Во вре́мѧ ѻ҆́но, Бы́сть во днѝ и҆́рѡда царѧ̀ і҆ꙋде́йска, і҆ере́й нѣ́кїй и҆́менемъ заха́рїа, ѿ дневны́ѧ чреды̀ а҆вїа́ни: и҆ жена̀ є҆гѡ̀ ѿ дще́рей а҆арѡ́новѣхъ, и҆ и҆́мѧ є҆́й є҆лїсаве́тъ.

6Oboje byli sprawiedliwi przed Bogiem, bez zarzutu postępując zgodnie ze wszystkimi przykazaniami i ustawami Pana.

6Бѣ́ста же првⷣна ѻ҆́ба пред̾ бг҃омъ, ходѧ̑ща во всѣ́хъ за́повѣдехъ и҆ ѡ҆правда́нїихъ гдⷭ҇нихъ безпорѡ́чна.

7A byli bezdzietni, jako że Elżbieta była bezpłodna, a oboje byli w podeszłym wieku.

7И҆ не бѣ̀ и҆́ма ча́да, поне́же є҆лїсаве́ть бѣ̀ непло́ды, и҆ ѻ҆́ба заматорѣ̑вша во дне́хъ свои́хъ бѣ́ста.

8Stało się zaś podczas pełnienia przez niego służby kapłańskiej przed Bogiem, gdy przypadła kolej na jego zmianę,

8Бы́сть же слꙋжа́щꙋ є҆мꙋ̀ въ чинꙋ̀ чреды̀ своеѧ̀ пред̾ бг҃омъ,

9że wedle kapłańskiego zwyczaju został wylosowany, by wszedłszy do świątyni Pana złożyć ofiarę z kadzidła.

9по ѡ҆бы́чаю свѧще́нничества ключи́сѧ є҆мꙋ̀ покади́ти вше́дшꙋ въ це́рковь гдⷭ҇ню:

10A na zewnątrz cała rzesza ludu modliła się w porze kadzenia.

10и҆ всѐ мно́жество люді́й бѣ̀ моли́твꙋ дѣ́ѧ внѣ̀, въ го́дъ {во вре́мѧ} ѳѷмїа́ма:

11I zjawił mu się anioł Pana stojący z prawej strony ołtarza kadzenia.

11ꙗ҆ви́сѧ же є҆мꙋ̀ а҆́гг҃лъ гдⷭ҇ень, стоѧ̀ ѡ҆деснꙋ́ю ѻ҆лтарѧ̀ кади́льнагѡ:

12Ujrzawszy go, zatrwożył się Zachariasz i strach go ogarnął.

12и҆ смꙋти́сѧ заха́рїа ви́дѣвъ, и҆ стра́хъ нападѐ на́нь.

13Anioł zaś powiedział do niego: – Nie bój się, Zachariaszu, ponieważ wysłuchane zostało błaganie twoje i twoja żona Elżbieta urodzi ci syna, i dasz mu na imię Jan.

13Рече́ же къ немꙋ̀ а҆́гг҃лъ: не бо́йсѧ, заха́рїе: занѐ ᲂу҆слы́шана бы́сть моли́тва твоѧ̀, и҆ жена̀ твоѧ̀ є҆лїсаве́ть роди́тъ сы́на тебѣ̀, и҆ нарече́ши и҆́мѧ є҆мꙋ̀ і҆ѡа́ннъ:

14I będziesz miał radość, i weselić się będziesz, i wielu z jego narodzenia radować się będzie.

14и҆ бꙋ́детъ тебѣ̀ ра́дость и҆ весе́лїе, и҆ мно́зи ѡ҆ рождествѣ̀ є҆гѡ̀ возра́дꙋютсѧ:

15Wielki bowiem będzie w oczach Pana, wina i sycery pić nie będzie i Duchem Świętym napełniony będzie już w łonie matki swojej.

15бꙋ́детъ бо ве́лїй пред̾ гдⷭ҇емъ: и҆ вїна̀ и҆ сїке́ра не и҆́мать пи́ти, и҆ дх҃а ст҃а́гѡ и҆спо́лнитсѧ є҆щѐ и҆з̾ чре́ва ма́тере своеѧ̀:

16Wielu synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich.

16и҆ мно́гихъ ѿ сынѡ́въ і҆и҃левыхъ ѡ҆брати́тъ ко гдⷭ҇ꙋ бг҃ꙋ и҆́хъ:

17Sam zaś pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, aby zwrócić serca ojców ku dzieciom i nieposłusznych ku mądrości sprawiedliwych, by postawić przed Panem lud Mu przygotowany.

17и҆ то́й пред̾и́детъ пред̾ ни́мъ дꙋ́хомъ и҆ си́лою и҆лїино́ю, ѡ҆брати́ти сердца̀ ѻ҆тцє́мъ на ча̑да, и҆ проти̑вныѧ въ мꙋ́дрости првⷣныхъ, ᲂу҆гото́вати гдⷭ҇еви лю́ди совершє́ны.

18A Zachariasz powiedział do anioła: – Jak to poznam? Przecież ja jestem stary, a żona moja w podeszłym wieku.

18И҆ речѐ заха́рїа ко а҆́гг҃лꙋ: по чесомꙋ̀ разꙋмѣ́ю сїѐ; а҆́зъ бо є҆́смь ста́ръ, и҆ жена̀ моѧ̀ заматорѣ́вши во дне́хъ свои́хъ.

19I odpowiadając, anioł powiedział mu: – Ja jestem Gabriel, stojący przed Bogiem, a zostałem wysłany, by mówić z tobą i zwiastować ci Dobrą Nowinę o tym.

19И҆ ѿвѣща́въ а҆́гг҃лъ речѐ є҆мꙋ̀: а҆́зъ є҆́смь гаврїи́лъ предстоѧ́й пред̾ бг҃омъ, и҆ по́сланъ є҆́смь глаго́лати къ тебѣ̀ и҆ бл҃говѣсти́ти тебѣ̀ сїѧ̑:

20A oto zaniemówisz i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, gdy się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie.

20и҆ сѐ, бꙋ́деши молчѧ̀ и҆ не могі́й проглаго́лати, до негѡ́же днѐ бꙋ́дꙋтъ сїѧ̑: занѐ не вѣ́ровалъ є҆сѝ словесє́мъ мои̑мъ, ꙗ҆̀же сбꙋ́дꙋтсѧ во вре́мѧ своѐ.

21A lud czekał na Zachariasza; dziwili się, że tak długo pozostaje w świątyni.

21И҆ бѣ́ша лю́дїе ждꙋ́ще заха́рїю: и҆ чꙋдѧ́хꙋсѧ коснѧ́щꙋ є҆мꙋ̀ въ це́ркви.

22Wyszedłszy zaś, nie mógł mówić do nich i poznali, że miał widzenie w świątyni. Dawał im znaki i pozostał niemy.

22И҆зше́дъ же не можа́ше глаго́лати къ ни̑мъ: и҆ разꙋмѣ́ша, ꙗ҆́кѡ видѣ́нїе ви́дѣ въ це́ркви: и҆ то́й бѣ̀ помава́ѧ и҆̀мъ, и҆ пребыва́ше нѣ́мъ.

23Stało się, gdy minęły dni jego służby, że wrócił do swego domu.

23И҆ бы́сть ꙗ҆́кѡ и҆спо́лнишасѧ дні́е слꙋ́жбы є҆гѡ̀, и҆́де въ до́мъ сво́й.

24Po tych zaś dniach poczęła żona jego Elżbieta i pozostawała w ukryciu pięć miesięcy, mówiąc:

24По си́хъ же дне́хъ зача́тъ є҆лїсаве́ть жена̀ є҆гѡ̀, и҆ таѧ́шесѧ мцⷭ҇ъ пѧ́ть, глаго́лющи:

25– Tak mi Pan uczynił w tych dniach, gdy wejrzał na mnie, zdejmując ze mnie hańbę wśród ludzi.

25ꙗ҆́кѡ та́кѡ мнѣ̀ сотворѝ гдⷭ҇ь во дни̑, въ нѧ́же призрѣ̀ ѿѧ́ти поноше́нїе моѐ въ человѣ́цѣхъ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →