pt, 14(1) sie piątek, 14(1) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 26(13) październik 2024 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

1 Kor 15,39-45

39Nie każde ciało jest takim samym ciałem, ale inne jest ciało ludzi, a inne ciało zwierząt, inne ciało ryb, jeszcze inne ptaków.

39Бра́тїе, не всѧ́ка пло́ть та́ же пло́ть: но и҆́на ᲂу҆́бѡ пло́ть человѣ́кѡмъ, и҆́на же пло́ть скотѡ́мъ, и҆́на же ры́бамъ, и҆́на же пти́цамъ.

40Są ciała niebiańskie i ciała ziemskie, ale inna jest chwała tych niebiańskich, a inna tych ziemskich.

40И҆ тѣлеса̀ небє́снаѧ, и҆ тѣлеса̀ земна̑ѧ: но и҆́на ᲂу҆́бѡ небє́снымъ сла́ва, и҆ и҆́на земны̑мъ:

41Inna chwała słońca, inna chwała księżyca i inna chwała gwiazd. Bo gwiazda różni się od gwiazdy w chwale.

41и҆́на сла́ва со́лнцꙋ, и҆ и҆́на сла́ва лꙋнѣ̀, и҆ и҆́на сла́ва ѕвѣзда́мъ: ѕвѣзда́ бо ѿ ѕвѣзды̀ ра́знствꙋетъ во сла́вѣ.

42Podobnie jest ze zmartwychwstaniem. Sieje się jako zniszczalne, powstaje jako niezniszczalne.

42Та́кожде и҆ воскрⷭ҇нїе ме́ртвыхъ: сѣ́етсѧ въ тлѣ́нїе, востае́тъ въ нетлѣ́нїи:

43Sieje się jako niewartościowe, powstaje w chwale, sieje się jako bezsilne, powstaje z mocą.

43сѣ́етсѧ не въ че́сть, востае́тъ въ сла́вѣ: сѣ́етсѧ въ не́мощи, востае́тъ въ си́лѣ:

44Sieje się ciało zmysłowe, powstaje ciało duchowe. Jeśli jest ciało zmysłowe, to jest też ciało i duchowe.

44сѣ́етсѧ тѣ́ло дꙋше́вное, востае́тъ тѣ́ло дꙋхо́вное. Є҆́сть тѣ́ло дꙋше́вное, и҆ є҆́сть тѣ́ло дꙋхо́вное.

45Tak i napisano: Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym.

45Та́кѡ и҆ пи́сано є҆́сть: бы́сть пе́рвый человѣ́къ а҆да́мъ въ дꙋ́шꙋ жи́вꙋ, послѣ́днїй а҆да́мъ въ дх҃ъ животворѧ́щь.

Bogurodzicy Flp 2,5-11

5Niech to myślenie będzie w was tak jak w Chrystusie Jezusie:

5Бра́тїе, сїѐ да мꙋ́дрствꙋетсѧ въ ва́съ, є҆́же и҆ во хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ,

6On będąc w postaci Bożej nie upierał się zachłannie, aby być równym z Bogiem,

6и҆́же, во ѡ҆́бразѣ бж҃їи сы́й, не восхище́нїемъ непщева̀ бы́ти ра́венъ бг҃ꙋ:

7lecz ogołocił siebie samego, przyjąwszy postać sługi, stał się podobny do ludzi, i z wyglądu będąc człowiekiem,

7но себѐ ᲂу҆ма́лилъ {и҆стощи́лъ}, зра́къ раба̀ прїи́мъ, въ подо́бїи человѣ́честѣмъ бы́въ, и҆ ѡ҆́бразомъ ѡ҆брѣ́тесѧ ꙗ҆́коже человѣ́къ:

8poniżył samego siebie, stał się posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci na krzyżu.

8смири́лъ себѐ, послꙋшли́въ бы́въ да́же до сме́рти, сме́рти же крⷭ҇тныѧ.

9Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu Imię ponad wszelkie imię,

9Тѣ́мже и҆ бг҃ъ є҆го̀ превознесѐ и҆ дарова̀ є҆мꙋ̀ и҆́мѧ, є҆́же па́че всѧ́кагѡ и҆́мене,

10aby na Imię Jezusa zgięło się wszelkie kolano tych, co na niebie, na ziemi i w otchłaniach,

10да ѡ҆ и҆́мени і҆и҃совѣ всѧ́ко колѣ́но поклони́тсѧ нбⷭ҇ныхъ и҆ земны́хъ и҆ преиспо́днихъ,

11i żeby każdy język wyznawał, że Panem jest Jezus Chrystus ku chwale Boga, Ojca.

11и҆ всѧ́къ ѧ҆зы́къ и҆сповѣ́сть, ꙗ҆́кѡ гдⷭ҇ь і҆и҃съ хрⷭ҇то́съ въ сла́вꙋ бг҃а ѻ҆ц҃а̀.

Łk 6,1-10

1W owym czasie, szedł Jezus w szabat przez zboże, a uczniowie Jego zrywali i jedli kłosy, rozcierając [je] rękoma,

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, хожда́ше і҆и҃съ въ сꙋббѡ́тꙋ сквозѣ̀ сѣ̑ѧнїѧ: и҆ восторга́хꙋ ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀ кла́сы, и҆ ꙗ҆дѧ́хꙋ, стира́юще рꙋка́ми.

2że jacyś faryzeusze rzekli: – Cóż to czynicie, na co się nie pozwala w szabat?

2Нѣ́цыи же ѿ фарїсє́й рѣ́ша и҆̀мъ: что̀ творитѐ, є҆гѡ́же не досто́итъ твори́ти въ сꙋббѡ̑ты;

3I odpowiadając im, Jezus rzekł: – Czy o tym nie czytaliście, co Dawid uczynił, kiedy zgłodniał, on i ci, co z nim byli?

3И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ къ ни̑мъ: ни лѝ сегѡ̀ члѝ є҆стѐ, є҆́же сотворѝ дв҃дъ, є҆гда̀ взалка́сѧ са́мъ и҆ и҆̀же съ ни́мъ бѧ́хꙋ;

4Jak wszedł do Domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, które godzi się jeść tylko kapłanom, jadł i dał tym, którzy z nim byli.

4ка́кѡ вни́де въ до́мъ бж҃їй, и҆ хлѣ́бы предложе́нїѧ взе́мъ, и҆ ꙗ҆дѐ, и҆ дадѐ и҆ сꙋ́щымъ съ ни́мъ, и҆́хже не досто́ѧше ꙗ҆́сти, то́кмѡ є҆ди̑нѣмъ і҆ере́ємъ;

5I mówił im: –Panem szabatu jest Syn Człowieczy.

5И҆ гл҃аше и҆̀мъ, ꙗ҆́кѡ госпо́дь є҆́сть сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй и҆ сꙋббѡ́тѣ.

6W inny zaś szabat zdarzyło się, że wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek z prawą ręką uschłą.

6Бы́сть же и҆ въ дрꙋгꙋ́ю сꙋббѡ́тꙋ вни́ти є҆мꙋ̀ въ со́нмище и҆ ᲂу҆чи́ти: и҆ бѣ̀ та́мѡ человѣ́къ, и҆ рꙋка̀ є҆мꙋ̀ десна́ѧ бѣ̀ сꙋха̀.

7Podpatrywali Go znawcy Ksiąg i faryzeusze, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go.

7Назира́хꙋ же кни́жницы и҆ фарїсе́є, а҆́ще въ сꙋббѡ́тꙋ и҆сцѣли́тъ, да ѡ҆брѧ́щꙋтъ рѣ́чь на́нь.

8On zaś znając ich myśli, rzekł do mężczyzny, który miał uschłą rękę: – Podnieś się i stań pośrodku! I powstawszy, stanął.

8Ѻ҆́нъ же вѣ́дѧше помышлє́нїѧ и҆́хъ и҆ речѐ человѣ́кꙋ и҆мꙋ́щемꙋ сꙋ́хꙋ рꙋ́кꙋ: воста́ни и҆ ста́ни посредѣ̀. Ѻ҆́нъ же воста́въ ста̀.

9Do nich zaś Jezus rzekł: – Zapytam was: czy godzi się w szabat czynić dobrze, czy źle? Duszę zbawić czy zgubić? Oni zaś milczeli.

9Рече́ же і҆и҃съ къ ни̑мъ: вопрошꙋ̀ вы̀: что̀ досто́итъ въ сꙋббѡ̑ты, добро̀ твори́ти, и҆лѝ ѕло̀ твори́ти; дꙋ́шꙋ спⷭ҇тѝ, и҆лѝ погꙋби́ти; Ѻ҆ни́ же ᲂу҆молча́ша.

10I powiódłszy wzrokiem po nich wszystkich, rzekł mu: – Wyciągnij swą rękę. Uczynił to i ręka została mu przywrócona, i stała się ta ręka zdrowa, tak samo jak druga.

10И҆ воззрѣ́въ на всѣ́хъ и҆̀хъ, речѐ є҆мꙋ̀: прострѝ рꙋ́кꙋ твою̀. Ѻ҆́нъ же сотворѝ та́кѡ: и҆ ᲂу҆тверди́сѧ рꙋка̀ є҆гѡ̀ здра́ва ꙗ҆́кѡ дрꙋга́ѧ.

Bogurodzicy Łk 10,38-42;11,27-28

38W owym czasie, wszedł Jezus do pewnej wsi; a kobieta imieniem Marta przyjęła Go w swoim domu.

38Во вре́мѧ ѻ҆́но, вни́де і҆и҃съ въ ве́сь нѣ́кꙋю: жена́ же нѣ́каѧ и҆́менемъ ма́рѳа прїѧ́тъ є҆го̀ въ до́мъ сво́й.

39Była też tam siostra jej zwana Marią, która siadłszy u stóp Jezusa, słuchała Jego słowa.

39и҆ сестра̀ є҆́й бѣ̀ нарица́емаѧ марі́а, ꙗ҆́же и҆ сѣ́дши при ногꙋ̀ і҆и҃сѡвꙋ, слы́шаше сло́во є҆гѡ̀.

40Marta zaś była pochłonięta różnymi posługami; przystanąwszy, rzekła: – Panie, czy nie troszczysz się o to, że moja siostra zostawiła mnie samą w posługiwaniu? Powiedz jej, niech mi pomoże.

40Ма́рѳа же мо́лвѧше ѡ҆ мно́зѣ слꙋ́жбѣ, ста́вши же речѐ: гдⷭ҇и, не бреже́ши ли, ꙗ҆́кѡ сестра̀ моѧ̀ є҆ди́нꙋ мѧ̀ ѡ҆ста́ви слꙋжи́ти; рцы̀ ᲂу҆̀бо є҆́й, да мѝ помо́жетъ.

41Odpowiadając, rzekł jej Jezus: – Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz tyloma sprawami,

41Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ є҆́й: ма́рѳо, ма́рѳо, пече́шисѧ и҆ мо́лвиши ѡ҆ мно́зѣ,

42a jednego potrzeba; Maria wybrała bowiem tę dobrą cząstkę, która nie będzie jej odebrana.

42є҆ди́но же є҆́сть на потре́бꙋ. Марі́а же бл҃гꙋ́ю ча́сть и҆збра̀, ꙗ҆́же не ѿи́метсѧ ѿ неѧ̀.

27I stało się, że gdy On to mówił, pewna kobieta z tłumu podniósłszy głos, powiedziała do Niego: – Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś.

27Бы́сть же є҆гда̀ гл҃аше сїѧ̑, воздви́гши нѣ́каѧ жена̀ гла́съ ѿ наро́да, речѐ є҆мꙋ̀: бл҃же́но чре́во носи́вшее тѧ̀, и҆ сосца̑, ꙗ҆̀же є҆сѝ сса́лъ.

28On zaś rzekł: – Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go.

28Ѻ҆́нъ же речѐ: тѣ́мже ᲂу҆̀бо бл҃же́ни слы́шащїи сло́во бж҃їе и҆ хранѧ́щїи є҆̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →