na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
25Baczcie, abyście nie wzgardzili Przemawiającym! Jeśli bowiem tamci nie uniknęli [kary], na ziemi odtrąciwszy tego, który prorokował, to o ile bardziej my, gdy odwracamy się od Tego z nieba.
25Бра́тїе, блюди́те да не ѿрече́тесѧ глаго́лющагѡ: а҆́ще бо не и҆збѣжа́ша ѻ҆нѝ, ѿре́кшїисѧ прⷪ҇ро́чествꙋющагѡ на землѝ, мно́жае па́че мы̀ ѿрица́ющїисѧ нбⷭ҇нагѡ:
26Głos Jego wstrząsnął ziemią wtedy, a teraz obiecał, mówiąc: Jeszcze raz wstrząsnę nie tylko ziemią, ale i niebem.
26є҆гѡ́же гла́съ зе́млю тогда̀ поколеба̀, нн҃ѣ же ѡ҆бѣтова̀, гл҃ѧ: є҆щѐ є҆ди́ною а҆́зъ потрѧсꙋ̀ не то́кмѡ земле́ю, но и҆ нб҃омъ.
22Proszę was, bracia, przyjmijcie to słowo pocieszenia, które w skrócie [napisałem] i wam posłałem.
22Молю́ же вы̀, бра́тїе, прїими́те сло́во ᲂу҆тѣше́нїѧ: и҆́бо вма́лѣ написа́въ посла́хъ ва́мъ.
23Wiedzcie, że brat nasz Tymoteusz został uwolniony; z nim, jeśli wkrótce przyjdzie, zobaczę was.
23Зна́йте бра́та на́шего ѿпꙋще́на тїмоѳе́а, съ ни́мже, а҆́ще скорѣ́е прїи́детъ, ᲂу҆зрю̀ ва́съ.
24Pozdrówcie wszystkich przełożonych waszych i wszystkich świętych. Pozdrawiają was ci, którzy są z Italii.
24Цѣлꙋ́йте всѧ̑ наста́вники ва́шѧ и҆ всѧ̑ ст҃ы̑ѧ. Цѣлꙋ́ютъ вы̀ и҆̀же ѿ і҆талі́и сꙋ́щїи.
25Łaska z wami wszystkimi. Amen.
25Блгⷣть со всѣ́ми ва́ми. А҆ми́нь.
2W owym czasie, przyszli faryzeusze i pytali Jezusa: – Czy wolno mężowi odesłać żonę?
2Во вре́мѧ ѻ҆́но, пристꙋ́пльше фарїсе́є вопроси́ша і҆и҃са: а҆́ще досто́итъ мꙋ́жꙋ женꙋ̀ пꙋсти́ти; и҆скꙋша́юще є҆го̀.
3On odpowiedział, mówiąc: – Co wam nakazał Mojżesz?
3Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ и҆̀мъ: что̀ ва́мъ заповѣ́да мѡѷсе́й;
4Oni zaś odrzekli: – Mojżesz pozwolił odesłać żonę, wydając świadectwo rozwodu.
4Ѻ҆ни́ же рѣ́ша: мѡѷсе́й повелѣ̀ кни́гꙋ распꙋ́стнꙋю написа́ти, и҆ пꙋсти́ти.
5Odparł Jezus, mówiąc: – Dla twardości waszych serc dał wam takie prawo.
5И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆̀мъ: по жестосе́рдїю ва́шемꙋ написа̀ ва́мъ за́повѣдь сїю̀:
6Ale od początku stworzenia Bóg mężczyzną i niewiastą uczynił ich;
6ѿ нача́ла же созда́нїѧ, мꙋ́жа и҆ женꙋ̀ сотвори́лъ ѧ҆̀ є҆́сть бг҃ъ:
7dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę swoją,
7сегѡ̀ ра́ди ѡ҆ста́витъ человѣ́къ ѻ҆тца̀ своего̀ и҆ ма́терь
8i przyłączy się do żony swojej, i staną się dwoje jednym ciałem. I tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało.
8и҆ прилѣпи́тсѧ къ женѣ̀ свое́й, и҆ бꙋ́дета ѻ҆́ба въ пло́ть є҆ди́нꙋ: тѣ́мже ᲂу҆жѐ нѣ́ста два̀, но пло́ть є҆ди́на:
9Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozłącza.
9є҆́же ᲂу҆̀бо бг҃ъ сочета̀, человѣ́къ да не разлꙋча́етъ.
10W domu pytali Go o to znowu uczniowie,
10И҆ въ домꙋ̀ па́ки ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀ ѡ҆ се́мъ вопроси́ша є҆го̀.
11a On im rzekł: – Kto porzuci żonę swoją i ożeni się z inną, cudzołoży względem niej.
11И҆ гл҃а и҆̀мъ: и҆́же а҆́ще пꙋ́ститъ женꙋ̀ свою̀ и҆ ѡ҆же́нитсѧ и҆но́ю, прелюбы̀ твори́тъ на ню̀:
12I jeśli ona, porzuciwszy swego męża, wychodzi za innego, cudzołoży.
12и҆ а҆́ще жена̀ пꙋ́ститъ мꙋ́жа {мꙋ́жа своего̀} и҆ посѧ́гнетъ за и҆но́го, прелюбы̀ твори́тъ.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.