na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
3Dziękujemy Bogu i Ojcu Pana naszego, Jezusa Chrystusa, zawsze za was zanosząc modlitwy,
3Бра́тїе, бл҃года́ть ва́мъ и҆ ми́ръ ѿ бг҃а ѻ҆ц҃а̀ на́шегѡ, и҆ гдⷭ҇а і҆и҃са хрⷭ҇та̀, благодари́мъ бг҃а и҆ ѻ҆ц҃а̀ гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀, всегда̀ ѡ҆ ва́съ молѧ́щесѧ:
4słysząc o wierze waszej w Chrystusa Jezusa i o miłości, którą macie do wszystkich świętych.
4слы́шавше вѣ́рꙋ ва́шꙋ, ꙗ҆́же ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ, и҆ любо́вь, ю҆́же и҆́мате ко всѣ̑мъ ст҃ы́мъ,
5Dla nadziei odłożonej wam w niebie, o której już słyszeliście w Słowie prawdy Ewangelii,
5за ᲂу҆пова́нїе ѿложе́нное ва́мъ на нб҃сѣ́хъ, є҆́же пре́жде слы́шасте въ словесѝ и҆́стины бл҃говѣствова́нїѧ,
6obecnej w was, i również w całym świecie, która przynosi owoc i rośnie, jak i w was od tego dnia, w którym usłyszeliście i poznaliście łaskę Bożą w prawdzie.
6сꙋ́щагѡ въ ва́съ, ꙗ҆́коже и҆ во все́мъ мі́рѣ: и҆ є҆́сть плодоно́сно и҆ расти́мо, ꙗ҆́коже и҆ въ ва́съ, ѿ негѡ́же днѐ слы́шасте и҆ разꙋмѣ́сте блгⷣть бж҃їю во и҆́стинѣ:
26Takiego bowiem godzi się nam mieć Arcykapłana, świątobliwego, wolnego od zła, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników i będącego ponad niebem;
26Бра́тїе, тако́въ на́мъ подоба́ше а҆рхїере́й, преподо́бенъ, неѕло́бивъ, безскве́рненъ, ѿлꙋче́нъ ѿ грѣ̑шникъ, и҆ вы́шше нб҃съ бы́въ:
27który nie potrzebuje każdego dnia podobnie jak arcykapłani składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu, uczynił to bowiem raz na zawsze, siebie samego złożywszy [w ofierze].
27и҆́же не и҆́мать по всѧ̑ дни̑ нꙋ́жды, ꙗ҆́коже первосвѧще́нницы, пре́жде ѡ҆ свои́хъ грѣсѣ́хъ жє́ртвы приноси́ти, пото́мъ же ѡ҆ людски́хъ: сїе́ бо сотворѝ є҆ди́ною, себѐ прине́съ.
28Prawo bowiem ustanawia arcykapłanami ludzi mających słabości, a słowo przysięgi, które nastąpiło po Prawie – Syna uczynionego doskonałym na wieki.
28Зако́нъ бо человѣ́ки поставлѧ́етъ первосвѧще́нники, и҆мꙋ́щыѧ не́мощь: сло́во же клѧ́твенное, є҆́же по зако́нѣ, сн҃а во вѣ́ки соверше́нна.
1Głównym zaś w tym, co powiedziano, jest to, że takiego mamy Arcykapłana, który zasiadł po prawicy Tronu Majestatu w niebie,
1Глава́ же ѡ҆ глаго́лемыхъ: такова̀ и҆́мамы первосщ҃е́нника, и҆́же сѣ́де ѡ҆деснꙋ́ю прⷭ҇то́ла вели́чествїѧ на нб҃сѣ́хъ,
2Liturga tego, co święte, i Namiotu prawdziwego, który wzniósł Pan, a nie człowiek.
2ст҃ы̑мъ слꙋжи́тель и҆ ски́нїи и҆́стиннѣй, ю҆́же водрꙋзѝ гдⷭ҇ь, а҆ не человѣ́къ.
10Ponadto, bracia moi, wzmacniajcie się w Panu i w mocy potęgi Jego.
10Бра́тїе, возмога́йте ѡ҆ гдⷭ҇ѣ, и҆ въ держа́вѣ крѣ́пости є҆гѡ̀:
11Włóżcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście mogli przeciwstawić się podstępom diabła.
11ѡ҆блецы́тесѧ во всѧ̑ ѻ҆рꙋ̑жїѧ бж҃їѧ, ꙗ҆́кѡ возмощѝ ва́мъ ста́ти проти́вꙋ ко́знемъ дїа́вѡльскимъ,
12Albowiem walka nasza nie jest przeciw krwi i ciału, lecz przeciw zwierzchnościom, przeciw władzom, przeciw władcom świata ciemności tego wieku, przeciw duchom nieprawości w przestworzach podniebnych.
12ꙗ҆́кѡ нѣ́сть на́ша бра́нь къ {проти́вꙋ} кро́ви и҆ пло́ти, но къ нача́лѡмъ и҆ ко власте́мъ (и҆) къ мїродержи́телємъ тьмы̀ вѣ́ка сегѡ̀, къ дꙋховѡ́мъ ѕло́бы поднебє́снымъ.
13Dlatego weźcie pełną zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i pokonawszy wszystko, ostać się.
13Сегѡ̀ ра́ди прїими́те всѧ̑ ѻ҆рꙋ̑жїѧ бж҃їѧ, да возмо́жете проти́витисѧ въ де́нь лю́тъ и҆ всѧ̑ содѣ́ѧвше ста́ти.
14Stójcie więc, przepasawszy biodra wasze prawdą i przywdziawszy pancerz sprawiedliwości,
14Ста́ните ᲂу҆̀бо препоѧ́сани чрє́сла ва̑ша и҆́стиною, и҆ ѡ҆бо́лкшесѧ въ брѡнѧ̀ пра́вды,
15i podwiązawszy nogi w gotowość głoszenia Ewangelii pokoju,
15и҆ ѡ҆бꙋ́вше но́зѣ во ᲂу҆гото́ванїе бл҃говѣствова́нїѧ ми́ра:
16ponad wszystko podnosząc tarczę wiary, którą możecie zgasić wszystkie ogniste strzały złego,
16над̾ всѣ́ми же воспрїи́мше щи́тъ вѣ́ры, въ не́мже возмо́жете всѧ̑ стрѣ́лы лꙋка́вагѡ разжжє́нныѧ ᲂу҆гаси́ти:
17i hełm zbawienia przyjmijcie, i miecz Ducha, to jest Słowo Boże.
17и҆ шле́мъ спⷭ҇нїѧ воспрїими́те, и҆ ме́чь дꙋхо́вный, и҆́же є҆́сть гл҃го́лъ бж҃їй:
10Rzecze Pan: Wierny w małym i w wielkim wierny jest. Nieprawy w najmniejszym i w wielkim jest nieprawy.
10Речѐ гдⷭ҇ь: Вѣ́рный въ ма́лѣ, и҆ во мно́зѣ вѣ́ренъ є҆́сть: и҆ непра́ведный въ ма́лѣ, и҆ во мно́зѣ непра́веденъ є҆́сть.
11Jeśli więc w nieprawym dobytku nie staliście się wierni, to kto wam powierzy prawdziwe [dobro]?
11А҆́ще ᲂу҆̀бо въ непра́веднѣмъ и҆мѣ́нїи вѣ́рни не бы́сте, во и҆́стиннѣмъ кто̀ ва́мъ вѣ́рꙋ и҆́метъ;
12I jeśli w cudzym nie staliście się wierni, to wasze kto wam da?
12И҆ а҆́ще въ чꙋже́мъ вѣ́рни не бы́сте, ва́ше кто̀ ва́мъ да́стъ;
13Żaden sługa nie może służyć dwóm panom: jednego bowiem będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował, albo jednemu będzie oddany, a drugim wzgardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.
13Никі́й же ра́бъ мо́жетъ двѣма̀ господи́нома рабо́тати: и҆́бо и҆лѝ є҆ди́наго возненави́дитъ, а҆ дрꙋга́го возлю́битъ: и҆лѝ є҆ди́нагѡ держи́тсѧ, ѡ҆ дрꙋзѣ́мъ же нерадѣ́ти на́чнетъ: не мо́жете бг҃ꙋ рабо́тати и҆ мамѡ́нѣ.
14Słyszeli zaś to wszystko lubiący pieniądze faryzeusze i wyśmiewali Go.
14Слы́шахꙋ же сїѧ̑ всѧ̑ и҆ фарїсе́є, сребролю́бцы сꙋ́ще, рꙋга́хꙋсѧ є҆мꙋ̀.
15I rzekł do nich: – Wy jesteście tymi, którzy sami siebie uznają za sprawiedliwych przed ludźmi, Bóg jednak zna serca wasze. Albowiem to, co pośród ludzi jest wzniosłe, obrzydliwością jest przed Bogiem.
15И҆ речѐ и҆̀мъ: вы̀ є҆стѐ ѡ҆правда́юще себѐ пред̾ человѣ̑ки, бг҃ъ же вѣ́сть сердца̀ ва̑ша: ꙗ҆́кѡ, є҆́же є҆́сть въ человѣ́цѣхъ высоко̀, ме́рзость є҆́сть пред̾ бг҃омъ.
9Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Ja jestem bramą, przeze Mnie jeśli ktoś wejdzie, zbawiony zostanie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.
9Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: зъ є҆́смь две́рь: мно́ю а҆́ще кто̀ вни́детъ, спасе́тсѧ, и҆ вни́детъ, и҆ и҆зы́детъ, и҆ па́жить ѡ҆брѧ́щетъ.
10Złodziej przychodzi tylko, aby ukraść, zabić i zatracić. Ja przyszedłem, aby życie mieli i mieli w obfitości.
10Та́ть не прихо́дитъ, ра́звѣ да ᲂу҆кра́детъ и҆ ᲂу҆бїе́тъ и҆ погꙋби́тъ: а҆́зъ прїидо́хъ, да живо́тъ и҆́мꙋтъ и҆ ли́шше и҆́мꙋтъ.
11Ja jestem dobrym pasterzem; dobry pasterz życie swoje oddaje za owce.
11А҆́зъ є҆́смь па́стырь до́брый: па́стырь до́брый дꙋ́шꙋ свою̀ полага́етъ за ѻ҆́вцы:
12Najemnik, który nie jest pasterzem, dla którego te owce nie są własne, widzi nadchodzącego wilka i porzuca owce, i ucieka, a wilk porywa je i rozprasza.
12а҆ нае́мникъ, и҆́же нѣ́сть па́стырь, є҆мꙋ́же не сꙋ́ть ѻ҆́вцы своѧ̑, ви́дитъ во́лка грѧдꙋ́ща и҆ ѡ҆ставлѧ́етъ ѻ҆́вцы и҆ бѣ́гаетъ, и҆ во́лкъ расхи́титъ и҆̀хъ и҆ распꙋ́дитъ ѻ҆́вцы:
13A najemnik ucieka, bo jest najemnikiem i nie troszczy się o owce.
13а҆ нае́мникъ бѣжи́тъ, ꙗ҆́кѡ нае́мникъ є҆́сть и҆ неради́тъ ѡ҆ ѻ҆вца́хъ.
14Ja jestem dobrym pasterzem i znam Moje, i Moje Mnie znają.
14А҆́зъ є҆́смь па́стырь до́брый: и҆ зна́ю моѧ̑, и҆ зна́ютъ мѧ̀ моѧ̑:
15Jak Ojciec Mnie zna, tak i Ja znam Ojca i duszę Moją oddaję za owce.
15ꙗ҆́коже зна́етъ мѧ̀ ѻ҆ц҃ъ, и҆ а҆́зъ зна́ю ѻ҆ц҃а̀: и҆ дꙋ́шꙋ мою̀ полага́ю за ѻ҆́вцы.
16A mam inne owce, które nie są z tej zagrody. I te trzeba Mi prowadzić, i głos Mój usłyszą, i nastanie jedno stado i jeden pasterz.
16И҆ и҆́ны ѻ҆́вцы и҆́мамъ, ꙗ҆̀же не сꙋ́ть ѿ двора̀ сегѡ̀, и҆ ты̑ѧ мѝ подоба́етъ привестѝ: и҆ гла́съ мо́й ᲂу҆слы́шатъ, и҆ бꙋ́детъ є҆ди́но ста́до (и҆) є҆ди́нъ па́стырь.
1W owym czasie, został Jezus przez Ducha wyprowadzony na pustynię, aby być kuszonym przez diabła.
1Во вре́мѧ ѻ҆́но, возведе́нъ бы́сть і҆и҃съ дх҃омъ въ пꙋсты́ню и҆скꙋси́тисѧ ѿ дїа́вола,
2I przepościwszy dni czterdzieści i nocy czterdzieści, na koniec zgłodniał.
2и҆ пости́всѧ дні́й четы́редесѧть и҆ но́щїй четы́редесѧть, послѣдѝ взалка̀.
3A przystąpiwszy do Niego kusiciel rzekł: – Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, by te kamienie stały się chlebem.
3И҆ пристꙋ́пль къ немꙋ̀ и҆скꙋси́тель речѐ: а҆́ще сн҃ъ є҆сѝ бж҃їй, рцы̀, да ка́менїе сїѐ хлѣ́бы бꙋ́дꙋтъ.
4On zaś odpowiadając rzekł: – Napisane jest: Nie samym chlebem będzie żył człowiek, ale każdym słowem wychodzącym z ust Bożych.
4Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ: пи́сано є҆́сть: не ѡ҆ хлѣ́бѣ є҆ди́нѣмъ жи́въ бꙋ́детъ человѣ́къ, но ѡ҆ всѧ́цѣмъ гл҃го́лѣ и҆сходѧ́щемъ и҆зо ᲂу҆́стъ бж҃їихъ.
5Wówczas wziął Go diabeł do świętego miasta i postawił Go na krawędzi dachu świątyni,
5Тогда̀ поѧ́тъ є҆го̀ дїа́волъ во ст҃ы́й гра́дъ, и҆ поста́ви є҆го̀ на крилѣ̀ церко́внѣмъ,
6i mówi Mu: – Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół. Napisano bowiem: Aniołom swoim rozkażę o Tobie i na ręce Cię wezmą, żebyś nie uraził o kamień stopy swojej.
6и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: а҆́ще сн҃ъ є҆сѝ бж҃їй, ве́рзисѧ ни́зꙋ: пи́сано бо є҆́сть, ꙗ҆́кѡ а҆́гг҃лѡмъ свои̑мъ заповѣ́сть ѡ҆ тебѣ̀ (сохрани́ти тѧ̀), и҆ на рꙋка́хъ во́змꙋтъ тѧ̀, да не когда̀ преткне́ши ѡ҆ ка́мень но́гꙋ твою̀.
7Rzekł mu Jezus: – Napisano też: Nie będziesz kusił Pana Boga twego.
7Рече́ (же) є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: па́ки пи́сано є҆́сть: не и҆скꙋ́сиши гдⷭ҇а бг҃а твоегѡ̀.
8Znowu bierze Go diabeł na górę bardzo wysoką i pokazuje wszystkie królestwa świata i chwałę ich.
8Па́ки поѧ́тъ є҆го̀ дїа́волъ на горꙋ̀ высокꙋ̀ ѕѣлѡ̀, и҆ показа̀ є҆мꙋ̀ всѧ̑ ца̑рствїѧ мі́ра и҆ сла́вꙋ и҆́хъ,
9I mówi Mu: – To wszystko ci dam, jeśli upadłszy pokłonisz mi się.
9и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: сїѧ̑ всѧ̑ тебѣ̀ да́мъ, а҆́ще па́дъ поклони́шимисѧ.
10Wtedy mówi mu Jezus: – Odejdź ode Mnie, szatanie, napisano bowiem: Panu, Bogu twemu będziesz się kłaniał i Jemu jedynemu będziesz służył.
10Тогда̀ гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: и҆дѝ за мно́ю, сатано̀: пи́сано бо є҆́сть: гдⷭ҇ꙋ бг҃ꙋ твоемꙋ̀ поклони́шисѧ и҆ томꙋ̀ є҆ди́номꙋ послꙋ́жиши.
11Wówczas zostawia Go diabeł i oto aniołowie przystąpili i służyli Mu.
11Тогда̀ ѡ҆ста́ви є҆го̀ дїа́волъ, и҆ сѐ, а҆́гг҃ли пристꙋпи́ша и҆ слꙋжа́хꙋ є҆мꙋ̀.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.