na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
7Umiłowani, nie piszę wam nowego przykazania, lecz stare przykazanie, które od początku macie. Przykazaniem starym jest Słowo, które usłyszeliście od początku.
7Возлю́бленнїи, не за́повѣдь но́вꙋ пишꙋ̀ ва́мъ, но за́повѣдь ве́тхꙋ, ю҆́же и҆мѣ́сте и҆спе́рва: за́повѣдь ве́тха є҆́сть сло́во, є҆́же слы́шасте и҆спе́рва.
8Jednakże przykazanie nowe piszę wam, które naprawdę jest w Nim i w was; albowiem ciemność przemija, a ta prawdziwa światłość już świeci.
8Па́ки за́повѣдь но́вꙋ пишꙋ̀ ва́мъ, є҆́же є҆́сть пои́стиннѣ въ не́мъ и҆ въ ва́съ: ꙗ҆́кѡ тьма̀ мимохо́дитъ и҆ свѣ́тъ и҆́стинный се́й ᲂу҆жѐ сїѧ́етъ.
9Kto mówi, że jest w światłości, a brata swego nienawidzi, w ciemności jest aż dotąd.
9Глаго́лѧй себѐ во свѣ́тѣ бы́ти, а҆ бра́та своего̀ ненави́дѧй, во тьмѣ̀ є҆́сть досе́лѣ.
10Kto brata swego miłuje, trwa w światłości i nie ma w nim zgorszenia.
10Любѧ́й бра́та своего̀ во свѣ́тѣ пребыва́етъ, и҆ собла́зна въ не́мъ нѣ́сть.
11A kto brata swego nienawidzi, w ciemności jest i w ciemności postępuje, i nie wie, dokąd idzie, gdyż ciemność oślepiła jego oczy.
11А҆ ненави́дѧй бра́та своего̀ во тьмѣ̀ є҆́сть, и҆ во тьмѣ̀ хо́дитъ, и҆ не вѣ́сть, ка́мѡ и҆́детъ, ꙗ҆́кѡ тьма̀ ѡ҆слѣпѝ ѻ҆́чи є҆мꙋ̀.
12Piszę wam, dzieci, że odpuszczane są wam grzechy dla imienia Jego.
12Пишꙋ̀ ва́мъ, ча̑дца, ꙗ҆́кѡ ѡ҆ставлѧ́ютсѧ ва́мъ грѣсѝ и҆́мене є҆гѡ̀ ра́ди.
13Piszę wam, ojcowie, że poznaliście Tego, który [jest] od początku. Piszę wam, młodzieńcy, że zwyciężyliście złego.
13Пишꙋ̀ ва́мъ, ѻ҆тцы̀, ꙗ҆́кѡ позна́сте безнача́льнаго. Пишꙋ̀ ва́мъ, ю҆́нѡши, ꙗ҆́кѡ побѣди́сте лꙋка́ваго. Пишꙋ̀ ва́мъ, дѣ́ти, ꙗ҆́кѡ позна́сте ѻ҆ц҃а̀.
14Napisałem wam, dzieci, że poznałyście Ojca. Napisałem wam, ojcowie, że poznaliście Tego, który [jest] od początku. Napisałem wam, młodzieńcy, że mocni jesteście i Słowo Boże trwa w was, i zwyciężyliście złego.
14Писа́хъ ва́мъ, ѻ҆тцы̀, ꙗ҆́кѡ позна́сте и҆ско́ннаго: писа́хъ ва́мъ, ю҆́нѡши, ꙗ҆́кѡ крѣ́пцы є҆стѐ, и҆ сло́во бж҃їе въ ва́съ пребыва́етъ, и҆ побѣди́сте лꙋка́ваго.
15Nie miłujcie świata ani tego, co w świecie. Jeśli ktoś miłuje świat, to nie ma w nim miłości Ojca.
15Не люби́те мі́ра, ни ꙗ҆̀же въ мі́рѣ: а҆́ще кто̀ лю́битъ мі́ръ, нѣ́сть любвѐ ѻ҆́ч҃и въ не́мъ:
16Ponieważ wszystko, co [jest] w świecie: pożądliwość ciała i pożądliwość oczu, i pycha tego życia – nie jest z Ojca, lecz z tego świata jest.
16ꙗ҆́кѡ всѐ, є҆́же въ мі́рѣ, по́хоть плотска́ѧ и҆ по́хоть ѻ҆чи́ма и҆ го́рдость жите́йскаѧ, нѣ́сть ѿ ѻ҆ц҃а̀, но ѿ мі́ра сегѡ̀ є҆́сть.
17A świat przemija i pożądliwość jego, lecz kto czyni wolę Bożą, trwa na wieki.
17И҆ мі́ръ прехо́дитъ, и҆ по́хоть є҆гѡ̀, а҆ творѧ́й во́лю бж҃їю пребыва́етъ во вѣ́ки.
1A to wiedz, że w dniach ostatnich nastaną czasy uciążliwe.
1Ча́до тїмоѳе́е, сїѐ вѣ́ждь, ꙗ҆́кѡ въ послѣ́днѧѧ днѝ наста́нꙋтъ времена̀ лю́та:
2Bo ludzie będą samolubni, oddani pieniądzom, chełpliwi, zarozumiali, bluźnierczy, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, niepobożni,
2Бꙋ́дꙋтъ бо человѣ́цы самолю́бцы, сребролю́бцы, велича́ви, го́рди, хꙋ̑льницы, роди́телємъ проти́вѧщїисѧ, неблагода́рни, непра́ведни, нелюбо́вни,
3nieczuli, nieubłagani, [bezwstydni, pyszałkowaci, donosiciele] oszczerczy, nieopanowani, nieoswojeni, niemiłujący dobra,
3непримири́тельни, (проде́рзиви, возносли́ви, прелага́тає,) клеветницы̀, невоздє́ржницы, некро́тцы, неблаголю́бцы,
4zdradzieccy, porywczy, nadęci, miłujący przyjemności bardziej niż miłujący Boga,
4преда́телє, на́гли, напыще́ни, сластолю́бцы па́че не́жели бг҃олю́бцы,
5zachowujący pozory pobożności, ale odrzucający jej moc. I takich unikaj!
5и҆мꙋ́щїи ѡ҆́бразъ бл҃гочⷭ҇тїѧ, си́лы же є҆гѡ̀ ѿве́ргшїисѧ. И҆ си́хъ ѿвраща́йсѧ.
6Spośród nich są tacy, którzy wdzierają się do domów i zniewalają kobietki opanowane przez grzechy i wodzone rozmaitymi żądzami.
6Ѿ си́хъ бо сꙋ́ть понырѧ́ющїи въ до́мы и҆ плѣнѧ́ющїи жени̑шца ѡ҆тѧгощє́нныѧ грѣха́ми, води̑мыѧ по́хотьми разли́чными,
7One ciągle się uczą i nigdy nie mogą dojść do poznania prawdy.
7всегда̀ ᲂу҆ча́щѧсѧ и҆ николи́же въ ра́зꙋмъ и҆́стины прїитѝ могꙋ́щыѧ.
8Podobnie jak kiedyś Jannes i Jambres stanęli przeciw Mojżeszowi, tak też i ci przeciw prawdzie stają, ludzie o zepsutym umyśle, niewypróbowani w wierze.
8Ꙗ҆́коже і҆анні́й и҆ і҆амврі́й проти́вистасѧ мѡѷсе́ю, та́кожде и҆ сі́и противлѧ́ютсѧ и҆́стинѣ, человѣ́цы растлѣ́нни ᲂу҆мо́мъ (и҆) неискꙋ́сни ѡ҆ вѣ́рѣ.
9Ale nie osiągną więcej, bo ich bezmyślność wyjawiona będzie dla wszystkich, podobnie jak i tamtych została.
9Но не преꙋспѣ́ютъ бо́лѣе: безꙋ́мїе бо и҆́хъ ꙗ҆вле́но бꙋ́детъ всѣ̑мъ, ꙗ҆́коже и҆ ѻ҆́нѣхъ бы́сть.
3W owym czasie, gdy [Jezus] był w Betanii, w domu Szymona Trędowatego, i spoczywał przy stole, przyszła pewna kobieta mająca alabastrowy flakon czystego olejku nardowego wielkiej wartości. Rozbijając flakon, wylała Mu na głowę.
3Во вре́мѧ ѻ҆́но, сꙋ́щꙋ і҆и҃сови въ виѳа́нїи, въ домꙋ̀ сі́мѡна прокаже́ннагѡ, возлежа́щꙋ є҆мꙋ̀, прїи́де жена̀ и҆мꙋ́щи а҆лава́стръ мѵ́ра на́рднагѡ пїстїкі́ѧ многоцѣ́нны: и҆ сокрꙋ́шши а҆лава́стръ, возлива́ше є҆мꙋ̀ на главꙋ̀.
4Niektórzy z obecnych oburzali się wewnętrznie i mówili: – Po cóż dokonuje się marnotrawstwo tego olejku?
4Бѧ́хꙋ же нѣ́цыи негодꙋ́юще въ себѣ̀ и҆ глаго́люще: почто̀ ги́бель сїѧ̀ мѵ́рнаѧ бы́сть;
5Można było za niego dostać dobre trzysta denarów i rozdać żebrakom! I zwymyślali ją.
5можа́ше бо сїѐ продано̀ бы́ти вѧ́щше трїе́хъ сѡ́тъ пѣ̑нѧзь и҆ да́тисѧ ни́щымъ. И҆ преща́хꙋ є҆́й.
6A Jezus na to: – Dajcie jej spokój! Czemu jej przeszkadzacie? Zrobiła mi dobry uczynek.
6І҆и҃съ же речѐ: ѡ҆ста́вите ю҆̀: что̀ є҆́й трꙋды̀ даетѐ; добро̀ дѣ́ло содѣ́ла ѡ҆ мнѣ̀.
7Biedaków zawsze macie koło siebie i gdy tylko zechcecie, możecie im dobrze czynić, a Mnie nie zawsze macie.
7Всегда́ бо ни́щыѧ и҆́мате съ собо́ю, и҆ є҆гда̀ хо́щете, мо́жете и҆̀мъ добро̀ твори́ти: мене́ же не всегда̀ и҆́мате.
8Zrobiła, co mogła: zawczasu namaściła Moje ciało na pogrzeb.
8Є҆́же и҆мѣ̀ {возмо́же} сїѧ̀, сотворѝ: предварѝ пома́зати моѐ тѣ́ло на погребе́нїе.
9Amen, powiadam wam: w każdym zakątku ziemi, dokądkolwiek dotrze Ewangelia, opowiadać będą także o tym, co ona uczyniła, aby ją upamiętnić.
9А҆ми́нь гл҃ю ва́мъ: и҆дѣ́же а҆́ще проповѣ́стсѧ є҆ѵⷢ҇лїе сїѐ во все́мъ мі́рѣ, и҆ є҆́же сотворѝ сїѧ̀, глаго́лано бꙋ́детъ въ па́мѧть є҆ѧ̀.
45Rzecze Pan swoim uczniom:
45Речѐ гдⷭ҇ь свои́мъ ᲂу҆ченикѡ́мъ:
46– Wystrzegajcie się znawców Ksiąg, którzy chętnie chodzą w [długich] szatach i lubią pozdrowienia na rynkach i pierwsze siedzenia w synagogach, i pierwsze miejsca na ucztach,
46внемли́те себѣ̀ ѿ кни̑жникъ хотѧ́щихъ ходи́ти во ѻ҆де́ждахъ и҆ лю́бѧщихъ цѣлова̑нїѧ на то́ржищихъ и҆ предсѣда̑нїѧ на со́нмищихъ и҆ преждевозлежа̑нїѧ на ве́черѧхъ:
47którzy przejadają dobra wdów i dla oczu ludzkich wiele się modlą. Ci otrzymają surowszy wyrok.
47и҆̀же снѣда́ютъ до́мы вдови́цъ и҆ вино́ю дале́че мо́лѧтсѧ {и҆ лицемѣ́рнѡ на до́лзѣ мо́лѧтсѧ}: сі́и прїи́мꙋтъ ли́шше ѡ҆сꙋжде́нїе.
1I podniósłszy wzrok, zobaczył bogaczy wrzucających swe dary do skarbnicy.
1Воззрѣ́въ же ви́дѣ вмета́ющыѧ въ хра́мъ набдѧ́щїй и҆мѣ̑нїѧ {въ сокро́вищное храни́лище} да́ры своѧ̑ бога̑тыѧ:
2Zobaczył też biedną wdowę, wrzucającą tam dwa grosiki.
2ви́дѣ же и҆ нѣ́кꙋю вдови́цꙋ ᲂу҆бо́гꙋ вмета́ющꙋ тꙋ̀ двѣ̀ лє́птѣ,
3I powiedział: – Zaprawdę, mówię wam, że ta biedna wdowa więcej od wszystkich wrzuciła.
3и҆ речѐ: вои́стиннꙋ гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ вдови́ца сїѧ̀ ᲂу҆бо́гаѧ мно́жае всѣ́хъ вве́рже:
4Wszyscy ci bowiem ze swego nadmiaru dorzucili do darów Bogu, ta zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na życie.
4вси́ бо сі́и ѿ и҆збы́тка своегѡ̀ вверго́ша въ да́ры бг҃ови: сїѧ́ же ѿ лише́нїѧ своегѡ̀ всѐ житїѐ, є҆́же и҆мѣ̀, вве́рже.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.