czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 27(14) luty 2025 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Jud 1,11-25

11Biada im! Bo poszli drogą Kaina i oszustwu Balaama za zapłatę się oddali i w buncie Korego zginęli.

11Го́ре и҆̀мъ, ꙗ҆́кѡ въ пꙋ́ть ка́їновъ поидо́ша, и҆ въ ле́сть вала́амовы мзды̀ ᲂу҆стреми́шасѧ, и҆ въ прерѣка́нїи корре́овѣ погибо́ша.

12Ci są zakałą na agapach waszych, współucztując bez bojaźni, pasąc siebie samych – obłoki bezwodne przez wiatry przenoszone, drzewa późnej jesieni bez owoców, podwójnie obumarłe, wykorzenione,

12Сі́и сꙋ́ть въ любва́хъ ва́шихъ скверни́тєли, съ ва́ми ꙗ҆дꙋ́ще, без̾ боѧ́зни себѐ пасꙋ́ще: ѡ҆́блацы безво́дни, ѿ вѣ̑тръ преноси́ми: древеса̀ є҆сє́нна, безплѡ́дна, два́жды ᲂу҆мє́рша, и҆скоренє́на:

13dzikie fale morskie, buchające pianą własnej hańby, gwiazdy błądzące, którym przeznaczone są najmroczniejsze ciemności na wieki.

13вѡ́лны свирѣ́пыѧ мо́рѧ, воспѣнѧ́ющѧ своѧ̑ стыдѣ̑нїѧ: ѕвѣ́зды пре́лєстныѧ, и҆̀мже мра́къ тьмы̀ во вѣ́ки блюде́тсѧ.

14O nich też prorokował siódmy po Adamie Henoch, mówiąc: „Oto nadejdzie Pan pośród miriad świętych aniołów swoich,

14Прⷪ҇ро́чествова же и҆ ѡ҆ си́хъ седмы́й ѿ а҆да́ма є҆нѡ́хъ, глаго́лѧ: сѐ прїи́детъ гдⷭ҇ь во тьма́хъ ст҃ы́хъ а҆́гг҃лъ свои́хъ,

15by dokonać sądu nad wszystkimi i ukarać wszystkich bezbożników za wszystkie ich bezbożne czyny, poprzez które ujawniła się ich bezbożność, i za wszystkie ich twarde słowa, które bezbożni grzesznicy przeciw Niemu wypowiedzieli”.

15сотвори́ти сꙋ́дъ ѡ҆ всѣ́хъ и҆ и҆з̾ѡбличи́ти всѣ́хъ нечести́выхъ ѡ҆ всѣ́хъ дѣ́лѣхъ нече́стїѧ и҆́хъ, и҆́миже нече́ствоваша, и҆ ѡ҆ всѣ́хъ же́стокихъ словесѣ́хъ и҆́хъ, ꙗ҆́же глаго́лаша на́нь грѣ̑шницы нечести́вїи.

16Oni są tymi, którzy narzekają, dokuczają i skarżą się na swój los, postępują wedle swoich pożądliwości, nieuczciwością i naruszaniem Prawa, a usta ich mówią słowa wyniosłe, okazując innym względy z myślą o korzyści.

16Сі́и сꙋ́ть ропотницы̀, ᲂу҆кори́тєли, (ча́сть поро́чна,) въ по́хотехъ свои́хъ ходѧ́ще нече́стїемъ и҆ законопрестꙋпле́нїемъ: и҆ ᲂу҆ста̀ и҆́хъ глаго́лютъ прегѡ́рдаѧ: чꙋдѧ́щесѧ ли́цамъ по́льзы ра́ди.

17Wy zaś, umiłowani, wspominajcie na słowa powiedziane niegdyś przez apostołów Pana naszego, Jezusa Chrystusa,

17Вы́ же, возлю́бленнїи, помина́йте глаго́лы преждеречє́нныѧ ѿ а҆пⷭ҇лъ гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀:

18którzy mówili wam, że w czasie ostatnim pojawią się szydercy postępujący według swoich bezbożnych pożądliwości.

18занѐ глаго́лахꙋ ва́мъ, ꙗ҆́кѡ въ послѣ́днее вре́мѧ бꙋ́дꙋтъ рꙋга́тєли, по свои́хъ по́хотехъ ходѧ́ще и҆ нече́стїихъ.

19To są ci wywołujący podziały, zmysłowi, cieleśni, Ducha niemający.

19Сі́и сꙋ́ть ѿдѣлѧ́юще себѐ (ѿ є҆ди́ности вѣ́ры, и҆ сꙋ́ть) тѣле́сни {дꙋше́вни}, дꙋ́ха не и҆мꙋ́ще.

20Wy zaś, umiłowani, budując siebie samych na najświętszej waszej wierze, wznosząc modlitwy w Duchu Świętym,

20Вы́ же, возлю́бленнїи, ст҃о́ю ва́шею вѣ́рою назида́юще себѐ, дх҃омъ ст҃ы́мъ молѧ́щесѧ,

21uchowajcie siebie samych w miłości Bożej, oczekując zmiłowania Pana naszego, Jezusa Chrystusa, ku życiu wiecznemu.

21са́ми себѐ въ любвѝ бж҃їей соблю́дайте, ждꙋ́ще млⷭ҇ти гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀ въ жи́знь вѣ́чнꙋю.

22I takim okazujcie miłość, według rozsądku.

22И҆ ѻ҆́вѣхъ ᲂу҆́бѡ ми́лꙋйте разсꙋжда́юще,

23Innych zaś strachem wybawiajcie, z ognia wyrywając. Piętnujcie zaś z bojaźnią, nienawidząc nawet szaty splamionej przez ciało.

23ѻ҆́вѣхъ же стра́хомъ спаса́йте, ѿ ѻ҆гнѧ̀ восхища́юще: ѡ҆блича́йте же съ боѧ́знїю, ненави́дѧще и҆ ꙗ҆́же ѿ пло́ти ѡ҆скверне́нꙋю ри́зꙋ.

24A Temu, który mocen jest zachować was nieupadłymi i postawić wobec chwały swojej jako niewinnych w radości,

24Могꙋ́щемꙋ же сохрани́ти вы̀ без̾ грѣха̀ и҆ без̾ скве́рны и҆ поста́вити пред̾ сла́вою свое́ю непоро́чныхъ въ ра́дости,

25Jedynemu wszechmądremu Bogu, Zbawicielowi naszemu, przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego – chwała, majestat, moc i władza przed każdym wiekiem i teraz, i przez wszystkie wieki. Amen.

25є҆ди́номꙋ премⷣромꙋ бг҃ꙋ и҆ сп҃сꙋ на́шемꙋ, і҆и҃сомъ хрⷭ҇то́мъ гдⷭ҇емъ на́шимъ, сла́ва и҆ вели́чїе, держа́ва и҆ вла́сть, пре́жде всегѡ̀ вѣ́ка, и҆ нн҃ѣ, и҆ во всѧ̑ вѣ́ки. А҆ми́нь.

Łk 23,1-34.44-56

1W owym czasie, zaprowadzili Jezusa arcykapłani i znawcy Ksiąg, i starsi ludu do Piłata.

1И҆ воста́вше всѐ мно́жество и҆́хъ, ведо́ша є҆го̀ къ пїла́тꙋ,

2I poczęli Go oskarżać, mówiąc: – Ustaliliśmy, że Ten oto podburza nasz naród i zabrania płacić podatek cesarzowi, i mówi o sobie, że jest Chrystusem, królem!

2нача́ша же на́нь ва́дити, глаго́люще: сего̀ ѡ҆брѣто́хомъ развраща́юща ꙗ҆зы́къ на́шъ и҆ возбранѧ́юща ке́сареви да́нь даѧ́ти, гл҃юща себѐ хрⷭ҇та̀ цр҃ѧ̀ бы́ти.

3Piłat zaś zapytał Go, mówiąc: – Czy Ty jesteś królem Żydów? On zaś odpowiadając mu, rzekł: – To ty mówisz!

3Пїла́тъ же вопросѝ є҆го̀, глаго́лѧ: ты́ ли є҆сѝ цр҃ь і҆ꙋде́ѡмъ; Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ є҆мꙋ̀: ты̀ глаго́леши.

4Piłat powiedział do arcykapłanów i tłumu: – Żadnej winy nie znajduję w Tym Człowieku!

4Пїла́тъ же речѐ ко а҆рхїере́ѡмъ и҆ наро́дꙋ: нико́еѧже ѡ҆брѣта́ю вины̀ въ чл҃вѣ́цѣ се́мъ.

5Oni zaś nalegali, mówiąc: – Podburza lud, nauczając po całej Judei i począwszy od Galilei aż dotąd.

5Ѻ҆ни́ же крѣплѧ́хꙋсѧ глаго́люще, ꙗ҆́кѡ развраща́етъ лю́ди, ᲂу҆чѧ̀ по все́й і҆ꙋде́и, наче́нъ ѿ галїле́и до здѣ̀.

6Piłat zaś usłyszawszy o Galilei, spytał, czy ten człowiek jest Galilejczykiem.

6Пїла́тъ же слы́шавъ галїле́ю, вопросѝ, а҆́ще чл҃вѣ́къ галїле́анинъ є҆́сть;

7I dowiedziawszy się, że podlega władzy Heroda, odesłał Go do Heroda. Ten również był w tych dniach w Jerozolimie.

7И҆ разꙋмѣ́въ, ꙗ҆́кѡ ѿ ѡ҆́бласти и҆́рѡдовы є҆́сть, посла̀ є҆го̀ ко и҆́рѡдꙋ, сꙋ́щꙋ и҆ томꙋ̀ во і҆ерⷭ҇ли́мѣ въ ты̑ѧ дни̑.

8Herod zaś, widząc Jezusa, ucieszył się bardzo. Od dłuższego bowiem czasu chciał ujrzeć Go, ponieważ wiele o Nim słyszał i miał nadzieję zobaczyć jakiś znak, który by się przez Niego stał.

8И҆́рѡдъ же ви́дѣвъ і҆и҃са ра́дъ бы́сть ѕѣлѡ̀: бѣ́ бо жела́ѧ ѿ мно́га вре́мене ви́дѣти є҆го̀, занѐ слы́шаше мнѡ́га ѡ҆ не́мъ: и҆ надѣ́ѧшесѧ зна́менїе нѣ́кое ви́дѣти ѿ негѡ̀ быва́емо:

9Stawiał Mu wiele pytań, On zaś nic mu nie odpowiedział.

9вопроша́ше же є҆го̀ словесы̀ мно́гими: ѻ҆́нъ же ничесѡ́же ѿвѣщава́ше є҆мꙋ̀.

10Stali też arcykapłani i znawcy Ksiąg, usilnie Go oskarżając.

10Стоѧ́хꙋ же а҆рхїере́є и҆ кни́жницы, прилѣ́жнѡ ва́дѧще на́нь.

11Także [i] Herod ze swymi żołnierzami znieważył Go i wyśmiawszy, narzucił na Niego jasną szatę i odesłał Go Piłatowi.

11Оу҆кори́въ же є҆го̀ и҆́рѡдъ съ вѡ́и свои́ми и҆ порꙋга́всѧ, ѡ҆бо́лкъ є҆го̀ въ ри́зꙋ свѣ́тлꙋ, возвратѝ є҆го̀ къ пїла́тꙋ.

12W tym dniu Herod i Piłat stali się przyjaciółmi; przedtem bowiem byli sobie wrogami.

12Бы́ста же дрꙋ̑га и҆́рѡдъ же и҆ пїла́тъ въ то́й де́нь съ собо́ю: пре́жде бо бѣ́ста враждꙋ̀ и҆мꙋ̑ща междꙋ̀ собо́ю.

13Piłat zaś, zwoławszy arcykapłanów i przywódców, i lud,

13Пїла́тъ же созва́въ а҆рхїерє́и и҆ кнѧ̑зи и҆ лю́ди,

14powiedział do nich: – Przyprowadziliście do mnie Tego Człowieka jako podburzającego lud i oto ja, przesłuchawszy Go wobec was, nie znalazłem w Nim żadnej winy z tych, które Mu przypisujecie,

14речѐ къ ни̑мъ: приведо́сте мѝ чл҃вѣ́ка сего̀, ꙗ҆́кѡ развраща́юща лю́ди: и҆ сѐ, а҆́зъ пред̾ ва́ми и҆стѧза́въ, ни є҆ди́ныѧ же ѡ҆брѣта́ю въ чл҃вѣ́цѣ се́мъ вины̀, ꙗ҆̀же на́нь ва́дите:

15ani też Herod, odesłałem Go bowiem do niego. I oto nie uczynił niczego, czym zasłużyłby na śmierć.

15но ни и҆́рѡдъ: посла́хъ бо є҆го̀ къ немꙋ̀, и҆ сѐ, ничто́же досто́йно сме́рти сотворе́но є҆́сть ѡ҆ не́мъ:

16Wychłostawszy Go więc – wypuszczę.

16наказа́въ ᲂу҆̀бо є҆го̀ ѿпꙋщꙋ̀.

17Zobowiązany był bowiem na każde święto uwolnić im jednego [więźnia].

17Нꙋ́ждꙋ же и҆мѧ́ше на всѧ̑ пра́здники ѿпꙋща́ти и҆̀мъ є҆ди́наго.

18I wszyscy razem zakrzyknęli, mówiąc: – Weź tego, a wypuść nam Barabasza!

18Возопи́ша же всѝ наро́ди, глаго́люще: возмѝ сего̀, ѿпꙋсти́ же на́мъ вара́ввꙋ.

19Ten zaś był wrzucony do więzienia z powodu jakichś rozruchów wznieconych w mieście i za morderstwo.

19И҆́же бѣ̀ за нѣ́кꙋю крамолꙋ̀ бы́вшꙋю во гра́дѣ и҆ ᲂу҆бі́йство вве́рженъ въ темни́цꙋ.

20I znów Piłat przemówił do nich, chcąc wypuścić Jezusa.

20Па́ки же пїла́тъ возгласѝ, хотѧ̀ ѿпꙋсти́ти і҆и҃са.

21Oni zaś wykrzyknęli, mówiąc: – Ukrzyżuj! Ukrzyżuj Go!

21Ѻ҆ни́ же возглаша́хꙋ, глаго́люще: распнѝ, распнѝ є҆го̀.

22On więc trzeci raz rzekł do nich: – Cóż takiego złego uczynił Ten? Nie znalazłem w Nim żadnej winy, którą zasługiwałby na śmierć. Wychłostawszy Go więc – wypuszczę.

22Ѻ҆́нъ же трети́цею речѐ къ ни̑мъ: что́ бо ѕло̀ сотворѝ се́й; ничесѡ́же досто́йна сме́рти ѡ҆брѣто́хъ въ не́мъ: наказа́въ ᲂу҆̀бо є҆го̀ ѿпꙋщꙋ̀.

23Oni zaś obstawali przy swoim, domagając się donośnym głosem, by Go ukrzyżowano, i przeważały głosy ich i arcykapłanów.

23Ѻ҆ни́ же прилѣжа́хꙋ гла̑сы вели́кими, просѧ́ще є҆го̀ на распѧ́тїе: и҆ ᲂу҆стоѧ́хꙋ {превозмога́хꙋ} гла́си и҆́хъ и҆ а҆рхїере́йстїи.

24I postanowił Piłat, aby żądanie ich było spełnione.

24Пїла́тъ же посꙋдѝ бы́ти проше́нїю и҆́хъ:

25Wypuścił więc tego, którego się domagali, który wrzucony był do więzienia z powodu rozruchów i morderstwa, Jezusa zaś wydał ich woli.

25ѿпꙋсти́ же бы́вшаго за крамолꙋ̀ и҆ ᲂу҆бі́йство всажде́на въ темни́цꙋ, є҆го́же проша́хꙋ: і҆и҃са же предадѐ во́ли и҆́хъ.

26I gdy Go prowadzili, zatrzymali pewnego Cyrenejczyka, Szymona, wracającego z pola, włożyli na niego krzyż, by [go] niósł za Jezusem.

26И҆ ꙗ҆́кѡ поведо́ша є҆го̀, є҆́мше сі́мѡна нѣ́коего кѷрине́а, грѧдꙋ́ща съ села̀, возложи́ша на́нь крⷭ҇тъ нестѝ по і҆и҃сѣ.

27Szło za Nim wielkie mnóstwo ludu i kobiet, które lamentowały i zawodziły nad Nim.

27И҆дѧ́ше же в̾слѣ́дъ є҆гѡ̀ наро́дъ мно́гъ люді́й, и҆ жєны̀, ꙗ҆̀же и҆ пла́кахꙋсѧ и҆ рыда́хꙋ є҆гѡ̀.

28I obróciwszy się do nich, Jezus rzekł: – Córki Jeruzalem, nie płaczcie nade Mną! Płaczcie nad sobą i nad dziećmi waszymi.

28Ѡ҆бра́щьсѧ же къ ни̑мъ і҆и҃съ речѐ: дщє́ри і҆ерⷭ҇ли̑мски, не пла́читесѧ ѡ҆ мнѣ̀, ѻ҆ба́че себѐ пла́чите и҆ ча̑дъ ва́шихъ:

29Albowiem oto dni nadchodzą, w których powiedzą: – Błogosławione bezpłodne i łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły.

29ꙗ҆́кѡ сѐ, дні́е грѧдꙋ́тъ, въ нѧ́же рекꙋ́тъ: бл҃жє́ны неплѡ́ды, и҆ ᲂу҆трѡ́бы, ꙗ҆̀же не роди́ша, и҆ сосцы̀, и҆̀же не дои́ша:

30Wtedy zaczną mówić górom: padnijcie na nas, i wzgórzom: przykryjcie nas!

30тогда̀ начнꙋ́тъ глаго́лати гора́мъ: пади́те на ны̀: и҆ холмѡ́мъ: покры́йте ны̀:

31Jeśli bowiem z żywym drzewem to czynią, to z uschłym co się stanie?

31занѐ, а҆́ще въ сꙋ́ровѣ дре́вѣ сїѧ̑ творѧ́тъ, въ сꙋ́сѣ что̀ бꙋ́детъ;

32Prowadzeni byli i inni dwaj złoczyńcy, aby byli z Nim straceni.

32Ведѧ́хꙋ же и҆ и҆́на два̀ ѕлодѣ̑ѧ съ ни́мъ ᲂу҆би́ти.

33A kiedy przyszli na miejsce, zwane Czaszką, tam ukrzyżowali Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie.

33И҆ є҆гда̀ прїидо́ша на мѣ́сто, нарица́емое ло́бное, тꙋ̀ распѧ́ша є҆го̀ и҆ ѕлодѣ̑ѧ, ѻ҆́ваго ᲂу҆́бѡ ѡ҆деснꙋ́ю, а҆ дрꙋга́го ѡ҆шꙋ́юю.

34Jezus zaś mówił: – Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią. A dzielący szaty Jego rzucili losy.

34І҆и҃съ же гл҃аше: ѻ҆́ч҃е, ѿпꙋстѝ и҆̀мъ: не вѣ́дѧтъ бо что̀ творѧ́тъ. Раздѣлѧ́юще же ри̑зы є҆гѡ̀, мета́хꙋ жрє́бїѧ.

44A było już około godziny szóstej i stała się ciemność na całej ziemi aż do godziny dziewiątej.

44Бѣ́ же ча́съ ꙗ҆́кѡ шесты́й, и҆ тьма̀ бы́сть по все́й землѝ до часа̀ девѧ́тагѡ:

45Gdy słońce się zaćmiło, zasłona świątyni rozdarła się przez środek.

45и҆ поме́рче со́лнце, и҆ завѣ́са церко́внаѧ раздра́сѧ посредѣ̀.

46I zawoławszy głosem wielkim, Jezus rzekł: – Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha Mego. I to rzekłszy, oddał ducha.

46И҆ возгла́шь гла́сомъ ве́лїимъ і҆и҃съ, речѐ: ѻ҆́ч҃е, въ рꙋ́цѣ твоѝ предаю̀ дх҃ъ мо́й. И҆ сїѧ̑ ре́къ и҆́здше.

47Setnik zaś widząc to, co się stało, wysławiał Boga, mówiąc: – Rzeczywiście, Człowiek Ten był sprawiedliwy!

47Ви́дѣвъ же со́тникъ бы́вшее, просла́ви бг҃а, глаго́лѧ: вои́стиннꙋ чл҃вѣ́къ се́й првⷣнъ бѣ̀.

48I całe tłumy, które zeszły się na to widowisko, zobaczywszy, co się stało, wracały, bijąc się w piersi.

48И҆ всѝ прише́дшїи наро́ди на позо́ръ се́й, ви́дѧще быва̑ющаѧ, бїю́ще пє́рси своѧ̑ возвраща́хꙋсѧ.

49Wszyscy zaś znajomi Jego stali w oddali i kobiety, które szły za Nim od Galilei, patrzyły na to.

49Стоѧ́хꙋ же всѝ зна́емїи є҆гѡ̀ и҆здале́ча, и҆ жєны̀ спослѣ́дствовавшыѧ є҆мꙋ̀ ѿ галїле́и, зрѧ́щѧ сїѧ̑.

50I oto mąż imieniem Józef, będący członkiem Rady, człowiek dobry i sprawiedliwy,

50И҆ сѐ, мꙋ́жъ и҆́менемъ і҆ѡ́сифъ, совѣ́тникъ сы́й, мꙋ́жъ бл҃гъ и҆ првⷣнъ,

51który nie zgodził się na jej postanowienie i postępowanie, a pochodził z Arymatei, miasta judejskiego, i oczekiwał Królestwa Bożego,

51се́й не бѣ̀ приста́лъ совѣ́тꙋ и҆ дѣ́лꙋ и҆́хъ, ѿ а҆рїмаѳе́а гра́да і҆ꙋде́йска, и҆́же ча́ѧше и҆ са́мъ црⷭ҇твїѧ бж҃їѧ:

52on właśnie, przyszedłszy do Piłata, poprosił o ciało Jezusa.

52се́й пристꙋ́пль къ пїла́тꙋ, просѝ тѣлесѐ і҆и҃сова:

53I zdjąwszy je, owinął całunem i położył w grobie wykutym [w skale], w którym jeszcze nikogo nigdy nie położono.

53и҆ сне́мъ є҆̀ ѡ҆бви́тъ плащани́цею, и҆ положѝ є҆̀ во гро́бѣ и҆зсѣ́ченѣ, въ не́мже не бѣ̀ никто́же никогда́же положе́нъ.

54A był to piątek i szabat się rozjaśniał.

54И҆ де́нь бѣ̀ пѧто́къ, и҆ сꙋббѡ́та свѣта́ше.

55W ślad za nim poszły i kobiety, które razem z Jezusem przybyły z Galilei, obejrzały grób i jak położono Jego ciało.

55В̾слѣ́дъ же ше́дшыѧ жєны̀, ꙗ҆̀же бѧ́хꙋ пришлѝ съ ни́мъ ѿ галїле́и, ви́дѣша гро́бъ, и҆ ꙗ҆́кѡ положе́но бы́сть тѣ́ло є҆гѡ̀:

56I powróciwszy, przygotowały wonności i maści. W szabat zaś spoczywały zgodnie z przykazaniem.

56возвра́щшѧсѧ же ᲂу҆гото́ваша а҆рѡма́ты и҆ мѵ́ро: и҆ въ сꙋббѡ́тꙋ ᲂу҆́бѡ ᲂу҆молча́ша по за́повѣди.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →