czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 1 kwietnia (19 marca) 2025 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Iz 40,18-31

18Do kogo więc przyrównacie Boga? A jaką podobiznę z nim porównacie?

18Комꙋ̀ ᲂу҆подо́бисте гдⷭ҇а, и҆ ко́емꙋ подо́бїю ᲂу҆подо́бисте є҆го̀;

19Rzemieślnik odlewa posąg, a złotnik powleka go złotem i odlewa do niego srebrne łańcuszki.

19Є҆да̀ ѡ҆́бразъ сотворѝ древодѣ́латель, и҆лѝ зла́тарь слїѧ́въ зла́то позлатѝ є҆го̀, и҆лѝ подо́бїемъ сотворѝ є҆го̀;

20Kogo z powodu ubóstwa nie stać na ofiarę, wybiera drzewo, które nie próchnieje; wyszukuje zdolnego rzemieślnika, aby przygotował rzeźbiony posąg, który się nie chwieje.

20Дре́во бо негнїю́щее и҆збира́етъ древодѣ́латель и҆ мꙋ́дрѣ и҆́щетъ, ка́кѡ поста́витъ ѡ҆́бразъ є҆гѡ̀, и҆ да не поколе́блетсѧ.

21Czy nie wiecie? Czy nie słyszeliście? Czy wam nie opowiadano od początku? Czy nie zrozumieliście tego od założenia fundamentów ziemi?

21Не разꙋмѣ́сте ли, не слы́шасте ли, не возвѣсти́сѧ ли ва́мъ и҆спе́рва; не разꙋмѣ́сте ли ѡ҆снова̑нїѧ землѝ;

22To ten, który zasiada nad okręgiem ziemi – jej mieszkańcy są jak szarańcza; ten, który rozpostarł niebiosa jak zasłonę i rozciągnął je jak namiot mieszkalny;

22Содержа́й крꙋ́гъ землѝ, и҆ живꙋ́щїи на не́й а҆́ки прꙋ́зи: поста́вивый не́бо ꙗ҆́кѡ кама́рꙋ и҆ просте́ръ є҆̀, ꙗ҆́кѡ ски́нїю ѡ҆бита́ти:

23Ten, który książąt obraca wniwecz, sędziów ziemi czyni nicością.

23даѧ́й кнѧ̑зи а҆́ки ничто́же владѣ́ти, и҆ зе́млю а҆́ки ничто́же сотворѝ.

24Nie będą wszczepieni ani posiani ani ich pień nie zakorzeni się w ziemi; powieje na nich, wnet usychają, a wicher unosi ich jak ściernisko.

24Не насадѧ́тъ бо, нижѐ насѣ́ютъ, и҆ не вкорени́тсѧ въ землѝ коре́нїе и҆́хъ: дхнꙋ̀ на ни́хъ вѣ́тръ, и҆ и҆зсхо́ша, и҆ бꙋ́рѧ а҆́ки сте́блїе во́зметъ и҆̀хъ.

25Do kogo więc mnie przyrównacie, abym był do niego podobny? – mówi Święty.

25Нн҃ѣ ᲂу҆̀бо комꙋ́ мѧ ᲂу҆подо́бисте, и҆ вознесꙋ́сѧ; речѐ ст҃ы́й.

26Podnieście w górę swoje oczy i patrzcie: Kto stworzył te rzeczy? Ten, kto wyprowadza ich zastępy według liczby i to wszystko po imieniu nazywa, według ogromu jego siły i wielkiej potęgi, tak że ani jedna z nich nie zginie?

26Воззри́те на высотꙋ̀ ѻ҆чи́ма ва́шима и҆ ви́дите, кто̀ сотворѝ сїѧ̑ всѧ̑: носѧ́й по числꙋ̀ ᲂу҆́тварь свою̀, и҆ всѧ̑ по и҆́мени прозове́тъ ѿ мно́гїѧ сла́вы и҆ въ держа́вѣ крѣ́пости своеѧ̀: ничто́же ᲂу҆таи́сѧ ѿ тебє̀.

27Czemu więc mówisz, Jakubie, i twierdzisz, Izraelu: Zakryta jest moja droga przed PANEM, a moja sprawa nie dociera do mego Boga?

27Є҆да́ бо рече́ши, і҆а́кѡве, и҆ что̀ глаго́лалъ є҆сѝ, і҆и҃лю: ᲂу҆таи́сѧ пꙋ́ть мо́й ѿ бг҃а, и҆ бг҃ъ мо́й сꙋ́дъ ѿѧ̀, и҆ ѿстꙋпѝ;

28Czy nie wiesz? Czy nie słyszałeś, że wieczny Bóg, PAN, Stwórca krańców ziemi, nie ustaje ani się nie męczy i że jego mądrość jest niezgłębiona?

28И҆ нн҃ѣ не ᲂу҆разꙋмѣ́лъ ли є҆сѝ; ни лѝ слы́шалъ є҆сѝ; бг҃ъ вѣ́чный, бг҃ъ ᲂу҆стро́ивый концы̑ землѝ, не вза́лчетъ, нижѐ ᲂу҆трꙋди́тсѧ, нижѐ є҆́сть и҆з̾ѡбрѣ́тенїе премⷣрости є҆гѡ̀,

29On dodaje siły spracowanemu i przymnaża mocy temu, który nie ma żadnej siły.

29даѧ́й а҆́лчꙋщымъ крѣ́пость и҆ неболѣ́знєннымъ печа́ль.

30Młodzież ustaje i mdleje, a młodzieńcy potykają się i padają;

30Вза́лчꙋтъ бо ю҆нѣ́йшїи, и҆ ᲂу҆трꙋдѧ́тсѧ ю҆́нѡты, и҆ и҆збра́ннїи не крѣ́пцы бꙋ́дꙋтъ:

31Ale ci, którzy oczekują PANA, nabiorą nowych sił; wzbiją się na skrzydłach jak orły, będą biec, a się nie zmęczą, będą chodzić, a nie ustaną.

31терпѧ́щїи же гдⷭ҇а и҆змѣнѧ́тъ крѣ́пость, ѡ҆крыла́тѣютъ а҆́ки ѻ҆рлѝ, потекꙋ́тъ и҆ не ᲂу҆трꙋдѧ́тсѧ, по́йдꙋтъ и҆ не вза́лчꙋтъ.

Rdz 15,1-15; Prz 15,7-19

1Po tych wydarzeniach słowo PANA doszło do Abrama w widzeniu: Nie bój się, Abramie. Ja jestem twoją tarczą i twoją niezmiernie obfitą nagrodą.

1По глаго́лѣхъ же си́хъ, бы́сть сло́во гдⷭ҇не ко а҆вра́мꙋ въ видѣ́нїи но́щїю, гл҃ѧ: не бо́йсѧ, а҆вра́ме: а҆́зъ защища́ю тѧ̀, мзда̀ твоѧ̀ мно́га бꙋ́детъ ѕѣлѡ̀.

2I Abram powiedział: Panie BOŻE, co mi dasz, skoro ja jestem bezdzietny, a szafarzem mego domu jest ten Damasceńczyk Eliezer?

2Глаго́ла же а҆вра́мъ: влⷣко гдⷭ҇и, что́ ми да́си; а҆́зъ же ѿпꙋща́юсѧ безча́денъ: сы́нъ же масе́къ домоча́дицы моеѧ̀, се́й дама́скъ є҆лїе́зеръ.

3Abram dodał: Oto nie dałeś mi potomka, a sługa urodzony w moim domu będzie moim dziedzicem.

3И҆ речѐ а҆вра́мъ: поне́же мнѣ̀ не да́лъ є҆сѝ сѣ́мене, домоча́децъ же мо́й наслѣ́дникъ мо́й бꙋ́детъ.

4A oto dotarło do niego słowo PANA: Nie on będzie twoim dziedzicem, lecz ten, który wyjdzie z twego wnętrza, będzie twoim dziedzicem.

4И҆ а҆́бїе гла́съ гдⷭ҇ень бы́сть къ немꙋ̀, гл҃ющїй: не бꙋ́детъ се́й наслѣ́дникъ тво́й, но и҆́же и҆зы́детъ и҆з̾ тебє̀, то́й бꙋ́детъ наслѣ́дникъ тебѣ̀.

5Potem wyprowadził go na dwór i powiedział: Spójrz teraz na niebo i policz gwiazdy, jeśli będziesz mógł je policzyć; i powiedział mu: Takie będzie twoje potomstwo.

5И҆зведе́ же є҆го̀ во́нъ и҆ речѐ є҆мꙋ̀: воззрѝ на не́бо и҆ и҆зочтѝ ѕвѣ́зды, а҆́ще возмо́жеши и҆счестѝ ѧ҆̀. И҆ речѐ: та́кѡ бꙋ́детъ сѣ́мѧ твоѐ.

6I uwierzył PANU, i poczytano mu to za sprawiedliwość.

6И҆ вѣ́рова а҆вра́мъ бг҃ꙋ, и҆ вмѣни́сѧ є҆мꙋ̀ въ пра́вдꙋ.

7Potem powiedział do niego: Ja jestem PANEM, który cię wyprowadził z Ur chaldejskiego, aby ci dać tę ziemię w posiadanie.

7Рече́ же къ немꙋ̀: а҆́зъ (є҆́смь) бг҃ъ и҆зведы́й тѧ̀ ѿ страны̀ халде́йскїѧ, ꙗ҆́кѡ да́ти тебѣ̀ зе́млю сїю̀ наслѣ́дствовати.

8Abram zapytał: Panie BOŻE, po czym poznam, że ją odziedziczę?

8И҆ речѐ: влⷣко гдⷭ҇и, по чесомꙋ̀ ᲂу҆разꙋмѣ́ю, ꙗ҆́кѡ наслѣ́дити ю҆̀ и҆́мамъ;

9I odpowiedział mu: Weź dla mnie trzyletnią jałówkę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a także synogarlicę i pisklę gołębia.

9Рече́ же къ немꙋ̀: возмѝ мнѣ̀ ю҆́ницꙋ трилѣ́тнꙋ и҆ ко́зꙋ трилѣ́тнꙋ и҆ ѻ҆вна̀ трилѣ́тна, и҆ го́рлицꙋ и҆ го́лꙋбѧ.

10Wziął więc to wszystko i rozciął na połowy; a jedną część położył naprzeciwko drugiej, ale ptaków nie rozcinał.

10Взѧ́ же ѻ҆́нъ всѧ̑ сїѧ̑ и҆ раздѣлѝ ѧ҆̀ на по́лы, и҆ положѝ ѧ҆̀ противоли̑чна є҆ди́на ко дрꙋго́мꙋ: пти́цъ же не раздѣлѝ.

11Kiedy zleciało się ptactwo do tej padliny, Abram je odganiał.

11Слетѣ́ша же пти̑цы на тѣлеса̀ растє́санаѧ и҆́хъ: и҆ сѣ́де бли́зꙋ и҆́хъ а҆вра́мъ.

12Gdy słońce zachodziło, głęboki sen ogarnął Abrama i oto groza wielkiej ciemności zapadła na niego.

12Заходѧ́щꙋ же со́лнцꙋ, ᲂу҆́жасъ нападѐ на а҆вра́ма, и҆ сѐ, стра́хъ те́менъ ве́лїй нападѐ на́нь.

13I PAN powiedział do Abrama: Wiedz o tym dobrze, że twoje potomstwo będzie przybyszem w cudzej ziemi i wezmą je w niewolę, i będzie uciskane przez czterysta lat.

13И҆ рече́но бы́сть ко а҆вра́мꙋ: вѣ́дый ᲂу҆вѣ́си, ꙗ҆́кѡ пресе́льно бꙋ́детъ сѣ́мѧ твоѐ въ землѝ не свое́й, и҆ порабо́тѧтъ ѧ҆̀, и҆ ѡ҆ѕло́бѧтъ ѧ҆̀, и҆ смирѧ́тъ ѧ҆̀ лѣ́тъ четы́риста:

14A ja osądzę ten naród, któremu będą służyć; a potem wyjdą stamtąd z wielkim dobytkiem.

14ꙗ҆зы́кꙋ же, є҆мꙋ́же порабо́таютъ, сꙋждꙋ̀ а҆́зъ: по си́хъ же и҆зы́дꙋтъ сѣ́мѡ со и҆мѣ́нїемъ мно́гимъ:

15Ale ty odejdziesz w pokoju do twoich ojców i będziesz pochowany w dobrej starości.

15ты́ же ѿи́деши ко ѻ҆тцє́мъ твои̑мъ въ ми́рѣ, препита́нъ въ ста́рости до́брѣй:

7Wargi mądrych szerzą wiedzę, a serce głupich nie.

7Оу҆стнѣ̀ мꙋ́дрыхъ свѧзꙋ́ютсѧ чꙋ́вствомъ, сердца́ же безꙋ́мныхъ не твє́рда.

8Ofiara niegodziwych budzi odrazę w PANU, a modlitwa prawych mu się podoba.

8Жє́ртвы нечести́выхъ ме́рзость гдⷭ҇еви, ѡ҆бѣ́ты же правоходѧ́щихъ прїѧ́тни є҆мꙋ̀.

9Droga niegodziwego wzbudza odrazę w PANU, a miłuje on tego, kto podąża za sprawiedliwością.

9Ме́рзость гдⷭ҇еви пꙋтїѐ нечести́выхъ: гонѧ́щыѧ же пра́вдꙋ лю́битъ.

10Sroga kara należy się temu, kto zbacza z drogi, a kto nienawidzi upomnień, umrze.

10Наказа́нїе неѕло́бивагѡ познава́етсѧ ѿ мимоходѧ́щихъ: ненави́дѧщїи же ѡ҆бличє́нїѧ скончава́ютсѧ сра́мнѡ.

11Piekło i zatracenie są przed PANEM; o ileż bardziej serca synów ludzkich.

11А҆́дъ и҆ па́гꙋба ꙗ҆́вна пред̾ гдⷭ҇емъ, ка́кѡ не и҆ сердца̀ человѣ́кѡвъ;

12Szyderca nie miłuje tego, który go strofuje, ani nie pójdzie do mądrych.

12Не возлю́битъ ненака́занный ѡ҆блича́ющихъ є҆го̀, съ мꙋ́дрыми же не побесѣ́дꙋетъ.

13Radosne serce rozwesela twarz, ale gdy smutek w sercu, duch jest przygnębiony.

13Се́рдцꙋ веселѧ́щꙋсѧ, лицѐ цвѣте́тъ: въ печа́лехъ же сꙋ́щꙋ, сѣ́тꙋетъ.

14Serce rozumne szuka wiedzy, a usta głupich karmią się głupotą.

14Се́рдце пра́вое и҆́щетъ чꙋ́вства: ᲂу҆ста́ же ненака́занныхъ ᲂу҆разꙋмѣ́ютъ ѕла̑ѧ.

15Wszystkie dni strapionego są złe, ale kto jest wesołego serca, ma nieustanną ucztę.

15На всѧ́ко вре́мѧ ѻ҆́чи ѕлы́хъ прїе́млютъ ѕла̑ѧ: до́брїи же безмо́лвствꙋютъ прⷭ҇нѡ.

16Lepiej mieć mało z bojaźnią PANA niż wielki skarb z kłopotem.

16Лꙋ́чше части́ца ма́лаѧ со стра́хомъ гдⷭ҇нимъ, не́жели сокрѡ́вища вє́лїѧ без̾ боѧ́зни.

17Lepsza jest potrawa z jarzyn, gdzie miłość, niż tuczny wół, gdzie panuje nienawiść.

17Лꙋ́чше ᲂу҆чрежде́нїе ѿ ѕе́лїй съ любо́вїю и҆ благода́тїю, не́жели представле́нїе тельцє́въ со враждо́ю.

18Człowiek gniewny wszczyna kłótnie, a nieskory do gniewu łagodzi spory.

18Мꙋ́жъ ꙗ҆́рый ᲂу҆строѧ́етъ бра̑ни, долготерпѣли́вый же и҆ бꙋ́дꙋщꙋю ᲂу҆кроща́етъ. Терпѣли́вый мꙋ́жъ ᲂу҆гаси́тъ сꙋды̀, нечести́вый же воздвиза́етъ па́че.

19Droga leniwego jest jak płot cierniowy, a ścieżka prawych jest wyrównana.

19Пꙋтїѐ пра́здныхъ по́стлани те́рнїемъ, мꙋ́жественныхъ же ᲂу҆гла́ждени.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →