czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 8 maja (25 kwietnia) 2025 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Łk 10,1-15

1W owym czasie, wyznaczył Pan innych siedemdziesięciu uczniów swoich, i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejsca, dokąd sam miał dotrzeć.

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, ꙗ҆вѝ гдⷭ҇ь и҆ и҆нѣ́хъ се́дмьдесѧтъ ᲂу҆чени̑къ свои́хъ, и҆ посла̀ и҆̀хъ по двѣма̀ пред̾ лице́мъ свои́мъ, во всѧ́къ гра́дъ и҆ мѣ́сто, а҆́може хотѧ́ше са́мъ и҆тѝ.

2Mówił do nich: – Żniwo wprawdzie wielkie, ale mało pracowników; proście więc Pana żniwa, żeby wysłał pracowników na żniwo swoje.

2гл҃аше же къ ни̑мъ: жа́тва ᲂу҆́бѡ мно́га, дѣ́лателей же ма́лѡ: моли́тесѧ ᲂу҆̀бо гдⷭ҇и́нꙋ жа́твѣ, да и҆зведе́тъ дѣ́латєли на жа́твꙋ свою̀.

3Idźcie! Oto posyłam was jak baranki między wilki.

3И҆ди́те: сѐ а҆́зъ посыла́ю вы̀ ꙗ҆́кѡ а҆́гнцы посредѣ̀ волкѡ́въ.

4Nie noście sakiewki ani torby, ani sandałów i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.

4Не носи́те влага́лища, ни пи́ры, ни сапѡ́гъ: и҆ никого́же на пꙋтѝ цѣлꙋ́йте.

5Do którego zaś domu byście weszli, mówcie najpierw: – Pokój domowi temu.

5Во́ньже а҆́ще до́мъ вни́дете, пе́рвѣе глаго́лите: ми́ръ до́мꙋ семꙋ̀:

6I jeśliby tam był syn pokoju, spocznie na nim pokój wasz; jeśli nie – wróci do was.

6и҆ а҆́ще ᲂу҆́бѡ бꙋ́детъ тꙋ̀ сы́нъ ми́ра, почі́етъ на не́мъ ми́ръ ва́шъ: а҆́ще ли же нѝ, къ ва́мъ возврати́тсѧ:

7Pozostańcie w tym samym domu, jedząc i pijąc to, co mają; wart jest bowiem pracownik swojej zapłaty. Nie przenoście się z domu do domu.

7въ то́мъ же домꙋ̀ пребыва́йте, ꙗ҆дꙋ́ще и҆ пїю́ще, ꙗ҆̀же сꙋ́ть ᲂу҆ ни́хъ: досто́инъ бо є҆́сть дѣ́латель мзды̀ своеѧ̀. Не преходи́те и҆з̾ до́мꙋ въ до́мъ.

8A gdybyście weszli do jakiegoś miasta i przyjęliby was, jedzcie to, co wam podadzą,

8И҆ во́ньже а҆́ще гра́дъ вхо́дите, и҆ прїе́млютъ вы̀, ꙗ҆ди́те предлага́ємаѧ ва́мъ:

9i uzdrawiajcie w nim chorych. Mówcie im: – Przybliżyło się do was Królestwo Boże.

9и҆ и҆сцѣли́те недꙋ̑жныѧ, и҆̀же сꙋ́ть въ не́мъ, и҆ глаго́лите и҆̀мъ: прибли́жисѧ на вы̀ црⷭ҇твїе бж҃їе.

10A gdybyście weszli do jakiegoś miasta i nie przyjęliby was, wychodząc na jego ulice, mówcie:

10И҆ во́ньже а҆́ще гра́дъ вхо́дите, и҆ не прїе́млютъ ва́съ, и҆зше́дше на распꙋ̑тїѧ є҆гѡ̀, рцы́те:

11– Pył z waszego miasta, który osiadł [na naszych stopach], strzepujemy wam, jednakże to wiedzcie, że przybliżyło się do was Królestwo Boże.

11и҆ пра́хъ, прилѣ́пшїй на́мъ ѿ гра́да ва́шегѡ, ѿтрѧса́емъ ва́мъ. Ѻ҆ба́че сїѐ вѣ́дите, ꙗ҆́кѡ прибли́жисѧ на вы̀ црⷭ҇твїе бж҃їе:

12Powiadam wam: – W ów dzień znośniej będzie Sodomie niż miastu owemu.

12гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ содо́млѧнѡмъ въ де́нь то́й ѿра́днѣе бꙋ́детъ, не́же гра́дꙋ томꙋ̀.

13Biada ci, Korozain! Biada ci, Betsaido! Gdyby bowiem w Tyrze i Sydonie wydarzyły się tak potężne dzieła, które wydarzyły się wśród was, dawno by, siedząc w worze i popiele, nawróciły się.

13Го́ре тебѣ̀, хоразі́не, го́ре тебѣ̀, виѳсаі́до: ꙗ҆́кѡ а҆́ще въ тѵ́рѣ и҆ сїдѡ́нѣ бы́ша си̑лы бы́ли бы́вшыѧ въ ва́ю, дре́вле ᲂу҆́бѡ во вре́тищи и҆ пе́пелѣ сѣдѧ́ще пока́ѧлисѧ бы́ша:

14Dlatego też znośniej będzie Tyrowi i Sydonowi na sądzie niżeli wam.

14ѻ҆ба́че тѵ́рꙋ и҆ сїдѡ́нꙋ ѿра́днѣе бꙋ́детъ на сꙋдѣ̀, не́же ва́ма.

15I ty, Kafarnaum, do nieba podniesione, do hadesu będziesz strącone!

15И҆ ты̀, капернаꙋ́ме, и҆́же до небе́съ вознесы́йсѧ, до а҆́да низведе́шисѧ.

Dz 8,26-39

26Anioł Pański zaś rzekł do Filipa, mówiąc: – Powstań i idź na południe, na drogę, która prowadzi z Jeruzalem do Gazy; jest ona pusta.

26Во днѝ ѻ҆́ны, а҆́гг҃лъ гдⷭ҇нь речѐ къ фїлі́ппꙋ, глаго́лѧ: воста́ни и҆ и҆дѝ на полꙋ́дне, на пꙋ́ть сходѧ́щїй ѿ і҆ерꙋсали́ма въ га́зꙋ, и҆ то́й є҆́сть пꙋ́стъ.

27Wstał i poszedł. A oto mąż pewien, Etiop, eunuch, dostojnik Kandaki, królowej Etiopów, który zarządzał całym jej skarbcem, przybył, aby się pokłonić w Jeruzalem.

27И҆ воста́въ по́йде: и҆ сѐ, мꙋ́жъ мꙋ́ринъ, є҆ѵнꙋ́хъ си́ленъ кандакі́и цари́цы мꙋ́ринскїѧ, и҆́же бѣ̀ над̾ всѣ́ми сокрѡ́вищи є҆ѧ̀, и҆́же прїи́де поклони́тисѧ во і҆ерⷭ҇ли́мъ:

28Już wracał i siedząc na swoim powozie, czytał proroka Izajasza.

28бѣ́ же возвраща́ѧсѧ, и҆ сѣдѧ̀ на колесни́цѣ свое́й, чтѧ́ше прⷪ҇ро́ка и҆са́їю.

29I rzekł Duch do Filipa: – Podejdź i zbliż się do tego powozu.

29Рече́ же дх҃ъ къ фїлі́ппꙋ: пристꙋпѝ и҆ прилѣпи́сѧ колесни́цѣ се́й.

30Podbiegłszy, Filip usłyszał, że czytał on proroka Izajasza, i zapytał: – Czy rozumiesz, co czytasz?

30Прите́къ же фїлі́ппъ ᲂу҆слы́ша є҆го̀ чтꙋ́ща прⷪ҇ро́ка и҆са́їю и҆ речѐ: ᲂу҆́бѡ разꙋмѣ́еши ли, ꙗ҆́же чте́ши;

31On zaś rzekł: – Jak mógłbym [rozumieć], jeśli nikt mnie nie poprowadzi? I poprosił Filipa, żeby wspiął się i usiadł z nim.

31Ѻ҆́нъ же речѐ: ка́кѡ ᲂу҆́бѡ могꙋ̀ (разꙋмѣ́ти), а҆́ще не кто̀ наста́витъ мѧ̀; ᲂу҆моли́ же фїлі́ппа, да возше́дъ сѧ́детъ съ ни́мъ.

32Urywek Pisma, który czytał, był ten: Jak owca na zabicie był prowadzony i jak baranek przed strzygącym go nie wydaje głosu, tak on nie otwiera ust swoich.

32Сло́во же писа́нїѧ, є҆́же чтѧ́ше, бѣ̀ сїѐ: ꙗ҆́кѡ ѻ҆вча̀ на заколе́нїе веде́сѧ, и҆ ꙗ҆́кѡ а҆́гнецъ прѧ́мѡ стригꙋ́щемꙋ є҆го̀ безгла́сенъ, та́кѡ не ѿверза́етъ ᲂу҆́стъ свои́хъ:

33Gdy był poniżany, sądu nad nim dokonano. Ród jego któż opowie? Albowiem z ziemi zabiera się życie jego.

33во смире́нїи є҆гѡ̀ сꙋ́дъ є҆гѡ̀ взѧ́тсѧ, ро́дъ же є҆гѡ̀ кто̀ и҆сповѣ́сть; ꙗ҆́кѡ взе́млетсѧ ѿ землѝ живо́тъ є҆гѡ̀.

34Odpowiadając zaś eunuch Filipowi, zapytał: – Proszę cię, o kim to prorok mówi? Czy o sobie samym, czy o kimś innym?

34Ѿвѣща́въ же ка́женикъ къ фїлі́ппꙋ, речѐ: молю́ тѧ, ѡ҆ ко́мъ прⷪ҇ро́къ глаго́летъ сїѐ; ѡ҆ себѣ́ ли, и҆лѝ ѡ҆ и҆нѣ́мъ нѣ́коемъ;

35A Filip otworzywszy usta swoje, i zaczynając od tego Pisma, zwiastował mu Dobrą Nowinę o Jezusie.

35Ѿве́рзъ же фїлі́ппъ ᲂу҆ста̀ своѧ̑ и҆ наче́нъ ѿ писа́нїѧ сегѡ̀, благовѣстѝ є҆мꙋ̀ і҆и҃са.

36I gdy jechali drogą, przybyli nad jakąś wodę. I wtedy eunuch mówi: – Oto woda. Co stoi na przeszkodzie, abym został ochrzczony?

36Ꙗ҆́коже и҆дѧ́хꙋ пꙋте́мъ, прїидо́ша на нѣ́кꙋю во́дꙋ, и҆ речѐ ка́женикъ: сѐ, вода̀: что̀ возбранѧ́етъ мѝ крести́тисѧ;

37A Filip mu odpowiedział: – Jeśli wierzysz z całego serca swego, to możesz. On zaś odpowiadając, rzekł: – Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym.

37Рече́ же є҆мꙋ̀ фїлі́ппъ: а҆́ще вѣ́рꙋеши ѿ всегѡ̀ се́рдца твоегѡ̀, мо́щно тѝ є҆́сть. Ѿвѣща́въ же речѐ: вѣ́рꙋю сн҃а бж҃їѧ бы́ти і҆и҃са хрⷭ҇та̀.

38I rozkazał zatrzymać powóz, i zeszli obaj do wody, Filip i eunuch. I ochrzcił go.

38И҆ повелѣ̀ ста́ти колесни́цѣ: и҆ снидо́ста ѻ҆́ба на во́дꙋ, фїлі́ппъ же и҆ ка́женикъ: и҆ крестѝ є҆го̀.

39A gdy wyszli z wody, Duch Święty zstąpił na eunucha, a Anioł Pański porwał Filipa i eunuch już go więcej nie widział. On zaś radując się, udał się w swoją drogę.

39Є҆гда́ же и҆зыдо́ста ѿ воды̀, дх҃ъ ст҃ы́й нападѐ на ка́женика: а҆́гг҃лъ же гдⷭ҇ень восхи́ти фїлі́ппа, и҆ не ви́дѣ є҆гѡ̀ ктомꙋ̀ ка́женикъ, и҆дѧ́ше бо въ пꙋ́ть сво́й ра́дꙋѧсѧ.

apostołowi 1 P 5,6-14

6Upokórzcie się więc pod mocną ręką Boga, a wywyższy was w stosownym czasie.

6Бра́тїе, смири́тесѧ под̾ крѣ́пкꙋю рꙋ́кꙋ бж҃їю, да вы̀ вознесе́тъ во вре́мѧ:

7Wszelką troskę waszą złóżcie na Niego, bo On troszczy się o was.

7всю̀ печа́ль ва́шꙋ возве́ргше на́нь, ꙗ҆́кѡ то́й пече́тсѧ ѡ҆ ва́съ.

8Bądźcie trzeźwi, czuwajcie, albowiem nieprzyjaciel wasz diabeł, jako lew ryczący, krąży, szukając, kogo pochłonąć.

8Трезви́тесѧ, бо́дрствꙋйте, занѐ сꙋпоста́тъ ва́шъ дїа́волъ, ꙗ҆́кѡ ле́въ ры́каѧ, хо́дитъ, и҆скі́й кого̀ поглоти́ти:

9Stańcie przeciwko niemu silni wiarą, wiedząc, że takie same cierpienia spotykają waszych braci na świecie.

9є҆мꙋ́же проти́витесѧ тве́рди вѣ́рою, вѣ́дꙋще, ꙗ҆́кѡ тѣ́же стра̑сти слꙋча́ютсѧ ва́шемꙋ бра́тствꙋ, є҆́же въ мі́рѣ.

10A Bóg wszelkiej łaski, który powołał was do swej wiecznej chwały w Chrystusie Jezusie – was, którzy teraz trochę cierpicie – niech udoskonali was, niech utwierdzi, niech umocni, niech ugruntuje.

10Бг҃ъ же всѧ́кїѧ блгⷣти, призва́вый ва́съ въ вѣ́чнꙋю свою̀ сла́вꙋ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ, ма́лѡ пострада́вшыѧ, то́й да соверши́тъ вы̀, да ᲂу҆тверди́тъ, да ᲂу҆крѣпи́тъ, да ѡ҆снꙋе́тъ.

11Jemu chwała i władza na wieki wieków. Amen.

11Томꙋ̀ сла́ва и҆ держа́ва во вѣ́ки вѣкѡ́въ. А҆ми́нь.

12Przez Sylwana, wiernego wam, jak mniemam, brata, krótko napisałem, zachęcając i świadcząc, że to jest prawdziwa łaska Boża, względem której trwacie.

12Сїлꙋа́номъ ва́мъ вѣ́рнымъ бра́томъ, ꙗ҆́кѡ непщꙋ́ю, вма́лѣ написа́хъ, молѧ̀ и҆ засвидѣ́тельствꙋѧ се́й бы́ти и҆́стиннѣй блгⷣти бж҃їей, въ не́йже стоитѐ.

13Pozdrawia was współwybrana z wami [wspólnota] w Babilonie i Marek, syn mój.

13Цѣлꙋ́етъ вы̀ ꙗ҆́же въ вавѷлѡ́нѣ соизбра́ннаѧ, и҆ ма́рко сы́нъ мо́й.

14Pozdrówcie jedni drugich pocałunkiem miłości. Pokój wam wszystkim, którzy [jesteście] w Chrystusie Jezusie. Amen.

14Цѣлꙋ́йте дрꙋ́гъ дрꙋ́га лобза́нїемъ любвѐ. Ми́ръ ва́мъ всѣ̑мъ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ. А҆ми́нь.

J 6,40-44

40Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: to jest wolą Tego, Który Mnie posłał, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

40Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: сѐ є҆́сть во́лѧ посла́вшагѡ мѧ̀, да всѧ́къ ви́дѧй сн҃а, и҆ вѣ́рꙋѧй въ него̀, и҆́мать живо́тъ вѣ́чный, и҆ воскрешꙋ̀ є҆го̀ а҆́зъ въ послѣ́днїй де́нь.

41Burzyli się więc Żydzi przeciwko Niemu, gdyż powiedział: – Ja jestem chlebem, który z niebios zstąpił.

41Ропта́хꙋ ᲂу҆̀бо і҆ꙋде́є ѡ҆ не́мъ, ꙗ҆́кѡ речѐ: а҆́зъ є҆́смь хлѣ́бъ сше́дый съ нб҃сѐ.

42I mówili: – Czyż Ten tu nie jest Jezusem, synem Józefa, którego ojca i matkę znamy? Czemuż On teraz mówi: – Z niebios zstąpiłem?

42И҆ глаго́лахꙋ: не се́й ли є҆́сть і҆и҃съ сы́нъ і҆ѡ́сифовъ, є҆гѡ́же мы̀ зна́емъ ѻ҆тца̀ и҆ мт҃рь; ка́кѡ ᲂу҆̀бо гл҃етъ се́й, ꙗ҆́кѡ съ нб҃сѐ снидо́хъ;

43Odpowiedział Jezus i rzekł im: – Nie szemrajcie między sobą.

43Ѿвѣща̀ ᲂу҆̀бо і҆и҃съ и҆ речѐ и҆̀мъ: не ропщи́те междꙋ̀ собо́ю:

44Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli Ojciec, który Mnie posłał, nie przyciągnie go – a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

44никто́же мо́жетъ прїитѝ ко мнѣ̀, а҆́ще не ѻ҆ц҃ъ посла́вый мѧ̀ привлече́тъ є҆го̀, и҆ а҆́зъ воскр҃шꙋ̀ є҆го̀ въ послѣ́днїй де́нь.

apostołowi Mk 6,7-13

7W owym czasie, przywołał Jezus do siebie dwunastu i począł rozsyłać ich parami. Dał im władzę nad duchami nieczystymi

7Во вре́мѧ ѻ҆́но, призва̀ і҆и҃съ ѻ҆бана́десѧте, и҆ нача́тъ и҆̀хъ посыла́ти два̀ два̀: и҆ даѧ́ше и҆̀мъ вла́сть над̾ дꙋ́хи нечи́стыми.

8i polecił, by niczego nie brali na drogę prócz laski: ani torby, ani chleba, ani grosza w trzos.

8И҆ заповѣ́да и҆̀мъ, да ничесѡ́же во́змꙋтъ на пꙋ́ть, то́кмѡ же́злъ є҆ди́нъ: ни пи́ры, ни хлѣ́ба, ни при по́ѧсѣ мѣ́ди:

9Włóżcie sandały, lecz nie wdziewajcie dwóch sukien.

9но ѡ҆бꙋве́ни въ санда̑лїѧ: и҆ не ѡ҆блачи́тисѧ въ двѣ̀ ри̑зѣ.

10Powiedział im: – Pozostańcie w domu, do którego wejdziecie, aż opuścicie tę miejscowość.

10И҆ гл҃аше и҆̀мъ: и҆дѣ́же а҆́ще вни́дете въ до́мъ, тꙋ̀ пребыва́йте, до́ндеже и҆зы́дете ѿтꙋ́дꙋ:

11Jeśli gdzieś was nie przyjmą i nie będą was słuchać, to odchodząc stamtąd, strząśnijcie pył ze stóp na świadectwo przeciw nim. Amen, powiadam wam, łatwiej będzie Sodomom i Gomorom w dzień sądu aniżeli temu miastu.

11и҆ є҆ли́цы а҆́ще не прїи́мꙋтъ вы̀, нижѐ послꙋ́шаютъ ва́съ, и҆сходѧ́ще ѿтꙋ́дꙋ, ѿтрѧси́те пра́хъ, и҆́же под̾ нога́ми ва́шими, во свидѣ́тельство и҆̀мъ: а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, ѿра́днѣе бꙋ́детъ содо́мѡмъ и҆ гомо́ррѡмъ въ де́нь сꙋ́дный, не́же гра́дꙋ томꙋ̀.

12A oni rozeszli się, wzywając do nawrócenia.

12И҆ и҆зше́дше проповѣ́дахꙋ, да пока́ютсѧ:

13Wypędzali też wiele demonów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

13и҆ бѣ́сы мнѡ́ги и҆згонѧ́хꙋ: и҆ ма́захꙋ ма́сломъ мнѡ́ги недꙋ̑жныѧ, и҆ и҆сцѣлѣва́хꙋ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →