czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 5 sierpnia (23 lipca) 2025 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

1 Kor 12,12-26

12Podobnie bowiem jak ciało jest jedno i ma wiele członków, a wszystkie członki jednego ciała, mimo że są liczne, jednym ciałem są – tak i Chrystus.

12Бра́тїе, ꙗ҆́коже тѣ́ло є҆ди́но є҆́сть, и҆ ᲂу҆́ды и҆́мать мно́ги: вси́ же ᲂу҆́ды є҆ди́нагѡ тѣ́ла, мно́зи сꙋ́ще, є҆ди́но сꙋ́ть тѣ́ло, та́кѡ и҆ хрⷭ҇то́съ.

13Albowiem w jednym Duchu my wszyscy w jedno Ciało zostaliśmy ochrzczeni, czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy jednym Duchem zostaliśmy napojeni.

13И҆́бо є҆ди́нѣмъ дх҃омъ мы̀ всѝ во є҆ди́но тѣ́ло крести́хомсѧ, а҆́ще і҆ꙋде́є, а҆́ще є҆́ллини, и҆лѝ рабѝ, и҆лѝ свобо́дни: и҆ всѝ є҆ди́нѣмъ дх҃омъ напои́хомсѧ.

14Ciało bowiem nie jest jednym członkiem, ale wieloma.

14И҆́бо тѣ́ло нѣ́сть є҆ди́нъ ᲂу҆́дъ, но мно́зи.

15Jeśliby noga powiedziała: – Ponieważ nie jestem ręką, nie jestem z tego ciała, to czy przez to nie jest z tego ciała?

15А҆́ще рече́тъ нога̀, ꙗ҆́кѡ нѣ́смь рꙋка̀, нѣ́смь ѿ тѣ́ла: є҆да̀ сегѡ̀ ра́ди нѣ́сть ѿ тѣ́ла;

16Jeśliby ucho powiedziało: – Ponieważ nie jestem okiem, nie jestem z tego ciała, to czy przez to nie jest z tego ciała?

16И҆ а҆́ще рече́тъ ᲂу҆́хо, ꙗ҆́кѡ нѣ́смь ѻ҆́ко, нѣ́смь ѿ тѣ́ла: є҆да̀ сегѡ̀ ра́ди нѣ́сть ѿ тѣ́ла;

17Jeśli całe ciało okiem, to gdzie słuch? Jeśli całe słuchem, to gdzie węch?

17А҆́ще всѐ тѣ́ло ѻ҆́ко, гдѣ̀ слꙋ́хъ; а҆́ще (же) всѐ слꙋ́хъ, гдѣ̀ ᲂу҆ха́нїе;

18Bóg, zatem, ukształtował członki w ciele każde z osobna, tak jak chciał.

18Нн҃ѣ же положѝ бг҃ъ ᲂу҆́ды, є҆ди́наго коего́ждо и҆́хъ въ тѣлесѝ, ꙗ҆́коже и҆зво́ли.

19Bo gdyby wszystkie były jednym członkiem, to gdzie ciało?

19А҆́ще ли бы́ша всѝ є҆ди́нъ ᲂу҆́дъ, гдѣ̀ тѣ́ло;

20Wiele więc członków, ale jedno ciało.

20Нн҃ѣ же мно́зи ᲂу҆́бѡ ᲂу҆́дове, є҆ди́но же тѣ́ло.

21Nie może więc oko powiedzieć ręce: – Nie potrzebuję ciebie, lub też głowa nogom: – Nie potrzebuję was.

21Не мо́жетъ же ѻ҆́ко рещѝ рꙋцѣ̀: не тре́бѣ мѝ є҆сѝ: и҆лѝ па́ки глава̀ нога́ма: не тре́бѣ мѝ є҆стѐ.

22Wręcz odwrotnie: członki ciała uważane za najsłabsze są najbardziej potrzebne.

22Но мно́гѡ па́че, мнѧ́щїисѧ ᲂу҆́ди тѣ́ла немощнѣ́йши бы́ти, нꙋ́жнѣйши сꙋ́ть,

23A o te, które uważamy za najmniej czcigodne w ciele, dbamy najbardziej. A te wstydliwe otaczane są największym szacunkiem, bo niewstydliwe tego nie potrzebują.

23и҆ и҆̀хже мни́мъ безче́стнѣйшихъ бы́ти тѣ́ла, си̑мъ че́сть мно́жайшꙋю прилага́емъ:

24Bóg jednak tak ukształtował ciało, by temu, co słabsze, więcej czci okazać.

24и҆ неблагоѡбра́знїи на́ши благоѡбра́зїе мно́жайше и҆́мꙋтъ, а҆ благоѡбра́знїи на́ши не тре́бѣ и҆́мꙋтъ. Но бг҃ъ растворѝ тѣ́ло, хꙋдѣ́йшемꙋ бо́льшꙋ да́въ че́сть,

25Aby nie było w ciele rozdarcia, to wszystkie członki niech troszczą się o siebie nawzajem tak samo.

25да не бꙋ́детъ ра́спри въ тѣлесѝ, но да то́жде въ себѣ̀ {да ра́внѡ є҆ди́нъ ѡ҆ дрꙋзѣ́мъ} пекꙋ́тсѧ ᲂу҆́ди.

26Jeśli bowiem cierpi jeden członek, to współcierpią z nim wszystkie członki, i jeśli jeden członek doznaje chwały, to współradują się z nim wszystkie członki.

26И҆ а҆́ще стра́ждетъ є҆ди́нъ ᲂу҆́дъ, съ ни́мъ стра́ждꙋтъ всѝ ᲂу҆́ди: а҆́ще ли же сла́витсѧ є҆ди́нъ ᲂу҆́дъ, съ ни́мъ ра́дꙋютсѧ всѝ ᲂу҆́ди.

Bogurodzicy Hbr 9,1-7

1Miał więc i pierwszy Przybytek przepisy o służbie, jak i świątynię ziemską.

1Бра́тїе, и҆мѣ́ѧше пе́рваѧ ски́нїѧ {пе́рвый (завѣ́тъ)} ѡ҆правда̑нїѧ слꙋ́жбы, ст҃о́е же людско́е:

2Świątynia bowiem została zbudowana pierwsza, w której był świecznik i stół, i chleby pokładne, i która nazywała się Święte.

2ски́нїѧ бо соѡрꙋжена̀ бы́сть пе́рваѧ, въ не́йже свѣти́льникъ и҆ трапе́за и҆ предложе́нїе хлѣ́бѡвъ, ꙗ҆́же глаго́летсѧ ст҃а̑ѧ.

3A za drugą zasłoną świątynia nazywana Święte Świętych,

3По вторѣ́й же завѣ́сѣ ски́нїѧ глаго́лемаѧ ст҃а̑ѧ ст҃ы́хъ,

4mające złotą kadzielnicę i Arkę Przymierza, pokrytą wszędzie złotem, a w niej złoty dzban zawierający mannę i laskę Aarona, która zakwitła, i tablice Przymierza.

4зла́тꙋ и҆мꙋ́щи кади́льницꙋ и҆ ковче́гъ завѣ́та ѡ҆кова́нъ всю́дꙋ зла́томъ, въ не́мже ста́мна злата̀ и҆мꙋ́щаѧ ма́ннꙋ, и҆ же́злъ а҆арѡ́новъ прозѧ́бшїй, и҆ скрижа̑ли завѣ́та:

5Nad nimi cherubiny chwały, okrywające przebłagalnię, o czym nie trzeba teraz mówić szczegółowo.

5превы́шше же є҆гѡ̀ херꙋві́ми сла́вы, ѡ҆сѣнѧ́ющїи ѻ҆лта́рь {ѡ҆чисти́лище}: ѡ҆ ни́хже не лѣ́ть нн҃ѣ глаго́лати подро́бнꙋ.

6Do tak zbudowanej pierwszej [części] świątyni wchodzą w każdej chwili kapłani pełniący służbę.

6Си̑мъ же та́кѡ ᲂу҆стро́єнымъ, въ пе́рвꙋю ᲂу҆́бѡ ски́нїю вы́нꙋ вхожда́хꙋ свѧще́нницы, слꙋ̑жбы соверша́юще:

7Do drugiej zaś raz w roku jedynie arcykapłan, nie bez krwi, którą ofiarowuje za siebie i za błędy niewiedzy ludu.

7во вторꙋ́ю же є҆ди́ною въ лѣ́то є҆ди́нъ а҆рхїере́й, не без̾ кро́ве, ю҆́же прино́ситъ за себѐ и҆ ѡ҆ людски́хъ невѣ́жествїихъ.

Mt 18,18-22;19,1-2.13-15

18Rzecze Pan swoim uczniom: Amen, mówię wam, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane niebiosach, i cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebiosach.

18Речѐ гдⷭ҇ь свои́мъ ᲂу҆ченикѡ́мъ: а҆ми́нь глаго́лю ва́мъ: є҆ли̑ка а҆́ще свѧ́жете на землѝ, бꙋ́дꙋтъ свѧ̑зана на нб҃сѝ: и҆ є҆ли̑ка а҆́ще разрѣшитѐ на землѝ, бꙋ́дꙋтъ разрѣшє́на на небесѣ́хъ.

19Znowu amen mówię wam, że jeśliby dwóch z was zgodziło się na ziemi w każdej rzeczy, o którą by prosili, dana im będzie od Ojca Mego, Który jest w niebiosach.

19Па́ки а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ а҆́ще два̀ ѿ ва́съ совѣща́ета на землѝ ѡ҆ всѧ́цѣй ве́щи, є҆ѧ́же а҆́ще про́сита, бꙋ́детъ и҆́ма ѿ ѻ҆ц҃а̀ моегѡ̀, и҆́же на нб҃сѣ́хъ:

20Gdzie bowiem jest dwóch lub trzech zgromadzonych w imię Moje, tam jestem pośród nich.

20и҆дѣ́же бо є҆ста̀ два̀ и҆лѝ трїѐ со́брани во и҆́мѧ моѐ, тꙋ̀ є҆́смь посредѣ̀ и҆́хъ.

21Wtedy Piotr przystąpiwszy, rzekł Mu: – Panie, ile razy może zgrzeszyć przeciw mnie brat mój, bym mu odpuścił? Do siedmiu razy?

21Тогда̀ пристꙋ́пль къ немꙋ̀ пе́тръ речѐ: гдⷭ҇и, колькра́ты а҆́ще согрѣши́тъ въ мѧ̀ бра́тъ мо́й, и҆ ѿпꙋщꙋ́ ли є҆мꙋ̀ до се́дмь кра́тъ;

22Mówi mu Jezus: – Nie do siedmiu razy, lecz do siedemdziesięciu razy siedem.

22Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: не гл҃ю тебѣ̀: до се́дмь кра́тъ, но до се́дмьдесѧтъ кра́тъ седмери́цею.

1I stało się, gdy Jezus skończył te słowa, odszedł z Galilei i przyszedł w okolice Judei po tamtej stronie Jordanu.

1И҆ бы́сть є҆гда̀ сконча̀ і҆и҃съ словеса̀ сїѧ̑, пре́йде ѿ галїле́и и҆ прїи́де въ предѣ́лы і҆ꙋдє́йскїѧ ѡ҆б̾ ѡ҆́нъ по́лъ і҆ѻрда́на.

2A w ślad za Nim szły tłumy wielkie i uzdrowił ich tam.

2И҆ по не́мъ и҆до́ша наро́ди мно́зи, и҆ и҆сцѣлѝ и҆̀хъ тꙋ̀.

13Wówczas przynoszono Mu dzieci, aby ręce na nie kładł i modlił się. Uczniowie zaś zabraniali im.

13Тогда̀ приведо́ша къ немꙋ̀ дѣ́ти, да рꙋ́цѣ возложи́тъ на ни́хъ и҆ помо́литсѧ: ᲂу҆чн҃цы́ же запрети́ша и҆̀мъ.

14Jezus rzekł [im]: – Puśćcie dzieci i nie zabraniajcie im przychodzić do Mnie, takich jest bowiem Królestwo Niebios.

14І҆и҃съ же речѐ (и҆̀мъ): ѡ҆ста́вите дѣте́й и҆ не возбранѧ́йте и҆̀мъ прїитѝ ко мнѣ̀: таковы́хъ бо є҆́сть црⷭ҇тво нбⷭ҇ное.

15I położywszy ręce na nie, odszedł stamtąd.

15И҆ возло́жь на ни́хъ рꙋ́цѣ, ѿи́де ѿтꙋ́дꙋ.

Bogurodzicy Łk 10,38-42;11,27-28

38W owym czasie, wszedł Jezus do pewnej wsi; a kobieta imieniem Marta przyjęła Go w swoim domu.

38Во вре́мѧ ѻ҆́но, вни́де і҆и҃съ въ ве́сь нѣ́кꙋю: жена́ же нѣ́каѧ и҆́менемъ ма́рѳа прїѧ́тъ є҆го̀ въ до́мъ сво́й.

39Była też tam siostra jej zwana Marią, która siadłszy u stóp Jezusa, słuchała Jego słowa.

39и҆ сестра̀ є҆́й бѣ̀ нарица́емаѧ марі́а, ꙗ҆́же и҆ сѣ́дши при ногꙋ̀ і҆и҃сѡвꙋ, слы́шаше сло́во є҆гѡ̀.

40Marta zaś była pochłonięta różnymi posługami; przystanąwszy, rzekła: – Panie, czy nie troszczysz się o to, że moja siostra zostawiła mnie samą w posługiwaniu? Powiedz jej, niech mi pomoże.

40Ма́рѳа же мо́лвѧше ѡ҆ мно́зѣ слꙋ́жбѣ, ста́вши же речѐ: гдⷭ҇и, не бреже́ши ли, ꙗ҆́кѡ сестра̀ моѧ̀ є҆ди́нꙋ мѧ̀ ѡ҆ста́ви слꙋжи́ти; рцы̀ ᲂу҆̀бо є҆́й, да мѝ помо́жетъ.

41Odpowiadając, rzekł jej Jezus: – Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz tyloma sprawami,

41Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ є҆́й: ма́рѳо, ма́рѳо, пече́шисѧ и҆ мо́лвиши ѡ҆ мно́зѣ,

42a jednego potrzeba; Maria wybrała bowiem tę dobrą cząstkę, która nie będzie jej odebrana.

42є҆ди́но же є҆́сть на потре́бꙋ. Марі́а же бл҃гꙋ́ю ча́сть и҆збра̀, ꙗ҆́же не ѿи́метсѧ ѿ неѧ̀.

27I stało się, że gdy On to mówił, pewna kobieta z tłumu podniósłszy głos, powiedziała do Niego: – Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś.

27Бы́сть же є҆гда̀ гл҃аше сїѧ̑, воздви́гши нѣ́каѧ жена̀ гла́съ ѿ наро́да, речѐ є҆мꙋ̀: бл҃же́но чре́во носи́вшее тѧ̀, и҆ сосца̑, ꙗ҆̀же є҆сѝ сса́лъ.

28On zaś rzekł: – Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go.

28Ѻ҆́нъ же речѐ: тѣ́мже ᲂу҆̀бо бл҃же́ни слы́шащїи сло́во бж҃їе и҆ хранѧ́щїи є҆̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →