czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 27(14) sierpień 2025 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

2 Kor 6,11-16

11Usta nasze otwarły się do was, koryntianie, serce nasze szeroko się otworzyło.

11Бра́тїе, ᲂу҆ста̀ на́ша ѿверзо́шасѧ къ ва́мъ корі́нѳѧне, се́рдце на́ше распространи́сѧ.

12Nie jesteście ściśnieni w nas, lecz ściśnieni jesteście we wnętrznościach waszych.

12Не тѣ́снѡ вмѣща́етесѧ въ на́съ, ᲂу҆тѣснѧ́етесѧ же во ᲂу҆тро́бахъ ва́шихъ.

13Na tę zaś samą zapłatę – a mówię to jak do dzieci – otwórzcie się szeroko i wy!

13То́жде же возме́здїе, ꙗ҆́коже ча́дѡмъ глаго́лю, распространи́тесѧ и҆ вы̀.

14Nie poddawajcie się pod obce jarzmo z niewiernymi! Bo jakaż to wspólnota sprawiedliwości z bezprawiem? Lub co to za społeczność światła z ciemnością?

14Не быва́йте (ᲂу҆до́бь) прело́жни ко и҆но́мꙋ ꙗ҆рмꙋ̀, ꙗ҆́коже невѣ́рнїи {не быва́йте прело́жни ко и҆но́мꙋ ꙗ҆рмꙋ̀ невѣ́рныхъ}. Ко́е бо прича́стїе пра́вдѣ къ беззако́нїю; И҆лѝ ко́е ѻ҆бще́нїе свѣ́тꙋ ко тьмѣ̀;

15Jakaż zgoda Chrystusa z Belialem lub jakiż udział ma wierzący z niewiernym?

15Ко́е же согла́сїе хрⷭ҇то́ви съ велїа́ромъ; И҆лѝ ка́ѧ ча́сть вѣ́рнꙋ съ невѣ́рнымъ;

16Co wreszcie łączy świątynię Bożą z bożkami? Wy bowiem jesteście świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam wśród nich i będę chodzić wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.

16И҆лѝ ко́е сложе́нїе цр҃кви бж҃їей со і҆́дѡлы; Вы́ бо є҆стѐ цр҃кви бг҃а жи́ва, ꙗ҆́коже речѐ бг҃ъ: ꙗ҆́кѡ вселю́сѧ въ ни́хъ и҆ похождꙋ̀, и҆ бꙋ́дꙋ и҆̀мъ бг҃ъ, и҆ ті́и бꙋ́дꙋтъ мнѣ̀ лю́дїе.

2 Kor 7,1-10

1Mając więc takie obietnice, o umiłowani, oczyśćmy siebie z wszelkiej skazy ciała i ducha, dopełniając uświęcenia w bojaźni Bożej.

1Бра́тїе, ѡ҆чи́стимъ себѐ ѿ всѧ́кїѧ скве́рны пло́ти и҆ дх҃а, творѧ́ще ст҃ы́ню въ стра́сѣ бж҃їи. 

2Przygarnijcie nas! Nikogo nie skrzywdziliśmy, nikogo nie zniszczyliśmy, nikogo nie wyzyskaliśmy.

2Вмѣсти́те ны̀: ни є҆ди́наго ѡ҆би́дѣхомъ, ни є҆ди́наго и҆стли́хомъ, ни є҆ди́наго лихои́мствовахомъ.

3Nie mówię, by osądzać. Już bowiem powiedziałem, że w sercach naszych jesteście, byśmy razem umierali i razem żyli.

3Не на ѡ҆сꙋжде́нїе глаго́лю: пре́жде бо рѣ́хъ, ꙗ҆́кѡ въ сердца́хъ на́шихъ є҆стѐ, во є҆́же ᲂу҆мре́ти съ ва́ми и҆ сожи́ти.

4Mam wielką śmiałość wobec was, jesteście też moją wielką chlubą. Jestem pełen pociechy, przepełnia mnie radość z powodu wszelkich naszych utrapień.

4Мно́го мѝ дерзнове́нїе къ ва́мъ, мно́га мѝ похвала̀ ѡ҆ ва́съ: и҆спо́лнихсѧ ᲂу҆тѣ́хи, преизбы́точествꙋю ра́достїю ѡ҆ всѧ́цѣй печа́ли на́шей.

5Bo gdy przybyliśmy do Macedonii, ciało nasze nie zaznało żadnego odpoczynku, lecz zewsząd doznaliśmy utrapień: z zewnątrz walki, od wewnątrz lęki.

5И҆́бо прише́дшымъ на́мъ въ македо́нїю, ни є҆ди́нагѡ и҆мѣ̀ поко́ѧ пло́ть на́ша, но во все́мъ скорбѧ́ще: внѣꙋ́дꙋ бра̑ни, внꙋтрьꙋ́дꙋ боѧ̑зни.

6Ale Pocieszyciel pokornych, Bóg, pocieszył nas przyjściem Tytusa.

6Но ᲂу҆тѣша́ѧй смирє́нныѧ, ᲂу҆тѣ́ши на́съ бг҃ъ прише́ствїемъ ті́товымъ,

7Nie tylko jednak jego przybyciem, lecz także pocieszeniem, którego doznał pośród was, opowiadając nam o waszym pragnieniu, o waszym żalu, o waszej żarliwej trosce o mnie – tak że mogłem jeszcze bardziej się uradować.

7не то́кмѡ же прише́ствїемъ є҆гѡ̀, но и҆ ᲂу҆тѣше́нїемъ, и҆́мже ᲂу҆тѣ́шисѧ ѡ҆ ва́съ, повѣ́даѧ на́мъ ва́ше жела́нїе, ва́ше рыда́нїе, ва́шꙋ ре́вность по мнѣ̀, ꙗ҆́кѡ мѝ па́че возра́доватисѧ.

8Bo jeśli nawet zasmuciłem was listem, to nie żałuję, [a] jeślibym żałował, to widzę, że ten list, nawet jeśli was zasmucił, to tylko chwilowo.

8Ꙗ҆́кѡ а҆́ще и҆ ѡ҆скорби́хъ ва́съ посла́нїемъ, не раска́юсѧ, а҆́ще и҆ раска́ѧлъ бы́хъ сѧ̀: ви́ждꙋ бо̀, ꙗ҆́кѡ посла́нїе ѻ҆́но, а҆́ще и҆ къ часꙋ̀, ѡ҆скорбѝ ва́съ.

9Teraz raduję się nie [z tego], że zostaliście zasmuceni, tylko że smutek skłonił was do nawrócenia. Zasmuciliście się bowiem po Bożemu, tak że nie doznaliście od nas żadnego uszczerbku.

9Нн҃ѣ ра́дꙋюсѧ, не ꙗ҆́кѡ ско́рбни бы́сте, но ꙗ҆́кѡ ѡ҆скорби́стесѧ въ покаѧ́нїе: ѡ҆скорбѣ́сте бо̀ по бз҃ѣ, да̀ ни въ че́мже ѡ҆тщетите́сѧ ѿ на́съ.

10Albowiem nie żałuje się tego, że zasmucenie, zgodnie z Bogiem, przez nawrócenie prowadzi ku zbawieniu, a zasmucenie [o sprawy] ziemskie powoduje śmierć.

10Печа́ль бо̀, ꙗ҆́же по бз҃ѣ, покаѧ́нїе нераска́ѧнно во спⷭ҇нїе содѣ́ловаетъ, а҆ (сегѡ̀) мі́ра печа́ль сме́рть содѣ́ловаетъ.

Mk 1,23-28

23W owym czasie, był w synagodze pewien człowiek opętany duchem nieczystym, który nagle zaczął krzyczeć:

23Во вре́мѧ ѻ҆́но, человѣ́къ нѣ́кїй бѣ̀ въ со́нмищи і҆ꙋде́йстѣ въ дꙋ́сѣ нечи́стѣ, и҆ воззва̀,

24– Cóż nam i Tobie, Jezusie Nazareński, przyszedłeś nas zgubić? Wiem, Kim jesteś! Święty Boży!

24глаго́лѧ: ѡ҆ста́ви, что̀ на́мъ и҆ тебѣ̀, і҆и҃се назарѧни́не; прише́лъ є҆сѝ погꙋби́ти на́съ: вѣ́мъ тѧ̀, кто̀ є҆сѝ, ст҃ы́й бж҃їй.

25A Jezus zakazał mu, mówiąc: – Zamilcz i wyjdź z niego!

25И҆ запретѝ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ, гл҃ѧ: ᲂу҆молчѝ и҆ и҆зы́ди и҆з̾ негѡ̀.

26I zatrząsł nim duch nieczysty i krzycząc głosem wielkim, wyszedł z niego.

26И҆ стрѧсѐ є҆го̀ дꙋ́хъ нечи́стый, и҆ возопѝ гла́сомъ вели́кимъ, и҆ и҆зы́де и҆з̾ негѡ̀.

27Wszyscy byli tak wstrząśnięci, że wołali jeden przez drugiego: – Co się dzieje? Jakaś nowa nauka! Co za siła! Nawet duchom nieczystym rozkazuje i słuchają Go?

27И҆ ᲂу҆жасо́шасѧ всѝ, ꙗ҆́коже стѧза́тисѧ и҆̀мъ къ себѣ̀, глаго́лющымъ: что̀ є҆́сть сїѐ; (и҆) что̀ ᲂу҆ч҃нїе но́вое сїѐ, ꙗ҆́кѡ по ѡ҆́бласти и҆ дꙋховѡ́мъ нечи̑стымъ вели́тъ, и҆ послꙋ́шаютъ є҆гѡ̀;

28Wnet rozeszła się wieść o Nim na wszystkie strony, po całej krainie galilejskiej.

28И҆зы́де же слꙋ́хъ є҆гѡ̀ а҆́бїе во всю̀ странꙋ̀ галїле́йскꙋ.

Mk 1,29-35

29W owym czasie, Jezus udał się do mieszkania Szymona i Andrzeja razem z Jakubem i Janem.

29Во вре́мѧ ѻ҆́но, прїи́де і҆и҃съ въ до́мъ сі́мѡновъ и҆ а҆ндре́овъ со і҆а́кѡвомъ и҆ і҆ѡа́нномъ.

30Teściowa Szymona leżała silnie gorączkując, o czym zaraz powiedziano Mu.

30Те́ща же сі́мѡнова лежа́ше ѻ҆гне́мъ жего́ма: и҆ а҆́бїе глаго́лаша є҆мꙋ̀ ѡ҆ не́й.

31I podszedłszy podniósł ją, wziąwszy za rękę, i natychmiast zostawiła ją gorączka, i służyła im.

31И҆ пристꙋ́пль воздви́же ю҆̀, є҆́мь за рꙋ́кꙋ є҆ѧ̀: и҆ ѡ҆ста́ви ю҆̀ ѻ҆́гнь а҆́бїе, и҆ слꙋжа́ше и҆̀мъ.

32Kiedy nastał wieczór i słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych.

32По́здѣ же бы́вшꙋ, є҆гда̀ захожда́ше со́лнце, приноша́хꙋ къ немꙋ̀ всѧ̑ недꙋ̑жныѧ и҆ бѣсны̑ѧ.

33I całe miasto zgromadziło się u drzwi.

33И҆ бѣ̀ ве́сь гра́дъ собра́лсѧ къ две́ремъ.

34Uzdrowił mnóstwo ludzi trapionych różnymi chorobami, wiele złych duchów wyrzucił, a nie dopuszczał ich do głosu, bo wiedziały, że jest Chrystusem.

34И҆ и҆сцѣлѝ мнѡ́ги ѕлѣ̀ стра́ждꙋщыѧ разли́чными недꙋ̑ги: и҆ бѣ́сы мнѡ́ги и҆згна̀, и҆ не ѡ҆ставлѧ́ше глаго́лати бѣ́сы, ꙗ҆́кѡ вѣ́дѧхꙋ є҆го̀ хрⷭ҇та̀ сꙋ́ща.

35Nazajutrz, bardzo wcześnie, gdy było jeszcze ciemno, wstawszy wyszedł i poszedł na pustkowie, i tam się modlił.

35И҆ ᲂу҆́трѡ, но́щи сꙋ́щей ѕѣлѡ̀, воста́въ и҆зы́де, и҆ и҆́де въ пꙋ́сто мѣ́сто, и҆ тꙋ̀ мл҃твꙋ дѣ́ѧше.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →