czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 2 listopada (20 października) 2025 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 21,1-14

1W owym czasie, Jezus ukazał się uczniom swoim, powstawszy z martwych, nad Morzem Tyberiadzkim. Ukazał się zaś tak.

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, ꙗ҆ви́сѧ і҆и҃съ ᲂу҆ченикѡ́мъ свои́мъ, воста́въ ѿ ме́ртвыхъ, на мо́ри тїверїа́дстѣмъ, ꙗ҆ви́сѧ же си́це.

2Byli razem Szymon Piotr i Tomasz zwany Bliźniakiem, i Natanael z Kany Galilejskiej, i synowie Zebedeusza, i dwaj inni Jego uczniowie.

2бѧ́хꙋ вкꙋ́пѣ сі́мѡнъ пе́тръ, и҆ ѳѡма̀ нарица́емый близне́цъ, и҆ наѳана́илъ, и҆́же (бѣ̀) ѿ ка́ны галїле́йскїѧ, и҆ сы̑на зеведе́ѡва, и҆ и҆́на ѿ ᲂу҆чн҃къ є҆гѡ̀ два̀.

3Mówi im Szymon Piotr: – Idę łowić ryby. Mówią mu: – I my idziemy z tobą. Wyszli i wsiedli do łodzi, i nic owej nocy nie złowili.

3Глаго́ла и҆̀мъ сі́мѡнъ пе́тръ: и҆дꙋ̀ ры́бы лови́ти. Глаго́лаша є҆мꙋ̀: и҆́демъ и҆ мы̀ съ тобо́ю. И҆зыдо́ша (же) и҆ всѣдо́ша а҆́бїе въ кора́бль, и҆ въ тꙋ̀ но́щь не ꙗ҆́ша ничесѡ́же.

4A gdy nastał ranek, stanął Jezus na brzegu. Uczniowie jednak nie poznali, że to jest Jezus.

4Оу҆́трꙋ же бы́вшꙋ, ста̀ і҆и҃съ при бре́зѣ: не позна́ша же ᲂу҆чн҃цы̀, ꙗ҆́кѡ і҆и҃съ є҆́сть.

5Mówi im więc Jezus: – Dzieci, czy macie coś do jedzenia? Odpowiedzieli Mu: – Nie.

5Гл҃а же и҆̀мъ і҆и҃съ: дѣ́ти, є҆да̀ что̀ снѣ́дно и҆́мате; Ѿвѣща́ша є҆мꙋ̀: нѝ.

6On zaś powiedział im: – Zarzućcie sieć z prawej strony łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i już nie mieli siły jej wyciągnąć, tak była pełna ryb.

6Ѻ҆́нъ же речѐ и҆̀мъ: вве́рзите мре́жꙋ ѡ҆ деснꙋ́ю странꙋ̀ кораблѧ̀ и҆ ѡ҆брѧ́щете. Вверго́ша же и҆ ктомꙋ̀ не можа́хꙋ привлещѝ є҆ѧ̀ ѿ мно́жества ры́бъ.

7Mówi więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: – Pan jest! Szymon Piotr więc, usłyszawszy, że to Pan jest, przepasał się wierzchnią szatą, bo był nagi, i rzucił się do morza.

7Глаго́ла же ᲂу҆чн҃къ то́й, є҆го́же люблѧ́ше і҆и҃съ, петро́ви: гдⷭ҇ь є҆́сть. Сі́мѡнъ же пе́тръ слы́шавъ, ꙗ҆́кѡ гдⷭ҇ь є҆́сть, є҆пендѵ́томъ препоѧ́сасѧ, бѣ́ бо на́гъ, и҆ вве́ржесѧ въ мо́ре:

8Inni zaś uczniowie dopłynęli łodzią, byli bowiem niedaleko od lądu – około dwustu łokci – ciągnąc sieć z rybami.

8а҆ дрꙋзі́и ᲂу҆чн҃цы̀ кораблеце́мъ прїидо́ша, не бѣ́ша бо дале́че ѿ землѝ, но ꙗ҆́кѡ двѣ̀ стѣ̀ лакте́й, влекꙋ́ще мре́жꙋ ры́бъ.

9Gdy więc zeszli na ląd, ujrzeli przygotowane rozżarzone węgle, a na nich położoną rybę i chleb.

9Є҆гда̀ ᲂу҆̀бо и҆злѣзо́ша на зе́млю, ви́дѣша ѻ҆́гнь лежа́щь и҆ ры́бꙋ на не́мъ лежа́щꙋ и҆ хлѣ́бъ.

10Mówi im Jezus: – Przynieście trochę ryb, które teraz złowiliście.

10(И҆) гл҃а и҆̀мъ і҆и҃съ: принеси́те ѿ ры́бъ, ꙗ҆̀же ꙗ҆́сте нн҃ѣ.

11Szymon Piotr wszedł więc [do łodzi] i wyciągnął na ląd sieć pełną wielkich ryb, a było ich sto pięćdziesiąt trzy. I choć tak wiele ich było, sieć się nie rozdarła.

11Влѣ́зъ (же) сі́мѡнъ пе́тръ, и҆звлечѐ мре́жꙋ на зе́млю, по́лнꙋ вели́кихъ ры́бъ сто̀ (и҆) пѧтьдесѧ́тъ (и҆) трѝ: и҆ толи́кѡ сꙋ́щымъ, не прото́ржесѧ мре́жа.

12Mówi im Jezus: – Chodźcie i posilcie się. Nikt zaś z uczniów nie ważył się wypytywać Go: – Kim Ty jesteś?, wiedząc, że to Pan jest.

12Гл҃а и҆̀мъ і҆и҃съ: прїиди́те, ѡ҆бѣ́дꙋйте. Ни є҆ди́нъ же смѣ́ѧше ѿ ᲂу҆чн҃къ и҆стѧза́ти є҆го̀: ты̀ кто̀ є҆сѝ; вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ гдⷭ҇ь є҆́сть.

13Przyszedł więc Jezus i wziął chleb, i podał im, podobnie i rybę.

13Прїи́де же і҆и҃съ, и҆ прїѧ́тъ хлѣ́бъ и҆ дадѐ и҆̀мъ, и҆ ры́бꙋ та́кожде.

14To już po raz trzeci ukazał się Jezus uczniom swoim, powstawszy z martwych.

14Сѐ ᲂу҆жѐ тре́тїе ꙗ҆ви́сѧ і҆и҃съ ᲂу҆чн҃кѡ́мъ свои̑мъ, воста́въ ѿ ме́ртвыхъ.

Ga 2,16-20

16Wiedząc jednak, że człowiek nie jest usprawiedliwiany z uczynków Prawa, lecz tylko przez wiarę w Jezusa Chrystusa, i myśmy uwierzyli w Chrystusa Jezusa, abyśmy byli usprawiedliwieni z wiary Chrystusowej, a nie z uczynków Prawa, ponieważ z uczynków Prawa nie będzie usprawiedliwione żadne ciało.

16Бра́тїе, ᲂу҆вѣ́дѣвше ꙗ҆́кѡ не ѡ҆правди́тсѧ человѣ́къ ѿ дѣ́лъ зако́на, но то́кмѡ вѣ́рою і҆и҃съ хрⷭ҇то́вою, и҆ мы̀ во хрⷭ҇та̀ і҆и҃са вѣ́ровахомъ, да ѡ҆правди́мсѧ ѿ вѣ́ры хрⷭ҇то́вы, а҆ не ѿ дѣ́лъ зако́на: занѐ не ѡ҆правди́тсѧ ѿ дѣ́лъ зако́на всѧ́ка пло́ть.

17A jeśli szukając usprawiedliwienia w Chrystusie, okazaliśmy się i my sami grzesznikami, to byłby wtedy Chrystus sługą grzechu? Na pewno nie!

17А҆́ще ли, и҆́щꙋще ѡ҆правди́тисѧ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, ѡ҆брѣто́хомсѧ и҆ са́ми грѣ̑шницы, хрⷭ҇то́съ ᲂу҆́бѡ грѣхꙋ́ ли слꙋжи́тель; Да не бꙋ́детъ.

18Bo jeśli odbudowuję to, co obaliłem, to sam okazuję się przestępcą.

18А҆́ще бо, ꙗ҆̀же разори́хъ, сїѧ̑ па́ки созида́ю, престꙋ́пника себѐ представлѧ́ю.

19Gdyż ja przez Prawo Prawu umarłem, abym był żyjący dla Boga. Z Chrystusem zostałem współukrzyżowany;

19А҆́зъ бо зако́номъ зако́нꙋ ᲂу҆мро́хъ, да бг҃ови жи́въ бꙋ́дꙋ. Хрⷭ҇то́ви сраспѧ́хсѧ:

20bo żyję już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus. A to, że teraz żyję w ciele, żyję w wierze Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie.

20живꙋ́ же не ктомꙋ̀ а҆́зъ, но живе́тъ во мнѣ̀ хрⷭ҇то́съ. А҆ є҆́же нн҃ѣ живꙋ̀ во пло́ти, вѣ́рою живꙋ̀ сн҃а бж҃їѧ, возлюби́вшагѡ менѐ и҆ преда́вшагѡ себѐ по мнѣ̀.

Łk 16,19-31

19Rzecze Pan taką przypowieść: Był pewien człowiek bogaty i przyodziewał się w purpurę i bisior, co dzień wspaniale się zabawiając.

19Речѐ гдⷭ҇ь при́тчꙋ сїю̀: человѣ́къ нѣ́кїй бѣ̀ бога́тъ, и҆ ѡ҆блача́шесѧ въ порфѵ́рꙋ и҆ вѵ́ссонъ, веселѧ́сѧ на всѧ̀ днѝ свѣ́тлѡ.

20Nędzarz zaś pewien, imieniem Łazarz, leżał porzucony u jego wrót, cały we wrzodach.

20Ни́щь же бѣ̀ нѣ́кто, и҆́менемъ ла́зарь, и҆́же лежа́ше пред̾ враты̀ є҆гѡ̀ гно́енъ

21I jakże pragnął zaspokoić głód tym, co spadało ze stołu bogacza, ale tylko psy przychodziły lizać jego gnijące rany.

21и҆ жела́ше насы́титисѧ ѿ крꙋпи́цъ па́дающихъ ѿ трапе́зы бога́тагѡ: но и҆ псѝ приходѧ́ще ѡ҆близа́хꙋ гно́й є҆гѡ̀.

22Stało się zaś, że umarł nędzarz i został zaniesiony przez aniołów na łono Abrahama; umarł też i bogacz, i został pogrzebany.

22Бы́сть же ᲂу҆мре́ти ни́щемꙋ и҆ несе́нꙋ бы́ти а҆́гг҃лы на ло́но а҆враа́мле: ᲂу҆́мре же и҆ бога́тый, и҆ погребо́ша є҆го̀:

23I w hadesie, wśród męczarni, podniósłszy oczy swoje, widzi w oddali Abrahama i Łazarza na łonie jego.

23и҆ во а҆́дѣ возвѣ́дъ ѻ҆́чи своѝ, сы́й въ мꙋ́кахъ, ᲂу҆зрѣ̀ а҆враа́ма и҆здале́ча, и҆ ла́зарѧ на ло́нѣ є҆гѡ̀:

24I zawołał głośno: – Ojcze, Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył czubek palca swego w wodzie i zwilżył mój język, gdyż męki cierpię w tym płomieniu.

24и҆ то́й возгла́шь речѐ: ѻ҆́тче а҆враа́ме, поми́лꙋй мѧ̀ и҆ послѝ ла́зарѧ, да ѡ҆мо́читъ коне́цъ пе́рста своегѡ̀ въ водѣ̀ и҆ ᲂу҆стꙋди́тъ ѧ҆зы́къ мо́й, ꙗ҆́кѡ страждꙋ̀ во пла́мени се́мъ.

25Abraham zaś odrzekł: – Dziecko, przypomnij sobie, że w życiu twym wiodło ci się dobrze, tak jak Łazarzowi – źle; a teraz on doznaje pociechy, ty zaś cierpisz męki.

25Рече́ же а҆враа́мъ: ча́до, помѧнѝ, ꙗ҆́кѡ воспрїѧ́лъ є҆сѝ блага̑ѧ твоѧ̑ въ животѣ̀ твое́мъ, и҆ ла́зарь та́кожде ѕла̑ѧ: нн҃ѣ же здѣ̀ ᲂу҆тѣша́етсѧ, ты́ же стра́ждеши:

26A ponadto, pomiędzy nami i wami jest utwierdzona wielka przepaść, aby ci, którzy by nawet chcieli stąd przejść do was albo stamtąd do nas, nie mogą się przedostać.

26и҆ над̾ всѣ́ми си́ми междꙋ̀ на́ми и҆ ва́ми про́пасть вели́ка ᲂу҆тверди́сѧ, ꙗ҆́кѡ да хотѧ́щїи прейтѝ ѿсю́дꙋ къ ва́мъ не возмо́гꙋтъ, ни и҆̀же ѿтꙋ́дꙋ, къ на́мъ прехо́дѧтъ.

27Odrzekł więc: – Proszę cię zatem, ojcze, abyś posłał go do domu mego ojca;

27Рече́ же: молю́ тѧ ᲂу҆̀бо, ѻ҆́тче, да по́слеши є҆го̀ въ до́мъ ѻ҆тца̀ моегѡ̀:

28mam bowiem pięciu braci, niech da świadectwo, aby i oni nie znaleźli się w tym miejscu męczarni.

28и҆́мамъ бо пѧ́ть бра́тїй: ꙗ҆́кѡ да засвидѣ́тельствꙋетъ и҆̀мъ, да не и҆ ті́и прїи́дꙋтъ на мѣ́сто сїѐ мꙋче́нїѧ.

29Na co Abraham: – Mają Mojżesza i proroków, niech ich słuchają!

29Глаго́ла є҆мꙋ̀ а҆враа́мъ: и҆́мꙋтъ мѡѷсе́а и҆ прⷪ҇ро́ки: да послꙋ́шаютъ и҆̀хъ.

30On zaś odrzekł: – O, nie, ojcze, Abrahamie! Ale gdyby ktoś z umarłych przyszedł do nich, nawrócą się.

30Ѻ҆́нъ же речѐ: нѝ, ѻ҆́тче а҆враа́ме: но а҆́ще кто̀ ѿ ме́ртвыхъ и҆́детъ къ ни̑мъ, пока́ютсѧ.

31Odparł mu: – Jeśli Mojżesza i proroków nie posłuchają, to nie przekona ich nawet ktoś, kto zmartwychwstał.

31Рече́ же є҆мꙋ̀: а҆́ще мѡѷсе́а и҆ прⷪ҇ро́кѡвъ не послꙋ́шаютъ, и҆ а҆́ще кто̀ ѿ ме́ртвыхъ воскре́снетъ, не и҆́мꙋтъ вѣ́ры.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →