czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 4 listopada (22 października) 2025 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Kol 2,20 - 3,3

20Jeśli bowiem umarliście z Chrystusem dla żywiołów świata, to dlaczego obciążacie się zakazami, jak byście żyli w świecie?

20Бра́тїе, а҆́ще ᲂу҆мро́сте со хрⷭ҇то́мъ ѿ стїхі́й мі́ра почто̀ а҆́ки живꙋ́ще въ мі́рѣ стѧза́етесѧ;

21Nie bierz ani nie kosztuj, ani nie dotykaj

21Не косни́сѧ, нижѐ вкꙋсѝ, нижѐ ѡ҆сѧжѝ:

22tego wszystkiego, co niszczeje przez używanie. To są tylko przykazania i nauki ludzkie.

22ꙗ҆̀же сꙋ́ть всѧ̑ во и҆стлѣ́нїе ᲂу҆потребле́нїемъ, по за́повѣдемъ и҆ ᲂу҆че́нїємъ человѣ́чєскимъ:

23One są tylko na pozór mądre w samowolnej religijności i upokarzaniu się, [i] surowości wobec ciała, bez jakiegokolwiek uznawania potrzeb cielesnych.

23ꙗ҆̀же сꙋ́ть сло́во ᲂу҆́бѡ и҆мꙋ̑ща премꙋ́дрости въ самово́льнѣй слꙋ́жбѣ и҆ смиреномꙋ́дрїи и҆ непощадѣ́нїи тѣ́ла, не въ че́сти ко́ей къ сы́тости пло́ти.

1Jeśli więc zostaliście współwskrzeszeni z Chrystusem, to tego, co w górze szukajcie, gdzie jest Chrystus zasiadający po prawicy Bożej.

1А҆́ще ᲂу҆̀бо воскреснꙋ́сте со хрⷭ҇то́мъ, вы́шнихъ и҆щи́те, и҆дѣ́же є҆́сть хрⷭ҇то́съ ѡ҆деснꙋ́ю бг҃а сѣдѧ̀:

2O tym, co jest w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi.

2гѡ́рнѧѧ мꙋ́дрствꙋйте, (а҆) не земна̑ѧ.

3Umarliście bowiem i życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu.

3Оу҆мро́сте бо, и҆ живо́тъ ва́шъ сокрове́нъ є҆́сть со хрⷭ҇то́мъ въ бз҃ѣ:

Bogurodzicy Flp 2,5-11

5Niech to myślenie będzie w was tak jak w Chrystusie Jezusie:

5Бра́тїе, сїѐ да мꙋ́дрствꙋетсѧ въ ва́съ, є҆́же и҆ во хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ,

6On będąc w postaci Bożej nie upierał się zachłannie, aby być równym z Bogiem,

6и҆́же, во ѡ҆́бразѣ бж҃їи сы́й, не восхище́нїемъ непщева̀ бы́ти ра́венъ бг҃ꙋ:

7lecz ogołocił siebie samego, przyjąwszy postać sługi, stał się podobny do ludzi, i z wyglądu będąc człowiekiem,

7но себѐ ᲂу҆ма́лилъ {и҆стощи́лъ}, зра́къ раба̀ прїи́мъ, въ подо́бїи человѣ́честѣмъ бы́въ, и҆ ѡ҆́бразомъ ѡ҆брѣ́тесѧ ꙗ҆́коже человѣ́къ:

8poniżył samego siebie, stał się posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci na krzyżu.

8смири́лъ себѐ, послꙋшли́въ бы́въ да́же до сме́рти, сме́рти же крⷭ҇тныѧ.

9Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu Imię ponad wszelkie imię,

9Тѣ́мже и҆ бг҃ъ є҆го̀ превознесѐ и҆ дарова̀ є҆мꙋ̀ и҆́мѧ, є҆́же па́че всѧ́кагѡ и҆́мене,

10aby na Imię Jezusa zgięło się wszelkie kolano tych, co na niebie, na ziemi i w otchłaniach,

10да ѡ҆ и҆́мени і҆и҃совѣ всѧ́ко колѣ́но поклони́тсѧ нбⷭ҇ныхъ и҆ земны́хъ и҆ преиспо́днихъ,

11i żeby każdy język wyznawał, że Panem jest Jezus Chrystus ku chwale Boga, Ojca.

11и҆ всѧ́къ ѧ҆зы́къ и҆сповѣ́сть, ꙗ҆́кѡ гдⷭ҇ь і҆и҃съ хрⷭ҇то́съ въ сла́вꙋ бг҃а ѻ҆ц҃а̀.

Łk 11,1-10

1W owym czasie, stało się, gdy Jezus trwał w pewnym miejscu na modlitwie i skończył ją, że któryś z Jego uczniów powiedział do Niego: – Panie, naucz nas modlić się, jak Jan nauczył swoich uczniów.

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, бы́сть внегда̀ бы́ти і҆и҃сꙋ на мѣ́стѣ нѣ́коемъ молѧ́щꙋсѧ, и҆ ꙗ҆́кѡ преста̀, речѐ нѣ́кїй ѿ ᲂу҆чєни́къ є҆гѡ̀ къ немꙋ̀: гдⷭ҇и, наꙋчи́ ны моли́тисѧ, ꙗ҆́коже и҆ і҆ѡа́ннъ наꙋчѝ ᲂу҆ченикѝ своѧ̀.

2Odrzekł im: – Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze nasz, Który jesteś w niebiosach, niech się święci imię Twoje, niech przyjdzie Królestwo Twoje, niech będzie wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi.

2Рече́ же и҆̀мъ: є҆гда̀ мо́литесѧ, глаго́лите: ѻ҆́ч҃е на́шъ, и҆́же на нб҃сѣ́хъ, да ст҃и́тсѧ и҆́мѧ твоѐ: да прїи́детъ црⷭ҇твїе твоѐ: да бꙋ́детъ во́лѧ твоѧ̀, ꙗ҆́кѡ на нб҃сѝ, и҆ на землѝ:

3Chleba naszego powszedniego daj nam każdego dnia.

3хлѣ́бъ на́шъ насꙋ́щный подава́й на́мъ на всѧ́къ де́нь:

4I odpuść nam grzechy nasze, bo i my odpuszczamy każdemu dłużnikowi naszemu. I nie wystawiaj nas na próbę, ale wybaw nas od złego.

4и҆ ѡ҆ста́ви на́мъ грѣхѝ на́шѧ, и҆́бо и҆ са́ми ѡ҆ставлѧ́емъ всѧ́комꙋ должникꙋ̀ на́шемꙋ: и҆ не введѝ на́съ во и҆скꙋше́нїе, но и҆зба́ви на́съ ѿ лꙋка́вагѡ.

5I powiedział do nich: – Kto z was ma przyjaciela, pójdzie do niego w środku nocy i powie mu: – Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby,

5И҆ речѐ къ ни̑мъ: кто̀ ѿ ва́съ и҆́мать дрꙋ́га, и҆ и҆́детъ къ немꙋ̀ въ полꙋ́нощи, и҆ рече́тъ є҆мꙋ̀: дрꙋ́же, да́ждь мѝ взаи́мъ трѝ хлѣ́бы:

6gdyż przyjaciel mój przybył do mnie prosto z drogi i nie mam mu co podać.

6поне́же дрꙋ́гъ прїи́де съ пꙋтѝ ко мнѣ̀, и҆ не и҆́мамъ чесѡ̀ предложи́ти є҆мꙋ̀.

7A tamten z wnętrza [izby] powiedziałby: – Nie trudź mnie, drzwi już są zamknięte, a ja z dziećmi jestem w łóżku, nie mogę wstać i ci podać.

7И҆ то́й и҆звнꙋ́трь ѿвѣща́въ рече́тъ: не твори́ ми трꙋды̀: ᲂу҆жѐ двє́ри затворены̀ сꙋ́ть, и҆ дѣ́ти моѧ̑ со мно́ю на ло́жи сꙋ́ть: (и҆) не могꙋ̀ воста́въ да́ти тебѣ̀.

8Powiadam wam: – Jeśli nawet nie dlatego wstanie i da mu, że jest przyjacielem jego, wstanie i da mu, ile potrzebuje, dla nieustępliwości jego.

8Гл҃ю же ва́мъ: а҆́ще и҆ не да́стъ є҆мꙋ̀ воста́въ, занѐ дрꙋ́гъ є҆мꙋ̀ є҆́сть: но за без̾ѻ́чьство є҆гѡ̀, воста́въ да́стъ є҆мꙋ̀, є҆ли̑ка тре́бꙋетъ.

9I ja wam powiadam: – Proście, a dane wam będzie, szukajcie, a znajdziecie, dobijajcie się, a otworzone wam będzie.

9И҆ а҆́зъ ва́мъ гл҃ю: проси́те, и҆ да́стсѧ ва́мъ: и҆щи́те, и҆ ѡ҆брѧ́щете: толцы́те, и҆ ѿве́рзетсѧ ва́мъ:

10Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, kto szuka, znajduje, a temu, kto się dobija, otworzą.

10всѧ́къ бо просѧ́й прїе́млетъ, и҆ и҆щѧ́й ѡ҆брѣта́етъ, и҆ толкꙋ́щемꙋ ѿве́рзетсѧ.

Bogurodzicy Łk 10,38-42;11,27-28

38W owym czasie, wszedł Jezus do pewnej wsi; a kobieta imieniem Marta przyjęła Go w swoim domu.

38Во вре́мѧ ѻ҆́но, вни́де і҆и҃съ въ ве́сь нѣ́кꙋю: жена́ же нѣ́каѧ и҆́менемъ ма́рѳа прїѧ́тъ є҆го̀ въ до́мъ сво́й.

39Była też tam siostra jej zwana Marią, która siadłszy u stóp Jezusa, słuchała Jego słowa.

39и҆ сестра̀ є҆́й бѣ̀ нарица́емаѧ марі́а, ꙗ҆́же и҆ сѣ́дши при ногꙋ̀ і҆и҃сѡвꙋ, слы́шаше сло́во є҆гѡ̀.

40Marta zaś była pochłonięta różnymi posługami; przystanąwszy, rzekła: – Panie, czy nie troszczysz się o to, że moja siostra zostawiła mnie samą w posługiwaniu? Powiedz jej, niech mi pomoże.

40Ма́рѳа же мо́лвѧше ѡ҆ мно́зѣ слꙋ́жбѣ, ста́вши же речѐ: гдⷭ҇и, не бреже́ши ли, ꙗ҆́кѡ сестра̀ моѧ̀ є҆ди́нꙋ мѧ̀ ѡ҆ста́ви слꙋжи́ти; рцы̀ ᲂу҆̀бо є҆́й, да мѝ помо́жетъ.

41Odpowiadając, rzekł jej Jezus: – Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz tyloma sprawami,

41Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ є҆́й: ма́рѳо, ма́рѳо, пече́шисѧ и҆ мо́лвиши ѡ҆ мно́зѣ,

42a jednego potrzeba; Maria wybrała bowiem tę dobrą cząstkę, która nie będzie jej odebrana.

42є҆ди́но же є҆́сть на потре́бꙋ. Марі́а же бл҃гꙋ́ю ча́сть и҆збра̀, ꙗ҆́же не ѿи́метсѧ ѿ неѧ̀.

27I stało się, że gdy On to mówił, pewna kobieta z tłumu podniósłszy głos, powiedziała do Niego: – Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś.

27Бы́сть же є҆гда̀ гл҃аше сїѧ̑, воздви́гши нѣ́каѧ жена̀ гла́съ ѿ наро́да, речѐ є҆мꙋ̀: бл҃же́но чре́во носи́вшее тѧ̀, и҆ сосца̑, ꙗ҆̀же є҆сѝ сса́лъ.

28On zaś rzekł: – Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go.

28Ѻ҆́нъ же речѐ: тѣ́мже ᲂу҆̀бо бл҃же́ни слы́шащїи сло́во бж҃їе и҆ хранѧ́щїи є҆̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →