czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 9 listopada (27 października) 2025 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 21,15-25

15W owym czasie, powstawszy z martwych, ukazał się Jezus uczniom swoim i mówi Szymonowi Piotrowi: – Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie bardziej niż ci? Mówi Mu: – Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: – Paś jagnięta Moje.

15Во вре́мѧ ѻ҆́но, ꙗ҆ви́сѧ і҆и҃съ ᲂу҆ченикѡ́мъ свои́мъ воста́въ ѿ ме́ртвыхъ, и҆ глаго́ла сі́мѡнꙋ петрꙋ̀: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀ па́че си́хъ; глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆́й гдⷭ҇и, ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. глаго́ла є҆мꙋ̀: пасѝ а҆́гнцы моѧ̀.

16Mówi mu znowu po raz drugi: – Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie? Mówi Mu: – Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: – Paś owieczki Moje.

16Гл҃а є҆мꙋ̀ па́ки второ́е: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀; Глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆́й, гдⷭ҇и, ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. Гл҃а є҆мꙋ̀: пасѝ ѻ҆́вцы моѧ̑.

17Mówi mu po raz trzeci: – Szymonie, [synu] Jonasza, kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że rzekł mu po raz trzeci: – Czy kochasz Mnie? I mówi Mu: – Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że kocham Cię. Mówi mu Jezus: – Paś owieczki Moje.

17Гл҃а є҆мꙋ̀ тре́тїе: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀; Ѡ҆скорбѣ́ (же) пе́тръ, ꙗ҆́кѡ речѐ є҆мꙋ̀ тре́тїе: лю́биши ли мѧ̀; и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: гдⷭ҇и, ты̀ всѧ̑ вѣ́си: ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: пасѝ ѻ҆́вцы моѧ̑:

18Amen, amen, mówię ci: – Kiedy byłeś młodszy, przepasywałeś się sam i chodziłeś, dokąd chciałeś. Kiedy zaś się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje i ktoś inny cię przepasze, i poprowadzi, dokąd nie chcesz.

18а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю тебѣ̀: є҆гда̀ бы́лъ є҆сѝ ю҆́нъ, поѧ́салсѧ є҆сѝ са́мъ и҆ ходи́лъ є҆сѝ, а҆́може хотѣ́лъ є҆сѝ: є҆гда́ же состарѣ́ешисѧ, воздѣ́жеши рꙋ́цѣ твоѝ, и҆ и҆́нъ тѧ̀ поѧ́шетъ и҆ веде́тъ, а҆́може не хо́щеши.

19To zaś rzekł, dając znak, jaką śmiercią uwielbi Boga. A to powiedziawszy, mówi mu: – Chodź za Mną!

19Сїе́ же речѐ, назна́менꙋѧ, ко́ею сме́ртїю просла́витъ бг҃а. И҆ сїѧ̑ ре́къ, гл҃а є҆мꙋ̀: и҆дѝ по мнѣ̀.

20Piotr, obróciwszy się, widzi idącego za nimi ucznia, którego miłował Jezus i który podczas wieczerzy opierał się o pierś Jego, i który powiedział: – Panie, któż to jest, kto Cię wyda?

20Ѡ҆бра́щьсѧ же пе́тръ ви́дѣ ᲂу҆чн҃ка̀, є҆го́же люблѧ́ше і҆и҃съ, в̾слѣ́дъ и҆дꙋ́ща, и҆́же и҆ возлежѐ на ве́чери на пе́рси є҆гѡ̀ и҆ речѐ: гдⷭ҇и, кто̀ є҆́сть предаѧ́й тѧ̀;

21Tego więc widząc, Piotr mówi do Jezusa: – Panie, a co z nim?

21Сего̀ ви́дѣвъ пе́тръ, глаго́ла і҆и҃сови: гдⷭ҇и, се́й же что̀;

22Mówi mu Jezus: – Jeśli chcę, aby on pozostał, aż przyjdę, to co ci [do tego]? Ty za Mną chodź!

22Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: а҆́ще хощꙋ̀, да то́й пребыва́етъ, до́ндеже прїидꙋ̀, что̀ къ тебѣ̀; ты̀ по мнѣ̀ грѧдѝ.

23Doszło więc to słowo do braci, że ten uczeń nie umrze. Jezus zaś nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: – Jeśli chcę, aby on pozostał, aż przyjdę, to co ci [do tego]?

23И҆зы́де же сло́во сѐ въ бра́тїю, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆чн҃къ то́й не ᲂу҆́мретъ. И҆ не речѐ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ, ꙗ҆́кѡ не ᲂу҆́мретъ, но: а҆́ще хощꙋ̀ томꙋ̀ пребыва́ти, до́ндеже прїидꙋ̀, что̀ къ тебѣ̀;

24Ten to jest uczeń, który świadczy o tym i który to napisał, i wiem, że prawdziwe jest świadectwo jego.

24Се́й є҆́сть ᲂу҆чн҃къ свидѣ́тельствꙋѧй ѡ҆ си́хъ, и҆́же и҆ написа̀ сїѧ̑: и҆ вѣ́мъ, ꙗ҆́кѡ и҆́стинно є҆́сть свидѣ́тельство є҆гѡ̀.

25Są jeszcze inne, liczne [rzeczy], które uczynił Jezus; gdyby o każdej z nich pisano, [to] uważam, że świat nie zmieściłby napisanych ksiąg. Amen.

25Сꙋ́ть же и҆ и҆́на мнѡ́га, ꙗ҆̀же сотворѝ і҆и҃съ, ꙗ҆̀же а҆́ще бы по є҆ди́номꙋ пи̑сана бы́ша, ни самомꙋ̀ мню̀ (всемꙋ̀) мі́рꙋ вмѣсти́ти пи́шемыхъ кни́гъ. А҆ми́нь.

Ga 6,11-18

11Patrzcie, jak wielkimi literami wam napisałem – własną ręką.

11Бра́тїе, ви́дите коли́цѣми кни́гами писа́хъ ва́мъ мое́ю рꙋко́ю.

12A ci, którzy chcą przypodobać się przez ciało, zmuszają was do obrzezania tylko po to, by uniknąć prześladowania z powodu krzyża Chrystusowego.

12Є҆ли́цы хотѧ́тъ хвали́тисѧ по пло́ти, сі́и нꙋ́дѧтъ вы̀ ѡ҆брѣ́затисѧ, то́чїю да не крⷭ҇та̀ ра́ди хрⷭ҇то́ва гони́ми бꙋ́дꙋтъ:

13Bo sami obrzezani Prawa nie przestrzegają, ale chcą waszego obrzezania, aby móc się chlubić waszym ciałem.

13ни бо̀ ѡ҆брѣ́зающїисѧ са́ми зако́нъ хранѧ́тъ, но хотѧ́тъ ва́мъ ѡ҆брѣ́зоватисѧ, да въ ва́шей пло́ти похва́лѧтсѧ:

14A co do mnie, obym się nigdy nie ważył chwalić czymś innym niż tylko krzyżem naszego Pana, Jezusa Chrystusa, z którego powodu świat został dla mnie ukrzyżowany, a ja dla świata.

14мнѣ́ же да не бꙋ́детъ хвали́тисѧ, то́кмѡ ѡ҆ крⷭ҇тѣ̀ гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀, и҆́мже мнѣ̀ мі́ръ распѧ́тсѧ, и҆ а҆́зъ мі́рꙋ.

15Albowiem w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie może cokolwiek, ani nieobrzezanie – lecz tylko nowe stworzenie.

15Ѡ҆ хрⷭ҇тѣ́ бо і҆и҃сѣ ни ѡ҆брѣ́занїе что̀ мо́жетъ, ни неѡбрѣ́занїе, но но́ва тва́рь.

16A na tych, którzy żyją według tej zasady, niech zstąpi na nich pokój i miłosierdzie, i na całego Izraela Bożego.

16И҆ є҆ли́цы пра́виломъ си́мъ жи́тельствꙋютъ, ми́ръ на ни́хъ и҆ млⷭ҇ть, и҆ на і҆и҃ли бж҃їи.

17Poza tym niech nikt mi nie przysparza udręki, ja bowiem piętna Pana Jezusa na ciele moim noszę.

17Про́чее, трꙋды̀ да никто́же мѝ дае́тъ: а҆́зъ бо ꙗ҆́звы гдⷭ҇а і҆и҃са на тѣ́лѣ мое́мъ ношꙋ̀.

18Łaska Pana naszego, Jezusa Chrystusa, z duchem waszym, bracia. Amen.

18Блгⷣть гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀ со дꙋ́хомъ ва́шимъ, бра́тїе. А҆ми́нь.

Łk 8,26-39

26W owym czasie, dopłynął Jezus do krainy Gerazeńczyków, która jest naprzeciw Galilei.

26Во вре́мѧ ѻ҆́но, прише́дшꙋ і҆и҃сꙋ во странꙋ̀ гадари́нскꙋ, ꙗ҆́же є҆́сть ѡ҆б̾ ѻ҆́нъ по́лъ галїле́и.

27A gdy zstąpił na ląd, wyszedł Mu naprzeciw z miasta pewien mężczyzna, mający już od dawna demony. Nie wkładał odzienia i nie przebywał w domu, ale w grobowcach.

27И҆зше́дшꙋ же є҆мꙋ̀ на зе́млю, срѣ́те є҆го̀ мꙋ́жъ нѣ́кїй ѿ гра́да, и҆́же и҆мѧ́ше бѣ́сы ѿ лѣ́тъ мно́гихъ, и҆ въ ри́зꙋ не ѡ҆блача́шесѧ, и҆ во хра́мѣ не живѧ́ше, но во гробѣ́хъ.

28Widząc Jezusa, krzyknąwszy, przypadł do Niego i donośnym głosem zawołał: – Co Tobie do mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Błagam Cię, nie męcz mnie!

28Оу҆зрѣ́въ же і҆и҃са и҆ возопи́въ, припадѐ къ немꙋ̀, и҆ гла́сомъ ве́лїимъ речѐ: что̀ мнѣ̀ и҆ тебѣ̀, і҆и҃се сн҃е бг҃а вы́шнѧгѡ; молю́сѧ тѝ, не мꙋ́чи менѐ.

29Albowiem nakazywał duchowi nieczystemu wyjść z człowieka. Bo od dłuższego czasu porywał go gwałtownie; wiązany był łańcuchami i trzymany w okowach, lecz rozrywając więzy, gnany był przez demona na pustkowia.

29Повелѣ́ бо дꙋ́хови нечи́стомꙋ и҆зы́ти ѿ человѣ́ка: ѿ мно́гихъ бо лѣ́тъ восхища́ше є҆го̀: и҆ вѧза́хꙋ є҆го̀ ᲂу҆́зы (желѣ̑зны) и҆ пꙋ̑ты, стрегꙋ́ще є҆го̀: и҆ растерза́ѧ ᲂу҆́зы, гони́мь быва́ше бѣ́сомъ сквозѣ̀ пꙋсты̑ни.

30Zapytał go Jezus: – Jak ci na imię? On zaś rzekł: – Legion, albowiem liczne demony weszły w niego.

30Вопроси́ же є҆го̀ і҆и҃съ, гл҃ѧ: что̀ тѝ є҆́сть и҆́мѧ; Ѻ҆́нъ же речѐ: легеѡ́нъ: ꙗ҆́кѡ бѣ́си мно́зи внидо́ша во́нь.

31I prosiły Go, aby im nie kazał odchodzić do otchłani.

31И҆ молѧ́хꙋ є҆го̀, да не повели́тъ и҆̀мъ въ бе́зднꙋ и҆тѝ.

32Było tam zaś duże stado świń pasące się na górze. I poprosiły Go [demony], aby pozwolił im w nie wejść. I pozwolił im.

32Бѣ́ же тꙋ̀ ста́до свині́й мно́го пасо́мо въ горѣ̀: и҆ молѧ́хꙋ є҆го̀, да повели́тъ и҆̀мъ въ ты̑ вни́ти. И҆ повелѣ̀ и҆̀мъ.

33Gdy zaś demony wyszły z człowieka, weszły w świnie i runęło stado z urwiska do jeziora, i utopiło się.

33И҆зше́дше же бѣ́си ѿ человѣ́ка, внидо́ша во свинїѧ̑: и҆ ᲂу҆стреми́сѧ ста́до по бре́гꙋ въ є҆́зеро, и҆ и҆стопѐ.

34Widząc zaś, co się stało, ci, którzy paśli, uciekli i rozpowiedzieli [to] w mieście i we wsiach.

34Ви́дѣвше же пасꙋ́щїи бы́вшее, бѣжа́ша, и҆ возвѣсти́ша во гра́дѣ и҆ въ се́лѣхъ.

35Wyszli więc [ludzie], by zobaczyć, co się stało, i przyszli do Jezusa, i znaleźli tego człowieka, z którego wyszły demony, odzianego, zdrowego na umyśle, siedzącego u stóp Jezusa. I przestraszyli się.

35И҆зыдо́ша же ви́дѣти бы́вшее: и҆ прїидо́ша ко і҆и҃сови и҆ ѡ҆брѣто́ша человѣ́ка сѣдѧ́ща, и҆з̾ негѡ́же бѣ́си и҆зыдо́ша, ѡ҆болче́на и҆ смы́слѧща, при ногꙋ̀ і҆и҃сѡвꙋ: и҆ ᲂу҆боѧ́шасѧ.

36Opowiedzieli zaś im ci, którzy widzieli, jak opętany przez demony został uratowany.

36Возвѣсти́ша же и҆̀мъ ви́дѣвшїи, ка́кѡ спасе́сѧ бѣснова́выйсѧ.

37I poprosił Go cały naród krainy gerazeńskiej, aby odszedł od nich. Albowiem ogarnął ich strach wielki. On zaś wszedłszy do łodzi, zawrócił.

37И҆ молѝ є҆го̀ ве́сь наро́дъ страны̀ гадари́нскїѧ ѿитѝ ѿ ни́хъ, ꙗ҆́кѡ стра́хомъ ве́лїимъ ѡ҆держи́ми бѣ́хꙋ. Ѻ҆́нъ же влѣ́зъ въ кора́бль, возврати́сѧ.

38Prosił Go zaś mężczyzna, z którego wyszły demony, aby mógł z Nim być. Odesłał go jednak, mówiąc:

38Молѧ́шесѧ же є҆мꙋ̀ мꙋ́жъ, и҆з̾ негѡ́же и҆зыдо́ша бѣ́си, дабы̀ съ ни́мъ бы́лъ. Ѿпꙋсти́ же є҆го̀ і҆и҃съ, гл҃ѧ:

39–Wróć do domu swego i opowiadaj o tym, co ci Bóg uczynił. I odszedł, rozgłaszając po całym mieście, co mu uczynił Jezus.

39возврати́сѧ въ до́мъ тво́й и҆ повѣ́дай, є҆ли̑ка тѝ сотворѝ бг҃ъ. И҆ и҆́де, по всемꙋ̀ гра́дꙋ проповѣ́даѧ, є҆ли̑ка сотворѝ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →