czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 22(9) grudzień 2025 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Hbr 3,5-11.17-19

5I Mojżesz więc był wierny w całym domu Jego, jako sługa na świadectwo o tym, co miało być powiedziane.

5Бра́тїе, мѡѷсе́й вѣ́ренъ бѣ̀ во все́мъ домꙋ̀ є҆гѡ̀, ꙗ҆́коже слꙋга̀, во свидѣ́тельство глаго́латисѧ и҆мѣ́вшымъ:

6A Chrystus jako Syn nad domem Jego, a domem Jego jesteśmy my, jeśli tylko śmiałość i chlubę nadziei do samego końca mocno utrzymamy.

6хрⷭ҇то́съ же ꙗ҆́коже сн҃ъ въ домꙋ̀ свое́мъ: є҆гѡ́же до́мъ мы̀ є҆смы̀, а҆́ще дерзнове́нїе и҆ похвалꙋ̀ ᲂу҆пова́нїѧ да́же до конца̀ и҆звѣ́стно ᲂу҆держи́мъ.

7Dlatego, tak jak mówi Duch Święty: Dzisiaj, jeśli głos jego usłyszycie,

7Тѣ́мже, ꙗ҆́коже гл҃етъ дх҃ъ ст҃ы́й, дне́сь, а҆́ще гла́съ є҆гѡ̀ ᲂу҆слы́шите,

8to nie czyńcie twardymi serc waszych, jak w czasie rozgoryczenia we dni próby na pustyni,

8не ѡ҆жесточи́те серде́цъ ва́шихъ, ꙗ҆́коже въ прогнѣ́ванїи, во днѝ и҆скꙋше́нїѧ въ пꙋсты́ни,

9gdzie ojcowie wasi wystawili mnie na próbę, doświadczyli mnie, i oglądali dzieła moje przez lat czterdzieści.

9и҆дѣ́же и҆скꙋси́ша мѧ̀ ѻ҆тцы̀ ва́ши, и҆скꙋси́ша мѧ̀ и҆ ви́дѣша дѣла̀ моѧ̑ четы́редесѧть лѣ́тъ.

10Dlatego rozgniewałem się na to pokolenie i rzekłem: zawsze błądzą sercem; i oni to nie poznali dróg moich,

10Сегѡ̀ ра́ди негодова́хъ ро́да тогѡ̀ и҆ рѣ́хъ: прⷭ҇нѡ заблꙋжда́ютъ се́рдцемъ, ті́и же не позна́ша пꙋті́й мои́хъ:

11tak iż przysiągłem w gniewie moim: jeśli wejdą do odpoczynku mego.

11ꙗ҆́кѡ клѧ́хсѧ во гнѣ́вѣ мое́мъ, а҆́ще вни́дꙋтъ въ поко́й мо́й.

17A na których był zagniewany przez lat czterdzieści? Czyż nie na tych, którzy zgrzeszyli, których ciała legły na pustyni?

17Ко́ихъ же негодова̀ четы́редесѧть лѣ́тъ; Не согрѣши́вшихъ ли, и҆́хже кѡ́сти падо́ша въ пꙋсты́ни;

18Którym zaś przysiągł, że nie wejdą do odpoczynku Jego, jak nie tym, którzy okazali posłuszeństwa?

18Котѡ́рымъ же клѧ́лсѧ не вни́ти въ поко́ище є҆гѡ̀; Ꙗ҆́вѣ, ꙗ҆́кѡ проти́вльшымсѧ.

19Widzimy więc, że nie mogli wejść z powodu niewiary.

19И҆ ви́димъ, ꙗ҆́кѡ не возмого́ша вни́ти за невѣ́рствїе.

św. Annie Ga 4,22-31

22Napisane jest, że Abraham miał dwóch synów: jednego ze służebnej i jednego z wolnej.

22Бра́тїе, а҆враа́мъ два̀ сы́на и҆мѣ̀: є҆ди́наго ѿ рабы̀, а҆ дрꙋга́го ѿ свобо́дныѧ.

23Lecz ten z niewolnicy urodził się według ciała, a ten z wolnej – według obietnicy.

23Но и҆́же ѿ рабы̀, по пло́ти роди́сѧ: а҆ и҆́же ѿ свобо́дныѧ, по ѡ҆бѣтова́нїю.

24Mamy tu alegorię; są one bowiem dwoma przymierzami: jedno więc z góry Synaj, rodzące ku niewoli – i jest to Hagar.

24Ꙗ҆̀же сꙋ́ть и҆носказа́єма: сїѧ̑ бо є҆ста̀ два̀ завѣ̑та: є҆ди́нъ ᲂу҆́бѡ ѿ горы̀ сїна́йскїѧ, въ рабо́тꙋ ражда́ѧй, и҆́же є҆́сть а҆га́рь:

25Albowiem Hagar to góra Synaj w Arabii, a odpowiada dzisiejszemu Jeruzalem, które jest niewolnicą wraz z dziećmi swymi.

25а҆га́рь бо, сїна̀ гора̀ є҆́сть во а҆раві́и, прилага́етсѧ же нн҃ѣшнемꙋ і҆ерⷭ҇ли́мꙋ, рабо́таетъ же съ ча̑ды свои́ми:

26A to górne Jeruzalem jest wolne – bo jest ono matką nas wszystkich.

26а҆ вы́шнїй і҆ерⷭ҇ли́мъ свобо́дь є҆́сть, и҆́же є҆́сть ма́ти всѣ̑мъ на́мъ.

27Napisano bowiem: Ciesz się niepłodna, która nie rodziłaś, wykrzykuj i wołaj, która nie zaznałaś bólów rodzenia! Bo liczniejsze są dzieci opuszczonej niż tej, która ma męża.

27Пи́сано бо є҆́сть: возвесели́сѧ, непло́ды, не ражда́ющаѧ: расто́ргни и҆ возопѝ, неболѧ́щаѧ: ꙗ҆́кѡ мнѡ́га ча̑да пꙋсты́ѧ па́че, не́жели и҆мꙋ́щїѧ мꙋ́жа.

28A my, bracia, na wzór Izaaka dziećmi obietnicy jesteśmy.

28Мы́ же, бра́тїе, по і҆саа́кꙋ ѡ҆бѣтова́нїѧ ча̑да є҆смы̀.

29Ale tak, jak wtedy ten zrodzony według ciała prześladował tego, co wedle Ducha, tak i teraz.

29Но ꙗ҆́коже тогда̀ по пло́ти роди́выйсѧ гонѧ́ше дꙋхо́внаго, та́кѡ и҆ нн҃ѣ.

30Cóż jednak mówi Pismo: Wygnaj służebną i jej syna, nigdy bowiem nie będzie syn niewolnicy dziedziczył wraz z synem wolnej.

30Но что̀ глаго́летъ писа́нїе; И҆зженѝ рабꙋ̀ и҆ сы́на є҆ѧ̀, не и҆́мать бо наслѣ́довати сы́нъ рабы́нинъ съ сы́номъ свобо́дныѧ.

31Dlatego, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, lecz wolnej.

31Тѣ́мже, бра́тїе, нѣ́смы рабы̑нина ча̑да, но свобо́дныѧ.

Mk 8,11-21

11W owym czasie, nadeszli faryzeusze i zaczęli dyskutować z Jezusem, domagając się od Niego znaku z nieba, kusząc Go.

11Во вре́мѧ ѻ҆́но, и҆зыдо́ша фарїсе́и, и҆ нача́ша стѧза́тисѧ со і҆и҃сомъ, и҆́щꙋще ѿ негѡ̀ зна́менїѧ съ нб҃сѐ, и҆скꙋша́юще є҆го̀.

12I westchnąwszy w duchu, mówi: – Czemu ten ród znaku szuka? Amen, powiadam wam, nie będzie znak dany temu rodowi.

12И҆ воздохнꙋ́въ дх҃омъ свои́мъ, гл҃а: что̀ ро́дъ се́й зна́менїѧ и҆́щетъ; а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, а҆́ще да́стсѧ ро́дꙋ семꙋ̀ зна́менїе.

13Opuścił ich, wsiadł do łodzi i przeprawił się na drugi brzeg.

13И҆ ѡ҆ста́вль и҆̀хъ, влѣ́зъ па́ки въ кора́бль, (и҆) и҆́де на ѡ҆́нъ по́лъ.

14Uczniowie zapomnieli zabrać chleba, poza jednym chlebem, który mieli ze sobą w łodzi.

14И҆ забы́ша ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀ взѧ́ти хлѣ́бы и҆ ра́звѣ є҆ди́нагѡ хлѣ́ба не и҆мѧ́хꙋ съ собо́ю въ кораблѝ.

15I nakazywał im: – Miejcie oczy otwarte, strzeżcie się kwasu faryzeuszy i kwasu Heroda.

15И҆ преща́ше и҆̀мъ, гл҃ѧ: зри́те, блюди́тесѧ ѿ ква́са фарїсе́йска и҆ ѿ ква́са и҆́рѡдова.

16Wymawiali sobie nawzajem, że nie mają chleba.

16И҆ помышлѧ́хꙋ, дрꙋ́гъ ко дрꙋ́гꙋ глаго́люще, ꙗ҆́кѡ хлѣ́бы не и҆́мамы.

17Wiedząc o tym, Jezus mówi im: – Czemu wymawiacie sobie, że nie macie chleba? Jeszcze nie spostrzegacie ani nie pojmujecie i skamieniały serca wasze?

17И҆ разꙋмѣ́въ і҆и҃съ, гл҃а и҆̀мъ: что̀ помышлѧ́ете, ꙗ҆́кѡ хлѣ́бы не и҆́мате; не ᲂу҆̀ ли чꙋ́вствꙋете, нижѐ разꙋмѣ́ете; є҆ще́ ли ѡ҆камене́но се́рдце ва́ше и҆́мате;

18Oczy mając – nie widzicie? Uszy mając – nie słyszycie? Nie przypominacie sobie,

18ѻ҆́чи и҆мꙋ́ще не ви́дите; и҆ ᲂу҆́шы и҆мꙋ́ще не слы́шите; и҆ не по́мните ли,

19gdy przełamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy, to ile pełnych koszy resztek zebraliście? Odpowiadają Mu: – Dwanaście.

19є҆гда̀ пѧ́ть хлѣ́бы преломи́хъ въ пѧ́ть ты́сѧщъ, коли́кѡ кѡ́шъ и҆спо́лнь ᲂу҆крꙋ̑хъ прїѧ́сте; Глаго́лаша є҆мꙋ̀: двана́десѧть.

20A gdy siedem – dla czterech tysięcy, ileście zebrali koszy pełnych resztek?Odpowiadają:–Siedem.

20Є҆гда́ же се́дмь въ четы́ре ты́сѧщы, коли́кѡ ко́шницъ и҆сполнє́нїѧ ᲂу҆крꙋ̑хъ взѧ́сте; Ѻ҆ни́ же рѣ́ша: се́дмь.

21I powiedział im: – Ciągle jeszcze nie pojmujecie?

21И҆ гл҃а и҆̀мъ: ка́кѡ не разꙋмѣ́ете;

św. Annie Łk 8,16-21

16Rzecze Pan: Nikt, kto zapalił lampkę, nie przykrywa jej naczyniem ani nie stawia pod łóżkiem, lecz stawia na świeczniku, aby ci, którzy wchodzą, widzieli światło.

16Речѐ гдⷭ҇ь: никто́же свѣти́льника вже́гъ, покрыва́етъ є҆го̀ сосꙋ́домъ, и҆лѝ под̾ ѻ҆́дръ подлага́етъ: но на свѣ́щникъ возлага́етъ, да входѧ́щїи ви́дѧтъ свѣ́тъ.

17Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie stało się jawne; i nic tajemnego, co by nie stało się znane i nie wyszło na jaw.

17Нѣ́сть бо та́йно, є҆́же не ꙗ҆вле́но бꙋ́детъ: нижѐ ᲂу҆тае́но, є҆́же не позна́етсѧ и҆ въ ꙗ҆вле́нїе прїи́детъ.

18Uważajcie więc, jak słuchacie. Temu, kto by miał, będzie dane, a temu, kto by nie miał, będzie odebrane i to, co sądzi, że ma.

18Блюди́тесѧ ᲂу҆̀бо, ка́кѡ слы́шите: и҆́же бо и҆́мать, да́стсѧ є҆мꙋ̀: и҆ и҆́же а҆́ще не и҆́мать, и҆ є҆́же мни́тсѧ и҆мѣ́ѧ, во́зметсѧ ѿ негѡ̀.

19Przyszli zaś do Niego Matka oraz bracia Jego i nie mogli dojść do Niego z powodu tłumu.

19Прїидо́ша же къ немꙋ̀ мт҃и и҆ бра́тїѧ є҆гѡ̀, и҆ не можа́хꙋ бесѣ́довати къ немꙋ̀ наро́да ра́ди.

20Powiadomiono Go, mówiąc: – Twoja Matka i bracia Twoi stoją na zewnątrz, chcąc się z Tobą zobaczyć.

20И҆ возвѣсти́ша є҆мꙋ̀, глаго́люще: мт҃и твоѧ̀ и҆ бра́тїѧ твоѧ̑ внѣ̀ стоѧ́тъ, ви́дѣти тѧ̀ хотѧ́ще.

21On zaś odpowiadając, rzekł do nich: – Matką Moją i braćmi Moimi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wprowadzają je w czyn.

21Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ къ ни̑мъ: ма́ти моѧ̀ и҆ бра́тїѧ моѧ̑ сі́и сꙋ́ть, слы́шащїи сло́во бж҃їе, и҆ творѧ́щїи є҆̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →