na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
1Zacznijmy się więc bać, aby skoro trwa jeszcze obietnica wejścia do odpoczynku Jego, ktoś z was nie okazał się jej pozbawiony.
1Бра́тїе, ᲂу҆бои́мсѧ, да не когда̀ ѡ҆ста́вленꙋ ѡ҆бѣтова́нїю бж҃їю вни́ти въ поко́й є҆гѡ̀, ꙗ҆ви́тсѧ кто̀ ѿ ва́съ лиши́всѧ.
2I chociaż bowiem dotarła do nas Dobra Nowina, tak jak i do tamtych, lecz im nie przyniosło korzyści usłyszane słowo, bo nie złączyli się wiarą z tymi, którzy usłyszeli.
2И҆́бо на́мъ благовѣствова́но є҆́сть, ꙗ҆́коже и҆ ѡ҆́нѣмъ: но не по́льзова ѻ҆́нѣхъ сло́во слꙋ́ха, не растворе́нное вѣ́рою слы́шавшихъ.
3Wchodzimy bowiem do odpoczynku, my, którzy uwierzyliśmy, jak powiedział: Toteż przysiągłem w gniewie moim, jeśli wejdą do odpoczynku mego, choć dzieła od założenia świata się dokonały.
3Вхо́димъ бо въ поко́й вѣ́ровавшїи, ꙗ҆́коже речѐ: ꙗ҆́кѡ клѧ́хсѧ во гнѣ́вѣ мое́мъ, а҆́ще вни́дꙋтъ въ поко́й мо́й: а҆́ще и҆ дѣлѡ́мъ ѿ сложе́нїѧ мі́ра бы́вшымъ.
4Tak bowiem gdzieś powiedział o siódmym dniu: I odpoczął Bóg w dniu siódmym od wszystkich dzieł swoich.
4Рече́ бо нѣ́гдѣ ѡ҆ седмѣ́мъ си́це: и҆ почѝ бг҃ъ въ де́нь седмы́й ѿ всѣ́хъ дѣ́лъ свои́хъ.
5I w tym samym miejscu znowu: Jeśli wejdą do odpoczynku mego.
5И҆ въ се́мъ па́ки: а҆́ще вни́дꙋтъ въ поко́й мо́й.
6Skoro więc niektórzy pozostawieni zostali, aby wejść do niego, i ci, którzy wcześniej usłyszeli Dobrą Nowinę, nie weszli z powodu nieposłuszeństwa,
6Поне́же ᲂу҆̀бо лише́ни нѣ́цыи {ѡ҆стае́тсѧ нѣ̑кїимъ} вни́ти въ него̀, и҆ и҆̀мже пре́жде благовѣствова́но бѣ̀, не внидо́ша за непослꙋша́нїе:
7znowu naznacza jakiś dzień, „dzisiaj”, mówiąc przez Dawida po tak długim czasie, jak przedtem zostało powiedziane: Dzisiaj, gdy głos jego usłyszycie, nie czyńcie twardymi serc waszych.
7па́ки нѣ́кїй ᲂу҆ставлѧ́етъ де́нь, дне́сь, въ дв҃дѣ гл҃ѧ, по толи́цѣхъ лѣ́тѣхъ, ꙗ҆́коже пре́жде глаго́ласѧ: дне́сь, а҆́ще гла́съ є҆гѡ̀ ᲂу҆слы́шите, не ѡ҆жесточи́те серде́цъ ва́шихъ.
8Bo gdyby Jozue zapewnił im odpoczynek, nie byłoby potem mowy o innym dniu.
8А҆́ще бо бы ѻ҆́нѣхъ і҆и҃съ ᲂу҆поко́илъ, не бы̀ ѡ҆ и҆нѣ́мъ днѝ глаго́лалъ по си́хъ.
9Pozostaje zatem [jeszcze] odpoczynek soboty dla ludu Bożego.
9Оу҆̀бо ѡ҆ста́влено є҆́сть (и҆ є҆щѐ) сꙋббѡ́тство лю́демъ бж҃їимъ:
10Ten bowiem, kto wszedł do odpoczynku Jego, i sam odpoczął od dzieł swoich, jak od swoich Bóg.
10вше́дый бо въ поко́й є҆гѡ̀, и҆ то́й почѝ ѿ дѣ́лъ свои́хъ, ꙗ҆́коже ѿ свои́хъ бг҃ъ.
11Postarajmy się więc wejść do owego odpoczynku, aby nie w ten sam przykład wpadł ktoś w nieposłuszeństwo.
11Потщи́мсѧ ᲂу҆̀бо вни́ти во ѻ҆́ный поко́й, да не кто̀ въ тꙋ́ же при́тчꙋ противле́нїѧ впаде́тъ.
12Żywe bowiem jest Słowo Boga i skuteczne, i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, i przenikające aż do podziału duszy i ducha, stawów i szpików, i osądzające zamierzenia i myśli serca.
12Жи́во бо сло́во бж҃їе и҆ дѣ́йственно, и҆ ѻ҆стрѣ́йше па́че всѧ́кагѡ меча̀ ѻ҆бою́дꙋ ѻ҆стра̀, и҆ проходѧ́щее да́же до раздѣле́нїѧ дꙋши́ же и҆ дꙋ́ха, членѡ́въ же и҆ мозгѡ́въ, и҆ сꙋди́тельно помышле́нїємъ и҆ мы́слемъ сердє́чнымъ.
13I nie ma stworzenia skrytego przed Nim, a wszystko nagie i odkryte dla oczu Jego, przed którym mamy zdać sprawę.
13И҆ нѣ́сть тва́рь неѧвле́на пред̾ ни́мъ, всѧ̑ же нага̑ и҆ ѡ҆б̾ѧвлє́на пред̾ ѻ҆чи́ма є҆гѡ̀, къ немꙋ́же на́мъ сло́во.
22W owym czasie, przychodzi Jezus do Betsaidy. Przyprowadzają niewidomego i proszą, aby go dotknął.
22Во вре́мѧ ѻ҆́но, прїи́де і҆и҃съ въ виѳсаі́дꙋ: и҆ приведо́ша къ немꙋ̀ слѣ́па, и҆ молѧ́хꙋ є҆го̀, да є҆го̀ ко́снетъ.
23Wziąwszy niewidomego za rękę, wyprowadził go poza wieś. Dotknął śliną jego oczu, położył nań ręce i zapytał: – Widzisz coś?
23И҆ є҆́мь за рꙋ́кꙋ слѣпа́го, и҆зведѐ є҆го̀ во́нъ и҆з̾ ве́си: и҆ плю́нꙋвъ на ѻ҆́чи є҆гѡ̀, (и҆) возло́жь рꙋ́цѣ на́нь, вопроша́ше є҆го̀, а҆́ще что̀ ви́дитъ;
24A on spojrzawszy, powiedział: – Dostrzegam ludzi, jakby drzewa chodzące.
24И҆ воззрѣ́въ глаго́лаше: ви́жꙋ человѣ́ки ꙗ҆́кѡ дре́вїе ходѧ́щѧ.
25Potem znowu położył ręce na jego oczach. I wtedy przejrzał całkowicie, odzyskał wzrok i widział już wszystko wyraźnie.
25Пото́мъ (же) па́ки возложѝ рꙋ́цѣ на ѻ҆́чи є҆гѡ̀ и҆ сотворѝ є҆го̀ прозрѣ́ти: и҆ ᲂу҆твори́сѧ {и҆ и҆сцѣлѣ̀} и҆ ᲂу҆зрѣ̀ свѣ́тлѡ всѐ.
26Odesłał go do domu ze słowami: – Żebyś do wsi nawet nie wstępował i nikomu we wsi nie opowiadał.
26И҆ посла̀ є҆го̀ въ до́мъ є҆гѡ̀, гл҃ѧ: ни въ ве́сь вни́ди, ни повѣ́ждь комꙋ̀ въ ве́си.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.