czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 18(5) styczeń 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 21,1-14

1W owym czasie, Jezus ukazał się uczniom swoim, powstawszy z martwych, nad Morzem Tyberiadzkim. Ukazał się zaś tak.

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, ꙗ҆ви́сѧ і҆и҃съ ᲂу҆ченикѡ́мъ свои́мъ, воста́въ ѿ ме́ртвыхъ, на мо́ри тїверїа́дстѣмъ, ꙗ҆ви́сѧ же си́це.

2Byli razem Szymon Piotr i Tomasz zwany Bliźniakiem, i Natanael z Kany Galilejskiej, i synowie Zebedeusza, i dwaj inni Jego uczniowie.

2бѧ́хꙋ вкꙋ́пѣ сі́мѡнъ пе́тръ, и҆ ѳѡма̀ нарица́емый близне́цъ, и҆ наѳана́илъ, и҆́же (бѣ̀) ѿ ка́ны галїле́йскїѧ, и҆ сы̑на зеведе́ѡва, и҆ и҆́на ѿ ᲂу҆чн҃къ є҆гѡ̀ два̀.

3Mówi im Szymon Piotr: – Idę łowić ryby. Mówią mu: – I my idziemy z tobą. Wyszli i wsiedli do łodzi, i nic owej nocy nie złowili.

3Глаго́ла и҆̀мъ сі́мѡнъ пе́тръ: и҆дꙋ̀ ры́бы лови́ти. Глаго́лаша є҆мꙋ̀: и҆́демъ и҆ мы̀ съ тобо́ю. И҆зыдо́ша (же) и҆ всѣдо́ша а҆́бїе въ кора́бль, и҆ въ тꙋ̀ но́щь не ꙗ҆́ша ничесѡ́же.

4A gdy nastał ranek, stanął Jezus na brzegu. Uczniowie jednak nie poznali, że to jest Jezus.

4Оу҆́трꙋ же бы́вшꙋ, ста̀ і҆и҃съ при бре́зѣ: не позна́ша же ᲂу҆чн҃цы̀, ꙗ҆́кѡ і҆и҃съ є҆́сть.

5Mówi im więc Jezus: – Dzieci, czy macie coś do jedzenia? Odpowiedzieli Mu: – Nie.

5Гл҃а же и҆̀мъ і҆и҃съ: дѣ́ти, є҆да̀ что̀ снѣ́дно и҆́мате; Ѿвѣща́ша є҆мꙋ̀: нѝ.

6On zaś powiedział im: – Zarzućcie sieć z prawej strony łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i już nie mieli siły jej wyciągnąć, tak była pełna ryb.

6Ѻ҆́нъ же речѐ и҆̀мъ: вве́рзите мре́жꙋ ѡ҆ деснꙋ́ю странꙋ̀ кораблѧ̀ и҆ ѡ҆брѧ́щете. Вверго́ша же и҆ ктомꙋ̀ не можа́хꙋ привлещѝ є҆ѧ̀ ѿ мно́жества ры́бъ.

7Mówi więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: – Pan jest! Szymon Piotr więc, usłyszawszy, że to Pan jest, przepasał się wierzchnią szatą, bo był nagi, i rzucił się do morza.

7Глаго́ла же ᲂу҆чн҃къ то́й, є҆го́же люблѧ́ше і҆и҃съ, петро́ви: гдⷭ҇ь є҆́сть. Сі́мѡнъ же пе́тръ слы́шавъ, ꙗ҆́кѡ гдⷭ҇ь є҆́сть, є҆пендѵ́томъ препоѧ́сасѧ, бѣ́ бо на́гъ, и҆ вве́ржесѧ въ мо́ре:

8Inni zaś uczniowie dopłynęli łodzią, byli bowiem niedaleko od lądu – około dwustu łokci – ciągnąc sieć z rybami.

8а҆ дрꙋзі́и ᲂу҆чн҃цы̀ кораблеце́мъ прїидо́ша, не бѣ́ша бо дале́че ѿ землѝ, но ꙗ҆́кѡ двѣ̀ стѣ̀ лакте́й, влекꙋ́ще мре́жꙋ ры́бъ.

9Gdy więc zeszli na ląd, ujrzeli przygotowane rozżarzone węgle, a na nich położoną rybę i chleb.

9Є҆гда̀ ᲂу҆̀бо и҆злѣзо́ша на зе́млю, ви́дѣша ѻ҆́гнь лежа́щь и҆ ры́бꙋ на не́мъ лежа́щꙋ и҆ хлѣ́бъ.

10Mówi im Jezus: – Przynieście trochę ryb, które teraz złowiliście.

10(И҆) гл҃а и҆̀мъ і҆и҃съ: принеси́те ѿ ры́бъ, ꙗ҆̀же ꙗ҆́сте нн҃ѣ.

11Szymon Piotr wszedł więc [do łodzi] i wyciągnął na ląd sieć pełną wielkich ryb, a było ich sto pięćdziesiąt trzy. I choć tak wiele ich było, sieć się nie rozdarła.

11Влѣ́зъ (же) сі́мѡнъ пе́тръ, и҆звлечѐ мре́жꙋ на зе́млю, по́лнꙋ вели́кихъ ры́бъ сто̀ (и҆) пѧтьдесѧ́тъ (и҆) трѝ: и҆ толи́кѡ сꙋ́щымъ, не прото́ржесѧ мре́жа.

12Mówi im Jezus: – Chodźcie i posilcie się. Nikt zaś z uczniów nie ważył się wypytywać Go: – Kim Ty jesteś?, wiedząc, że to Pan jest.

12Гл҃а и҆̀мъ і҆и҃съ: прїиди́те, ѡ҆бѣ́дꙋйте. Ни є҆ди́нъ же смѣ́ѧше ѿ ᲂу҆чн҃къ и҆стѧза́ти є҆го̀: ты̀ кто̀ є҆сѝ; вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ гдⷭ҇ь є҆́сть.

13Przyszedł więc Jezus i wziął chleb, i podał im, podobnie i rybę.

13Прїи́де же і҆и҃съ, и҆ прїѧ́тъ хлѣ́бъ и҆ дадѐ и҆̀мъ, и҆ ры́бꙋ та́кожде.

14To już po raz trzeci ukazał się Jezus uczniom swoim, powstawszy z martwych.

14Сѐ ᲂу҆жѐ тре́тїе ꙗ҆ви́сѧ і҆и҃съ ᲂу҆чн҃кѡ́мъ свои̑мъ, воста́въ ѿ ме́ртвыхъ.

niedzieli przed Objawieniem 2 Tm 4,5-8

5A ty trzeźwo patrz na wszystko, znoś przeciwności, dokonaj dzieła zwiastuna Ewangelii, dopełnij do końca twą służbę.

5Ча́до  тїмоѳе́е, трезви́сѧ ѡ҆ все́мъ, ѕлопостраждѝ, дѣ́ло сотворѝ бл҃говѣ́стника: слꙋже́нїе твоѐ и҆звѣ́стно сотворѝ.

6Ja bowiem już jestem składany w ofierze i czas mojego odejścia nastał.

6А҆́зъ бо ᲂу҆жѐ жре́нъ быва́ю, и҆ вре́мѧ моегѡ̀ ѿше́ствїѧ наста̀:

7Dobrą walkę stoczyłem, bieg zakończyłem, wiarę zachowałem.

7по́двигомъ до́брымъ подвиза́хсѧ, тече́нїе сконча́хъ, вѣ́рꙋ соблюдо́хъ:

8Na koniec oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości, który daruje mi Pan w owym Dniu, Sędzia sprawiedliwy, i nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali objawienie Jego.

8про́чее ᲂу҆̀бо соблюда́етсѧ мнѣ̀ вѣне́цъ пра́вды, є҆го́же возда́стъ мѝ гдⷭ҇ь въ де́нь ѡ҆́нъ, првⷣный сꙋдїѧ̀: не то́кмѡ же мнѣ̀, но и҆ всѣ̑мъ возлю́бльшымъ ꙗ҆вле́нїе є҆гѡ̀.

niedzieli przed Objawieniem Mk 1,1-8

1Początek Ewangelii Jezusa Chrystusa, Syna Bożego.

1Зача́ло є҆ѵⷢ҇лїа і҆и҃са хрⷭ҇та̀, сн҃а бж҃їѧ,

2Tak jak zapisano u proroków: Oto ślę anioła mego przed Tobą, by Ci drogę przetarł.

2ꙗ҆́коже є҆́сть пи́сано во прⷪ҇ро́цѣхъ: сѐ, а҆́зъ посыла́ю а҆́гг҃ла моего̀ пред̾ лице́мъ твои́мъ, и҆́же ᲂу҆гото́витъ пꙋ́ть тво́й пред̾ тобо́ю.

3[Jego] głos rozlega się na pustkowiu: Drogę Panu torujcie, ścieżki Mu prostujcie.

3Гла́съ вопїю́щагѡ въ пꙋсты́ни: ᲂу҆гото́вайте пꙋ́ть гдⷭ҇ень, пра̑вы твори́те стєзѝ є҆гѡ̀.

4Wystąpił Jan, ten, który chrzcił na pustkowiu, i wzywał do chrztu ku nawróceniu, dla odpuszczenia grzechów.

4Бы́сть і҆ѡа́ннъ крестѧ́й въ пꙋсты́ни и҆ проповѣ́даѧ кр҃ще́нїе покаѧ́нїѧ во ѿпꙋще́нїе грѣхѡ́въ.

5Ściągała do niego cała ziemia judzka i wszyscy jerozolimianie. Chrzcił ich w wodach Jordanu, a oni wyznawali swoje winy.

5И҆ и҆схожда́ше къ немꙋ̀ всѧ̀ і҆ꙋде́йскаѧ страна̀ и҆ і҆ерⷭ҇ли́млѧне: и҆ креща́хꙋсѧ всѝ во і҆ѻрда́нѣ рѣцѣ̀ ѿ негѡ̀, и҆сповѣ́дающе грѣхѝ своѧ̑.

6Miał zaś Jan na sobie płaszcz z wielbłądziej wełny i pas rzemienny na biodrach swoich, a żywił się szarańczą i miodem dzikich pszczół.

6Бѣ́ же і҆ѡа́ннъ ѡ҆болче́нъ власы̑ вельблꙋ̑жди, и҆ по́ѧсъ ᲂу҆сме́нъ ѡ҆ чре́слѣхъ є҆гѡ̀, и҆ ꙗ҆ды́й а҆крі̑ды и҆ ме́дъ ди́вїй.

7I zwiastował: – Idzie za mną Potężniejszy, przed Kim nie jestem godzien schylić się rozwiązać rzemyk sandałów Jego.

7И҆ проповѣ́даше, глаго́лѧ: грѧде́тъ крѣ́плїй менє̀ в̾слѣ́дъ менє̀, є҆мꙋ́же нѣ́смь досто́инъ прекло́ньсѧ разрѣши́ти реме́нь сапѡ́гъ є҆гѡ̀:

8Ja chrzciłem was wodą, On zaś ochrzci was Duchem Świętym.

8а҆́зъ ᲂу҆́бѡ крести́хъ вы̀ водо́ю: то́й же крⷭ҇ти́тъ вы̀ дх҃омъ ст҃ы́мъ.

1 Kor 10,1-4; Łk 3,1-18

1A nie chcę, bracia, abyście nie wiedzieli, że wszyscy nasi ojcowie byli pod obłokiem i wszyscy przeszli przez morze.

1Бра́тїе, не хощꙋ̀ ва́съ не вѣ́дѣти, ꙗ҆́кѡ ѻ҆тцы̀ на́ши всѝ под̾ ѻ҆́блакомъ бы́ша, и҆ всѝ сквозѣ̀ мо́ре проидо́ша:

2I wszyscy w Mojżeszu zostali ochrzczeni w obłoku i w morzu.

2и҆ всѝ въ мѡѷсе́а крести́шасѧ во ѡ҆́блацѣ и҆ въ мо́ри:

3I wszyscy jedli ten sam pokarm duchowy.

3и҆ всѝ то́жде бра́шно дꙋхо́вное ꙗ҆до́ша:

4I wszyscy ten sam duchowy napój pili, pili bowiem z towarzyszącej im duchowej skały, a tą skałą był Chrystus.

4и҆ всѝ то́жде пи́во дꙋхо́вное пи́ша, пїѧ́хꙋ бо ѿ дꙋхо́внагѡ послѣ́дꙋющагѡ ка́мене: ка́мень же бѣ̀ хрⷭ҇то́съ.

1W piętnastym roku rządów cesarza Tyberiusza, kiedy Judeą zarządzał Poncjusz Piłat, Herod był tetrarchą Galilei, Filip zaś, brat jego, tetrarchą Iturei i krainy trachonickiej, Lizaniasz zaś tetrarchą Abileny,

1Въ пѧ́тое же на́десѧте лѣ́то влады́чества тїве́рїа ке́сарѧ, ѡ҆блада́ющꙋ понті́йскомꙋ пїла́тꙋ і҆ꙋде́ею, и҆ четвертовла́ствꙋющꙋ галїле́ею и҆́рѡдꙋ, фїлі́ппꙋ же бра́тꙋ є҆гѡ̀ четвертовла́ствꙋющꙋ і҆тꙋре́ею и҆ трахѡні́тскою страно́ю, и҆ лѷса́нїю а҆вїлині́ею четвертовла́ствꙋющꙋ,

2za arcykapłanów Annasza i Kajfasza stało się na pustyni słowo Boże do Jana, syna Zachariasza.

2при а҆рхїере́и а҆́ннѣ и҆ каїа́фѣ, бы́сть гл҃го́лъ бж҃їй ко і҆ѡа́ннꙋ заха́рїинꙋ сы́нꙋ въ пꙋсты́ни.

3I przyszedł do całej krainy nad Jordanem, zwiastując chrzest ku nawróceniu dla odpuszczenia grzechów,

3И҆ прїи́де во всю̀ странꙋ̀ і҆ѻрда́нскꙋю, проповѣ́даѧ кр҃ще́нїе покаѧ́нїѧ во ѡ҆ставле́нїе грѣхѡ́въ:

4jak napisano w księdze słów Izajasza, proroka: Głos wołającego na pustyni. Przygotujcie drogę Pana, prostymi czyńcie ścieżki Jego.

4ꙗ҆́коже є҆́сть пи́сано въ кни́зѣ слове́съ и҆са́їи прⷪ҇ро́ка, глаго́люща: гла́съ вопїю́щагѡ въ пꙋсты́ни: ᲂу҆гото́вайте пꙋ́ть гдⷭ҇ень: пра̑вы твори́те стєзѝ є҆гѡ̀:

5Wszelka dolina będzie zasypana, wszelka góra i pagórek poniżone, zakręty będą drogą prostą, a to, co ostre, drogą gładką

5всѧ́ка де́брь и҆спо́лнитсѧ, и҆ всѧ́ка гора̀ и҆ хо́лмъ смири́тсѧ: и҆ бꙋ́дꙋтъ стро́пѡтнаѧ въ пра̑ваѧ, и҆ ѻ҆́стрїи въ пꙋти̑ гла̑дки:

6i ujrzy wszelkie ciało zbawienie Boże.

6и҆ ᲂу҆́зритъ всѧ́ка пло́ть спⷭ҇нїе бж҃їе.

7Mówił więc tłumom, które wychodziły, aby się ochrzcić u niego: – Potomkowie węży jadowitych, kto wam podszepnął, żebyście uchodzili przed nadchodzącym gniewem?

7Глаго́лаше же и҆сходѧ́щымъ наро́дѡмъ крести́тисѧ ѿ негѡ̀: порождє́нїѧ є҆хі́днѡва, кто̀ сказа̀ ва́мъ бѣжа́ти ѿ грѧдꙋ́щагѡ гнѣ́ва;

8Przynieście owoc godny nawrócenia i nie zaczynajcie mówić między sobą: – Za ojca mamy Abrahama. Mówię wam bowiem, że Bóg może z tych kamieni wzbudzić dzieci Abrahamowi.

8Сотвори́те ᲂу҆̀бо плоды̀ достѡ́йны покаѧ́нїѧ: и҆ не начина́йте глаго́лати въ себѣ̀: ѻ҆тца̀ и҆́мамы а҆враа́ма: глаго́лю бо ва́мъ, ꙗ҆́кѡ мо́жетъ бг҃ъ ѿ ка́менїѧ сегѡ̀ воздви́гнꙋти ча̑да а҆враа́мꙋ.

9Oto już siekiera przyłożona do korzeni drzew, zatem wszelkie drzewo nieprzynoszące dobrego owocu będzie ścięte i w ogień wrzucone.

9Оу҆же́ бо и҆ сѣки́ра при ко́рени дре́ва лежи́тъ: всѧ́ко ᲂу҆̀бо дре́во не творѧ́щее плода̀ добра̀ посѣка́етсѧ и҆ во ѻ҆́гнь вмета́етсѧ.

10I pytały go tłumy, mówiąc: – Co więc mamy czynić?

10И҆ вопроша́хꙋ є҆го̀ наро́ди, глаго́люще: что̀ ᲂу҆̀бо сотвори́мъ;

11Odpowiadając zaś, mówił im: – Kto ma dwie tuniki, niech da temu, kto nie ma, również kto ma jedzenie, niech podobnie czyni.

11Ѿвѣща́въ же глаго́ла и҆̀мъ: и҆мѣ́ѧй двѣ̀ ри̑зѣ, да пода́стъ неимꙋ́щемꙋ: и҆ и҆мѣ́ѧй бра̑шна, та́кожде да твори́тъ.

12A przychodzili też celnicy, by się chrzcić, i mówili do niego: – Nauczycielu, co mamy czynić?

12Прїидо́ша же и҆ мытари̑ крести́тисѧ ѿ негѡ̀ и҆ рѣ́ша къ немꙋ̀: ᲂу҆чи́телю, что̀ сотвори́мъ;

13On zaś rzekł do nich: – Nie bierzcie nic więcej, niż wam wyznaczono.

13Ѻ҆́нъ же речѐ къ ни̑мъ: ничто́же бо́лѣе ѿ повелѣ́ннагѡ ва́мъ твори́те.

14Pytali go także żołnierze, mówiąc: – A my, co mamy czynić? I powiedział im: – Od nikogo nic nie wymuszajcie i nie oskarżajcie, zadowalajcie się swoim żołdem.

14Вопроша́хꙋ же є҆го̀ и҆ во́ини, глаго́люще: и҆ мы̀ что̀ сотвори́мъ; И҆ речѐ къ ни̑мъ: никого́же ѡ҆би́дите, ни ѡ҆клеветава́йте: и҆ дово́льни бꙋ́дите ѡ҆брѡ́ки ва́шими.

15Ludowi, pełnemu oczekiwań, i wszystkim, którzy rozważali w sercach swoich o Janie, czy to nie on jest Chrystusem,

15Ча́ющымъ же лю́демъ, и҆ помышлѧ́ющымъ всѣ̑мъ въ сердца́хъ свои́хъ ѡ҆ і҆ѡа́ннѣ, є҆да̀ то́й є҆́сть хрⷭ҇то́съ,

16odpowiedział Jan, mówiąc: – Ja przecież chrzczę was w wodzie, przyjdzie zaś mocniejszy ode mnie, Któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów Jego. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem;

16ѿвѣщава́ше і҆ѡа́ннъ всѣ̑мъ, глаго́лѧ: а҆́зъ ᲂу҆́бѡ водо́ю креща́ю вы̀: грѧде́тъ же крѣ́плїй менє̀, є҆мꙋ́же нѣ́смь досто́инъ ѿрѣши́ти реме́нь сапогꙋ̑ є҆гѡ̀: то́й вы̀ крⷭ҇ти́тъ дх҃омъ ст҃ы́мъ и҆ ѻ҆гне́мъ:

17w Jego ręku szufla, aby oczyścić klepisko i zebrać ziarno do spichlerza, plewy zaś spalić w ogniu niegasnącym.

17є҆мꙋ́же лопа́та въ рꙋкꙋ̀ є҆гѡ̀, и҆ ѡ҆треби́тъ гꙋмно̀ своѐ, и҆ собере́тъ пшени́цꙋ въ жи́тницꙋ свою̀, пле́вы же сожже́тъ ѻ҆гне́мъ негаса́ющимъ.

18W wielu też innych rzeczach dodając otuchy, zwiastował ludowi Dobrą Nowinę.

18Мнѡ́га же ᲂу҆̀бо и҆ и҆́на ᲂу҆тѣша́ѧ бл҃говѣствова́ше лю́демъ.

1 Kor 10,1-4; Mk 1,9-11

1A nie chcę, bracia, abyście nie wiedzieli, że wszyscy nasi ojcowie byli pod obłokiem i wszyscy przeszli przez morze.

1Бра́тїе, не хощꙋ̀ ва́съ не вѣ́дѣти, ꙗ҆́кѡ ѻ҆тцы̀ на́ши всѝ под̾ ѻ҆́блакомъ бы́ша, и҆ всѝ сквозѣ̀ мо́ре проидо́ша:

2I wszyscy w Mojżeszu zostali ochrzczeni w obłoku i w morzu.

2и҆ всѝ въ мѡѷсе́а крести́шасѧ во ѡ҆́блацѣ и҆ въ мо́ри:

3I wszyscy jedli ten sam pokarm duchowy.

3и҆ всѝ то́жде бра́шно дꙋхо́вное ꙗ҆до́ша:

4I wszyscy ten sam duchowy napój pili, pili bowiem z towarzyszącej im duchowej skały, a tą skałą był Chrystus.

4и҆ всѝ то́жде пи́во дꙋхо́вное пи́ша, пїѧ́хꙋ бо ѿ дꙋхо́внагѡ послѣ́дꙋющагѡ ка́мене: ка́мень же бѣ̀ хрⷭ҇то́съ.

9W tych właśnie dniach zdarzyło się, że przyszedł także Jezus z Nazaretu w Galilei i został ochrzczony przez Jana w Jordanie.

9И҆ бы́сть во ѻ҆́нѣхъ дне́хъ, прїи́де і҆и҃съ ѿ назаре́та галїле́йскагѡ и҆ крⷭ҇ти́сѧ ѿ і҆ѡа́нна во і҆ѻрда́нѣ.

10W chwili, gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebiosa i Ducha osiadającego na Nim niczym gołąb.

10И҆ а҆́бїе восходѧ̀ ѿ воды̀, ви́дѣ разводѧ̑щасѧ небеса̀ и҆ дх҃а ꙗ҆́кѡ го́лꙋбѧ, сходѧ́ща на́нь.

11A z niebios rozległ się głos: – Ty jesteś Moim Synem umiłowanym i w Tobie znalazłem upodobanie!

11И҆ гла́съ бы́сть съ небесѐ: ты̀ є҆сѝ сн҃ъ мо́й возлю́бленный, ѡ҆ не́мже бл҃говоли́хъ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →