czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 24(11) styczeń 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

soboty po Objawieniu Ef 6,10-17

10Ponadto, bracia moi, wzmacniajcie się w Panu i w mocy potęgi Jego.

10Бра́тїе, возмога́йте ѡ҆ гдⷭ҇ѣ, и҆ въ держа́вѣ крѣ́пости є҆гѡ̀:

11Włóżcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście mogli przeciwstawić się podstępom diabła.

11ѡ҆блецы́тесѧ во всѧ̑ ѻ҆рꙋ̑жїѧ бж҃їѧ, ꙗ҆́кѡ возмощѝ ва́мъ ста́ти проти́вꙋ ко́знемъ дїа́вѡльскимъ,

12Albowiem walka nasza nie jest przeciw krwi i ciału, lecz przeciw zwierzchnościom, przeciw władzom, przeciw władcom świata ciemności tego wieku, przeciw duchom nieprawości w przestworzach podniebnych.

12ꙗ҆́кѡ нѣ́сть на́ша бра́нь къ {проти́вꙋ} кро́ви и҆ пло́ти, но къ нача́лѡмъ и҆ ко власте́мъ (и҆) къ мїродержи́телємъ тьмы̀ вѣ́ка сегѡ̀, къ дꙋховѡ́мъ ѕло́бы поднебє́снымъ.

13Dlatego weźcie pełną zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i pokonawszy wszystko, ostać się.

13Сегѡ̀ ра́ди прїими́те всѧ̑ ѻ҆рꙋ̑жїѧ бж҃їѧ, да возмо́жете проти́витисѧ въ де́нь лю́тъ и҆ всѧ̑ содѣ́ѧвше ста́ти.

14Stójcie więc, przepasawszy biodra wasze prawdą i przywdziawszy pancerz sprawiedliwości,

14Ста́ните ᲂу҆̀бо препоѧ́сани чрє́сла ва̑ша и҆́стиною, и҆ ѡ҆бо́лкшесѧ въ брѡнѧ̀ пра́вды,

15i podwiązawszy nogi w gotowość głoszenia Ewangelii pokoju,

15и҆ ѡ҆бꙋ́вше но́зѣ во ᲂу҆гото́ванїе бл҃говѣствова́нїѧ ми́ра:

16ponad wszystko podnosząc tarczę wiary, którą możecie zgasić wszystkie ogniste strzały złego,

16над̾ всѣ́ми же воспрїи́мше щи́тъ вѣ́ры, въ не́мже возмо́жете всѧ̑ стрѣ́лы лꙋка́вагѡ разжжє́нныѧ ᲂу҆гаси́ти:

17i hełm zbawienia przyjmijcie, i miecz Ducha, to jest Słowo Boże.

17и҆ шле́мъ спⷭ҇нїѧ воспрїими́те, и҆ ме́чь дꙋхо́вный, и҆́же є҆́сть гл҃го́лъ бж҃їй:

1 Tes 5,14-23

14A was, bracia, napominamy: pouczajcie niesfornych, pocieszajcie małodusznych, ujmujcie się za słabymi, bądźcie wielkoduszni wobec wszystkich.

14Бра́тїе, мо́лимъ вы̀, вразꙋмлѧ́йте безчи̑нныѧ, ᲂу҆тѣша́йте малодꙋ́шныѧ, застꙋпа́йте немощны́ѧ, долготерпи́те ко всѣ́мъ.

15Baczcie, aby nikt nikomu złem za zło nie oddawał, ale dążcie zawsze do dobrego, jedni względem drugich i względem wszystkich.

15Блюди́те, да никто́же ѕла̀ за ѕло̀ комꙋ̀ возда́стъ: но всегда̀ до́брое гони́те и҆ дрꙋ́гъ ко дрꙋ́гꙋ и҆ ко всѣ̑мъ.

16Radujcie się zawsze.

16Всегда̀ ра́дꙋйтесѧ.

17Módlcie się nieustannie.

17Непреста́ннѡ моли́тесѧ.

18We wszystkim dziękujcie, gdyż to jest wolą Bożą w Chrystusie Jezusie względem was.

18Ѡ҆ все́мъ благодари́те: сїѧ́ бо є҆́сть во́лѧ бж҃їѧ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ въ ва́съ.

19Ducha nie gaście.

19Дх҃а не ᲂу҆гаша́йте.

20Proroctw nie lekceważcie.

20Прⷪ҇ро́чєствїѧ не ᲂу҆ничижа́йте.

21Wszystko wypróbowujcie, dobrego się trzymajcie.

21Всѧ̑ же и҆скꙋша́юще, дѡ́браѧ держи́те.

22Od wszelkiej postaci zła trzymajcie się z daleka.

22Ѿ всѧ́кїѧ ве́щи ѕлы́ѧ {ѿ всѧ́кагѡ ви́да ѕла́гѡ} ѡ҆греба́йтесѧ.

23A sam Bóg pokoju niech was uświęci całkowicie dojrzałych i niech zachowa całego waszego ducha i duszę, i ciało bez skazy na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

23Са́мъ же бг҃ъ ми́ра да ѡ҆ст҃и́тъ ва́съ всесоверше́нныхъ во все́мъ: и҆ всесоверше́нъ ва́шъ дꙋ́хъ и҆ дꙋша̀ и҆ тѣ́ло непоро́чно въ прише́ствїе гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀ да сохрани́тсѧ.

Łk 17,3-10

3Rzecze Pan: Baczcie na siebie! Gdy zgrzeszy brat twój, upomnij go, a gdy się nawróci, przebacz mu.

3Речѐ гдⷭ҇ь: Внемли́те себѣ̀: а҆́ще согрѣши́тъ къ тебѣ̀ бра́тъ тво́й, запретѝ є҆мꙋ̀: и҆ а҆́ще пока́етсѧ, ѡ҆ста́ви є҆мꙋ̀:

4I gdyby siedem razy na dzień zgrzeszył przeciw tobie i siedem razy zwrócił się do ciebie, mówiąc: żałuję – przebacz mu.

4и҆ а҆́ще седми́щи на де́нь согрѣши́тъ къ тебѣ̀ и҆ седми́щи на де́нь ѡ҆брати́тсѧ, глаго́лѧ: ка́юсѧ: ѡ҆ста́ви є҆мꙋ̀.

5Powiedzieli apostołowie do Pana: – Przymnóż nam wiary!

5И҆ реко́ша а҆пⷭ҇ли гдⷭ҇еви: приложѝ на́мъ вѣ́рꙋ.

6Pan zaś powiedział: – Gdybyście mieli wiarę jak ziarenko gorczycy i powiedzieli temu drzewu figowemu: – Wykorzeń się i zasadź się w morzu, posłuchałoby was.

6Рече́ же гдⷭ҇ь: а҆́ще бы́сте и҆мѣ́ли вѣ́рꙋ ꙗ҆́кѡ зе́рно горꙋ́шно, глаго́лали бы́сте ᲂу҆́бѡ ꙗ҆́годичинѣ се́й: восто́ргнисѧ и҆ всади́сѧ въ мо́ре: и҆ послꙋ́шала бы ва́съ.

7Któż z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, kiedy wraca z pola: – Chodź zaraz, spocznij przy stole?

7Кото́рый же ѿ ва́съ раба̀ и҆мѣ́ѧ ѡ҆рю́ща и҆лѝ пасꙋ́ща, и҆́же прише́дшꙋ є҆мꙋ̀ съ села̀ рече́тъ: а҆́бїе минꙋ́въ {прише́дъ} возлѧ́зи;

8Czyż raczej nie powie mu: – Przygotuj mi coś na wieczerzę i przepasawszy się, usługuj mi, aż się najem i napiję, a potem ty zjesz sobie i wypijesz?

8Но не рече́тъ ли є҆мꙋ̀: ᲂу҆гото́вай, что̀ вечерѧ́ю, и҆ препоѧ́савсѧ слꙋжи́ ми, до́ндеже ꙗ҆́мъ и҆ пїю̀: и҆ пото́мъ ꙗ҆́си и҆ пїе́ши ты̀;

9Czy jest wdzięczny słudze, że uczynił, co mu nakazano? Nie sądzę.

9Є҆да̀ и҆́мать хвалꙋ̀ {благодари́тъ} рабꙋ̀ томꙋ̀, ꙗ҆́кѡ сотворѝ повелѣ̑ннаѧ; не мню̀.

10Tak i wy, kiedy uczynicie wszystko, co wam nakazano, mówcie: – Słudzy jesteśmy nieużyteczni, uczyniliśmy, co powinniśmy uczynić.

10Та́кѡ и҆ вы̀, є҆гда̀ сотворитѐ всѧ̑ повелѣ̑ннаѧ ва́мъ, глаго́лите, ꙗ҆́кѡ рабѝ неключи́ми є҆смы̀: ꙗ҆́кѡ, є҆́же до́лжни бѣ́хомъ сотвори́ти, сотвори́хомъ.

soboty po Objawieniu Mt 4,1-11

1W owym czasie, został Jezus przez Ducha wyprowadzony na pustynię, aby być kuszonym przez diabła.

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, возведе́нъ бы́сть і҆и҃съ дх҃омъ въ пꙋсты́ню и҆скꙋси́тисѧ ѿ дїа́вола,

2I przepościwszy dni czterdzieści i nocy czterdzieści, na koniec zgłodniał.

2и҆ пости́всѧ дні́й четы́редесѧть и҆ но́щїй четы́редесѧть, послѣдѝ взалка̀.

3A przystąpiwszy do Niego kusiciel rzekł: – Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, by te kamienie stały się chlebem.

3И҆ пристꙋ́пль къ немꙋ̀ и҆скꙋси́тель речѐ: а҆́ще сн҃ъ є҆сѝ бж҃їй, рцы̀, да ка́менїе сїѐ хлѣ́бы бꙋ́дꙋтъ.

4On zaś odpowiadając rzekł: – Napisane jest: Nie samym chlebem będzie żył człowiek, ale każdym słowem wychodzącym z ust Bożych.

4Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ: пи́сано є҆́сть: не ѡ҆ хлѣ́бѣ є҆ди́нѣмъ жи́въ бꙋ́детъ человѣ́къ, но ѡ҆ всѧ́цѣмъ гл҃го́лѣ и҆сходѧ́щемъ и҆зо ᲂу҆́стъ бж҃їихъ.

5Wówczas wziął Go diabeł do świętego miasta i postawił Go na krawędzi dachu świątyni,

5Тогда̀ поѧ́тъ є҆го̀ дїа́волъ во ст҃ы́й гра́дъ, и҆ поста́ви є҆го̀ на крилѣ̀ церко́внѣмъ,

6i mówi Mu: – Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół. Napisano bowiem: Aniołom swoim rozkażę o Tobie i na ręce Cię wezmą, żebyś nie uraził o kamień stopy swojej.

6и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: а҆́ще сн҃ъ є҆сѝ бж҃їй, ве́рзисѧ ни́зꙋ: пи́сано бо є҆́сть, ꙗ҆́кѡ а҆́гг҃лѡмъ свои̑мъ заповѣ́сть ѡ҆ тебѣ̀ (сохрани́ти тѧ̀), и҆ на рꙋка́хъ во́змꙋтъ тѧ̀, да не когда̀ преткне́ши ѡ҆ ка́мень но́гꙋ твою̀.

7Rzekł mu Jezus: – Napisano też: Nie będziesz kusił Pana Boga twego.

7Рече́ (же) є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: па́ки пи́сано є҆́сть: не и҆скꙋ́сиши гдⷭ҇а бг҃а твоегѡ̀.

8Znowu bierze Go diabeł na górę bardzo wysoką i pokazuje wszystkie królestwa świata i chwałę ich.

8Па́ки поѧ́тъ є҆го̀ дїа́волъ на горꙋ̀ высокꙋ̀ ѕѣлѡ̀, и҆ показа̀ є҆мꙋ̀ всѧ̑ ца̑рствїѧ мі́ра и҆ сла́вꙋ и҆́хъ,

9I mówi Mu: – To wszystko ci dam, jeśli upadłszy pokłonisz mi się.

9и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: сїѧ̑ всѧ̑ тебѣ̀ да́мъ, а҆́ще па́дъ поклони́шимисѧ.

10Wtedy mówi mu Jezus: – Odejdź ode Mnie, szatanie, napisano bowiem: Panu, Bogu twemu będziesz się kłaniał i Jemu jedynemu będziesz służył.

10Тогда̀ гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: и҆дѝ за мно́ю, сатано̀: пи́сано бо є҆́сть: гдⷭ҇ꙋ бг҃ꙋ твоемꙋ̀ поклони́шисѧ и҆ томꙋ̀ є҆ди́номꙋ послꙋ́жиши.

11Wówczas zostawia Go diabeł i oto aniołowie przystąpili i służyli Mu.

11Тогда̀ ѡ҆ста́ви є҆го̀ дїа́волъ, и҆ сѐ, а҆́гг҃ли пристꙋпи́ша и҆ слꙋжа́хꙋ є҆мꙋ̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →