czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 11 lutego (29 stycznia) 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

1 J 3,21 - 4,6

21Umiłowani, jeśli serce nasze nas nie obwinia, to mamy odwagę wobec Boga

21Возлю́бленнїи, а҆́ще се́рдце на́ше не за́зритъ на́мъ, дерзнове́нїе и҆́мамы къ бг҃ꙋ:

22i o cokolwiek poprosimy, otrzymujemy od Niego, ponieważ trzymamy się Jego przykazań i czynimy to, co Mu się podoba.

22и҆ є҆гѡ́же а҆́ще про́симъ, прїе́млемъ ѿ негѡ̀, ꙗ҆́кѡ за́пѡвѣди є҆гѡ̀ соблюда́емъ и҆ ᲂу҆гѡ́днаѧ пред̾ ни́мъ твори́мъ.

23A to jest Jego przykazanie, żebyśmy wierzyli w imię Syna Jego, Jezusa Chrystusa, i tak miłowali jedni drugich, gdyż przykazanie nam dał.

23И҆ сїѧ̀ є҆́сть за́повѣдь є҆гѡ̀, да вѣ́рꙋемъ во и҆́мѧ сн҃а є҆гѡ̀ і҆и҃са хрⷭ҇та̀ и҆ лю́бимъ дрꙋ́гъ дрꙋ́га, ꙗ҆́коже да́лъ є҆́сть за́повѣдь на́мъ.

24A kto przestrzega Jego przykazań, w Nim trwa i On w nim. A stąd wiemy, że trwa w nas – z Ducha, którego nam dał.

24И҆ соблюда́ѧй за́пѡвѣди є҆гѡ̀ въ не́мъ пребыва́етъ, и҆ то́й въ не́мъ. И҆ ѡ҆ се́мъ разꙋмѣ́емъ, ꙗ҆́кѡ пребыва́етъ въ на́съ, ѿ дх҃а, є҆го́же да́лъ є҆́сть на́мъ.

1Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, albowiem wielu fałszywych proroków wyszło na świat.

1Возлю́бленнїи, не всѧ́комꙋ дꙋ́хꙋ вѣ́рꙋйте, но и҆скꙋша́йте дꙋ́хи, а҆́ще ѿ бг҃а сꙋ́ть: ꙗ҆́кѡ мно́зи лжепроро́цы и҆зыдо́ша въ мі́ръ.

2Po tym poznajecie Ducha Bożego i ducha oszustwa: wszelki duch, który wyznaje Jezusa Chrystusa w ciele przybyłego, z Boga jest,

2Ѡ҆ се́мъ познава́йте дх҃а бж҃їѧ и҆ дꙋ́ха ле́стча: всѧ́къ дх҃ъ, и҆́же и҆сповѣ́дꙋетъ і҆и҃са хрⷭ҇та̀ во пл҃ти прише́дша, ѿ бг҃а є҆́сть:

3i wszelki duch, który nie wyznaje Jezusa Chrystusa w ciele przybyłego, nie jest z Boga. I to jest [duch] antychrysta, o którym słyszeliście, że nadchodzi i już teraz jest na świecie.

3и҆ всѧ́къ дꙋ́хъ, и҆́же не и҆сповѣ́дꙋетъ і҆и҃са хрⷭ҇та̀ во пл҃ти прише́дша, ѿ бг҃а нѣ́сть: и҆ се́й є҆́сть а҆нті́хрїстовъ, є҆го́же слы́шасте, ꙗ҆́кѡ грѧде́тъ, и҆ нн҃ѣ въ мі́рѣ є҆́сть ᲂу҆жѐ.

4Wy z Boga jesteście, dzieci, i zwyciężyliście ich, bo większy jest Ten w was niż ten w świecie.

4Вы̀ ѿ бг҃а є҆стѐ, ча̑дца, и҆ побѣди́сте тѣ́хъ: ꙗ҆́кѡ бо́лїй є҆́сть и҆́же въ ва́съ, не́жели и҆́же въ мі́рѣ.

5Oni są ze świata i dlatego mówią wedle świata, i świat ich posłucha.

5Ѻ҆нѝ ѿ мі́ра сꙋ́ть: сегѡ̀ ра́ди ѿ мі́ра глаго́лютъ, и҆ мі́ръ тѣ́хъ послꙋ́шаетъ.

6My z Boga jesteśmy; kto zna Boga, posłucha nas, kto nie jest z Boga, nie posłucha nas. Po tym poznajemy Ducha Prawdy i ducha oszustwa.

6Мы̀ ѿ бг҃а є҆смы̀: и҆́же зна́етъ бг҃а, послꙋ́шаетъ на́съ, и҆ и҆́же нѣ́сть ѿ бг҃а, не послꙋ́шаетъ на́съ. Ѡ҆ се́мъ познава́емъ дх҃а и҆́стины и҆ дꙋ́ха ле́стча.

1 J 4,20 - 5,21

20Jeśliby ktoś powiedział, że: – Miłuję Boga, a brata swojego nienawidziłby, to kłamcą jest. Albowiem kto nie miłuje brata swego, którego ujrzał, to Boga, którego nie ujrzał, jakże może miłować?

20Возлю́бленнїи, а҆́ще кто̀ рече́тъ, ꙗ҆́кѡ люблю̀ бг҃а, а҆ бра́та своего̀ ненави́дитъ, ло́жъ є҆́сть: и҆́бо не любѧ́й бра́та своегѡ̀, є҆го́же ви́дѣ, бг҃а, є҆гѡ́же не ви́дѣ, ка́кѡ мо́жетъ люби́ти;

21I to przykazanie mamy od Niego, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też swego brata.

21И҆ сїю̀ за́повѣдь и҆́мамы ѿ негѡ̀, да любѧ́й бг҃а лю́битъ и҆ бра́та своего̀.

1Każdy wierzący, że Jezus jest Chrystusem, z Boga został zrodzony i każdy miłujący Tego, który zrodził, miłuje także zrodzonego z Niego.

1Всѧ́къ вѣ́рꙋѧй, ꙗ҆́кѡ і҆и҃съ є҆́сть хрⷭ҇то́съ, ѿ бг҃а рожде́нъ є҆́сть: и҆ всѧ́къ любѧ́й ро́ждшаго лю́битъ и҆ рожде́ннаго ѿ негѡ̀.

2Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wykonujemy Jego przykazania.

2Ѡ҆ се́мъ вѣ́мы, ꙗ҆́кѡ лю́бимъ ча̑да бж҃їѧ, є҆гда̀ бг҃а лю́бимъ и҆ за́пѡвѣди є҆гѡ̀ соблюда́емъ.

3To jest bowiem miłość Boga, że przestrzegamy Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie.

3Сїѧ́ бо є҆́сть любы̀ бж҃їѧ, да за́пѡвѣди є҆гѡ̀ соблюда́емъ: и҆ за́пѡвѣди є҆гѡ̀ тѧ̑жки не сꙋ́ть.

4Albowiem każdy, kto z Boga zrodzony, pokonuje świat. A to jest zwycięstwo, które pokonało świat – wiara nasza.

4Ꙗ҆́кѡ всѧ́къ рожде́нный ѿ бг҃а побѣжда́етъ мі́ръ: и҆ сїѧ̀ є҆́сть побѣ́да, побѣди́вшаѧ мі́ръ, вѣ́ра на́ша.

5A kto pokonuje świat, jeśli nie ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym?

5Кто̀ є҆́сть побѣжда́ѧй мі́ръ, то́кмѡ вѣ́рꙋѧй, ꙗ҆́кѡ і҆и҃съ є҆́сть сн҃ъ бж҃їй;

6To jest Ten, który przyszedł przez wodę i krew, i duchem, Jezus Chrystus. Nie w wodzie jedynie, lecz w wodzie i we krwi. A Duch jest Tym, który świadczy, że Duch jest prawdą.

6Се́й є҆́сть прише́дый водо́ю и҆ кро́вїю и҆ дх҃омъ, і҆и҃съ хрⷭ҇то́съ, не водо́ю то́чїю, но водо́ю и҆ кро́вїю: и҆ дх҃ъ є҆́сть свидѣ́тельствꙋѧй, ꙗ҆́кѡ дх҃ъ є҆́сть и҆́стина.

7Gdyż trzech jest, którzy świadczą na niebiosach: Ojciec, Słowo i Święty Duch, i ci trzej jedno są.

7Ꙗ҆́кѡ трїѐ сꙋ́ть свидѣ́тельствꙋющїи на нб҃сѝ, ѻ҆ц҃ъ, сло́во и҆ ст҃ы́й дх҃ъ: и҆ сі́и трѝ є҆ди́но сꙋ́ть.

8I troje jest tych, którzy świadczą na ziemi: duch, i woda, i krew, tych troje jest ku jednemu.

8И҆ трїѐ сꙋ́ть свидѣ́тельствꙋющїи на землѝ, дꙋ́хъ и҆ вода̀ и҆ кро́вь: и҆ трїѐ во є҆ди́но сꙋ́ть.

9Jeśli świadectwo ludzi przyjmujemy, to świadectwo Boże jest większe. Gdyż to jest świadectwo Boga, że zaświadczył o Synu swoim.

9А҆́ще свидѣ́тельство человѣ́ческое прїе́млемъ, свидѣ́тельство бж҃їе бо́лѣе є҆́сть: ꙗ҆́кѡ сїѐ є҆́сть свидѣ́тельство бж҃їе, є҆́же свидѣ́тельствова ѡ҆ сн҃ѣ свое́мъ.

10Wierzący w Syna Bożego ma to świadectwo w sobie. Ten, kto nie wierzy Bogu, uczynił Go kłamcą, ponieważ nie uwierzył w świadectwo, którym Bóg zaświadczył o Synu swoim.

10Вѣ́рꙋѧй въ сн҃а бж҃їѧ и҆́мать свидѣ́тельство въ себѣ̀: не вѣ́рꙋѧй бг҃ови лжа̀ сотвори́лъ є҆́сть є҆го̀, ꙗ҆́кѡ не вѣ́рова во свидѣ́тельство, є҆́же свидѣ́тельствова бг҃ъ ѡ҆ сн҃ѣ свое́мъ.

11A to jest świadectwo, że życie wieczne dał nam Bóg i to życie w Synu Jego jest.

11И҆ сїѐ є҆́сть свидѣ́тельство, ꙗ҆́кѡ живо́тъ вѣ́чный да́лъ є҆́сть на́мъ бг҃ъ, и҆ се́й живо́тъ въ сн҃ѣ є҆гѡ̀ є҆́сть.

12Kto ma Syna Bożego, ma życie, kto nie ma Syna Bożego, życia nie ma.

12И҆мѣ́ѧй сн҃а бж҃їѧ и҆́мать живо́тъ: а҆ не и҆мѣ́ѧй сн҃а бж҃їѧ живота̀ не и҆́мать.

13To wam napisałem, wam, wierzącym w imię Syna Bożego, żebyście wiedzieli, że macie życie wieczne i abyście wierzyli w imię Syna Bożego.

13Сїѧ̑ писа́хъ ва́мъ вѣ́рꙋющымъ во и҆́мѧ сн҃а бж҃їѧ, да вѣ́сте, ꙗ҆́кѡ живо́тъ вѣ́чный и҆́мате, и҆ да вѣ́рꙋете во и҆́мѧ сн҃а бж҃їѧ.

14A to jest śmiałość, którą mamy wobec Niego, że jeśli o coś prosimy według Jego woli, to wysłuchuje nas.

14И҆ сїѐ є҆́сть дерзнове́нїе, є҆́же и҆́мамы къ немꙋ̀, ꙗ҆́кѡ а҆́ще чесѡ̀ про́симъ по во́ли є҆гѡ̀, послꙋ́шаетъ на́съ:

15A jeśli wiemy, że nas wysłuchuje, o cokolwiek prosimy, to wiemy, że mamy to, o co Go prosiliśmy.

15и҆ а҆́ще вѣ́мы, ꙗ҆́кѡ послꙋ́шаетъ на́съ, є҆́же а҆́ще про́симъ, вѣ́мы, ꙗ҆́кѡ и҆́мамы прошє́нїѧ, и҆́хже проси́хомъ ѿ негѡ̀.

16Gdyby ktoś ujrzał brata swego popełniającego grzech, który nie [prowadzi] ku śmierci, to niech prosi i da mu życie – tym grzeszącym nie ku śmierci. Jest grzech ku śmierci – nie o tamtym bowiem [grzechu] mówię, aby prosił.

16А҆́ще кто̀ ᲂу҆́зритъ бра́та своего̀ согрѣша́юща грѣ́хъ не къ сме́рти, да про́ситъ, и҆ да́стъ є҆мꙋ̀ живо́тъ, согрѣша́ющымъ не къ сме́рти. Є҆́сть грѣ́хъ къ сме́рти: не ѡ҆ то́мъ, глаго́лю, да мо́литсѧ.

17Wszelka nieprawość jest grzechem; jest jednak grzech nie ku śmierci.

17Всѧ́ка непра́вда грѣ́хъ є҆́сть, и҆ є҆́сть грѣ́хъ не къ сме́рти.

18Wiemy, że każdy z Boga zrodzony nie grzeszy, lecz ten, który z Boga został zrodzony, strzeże go, a zły go nie dotyka.

18Вѣ́мы, ꙗ҆́кѡ всѧ́къ рожде́нный ѿ бг҃а не согрѣша́етъ: но рожде́нный ѿ бг҃а блюде́тъ себѐ, и҆ лꙋка́вый не прикаса́етсѧ є҆мꙋ̀.

19Wiemy, że z Boga jesteśmy, a świat cały w złym leży.

19Вѣ́мы, ꙗ҆́кѡ ѿ бг҃а є҆смы̀, и҆ мі́ръ ве́сь во ѕлѣ̀ лежи́тъ.

20I wiemy, że Syn Boży nadchodzi i dał nam (światłość i) zdolność myślenia, abyśmy poznali Boga Prawdziwego. I abyśmy byli w Prawdziwym Synu Jego, Jezusie Chrystusie. Ten jest prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym.

20Вѣ́мы же, ꙗ҆́кѡ сн҃ъ бж҃їй прїи́де и҆ да́лъ є҆́сть на́мъ (свѣ́тъ и҆) ра́зꙋмъ, да позна́емъ бг҃а и҆́стиннаго и҆ да бꙋ́демъ во и҆́стиннѣмъ сн҃ѣ є҆гѡ̀ і҆и҃сѣ хрⷭ҇тѣ̀: се́й є҆́сть и҆́стинный бг҃ъ и҆ живо́тъ вѣ́чный.

21Dzieci, chrońcie siebie przed [obrzędami] idolów! Amen.

21Ча̑дца, храни́те себѐ ѿ тре́бъ і҆́дѡльскихъ. А҆ми́нь.

Mk 14,43 - 15,1

43W owym czasie, gdy Jezus mówił do swoich uczniów, nadszedł Judasz, jeden z dwunastu, a z nim wielki tłum uzbrojony w miecze i kije, wysłany przez arcykapłanów, znawców Ksiąg i starszych.

43Во вре́мѧ ѻ҆́но, глаго́лющꙋ і҆и҃сови ко ᲂу҆ченикѡ́мъ свои́мъ, прїи́де і҆ꙋ́да є҆ди́нъ сы́й ѿ ѻ҆боюна́десѧти, и҆ съ ни́мъ наро́дъ мно́гъ со ѻ҆рꙋ́жїемъ и҆ дреко́льми, ѿ а҆рхїерє́й и҆ кни̑жникъ и҆ ста́рєцъ.

44Zdrajca zaś umówił się z nimi: – Jest to ten, którego pocałuję; weźcie go i prowadźcie, dobrze pilnując.

44Даде́ же предаѧ́й є҆го̀ зна́менїе и҆̀мъ, глаго́лѧ: є҆го́же а҆́ще лобжꙋ̀, то́й є҆́сть: и҆ми́те є҆го̀ и҆ веди́те (є҆го̀) сохра́ннѡ.

45Zaraz więc, gdy przyszedł, podszedł do Niego, mówiąc Mu: – Nauczycielu, Nauczycielu! I pocałował Go.

45И҆ прише́дъ, а҆́бїе пристꙋ́пль къ немꙋ̀, глаго́ла (є҆мꙋ̀): равві̀, равві̀. И҆ ѡ҆блобыза̀ є҆го̀.

46Oni zaś, podnosząc ręce swoje na Niego, pojmali Go.

46Ѻ҆ни́ же возложи́ша рꙋ́цѣ своѝ на него̀ и҆ ꙗ҆́ша є҆го̀.

47A jeden z tych, co stali obok, wyciągnąwszy miecz, uderzył sługę arcykapłana i obciął mu ucho.

47Є҆ди́нъ же нѣ́кто ѿ стоѧ́щихъ и҆звле́къ но́жъ, ᲂу҆да́ри раба̀ а҆рхїере́ова и҆ ᲂу҆рѣ́за є҆мꙋ̀ ᲂу҆́хо.

48Zwracając się do nich, Jezus rzekł: – Jak po rozbójnika przyszliście z mieczami i kijami, aby Mnie pojmać?

48И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆̀мъ: ꙗ҆́кѡ на разбо́йника ли и҆зыдо́сте со ѻ҆рꙋ́жїемъ и҆ дреко́льми ꙗ҆́ти мѧ̀;

49Codziennie byłem wśród was w świątyni, nauczając i nie pojmaliście Mnie. Ale niech wypełnią się Pisma.

49по всѧ̑ дни̑ бѣ́хъ при ва́съ въ це́ркви ᲂу҆чѧ̀, и҆ не ꙗ҆́сте менѐ: но да сбꙋ́детсѧ писа́нїе.

50Wtedy wszyscy, porzuciwszy Go, uciekli.

50И҆ ѡ҆ста́вльше є҆го̀, всѝ бѣжа́ша.

51A pewien młodzieniec szedł za Nim przywdziany w płótno narzucone na gołe ciało; i pojmali go,

51И҆ є҆ди́нъ нѣ́кто ю҆́ноша и҆́де по не́мъ, ѡ҆дѣ́ѧнъ въ плащани́цꙋ по на́гꙋ: и҆ ꙗ҆́ша того̀ ю҆́ношꙋ.

52on zaś, zostawiwszy płótno, uciekł nago.

52Ѻ҆́нъ же ѡ҆ста́вль плащани́цꙋ, на́гъ бѣжа̀ ѿ ни́хъ.

53Zaprowadzili Jezusa do arcykapłana, u którego zebrali się wszyscy arcykapłani, znawcy Ksiąg i starsi.

53И҆ ведо́ша і҆и҃са ко а҆рхїере́ю: и҆ снидо́шасѧ къ немꙋ̀ всѝ а҆рхїере́є и҆ кни́жницы и҆ ста́рцы.

54Piotr szedł w ślad za Nim, trzymając się daleko, aż na wewnętrzny dziedziniec pałacu najwyższego kapłana; dosiadł się tam do służby i grzał się przy ognisku.

54И҆ пе́тръ и҆здале́ча в̾слѣ́дъ є҆гѡ̀ и҆́де до внꙋ́трь во дво́ръ а҆рхїере́овъ: и҆ бѣ̀ сѣдѧ̀ со слꙋга́ми и҆ грѣ́ѧсѧ при свѣщѝ {при ѻ҆гнѝ}.

55Arcykapłani zaś i cały Sanhedryn szukali dowodów przeciwko Jezusowi, żeby Go zabić, ale nie mogli znaleźć.

55А҆рхїере́є же и҆ ве́сь со́нмъ и҆ска́хꙋ на і҆и҃са свидѣ́тельства, да ᲂу҆мертвѧ́тъ є҆го̀: и҆ не ѡ҆брѣта́хꙋ.

56Wprawdzie wielu składało przeciwko Niemu fałszywe zeznania, były one jednak niezgodne ze sobą.

56Мно́зи бо лжесвидѣ́тельствовахꙋ на него̀, и҆ ра̑вна свидѣ́тєльства не бѧ́хꙋ.

57Niektórzy wstawali, by fałszywie świadczyć przeciwko Niemu, mówiąc:

57И҆ нѣ́цыи воста́вше лжесвидѣ́тельствовахꙋ на него̀, глаго́люще:

58– Słyszeliśmy, jak mówił: zburzę tę świątynię zbudowaną rękoma i w trzy dni zbuduję inną, już nie rękoma uczynioną.

58ꙗ҆́кѡ мы̀ слы́шахомъ є҆го̀ гл҃юща, ꙗ҆́кѡ а҆́зъ разорю̀ це́рковь сїю̀ рꙋкотворе́нꙋю и҆ тремѝ де́ньми и҆́нꙋ нерꙋкотворе́нꙋ сози́ждꙋ.

59Ale nawet ich zeznania nie były zgodne.

59И҆ ни та́кѡ ра́вно бѣ̀ свидѣ́тельство и҆́хъ.

60Wtedy podniósł się arcykapłan i stanąwszy pośrodku, zadał Jezusowi pytanie: – Dlaczego w ogóle nie odpowiadasz na zarzuty, jakie Ci się stawia?

60И҆ воста́въ а҆рхїере́й посредѣ̀, вопросѝ і҆и҃са, глаго́лѧ: не ѿвѣщава́еши ли ничесѡ́же; что̀ сі́и на тѧ̀ свидѣ́тельствꙋютъ;

61Ale On milczał i nic nie odpowiadał. Powtórnie zapytał Go arcykapłan: – Czy Ty jesteś Chrystus, syn Błogosławionego?

61Ѻ҆́нъ же молча́ше и҆ ничто́же ѿвѣщава́ше. Па́ки а҆рхїере́й вопросѝ є҆го̀ и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: ты́ ли є҆сѝ хрⷭ҇то́съ, сн҃ъ блгⷭ҇ве́ннагѡ;

62Odparł Jezus: – Ja jestem! I ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego po prawicy Mocy i przychodzącego z obłokami niebiańskimi.

62І҆и҃съ же речѐ: а҆́зъ є҆́смь: и҆ ᲂу҆́зрите сн҃а чл҃вѣ́ческаго ѡ҆деснꙋ́ю сѣдѧ́ща си́лы и҆ грѧдꙋ́ща со ѡ҆́блаки небе́сными.

63Wtedy arcykapłan, rozdarłszy szaty swoje, woła: – Po cóż nam jeszcze świadkowie?

63А҆рхїере́й же растерза́въ ри̑зы своѧ̑, глаго́ла: что̀ є҆щѐ тре́бꙋемъ свидѣ́телей;

64Słyszeliście bluźnierstwo! Cóż wy na to? Wszyscy osądzili Go, że winien jest śmierci.

64слы́шасте хꙋлꙋ̀: что̀ ва́мъ мни́тсѧ; Ѻ҆ни́ же всѝ ѡ҆сꙋди́ша є҆го̀ бы́ти пови́нна сме́рти.

65Wówczas niektórzy zaczęli na Niego pluć i zasłaniając Mu twarz, policzkowali Go, krzycząc: – Prorokuj! A słudzy bili Go [pięściami] po twarzy.

65И҆ нача́ша нѣ́цыи плюва́ти на́нь, и҆ прикрыва́ти лицѐ є҆гѡ̀, и҆ мꙋ́чити є҆го̀, и҆ глаго́лати є҆мꙋ̀: прорцы̀. И҆ слꙋги̑ по лани́тома є҆го̀ бїѧ́хꙋ.

66Piotr był na dole, na dziedzińcu.Nadchodzi jedna ze służących arcykapłana.

66И҆ сꙋ́щꙋ петро́ви во дворѣ̀ ни́зꙋ, прїи́де є҆ди́на ѿ рабы́нь а҆рхїере́овыхъ,

67Widząc Piotra grzejącego się przy ognisku, wpatruje się w niego uważnie i mówi: – Ty także byłeś z Jezusem Nazarejczykiem!

67и҆ ви́дѣвши петра̀ грѣ́ющасѧ, воззрѣ́вши на него̀, глаго́ла: и҆ ты̀ съ назарѧни́номъ і҆и҃сомъ бы́лъ є҆сѝ.

68On zaś wyparł się, mówiąc: – Nie znam, ani nawet nie wiem, o czym ty mówisz. I wyszedł na zewnętrzny dziedziniec. I kogut zapiał.

68Ѻ҆́нъ же ѿве́ржесѧ, глаго́лѧ: не вѣ́мъ, нижѐ зна́ю, что̀ ты̀ глаго́леши. И҆ и҆зы́де во́нъ на преддво́рїе: и҆ а҆ле́ктѡръ возгласѝ.

69Służąca, widząc go znowu, zaczęła mówić do obecnych tam ludzi: – Ten jest jednym z nich!

69И҆ рабы́нѧ ви́дѣвши є҆го̀ па́ки, нача́тъ глаго́лати предстоѧ́щымъ, ꙗ҆́кѡ се́й ѿ ни́хъ є҆́сть.

70On zaś powtórnie zaprzeczył. Po chwili z kolei stojący tam mówili do Piotra: – Zaprawdę, jesteś jednym z nich! Albowiem Galilejczykiem jesteś i mowa twoja jest taka.

70Ѻ҆́нъ же па́ки ѿмета́шесѧ. И҆ пома́лѣ па́ки предстоѧ́щїи глаго́лахꙋ петро́ви: вои́стиннꙋ ѿ ни́хъ є҆сѝ: и҆́бо галїле́анинъ є҆сѝ, и҆ бесѣ́да твоѧ̀ подо́битсѧ.

71Wówczas on począł wypierać się, przysięgając: – Nie znam Tego Człowieka, o którym mówicie.

71Ѻ҆́нъ же нача̀ роти́тисѧ и҆ клѧ́тисѧ, ꙗ҆́кѡ не вѣ́мъ чл҃вѣ́ка сегѡ̀, є҆го́же вы̀ глаго́лете.

72I właśnie w tym momencie po raz drugi zapiał kogut. Wtedy Piotr przypomniał sobie słowa, które Jezus do niego powiedział: – Zanim kogut dwa razy zapieje, ty się Mnie trzy razy zaprzesz. I zaczął płakać.

72И҆ второ́е а҆ле́ктѡръ возгласѝ. И҆ помѧнꙋ̀ пе́тръ гл҃го́лъ, є҆го́же речѐ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ, ꙗ҆́кѡ пре́жде да́же пѣ́тель не возгласи́тъ двакра́ты, ѿве́ржешисѧ менє̀ трикра́ты. И҆ наче́нъ пла́кашесѧ.

1Zaraz rano arcykapłani odbyli naradę ze starszymi, znawcami Ksiąg, z całym Sanhedrynem. Po czym, związawszy Jezusa, zaprowadzili i wydali Go Piłatowi.

1И҆ а҆́бїе наꙋ́трїе совѣ́тъ сотвори́ша а҆рхїере́є со ста̑рцы и҆ кни̑жники, и҆ ве́сь со́нмъ, свѧза́вше і҆и҃са ведо́ша и҆ преда́ша (є҆го̀) пїла́тꙋ.

Mk 15,1-15

1W owym czasie, arcykapłani odbyli naradę ze starszymi, znawcami Ksiąg, z całym Sanhedrynem. Po czym, związawszy Jezusa, zaprowadzili i wydali Go Piłatowi.

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, совѣ́тъ сотвори́ша а҆рхїере́є со ста́рцы и҆ кни́жники, и҆ ве́сь со́нмъ, свѧза́вше і҆и҃са ведо́ша, и҆ преда́ша є҆го̀ пїла́тꙋ.

2Zapytał Go Piłat: – Czy Ty jesteś królem Żydów? A On odpowiadając, rzecze: – Ty to mówisz.

2И҆ вопросѝ є҆го̀ пїла́тъ: ты́ ли є҆сѝ цр҃ь і҆ꙋде́йскїй; Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ є҆мꙋ̀: ты̀ глаго́леши.

3Arcykapłani zaś wytaczali przeciwko Niemu liczne oskarżenia.

3И҆ глаго́лахꙋ на него̀ а҆рхїере́є мно́гѡ.

4Zapytał Go znowu Piłat: – Nic nie odpowiadasz? Zobacz, jak bardzo cię oskarżają.

4Пїла́тъ же па́ки вопросѝ є҆го̀, глаго́лѧ: не ѿвѣщава́еши ли ничто́же; ви́ждь, коли̑ка на тѧ̀ свидѣ́тельствꙋютъ.

5Ale Jezus już nic nie odpowiedział, tak że Piłat zdumiał się.

5І҆и҃съ же ктомꙋ̀ ничто́же ѿвѣща̀, ꙗ҆́кѡ диви́тисѧ пїла́тꙋ.

6Z okazji każdego święta zwalniał im jednego więźnia, o którego najbardziej prosili.

6На (всѧ́къ) же пра́здникъ ѿпꙋща́ше и҆̀мъ є҆ди́наго свѧ́знѧ, є҆го́же проша́хꙋ.

7Więziony zaś był człowiek zwany Barabaszem, pojmany wraz z innymi wichrzycielami, którzy popełnili zabójstwo w czasie rozruchów.

7Бѣ́ же нарица́емый вара́вва со скѡ́вники свои́ми свѧ́занъ, и҆̀же въ ко́вѣ ᲂу҆бі́йство сотвори́ша.

8Tłum podniósł wrzask i zaczął domagać się od Piłata, by postąpił wobec nich tak, jak zawsze to czynił.

8И҆ возопи́въ наро́дъ нача̀ проси́ти, ꙗ҆́коже всегда̀ творѧ́ше и҆̀мъ.

9Odpowiedział im: – Czy chcecie, bym wam zwolnił króla Żydów?

9Пїла́тъ же ѿвѣща̀ и҆̀мъ, глаго́лѧ: хо́щете ли, пꙋщꙋ̀ ва́мъ цр҃ѧ̀ і҆ꙋде́йска;

10Wiedział bowiem, że arcykapłani wydali Go z zazdrości.

10Вѣ́дѧше бо, ꙗ҆́кѡ за́висти ра́ди преда́ша є҆го̀ а҆рхїере́є.

11Ale arcykapłani podmówili tłum, by domagał się raczej zwolnienia Barabasza.

11А҆рхїере́є же поманꙋ́ша наро́дꙋ, да па́че вара́ввꙋ пꙋ́ститъ и҆̀мъ.

12Gdy więc Piłat zwrócił się do nich z zapytaniem: – Cóż mam począć z tym, którego nazywacie królem Żydów?

12Пїла́тъ же ѿвѣща́въ па́ки речѐ и҆̀мъ: что̀ ᲂу҆̀бо хо́щете сотворю̀, є҆го́же глаго́лете цр҃ѧ̀ і҆ꙋде́йска;

13Oni zaś znowu podnieśli wrzask, wołając: – Ukrzyżuj Go!

13Ѻ҆ни́ же па́ки возопи́ша (глаго́люще): пропнѝ є҆го̀.

14Piłat zapytał: – Cóż On złego uczynił? Ale oni krzyczeli jeszcze głośniej: – Ukrzyżuj Go!

14Пїла́тъ же глаго́лаше и҆̀мъ: что́ бо ѕло̀ сотворѝ; Ѻ҆ни́ же и҆́злиха вопїѧ́хꙋ: пропнѝ є҆го̀.

15Wówczas Piłat, aby zadowolić tłum, wypuścił im Barabasza, a Jezusa, ubiczowawszy, posłał na śmierć krzyżową.

15Пїла́тъ же хотѧ̀ наро́дꙋ хотѣ́нїе сотвори́ти, пꙋстѝ и҆̀мъ вара́ввꙋ: и҆ предадѐ і҆и҃са, би́въ, да про́пнꙋтъ є҆го̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Święci najbliższego tygodnia

wszyscy →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →