Czytania liturgiczne na 2 marca 2026

6. godzina kanoniczna

Iz 4,2 - 5,7
Iz 4, 2

W ten dzień latorośl PANA będzie piękna i chwalebna, a owoc ziemi wyborny i wspaniały dla ocalałych spośród Izraela.

Въ де́нь ѻ҆́ный возсїѧ́етъ бг҃ъ въ совѣ́тѣ со сла́вою на землѝ, є҆́же вознестѝ и҆ просла́вити ѡ҆ста́нокъ і҆и҃лѧ.

3

I stanie się tak, że ten, kto zostanie na Syjonie, i ten, kto pozostanie w Jerozolimie, będą nazwani świętymi – każdy, kto jest zapisany wśród żywych w Jerozolimie;

И҆ бꙋ́детъ ѡ҆ста́нокъ въ сїѡ́нѣ и҆ ѡ҆ста́нокъ во і҆ерⷭ҇ли́мѣ, ст҃и нарекꙋ́тсѧ всѝ напи́саннїи въ жи́знь во і҆ерⷭ҇ли́мѣ:

4

Gdy PAN obmyje brud córek Syjonu i oczyści duchem sądu i duchem wypalenia krew Jerozolimy z jej wnętrza.

ꙗ҆́кѡ ѿмы́етъ гдⷭ҇ь скве́рнꙋ сынѡ́въ и҆ дще́рей сїѡ́нскихъ и҆ кро́вь і҆ерⷭ҇ли́мскꙋ ѡ҆чⷭ҇титъ ѿ среды̀ и҆́хъ дꙋ́хомъ сꙋда̀ и҆ дꙋ́хомъ зно́ѧ.

5

I PAN stworzy nad każdym miejscem zamieszkania góry Syjon i nad każdym jej zgromadzeniem obłok i dym za dnia, a blask płonącego ognia w nocy. Nad całą chwałą bowiem będzie osłona.

И҆ прїи́детъ гдⷭ҇ь, и҆ бꙋ́детъ всѐ мѣ́сто горы̀ сїѡ́ни, и҆ всѧ̑ ꙗ҆̀же ѡ҆́крестъ є҆ѧ̀ ѡ҆сѣни́тъ ѡ҆́блакъ во днѝ, и҆ ꙗ҆́кѡ ды́ма и҆ свѣ́та ѻ҆́гненна горѧ́ща въ нощѝ, все́ю сла́вою покры́етсѧ:

6

I będzie namiot, by za dnia dawać cień w upale; na schronienie i ukrycie przed burzą i deszczem.

и҆ бꙋ́детъ въ сѣ́нь ѿ зно́ѧ и҆ въ покро́въ и҆ въ сокрове́нїе ѿ же́стости и҆ дождѧ̀.

Iz 5, 1

Zaśpiewam teraz mojemu umiłowanemu pieśń mego ukochanego o jego winnicy. Mój umiłowany ma winnicę na urodzajnym pagórku.

Воспою̀ нн҃ѣ возлю́бленномꙋ пѣ́снь возлю́бленнагѡ моегѡ̀ вїногра́дꙋ моемꙋ̀: вїногра́дъ бы́сть возлю́бленномꙋ въ ро́зѣ, на мѣ́стѣ тꙋ́чнѣ:

2

Ogrodził ją, oczyścił z kamieni, zasadził szlachetną winorośl, zbudował pośrodku niej wieżę i sporządził w niej tłocznię. I oczekiwał, że wyda winogrona, ale ona wydała dzikie winogrona.

и҆ ѡ҆гражде́нїемъ ѡ҆гради́хъ и҆ ѡ҆копа́хъ, и҆ насади́хъ ло́зꙋ и҆збра́ннꙋ, и҆ созда́хъ сто́лпъ посредѣ̀ є҆гѡ̀, и҆ предточи́лїе и҆скопа́хъ въ не́мъ, и҆ жда́хъ, да сотвори́тъ гро́здїе, и҆ сотворѝ те́рнїе.

3

Teraz więc, mieszkańcy Jerozolimy i mężczyźni Judy, rozsądźcie, proszę, między mną a moją winnicą.

И҆ нн҃ѣ, живꙋ́щїи во і҆ерⷭ҇ли́мѣ и҆ человѣ́че і҆ꙋ́динъ, сꙋди́те междꙋ̀ мно́ю и҆ вїногра́домъ мои́мъ.

4

Co jeszcze należało uczynić dla mojej winnicy, czego dla niej nie uczyniłem? Dlaczego gdy oczekiwałem, że wyda winogrona, wydała ona dzikie winogrona?

Что̀ сотворю̀ є҆щѐ вїногра́дꙋ моемꙋ̀, и҆ не сотвори́хъ є҆мꙋ̀; зане́же жда́хъ, да сотвори́тъ гро́здїе, сотвори́ же те́рнїе.

5

Oto oznajmię wam, co uczynię dla mojej winnicy: rozbiorę jej płot i będzie spustoszona, zniszczę jej ogrodzenie i będzie zdeptana.

Нн҃ѣ ᲂу҆́бѡ возвѣщꙋ̀ ва́мъ, что̀ а҆́зъ сотворю̀ вїногра́дꙋ моемꙋ̀: ѿимꙋ̀ ѡ҆гражде́нїе є҆гѡ̀, и҆ бꙋ́детъ въ разграбле́нїе: и҆ разорю̀ стѣ́нꙋ є҆гѡ̀, и҆ бꙋ́детъ въ попра́нїе.

6

I uczynię z niej pustkowie. Nie będzie przycinana ani okopywana, ale porośnie cierniem i ostem; chmurom także nakażę, aby nie spuszczały na nią deszczu.

И҆ ѡ҆ста́влю вїногра́дъ мо́й, и҆ ктомꙋ̀ не ѡ҆брѣ́жетсѧ, нижѐ покопа́етсѧ, и҆ взы́детъ на не́мъ, ꙗ҆́коже на лѧди́нѣ, те́рнїе: и҆ ѡ҆блакѡ́мъ заповѣ́мъ, є҆́же не ѡ҆дожди́ти на него̀ дождѧ̀.

7

Otóż winnicą PANA zastępów jest dom Izraela, a lud Judy jego rozkosznym szczepem. Oczekiwał sądu, a oto ucisk; oczekiwał sprawiedliwości, a oto krzyk.

Вїногра́дъ бо гдⷭ҇а саваѡ́ѳа, до́мъ і҆и҃левъ є҆́сть, и҆ человѣ́къ і҆ꙋ́динъ но́вый са́дъ возлю́бленный: жда́хъ, да сотвори́тъ сꙋ́дъ, сотвори́ же беззако́нїе, и҆ не пра́вдꙋ, но во́пль.

Wieczernia

Rdz 3,21 - 4,7; Prz 3,34 - 4,22
Rdz 3, 21

I PAN Bóg sporządził dla Adama i jego żony odzienie ze skór i przyodział ich.

И҆ сотворѝ гдⷭ҇ь бг҃ъ а҆да́мꙋ и҆ женѣ̀ є҆гѡ̀ ри̑зы кѡ́жаны, и҆ ѡ҆блечѐ и҆̀хъ.

22

Wtedy PAN Bóg powiedział: Oto człowiek stał się jak jeden z nas, znający dobro i zło. Wygnajmy go więc, aby nie wyciągnął swej ręki i nie wziął z drzewa życia, by jeść i żyć na wieki.

И҆ речѐ бг҃ъ: сѐ, а҆да́мъ бы́сть ꙗ҆́кѡ є҆ди́нъ ѿ на́съ, є҆́же разꙋмѣ́ти до́брое и҆ лꙋка́вое: и҆ нн҃ѣ да не когда̀ простре́тъ рꙋ́кꙋ свою̀ и҆ во́зметъ ѿ дре́ва жи́зни и҆ снѣ́стъ, и҆ жи́въ бꙋ́детъ во вѣ́къ.

23

PAN Bóg wydalił go więc z ogrodu Eden, aby uprawiał ziemię, z której został wzięty.

И҆ и҆згна̀ є҆го̀ гдⷭ҇ь бг҃ъ и҆з̾ раѧ̀ сла́дости дѣ́лати зе́млю, ѿ неѧ́же взѧ́тъ бы́сть.

24

Tak wygnał człowieka i postawił na wschód od ogrodu Eden cherubinów i płomienisty miecz obracający się we wszystkie strony, aby strzegły drogi do drzewa życia.

И҆ и҆зри́нꙋ а҆да́ма, и҆ вселѝ є҆го̀ прѧ́мѡ раѧ̀ сла́дости: и҆ приста́ви херꙋві́ма, и҆ пла́менное ѻ҆рꙋ́жїе ѡ҆браща́емое, храни́ти пꙋ́ть дре́ва жи́зни.

Rdz 4, 1

Potem Adam obcował ze swoją żoną Ewą, a ta poczęła i urodziła Kaina. I powiedziała: Otrzymałam mężczyznę od PANA.

А҆да́мъ же позна̀ є҆́ѵꙋ женꙋ̀ свою̀, и҆ заче́нши родѝ ка́їна и҆ речѐ: стѧжа́хъ человѣ́ка бг҃омъ.

2

I urodziła jeszcze jego brata Abla. Abel był pasterzem owiec, a Kain był rolnikiem.

И҆ приложѝ роди́ти бра́та є҆гѡ̀, а҆́велѧ. И҆ бы́сть а҆́вель па́стырь ѻ҆ве́цъ, ка́їнъ же бѣ̀ дѣ́лаѧй зе́млю.

3

Z biegiem czasu zdarzyło się, że Kain przyniósł PANU ofiarę z plonów ziemi.

И҆ бы́сть по дне́хъ, принесѐ ка́їнъ ѿ плодѡ́въ землѝ же́ртвꙋ бг҃ꙋ:

4

Także Abel przyniósł z pierworodnych swej trzody i z ich tłuszczu. A PAN wejrzał na Abla i jego ofiarę.

и҆ а҆́вель принесѐ и҆ то́й ѿ перворо́дныхъ ѻ҆ве́цъ свои́хъ и҆ ѿ тꙋ́кѡвъ и҆́хъ. И҆ призрѣ̀ бг҃ъ на а҆́велѧ и҆ на да́ры є҆гѡ̀:

5

Lecz na Kaina i jego ofiarę nie wejrzał. Kain rozgniewał się bardzo i spochmurniała jego twarz.

на ка́їна же и҆ на жє́ртвы є҆гѡ̀ не внѧ́тъ. И҆ ѡ҆печа́лисѧ ка́їнъ ѕѣлѡ̀, и҆ и҆спадѐ лицѐ є҆гѡ̀.

6

Wtedy PAN zapytał Kaina: Dlaczego się rozgniewałeś? Czemu spochmurniała twoja twarz?

И҆ речѐ гдⷭ҇ь бг҃ъ ка́їнꙋ: вскꙋ́ю приско́рбенъ бы́лъ є҆сѝ; и҆ вскꙋ́ю и҆спадѐ лицѐ твоѐ;

7

Jeśli będziesz dobrze czynił, czy nie zostaniesz wywyższony? A jeśli nie będziesz dobrze czynił, grzech leży u drzwi; a do ciebie będzie jego pragnienie, a ty będziesz nad nim panować.

Є҆да̀ а҆́ще пра́вѡ прине́слъ є҆сѝ, пра́вѡ же не раздѣли́лъ є҆сѝ, не согрѣши́лъ ли є҆сѝ; ᲂу҆мо́лкни: къ тебѣ̀ ѡ҆браще́нїе є҆гѡ̀, и҆ ты̀ тѣ́мъ ѡ҆блада́еши.

Prz 3, 34

On szydzi z szyderców, ale daje łaskę pokornym.

Гдⷭ҇ь гѡ́рдымъ проти́витсѧ, смирє́ннымъ же дае́тъ блгⷣть.

35

Mądrzy odziedziczą chwałę, a głupi poniosą hańbę.

Сла́вꙋ премꙋ́дрїи наслѣ́дѧтъ, нечести́вїи же вознесо́ша безче́стїе.

Prz 4, 1

Słuchajcie, synowie, pouczenia ojca i zważajcie na to, abyście poznali roztropność;

Послꙋ́шайте, дѣ́ти, наказа́нїѧ ѻ҆́тча и҆ внемли́те разꙋмѣ́ти помышле́нїе,

2

Bo daję wam dobrą naukę, nie porzucajcie mego prawa.

да́ръ бо бл҃гі́й да́рꙋю ва́мъ: моегѡ̀ зако́на не ѡ҆ставлѧ́йте.

3

Byłem bowiem synem mego ojca i miłym jedynakiem w oczach mojej matki.

Сы́нъ бо бы́хъ и҆ а҆́зъ ѻ҆тцꙋ̀ послꙋшли́вый, и҆ люби́мый пред̾ лице́мъ ма́тере,

4

On mnie uczył, mówiąc mi: Niech twoje serce zachowa moje słowa; strzeż moich przykazań, a będziesz żył.

и҆̀же глаго́лаша и҆ ᲂу҆чи́ша мѧ̀: да ᲂу҆твержда́етсѧ на́ше сло́во въ твое́мъ се́рдцы: хранѝ за́пѡвѣди, не забыва́й:

5

Zdobywaj mądrość, zdobywaj roztropność; nie zapominaj i nie odstępuj od słów moich ust.

стѧжѝ премꙋ́дрость, стѧжѝ ра́зꙋмъ: не забꙋ́ди, нижѐ пре́зри речє́нїѧ мои́хъ ᲂу҆́стъ, нижѐ ᲂу҆клони́сѧ ѿ глагѡ́лъ ᲂу҆́стъ мои́хъ.

6

Nie opuszczaj jej, a będzie cię strzegła; ukochaj ją, a zachowa cię.

Не ѡ҆ста́ви є҆ѧ̀, и҆ и҆́метсѧ тебє̀: возжелѣ́й є҆ѧ̀, и҆ соблюде́тъ тѧ̀.

7

Podstawą wszystkiego jest mądrość; zdobywaj mądrość i za cały swój majątek zdobywaj roztropność.

Нача́ло премꙋ́дрости: стѧжа́ти премꙋ́дрость, и҆ во все́мъ стѧжа́нїи твое́мъ стѧжѝ ра́зꙋмъ.

8

Wywyższaj ją, a ona wywyższy ciebie, rozsławi cię, gdy ją przyjmiesz.

Ѡ҆градѝ ю҆̀, и҆ вознесе́тъ тѧ̀: почтѝ ю҆̀, да тѧ̀ ѡ҆б̾и́метъ,

9

Wdzięczną ozdobę włoży ci na głowę, obdarzy cię koroną chwały.

да да́стъ главѣ̀ твое́й вѣне́цъ благода́тей, вѣнце́мъ же сла́дости защи́титъ тѧ̀.

10

Słuchaj, synu mój, i przyjmij moje słowa, a pomnożą się lata twojego życia.

Слы́ши, сы́не, и҆ прїимѝ моѧ̑ словеса̀, и҆ ᲂу҆мно́жатсѧ лѣ̑та живота̀ твоегѡ̀, да тѝ бꙋ́дꙋтъ мно́зи пꙋтїѐ житїѧ̀.

11

Nauczyłem cię drogi mądrości, po ścieżkach prawości cię wiodłem;

Пꙋтє́мъ бо премꙋ́дрости ᲂу҆чꙋ́ тѧ, наставлѧ́ю же тебѐ на течє́нїѧ пра̑ваѧ:

12

Gdy nimi pójdziesz, twoje kroki nie będą skrępowane; a jeśli pobiegniesz, nie potkniesz się.

а҆́ще бо хо́диши, не за́пнꙋтсѧ стѡпы̀ твоѧ̑: а҆́ще ли тече́ши, не ᲂу҆трꙋди́шисѧ.

13

Trzymaj się karności, nie opuszczaj jej, strzeż jej, bo ona jest twoim życiem.

И҆ми́сѧ моегѡ̀ наказа́нїѧ, не ѡ҆ста́ви, но сохранѝ є҆̀ себѣ̀ въ жи́знь твою̀.

14

Nie chodź ścieżką niegodziwych i nie wchodź na drogę złych ludzi.

На пꙋти̑ нечести́выхъ не и҆дѝ, нижѐ возревнꙋ́й пꙋтє́мъ законопрестꙋ́пныхъ.

15

Unikaj jej, nie chodź po niej; odwróć się od niej i omiń ją;

На не́мже а҆́ще мѣ́стѣ вѡ́ѧ соберꙋ́тъ, не и҆дѝ та́мѡ: ᲂу҆клони́сѧ же ѿ ни́хъ и҆ и҆змѣнѝ:

16

Bo oni nie zasną, dopóki nie zrobią czegoś złego; sen ich odleci, aż przywiodą kogoś do upadku;

не ᲂу҆́снꙋтъ бо, а҆́ще ѕла̀ не сотворѧ́тъ: ѿи́метсѧ со́нъ ѿ ни́хъ, и҆ не спѧ́тъ:

17

Jedzą bowiem chleb nieprawości i piją wino przemocy.

ті́и бо пита́ютсѧ пи́щею нече́стїѧ, вїно́мъ же законопрестꙋ́пнымъ ᲂу҆пива́ютсѧ.

18

Ale ścieżka sprawiedliwych jest jak jasne światło, które świeci coraz jaśniej aż do dnia doskonałego.

Пꙋтїе́ же првⷣныхъ подо́бнѣ свѣ́тꙋ свѣ́тѧтсѧ: предхо́дѧтъ и҆ просвѣща́ютъ, до́ндеже и҆спра́витсѧ де́нь.

19

Droga niegodziwych jest jak ciemność; nie wiedzą, o co mogą się potknąć.

Пꙋтїе́ же нечести́выхъ те́мни: не вѣ́дѧтъ, ка́кѡ претыка́ютсѧ.

20

Synu mój, zważaj na moje słowa; ku moim naukom nakłoń swe ucho.

Сы́не, мои̑мъ глаго́лѡмъ внима́й, къ мои̑мъ же словесє́мъ прилага́й ᲂу҆́хо твоѐ:

21

Niech nie schodzą ci z oczu, zachowaj je w głębi twego serca.

да не ѡ҆скꙋдѣ́ютъ тѝ и҆сто́чницы твоѝ, хранѝ ѧ҆̀ въ се́рдцы твое́мъ:

22

Są bowiem życiem dla tych, którzy je znajdują, i lekarstwem dla całego ich ciała.

живо́тъ бо сꙋ́ть всѣ̑мъ ѡ҆брѣта́ющымъ ѧ҆̀ и҆ все́й пло́ти и҆́хъ и҆сцѣле́нїе.