czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 31(18) marzec 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Iz 49,6-10

6I powiedział: To za mało, że jesteś moim sługą, aby podźwignąć pokolenia Jakuba i przywrócić ocalonych z Izraela. Dlatego ustanowię cię światłością dla pogan, abyś był moim zbawieniem aż do krańców ziemi.

6И҆ рече́ ми: ве́лїе тѝ є҆́сть, є҆́же назва́тисѧ тебѣ̀ рабо́мъ мои́мъ, є҆́же возста́вити племена̀ і҆а̑кѡвлѧ и҆ разсѣ́ѧнїе і҆и҃лево ѡ҆брати́ти: сѐ, да́хъ тѧ̀ въ завѣ́тъ ро́да, во свѣ́тъ ꙗ҆зы́кѡмъ, є҆́же бы́ти тебѣ̀ во спⷭ҇нїе да́же до послѣ́днихъ землѝ.

7Tak mówi PAN, Odkupiciel Izraela, jego Święty, do tego, którym każdy gardzi i którym brzydzą się narody, do sługi władców: Królowie zobaczą cię i powstaną, książęta oddadzą ci pokłon przez wzgląd na PANA, który jest wierny, przez wzgląd na Świętego Izraela, który cię wybrał.

7Та́кѡ гл҃етъ гдⷭ҇ь, и҆зба́вивый тѧ̀ бг҃ъ і҆и҃левъ: ѡ҆свѧти́те ᲂу҆ничижа́ющаго дꙋ́шꙋ свою̀, гнꙋша́емаго ѿ ꙗ҆зы̑къ рабѡ́въ кнѧ́жескихъ: ца́рїе ᲂу҆́зрѧтъ є҆го̀, и҆ воста́нꙋтъ кнѧ̑зи и҆ покло́нѧтсѧ є҆мꙋ̀ гдⷭ҇а ра́ди, ꙗ҆́кѡ вѣ́ренъ є҆́сть ст҃ы́й і҆и҃левъ, и҆ и҆збра́хъ тѧ̀.

8Tak mówi PAN: W czasie pomyślnym wysłuchałem cię, a w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą. Będę cię strzegł i ustanowię cię przymierzem dla ludu, abyś utwierdził ziemię i rozdzielił opustoszałe dziedzictwa;

8Та́кѡ гл҃етъ гдⷭ҇ь: во вре́мѧ прїѧ́тно послꙋ́шахъ тебѐ и҆ въ де́нь спⷭ҇нїѧ помого́хъ тѝ, и҆ сотвори́хъ тѧ̀ и҆ да́хъ тѧ̀ въ завѣ́тъ вѣ́чный ꙗ҆зы́кѡвъ, є҆́же ᲂу҆стро́ити зе́млю и҆ наслѣ́дити наслѣ̑дїѧ пꙋсты́ни,

9Abyś mówił więźniom: Wyjdźcie; a tym, którzy są w ciemności: Pokażcie się. Będą się paśli przy drogach i na wszystkich miejscach wysokich będą ich pastwiska.

9гл҃юща сꙋ́щымъ во ᲂу҆́захъ: и҆зыди́те, и҆ сꙋ́щымъ во тьмѣ̀: ѿкры́йтесѧ. На всѣ́хъ пꙋте́хъ пасти́сѧ бꙋ́дꙋтъ, и҆ на всѣ́хъ стезѧ́хъ па́жить и҆́хъ:

10Nie zaznają głodu ani pragnienia i nie porazi ich upał ani słońce, bo ten, który lituje się nad nimi, poprowadzi ich, poprowadzi ich do źródeł wód.

10не вза́лчꙋтъ, нижѐ вжа́ждꙋтъ, нижѐ порази́тъ и҆̀хъ зно́й, нижѐ со́лнце, но ми́лꙋѧй и҆̀хъ ᲂу҆тѣ́шитъ и҆̀хъ и҆ сквозѣ̀ и҆сто́чники водны̑ѧ проведе́тъ и҆̀хъ.

Rdz 31,3-16; Prz 21,3-21

3Wtedy PAN powiedział do Jakuba: Wróć do ziemi swoich ojców i do swojej rodziny, a będę z tobą.

3Рече́ же гдⷭ҇ь ко і҆а́кѡвꙋ: возврати́сѧ въ зе́млю ѻ҆тца̀ твоегѡ̀ и҆ въ ро́дъ тво́й, и҆ бꙋ́дꙋ съ тобо́ю.

4Jakub kazał więc przywołać Rachelę i Leę na pole do swojego stada.

4Посла́въ же і҆а́кѡвъ, призва̀ лі́ю и҆ рахи́ль на по́ле, и҆дѣ́же бѧ́хꙋ стада̀,

5I powiedział im: Widzę oblicze waszego ojca, że nie jest w stosunku do mnie takie jak wcześniej, ale Bóg mego ojca był ze mną.

5и҆ речѐ и҆̀мъ: ви́ждꙋ а҆́зъ лицѐ ѻ҆тца̀ ва́шегѡ, ꙗ҆́кѡ нѣ́сть ко мнѣ̀, ꙗ҆́коже вчера̀ и҆ тре́тїѧгѡ днѐ: бг҃ъ же ѻ҆тца̀ моегѡ̀ бѣ̀ со мно́ю:

6Wy też same wiecie, że ze wszystkich moich sił służyłem waszemu ojcu;

6и҆ вы̀ са́ми вѣ́сте, ꙗ҆́кѡ все́ю си́лою мое́ю рабо́тахъ ѻ҆тцꙋ̀ ва́шемꙋ:

7Ale wasz ojciec oszukał mnie i dziesięć razy zmieniał moją zapłatę. Bóg jednak nie pozwolił mu skrzywdzić mnie.

7ѻ҆те́цъ же ва́шъ ѡ҆би́дѣ мѧ̀ и҆ и҆змѣнѝ мздꙋ̀ мою̀ десѧтѝ а҆́гнцєвъ, но не дадѐ є҆мꙋ̀ бг҃ъ ѕла̀ сотвори́ти мнѣ̀.

8Jeśli powiedział: Pstre będą twoją zapłatą, to wszystkie stada rodziły pstre; a gdy mówił: Prążkowane będą twoją zapłatą, to wszystkie stada rodziły prążkowane.

8А҆́ще си́це рече́тъ: пє́стрыѧ, бꙋ́детъ твоѧ̀ мзда̀: и҆ родѧ́тсѧ всѧ̑ ѻ҆́вцы пє́стрыѧ. А҆́ще же рече́тъ: бѣ̑лыѧ, бꙋ́детъ твоѧ̀ мзда̀: и҆ родѧ́тсѧ всѧ̑ ѻ҆́вцы бѣ̑лыѧ.

9W ten sposób Bóg odebrał dobytek waszemu ojcu i dał go mnie.

9И҆ ѿѧ̀ бг҃ъ всѧ̑ скоты̀ ѻ҆тца̀ ва́шегѡ и҆ дадѐ ѧ҆̀ мнѣ̀.

10Gdy bowiem był czas parzenia się stad, podniosłem swe oczy i widziałem we śnie, że samce łączyły się z bydłami prążkowanymi, pstrymi i biało nakrapianymi.

10И҆ бы́сть є҆гда̀ зачина́хꙋ ѻ҆́вцы во чре́вѣ прїе́млющѧ, и҆ ви́дѣхъ ѻ҆чи́ма мои́ма во снѣ̀: и҆ сѐ, козлы̀ и҆ ѻ҆вны̀ восходѧ́ще бѧ́хꙋ на ѻ҆́вцы и҆ ко́зы, бѣлова̑тыѧ и҆ пє́стрыѧ и҆ пепелови̑дныѧ пє́стрыѧ.

11Wtedy Anioł Boga powiedział mi we śnie: Jakubie! A ja odpowiedziałem: Oto jestem.

11И҆ рече́ ми а҆́гг҃лъ бж҃їй во снѣ̀: і҆а́кѡве. А҆́зъ же рѣ́хъ: что́ є҆сть;

12Potem powiedział: Podnieś teraz swe oczy i zobacz wszystkie samce łączące się z owcami prążkowanymi, pstrymi i biało nakrapianymi. Widziałem bowiem wszystko, co Laban ci uczynił.

12И҆ речѐ: воззрѝ ѻ҆чи́ма твои́ма и҆ ви́ждь козлы̀ и҆ ѻ҆вны̀ восходѧ́щыѧ на ѻ҆́вцы и҆ ко́зы, бѣ̑лыѧ и҆ пє́стрыѧ и҆ пепелови̑дныѧ пє́стрыѧ: ви́дѣхъ бо, є҆ли̑ка тебѣ̀ лава́нъ твори́тъ:

13Ja jestem Bogiem z Betel, gdzie namaściłeś kamień i gdzie złożyłeś mi ślub. Teraz więc wstań, wyjdź z tej ziemi i wróć do ziemi twojej rodziny.

13а҆́зъ є҆́смь бг҃ъ ꙗ҆ви́выйсѧ тебѣ̀ на мѣ́стѣ бж҃їи, и҆дѣ́же пома́залъ мѝ є҆сѝ та́мѡ сто́лпъ, и҆ ѡ҆бѣтова́лъ мѝ є҆сѝ та́мѡ ѡ҆бѣ́тъ: нн҃ѣ ᲂу҆̀бо воста́ни и҆ и҆зы́ди ѿ землѝ сеѧ̀, и҆ и҆дѝ въ зе́млю рожде́нїѧ твоегѡ̀, и҆ бꙋ́дꙋ съ тобо́ю.

14I Rachela, i Lea odpowiedziały mu: Czy mamy jeszcze jakąś cząstkę i dziedzictwo w domu naszego ojca?

14И҆ ѿвѣща̑вши рахи́ль и҆ лі́а, реко́стѣ є҆мꙋ̀: є҆да̀ є҆́сть на́мъ є҆щѐ ча́сть и҆лѝ наслѣ́дїе въ домꙋ̀ ѻ҆тца̀ на́шегѡ;

15Czy nie jesteśmy uważane u niego za obce? Sprzedał nas bowiem i jeszcze przejadł nasz majątek.

15не ꙗ҆́кѡ ли чꙋжы́ѧ вмѣни́хомсѧ є҆мꙋ̀; продаде́ бо на́съ и҆ снѣдѐ снѣ́дїю сребро̀ на́ше:

16Bo całe bogactwo, które Bóg odebrał naszemu ojcu, jest nasze i naszych synów. Dlatego teraz zrób wszystko, co ci Bóg rozkazał.

16всѐ бога́тство и҆ сла́ва, ю҆́же ѿѧ̀ бг҃ъ ѿ ѻ҆тца̀ на́шегѡ, на́мъ бꙋ́детъ и҆ ча́дѡмъ на́шымъ: нн҃ѣ ᲂу҆̀бо, є҆ли̑ка тебѣ̀ речѐ бг҃ъ, творѝ.

3Czynienie sprawiedliwości i sądu bardziej się podobają PANU niż ofiara.

3Твори́ти првⷣнаѧ и҆ и҆́стинствовати ᲂу҆гѡ́дна бг҃ꙋ па́че, не́жели же́ртвъ кро́вь.

4Wyniosłe oczy, pyszne serce i praca niegodziwych są grzechem.

4Велемꙋ́дрый во ᲂу҆кори́знѣ дерзосе́рдъ, свѣти́ло же нечести́выхъ грѣсѝ.

5Myśli pracowitego przynoszą pewny dostatek, a myśli każdego spieszącego się – niedostatek.

5Помышлє́нїѧ тщали́вагѡ во и҆з̾ѻби́лїи, и҆ всѧ́къ неради́вый въ лише́нїи.

6Gromadzenie skarbów kłamliwym językiem jest przemijającą marnością tych, którzy szukają śmierci.

6Дѣ́лаѧй сокрѡ́вища ѧ҆зы́комъ лжи́вымъ сꙋ́етнаѧ го́нитъ въ сѣ̑ти смє́ртныѧ.

7Grabież niegodziwych zniszczy ich, bo nie chcą czynić tego, co sprawiedliwe.

7Всегꙋби́тельство на нечєсти́выѧ ᲂу҆стремлѧ́етсѧ: не хотѧ́тъ бо твори́ти првⷣнаѧ.

8Droga człowieka jest przewrotna i obca, ale dzieło czystego jest prawe.

8Къ стро́пѡтнымъ стро́пѡтныѧ пꙋти̑ посыла́етъ бг҃ъ: чи̑ста бо и҆ пра̑ва дѣла̀ є҆гѡ̀.

9Lepiej mieszkać w kącie dachu niż z kłótliwą żoną w przestronnym domu.

9Лꙋ́чше жи́ти во ᲂу҆́глѣ непокрове́ннѣмъ, не́жели въ пова́пленныхъ съ непра́вдою и҆ въ хра́минѣ ѻ҆́бщей.

10Dusza niegodziwego pragnie zła, a jego bliźni nie znajduje łaski w jego oczach.

10Дꙋша̀ нечести́вагѡ не поми́лꙋетсѧ ни ѿ є҆ди́нагѡ ѿ человѣ́кѡвъ.

11Gdy się karze szydercę, prosty mądrzeje, a gdy uczą mądrego, przyjmuje wiedzę.

11Тщетꙋ̀ прїе́млющꙋ невозде́ржномꙋ, кова́рнѣйшїй бꙋ́детъ неѕло́бивый, разꙋмѣва́ѧй же мꙋ́дрый прїи́метъ ра́зꙋмъ.

12Sprawiedliwy zważa na dom niegodziwego, ale Bóg powala niegodziwych za ich nieprawość.

12Разꙋмѣва́етъ првⷣный сердца̀ нечести́выхъ и҆ ᲂу҆ничтожа́етъ нечести̑выѧ въ ѕлы́хъ.

13Kto zatyka swe ucho na wołanie ubogiego, ten sam będzie wołał, a nie zostanie wysłuchany.

13И҆́же затыка́етъ ᲂу҆шеса̀ своѧ̑, є҆́же не послꙋ́шати немощна́гѡ, и҆ то́й призове́тъ, и҆ не бꙋ́детъ послꙋ́шаѧй є҆гѡ̀.

14Potajemny dar łagodzi zapalczywość i upominek w zanadrzu uspokaja wielki gniew.

14Даѧ́нїе та́йно ѿвраща́етъ гнѣ́вы, щадѧ́й же дарѡ́въ воздвиза́етъ ꙗ҆́рость крѣ́пкꙋю.

15Radością jest dla sprawiedliwego czynić sąd, a na czyniących nieprawość przyjdzie zniszczenie.

15Весе́лїе првⷣныхъ твори́ти сꙋ́дъ: прпⷣбный же нечи́стъ ᲂу҆ ѕлодѣ́євъ.

16Człowiek, który zbacza z drogi mądrości, odpocznie w zgromadzeniu umarłych.

16Мꙋ́жъ заблꙋжда́ѧй ѿ пꙋтѝ пра́вды въ со́нмищи и҆споли́нѡвъ почі́етъ.

17Kto kocha zabawę, zubożeje, a kto kocha wino i olejek, nie wzbogaci się.

17Мꙋ́жъ скꙋ́денъ лю́битъ весе́лїе, любѧ́й же вїно̀ и҆ є҆ле́й не ѡ҆богати́тсѧ.

18Niegodziwy będzie okupem za sprawiedliwego, a przewrotny – za prawych.

18Ѡ҆тре́бїе же првⷣникꙋ беззако́нникъ.

19Lepiej mieszkać na pustyni niż z kłótliwą i gniewliwą żoną.

19Лꙋ́чше жи́ти въ землѝ пꙋ́стѣ, не́же жи́ти съ жено́ю сварли́вою и҆ ѧ҆зы́чною и҆ гнѣвли́вою.

20Pożądany skarb i olej są w mieszkaniu mądrego, ale głupiec je trwoni.

20Сокро́вище вожделѣ́нно почі́етъ во ᲂу҆стѣ́хъ мꙋ́драгѡ: безꙋ́мнїи же мꙋ́жїе пожира́ютъ є҆̀.

21Kto podąża za sprawiedliwością i miłosierdziem, znajduje życie, sprawiedliwość i chwałę.

21Пꙋ́ть пра́вды и҆ ми́лостыни ѡ҆брѧ́щетъ живо́тъ и҆ сла́вꙋ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →