czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 2 kwietnia (20 marca) 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Iz 65,8-16

8Tak mówi PAN: Jak wtedy, gdy znajduje się wino w kiści i mówi się: Nie psuj go, bo w nim jest błogosławieństwo, tak i ja uczynię przez wzgląd na moje sługi – nie zniszczę ich wszystkich.

8Та́кѡ гл҃етъ гдⷭ҇ь: и҆́мже ѡ҆́бразомъ ѡ҆брѣта́етсѧ ꙗ҆́года на гре́знѣ, и҆ рекꙋ́тъ: не погꙋбѝ є҆гѡ̀, ꙗ҆́кѡ блгⷭ҇ве́нїе є҆́сть въ не́мъ: та́кѡ сотворю̀ слꙋжа́щагѡ мѝ ра́ди, не и҆́мамъ всѣ́хъ погꙋби́ти ра́ди є҆гѡ̀:

9Bo wywiodę z Jakuba potomstwo, a z Judy dziedzica moich gór. Moi wybrani posiądą je i moi słudzy będą tam mieszkać.

9и҆ и҆зведꙋ̀ и҆з̾ і҆а́кѡва сѣ́мѧ и҆ и҆з̾ і҆ꙋ́ды, и҆ наслѣ́дитъ го́рꙋ ст҃ꙋ́ю мою̀, и҆ наслѣ́дѧтъ и҆збра́ннїи моѝ и҆ рабѝ моѝ и҆ вселѧ́тсѧ та́мѡ.

10A Szaron stanie się pastwiskiem dla owiec, a dolina Akor legowiskiem dla wołów – to dla mojego ludu, który mnie szukał.

10И҆ бꙋ́дꙋтъ во дꙋбра́вѣ ѡ҆гра̑ды стадѡ́мъ, и҆ ю҆до́ль а҆хѡ́рскаѧ въ поко́ище говѧ́дѡвъ лю́демъ мои̑мъ, и҆̀же взыска́ша менѐ.

11Ale was, którzy opuściliście PANA, którzy zapominacie o mojej świętej górze, którzy zastawiacie stół dla tego wojska i składacie ofiary z płynów temu mnóstwu;

11Вы́ же, ѡ҆ста́вившїи мѧ̀ и҆ забыва́ющїи го́рꙋ ст҃ꙋ́ю мою̀, и҆ ᲂу҆готовлѧ́ющїи де́мѡнꙋ трапе́зꙋ и҆ и҆сполнѧ́ющїи ща́стїю растворе́нїе,

12Was przeznaczę pod miecz i wy wszyscy schylicie się na rzeź, ponieważ wołałem, a nie odezwaliście się, mówiłem, a nie słyszeliście, ale czyniliście to, co złe w moich oczach, i wybraliście to, co mi się nie podobało.

12а҆́зъ преда́мъ ва́съ под̾ ме́чь, всѝ закла́нїемъ паде́те: ꙗ҆́кѡ зва́хъ ва́съ, и҆ не послꙋ́шасте, гл҃ахъ, и҆ преслꙋ́шасте и҆ сотвори́сте лꙋка́вое предо мно́ю, и҆ ꙗ҆̀же не хотѣ́хъ, и҆збра́сте.

13Dlatego tak mówi Pan BÓG: Oto moi słudzy będą jeść, a wy będziecie głodni. Oto moi słudzy będą pić, a wy będziecie spragnieni. Oto moi słudzy będą się radować, a wy będziecie zawstydzeni.

13Сегѡ̀ ра́ди та́кѡ гл҃етъ гдⷭ҇ь: сѐ, рабо́тающїи мѝ ꙗ҆́сти бꙋ́дꙋтъ, вы́ же вза́лчете: сѐ, рабо́тающїи мѝ пи́ти бꙋ́дꙋтъ, вы́ же возжа́ждете:

14Oto moi słudzy będą śpiewać z radości serca, a wy będziecie krzyczeć z boleści serca i zawodzić z powodu zrozpaczonego ducha.

14сѐ, рабо́тающїи мѝ возра́дꙋютсѧ, вы́ же посрамите́сѧ: сѐ, рабо́тающїи мѝ возвеселѧ́тсѧ въ весе́лїи се́рдца, вы́ же возопїе́те въ болѣ́зни се́рдца ва́шегѡ и҆ ѿ сокрꙋше́нїѧ дꙋ́ха воспла́четесѧ.

15I zostawicie swoje imię moim wybranym na przekleństwo, gdyż Pan BÓG zabije was, a swoje sługi nazwie innym imieniem.

15Ѡ҆ста́вите бо и҆́мѧ ва́ше въ насыще́нїе и҆збра̑ннымъ мои̑мъ, ва́съ же и҆збїе́тъ гдⷭ҇ь: рабо́тающымъ же мнѣ̀ нарече́тсѧ и҆́мѧ но́вое,

16Ten, który będzie sobie błogosławił na ziemi, będzie sobie błogosławił w Bogu prawdziwym, a kto będzie przysięgał na ziemi, będzie przysięgał na Boga prawdziwego, bo dawne uciski pójdą w zapomnienie i będą zakryte przed moimi oczami.

16є҆́же блгⷭ҇ви́тсѧ на землѝ, благословѧ́тъ бо бг҃а и҆́стиннаго: и҆ кленꙋ́щїисѧ на землѝ клѧ́тисѧ бꙋ́дꙋтъ бг҃омъ и҆́стиннымъ, забꙋ́дꙋтъ бо печа́ль свою̀ пе́рвꙋю, и҆ не взы́детъ и҆̀мъ на се́рдце.

Rdz 46,1-7; Prz 23,15 - 24,5

1Tak więc Izrael wyruszył w drogę ze wszystkim, co miał; a gdy przybył do Beer-Szeby, złożył ofiary Bogu swego ojca Izaaka.

1Воста́въ же і҆и҃ль са́мъ и҆ всѧ̑ сꙋ̑щаѧ є҆гѡ̀, прїи́де ко кла́дѧзю клѧ́твенномꙋ и҆ пожрѐ же́ртвꙋ бг҃ꙋ ѻ҆тца̀ своегѡ̀ і҆саа́ка.

2Wtedy Bóg powiedział do Izraela w nocnym widzeniu: Jakubie, Jakubie! A on odpowiedział: Oto jestem.

2Рече́ же бг҃ъ ко і҆и҃лю въ видѣ́нїи но́щїю, гл҃ѧ: і҆а́кѡве, і҆а́кѡве. Ѻ҆́нъ же речѐ: что́ є҆сть;

3I powiedział: Ja jestem Bogiem, Bogiem twego ojca. Nie bój się zejść do Egiptu, bo tam cię rozmnożę w wielki naród.

3Ѻ҆́нъ же речѐ є҆мꙋ̀: а҆́зъ є҆́смь бг҃ъ ѻ҆тцє́въ твои́хъ, не ᲂу҆бо́йсѧ и҆зы́ти во є҆гѵ́петъ: въ ꙗ҆зы́къ бо ве́лїй сотворю́ тѧ та́мѡ:

4Pójdę z tobą do Egiptu i wyprowadzę cię stamtąd z powrotem, a Józef położy swoją rękę na twoje oczy.

4и҆ а҆́зъ сни́дꙋ съ тобо́ю во є҆гѵ́петъ, и҆ а҆́зъ возведꙋ́ тѧ до конца̀: и҆ і҆ѡ́сифъ возложи́тъ рꙋ́ки своѧ̑ на ѻ҆́чи твоѝ.

5I Jakub wyruszył z Beer-Szeby. I synowie Izraela wzięli swego ojca Jakuba, swoje dzieci i swe żony na wozy, które faraon posłał, aby go przywieziono.

5Воста́ же і҆а́кѡвъ ѿ кла́дѧзѧ клѧ́твеннагѡ, и҆ взѧ́ша сы́нове і҆и҃лѧ ѻ҆тца̀ своего̀, и҆ стѧжа́нїе, и҆ жєны̀ своѧ̑ на колесни̑цы, ꙗ҆̀же посла̀ і҆ѡ́сифъ, взѧ́ти є҆го̀:

6Zebrali też swe stada i swój dobytek, który zdobyli w ziemi Kanaan, i przyjechali do Egiptu, Jakub i całe jego potomstwo razem z nim;

6и҆ взе́мше и҆мѣ̑нїѧ своѧ̑ и҆ всѐ стѧжа́нїе, є҆́же стѧжа́ша въ землѝ ханаа́нстѣй, внидо́ша во є҆гѵ́петъ і҆а́кѡвъ и҆ всѐ сѣ́мѧ є҆гѡ̀ съ ни́мъ:

7Swych synów i synów swoich synów, swoje córki i córki swoich synów oraz całe swoje potomstwo prowadził ze sobą do Egiptu.

7сы́нове и҆ сы́нове сынѡ́въ є҆гѡ̀ съ ни́мъ, дщє́ри и҆ дщє́ри дще́рей є҆гѡ̀, и҆ всѐ сѣ́мѧ своѐ введѐ во є҆гѵ́петъ.

15Synu mój, jeśli twoje serce będzie mądre, moje serce będzie się radowało, właśnie moje;

15Сы́не, а҆́ще премꙋ́дро бꙋ́детъ се́рдце твоѐ, возвесели́ши и҆ моѐ се́рдце,

16I moje nerki będą się weselić, gdy twoje usta będą mówiły to, co jest prawe.

16и҆ пребꙋ́дꙋтъ въ словесѣ́хъ твоѝ ᲂу҆стнѣ̀ къ мои̑мъ ᲂу҆стна́мъ, а҆́ще пра̑ва бꙋ́дꙋтъ.

17Niech twoje serce nie zazdrości grzesznikom, lecz każdego dnia postępuj w bojaźni PANA;

17Да не ревнꙋ́етъ се́рдце твоѐ грѣ́шникѡмъ, но въ стра́сѣ гдⷭ҇ни бꙋ́ди ве́сь де́нь:

18Bo koniec jest pewny i twoja nadzieja nie będzie zawiedziona.

18а҆́ще бо соблюде́ши ѧ҆̀, бꙋ́дꙋтъ тѝ внꙋ́цы, и҆ ᲂу҆пова́нїе твоѐ не ѿстꙋ́питъ.

19Słuchaj, synu mój, i bądź mądry, i skieruj swoje serce na drogę.

19Слꙋ́шай, сы́не, и҆ премꙋ́дръ быва́й и҆ и҆справлѧ́й мы̑сли твоегѡ̀ се́рдца:

20Nie bywaj wśród pijaków ani wśród obżerających się mięsem;

20не бꙋ́ди вїнопі́йца, нижѐ прилага́йсѧ къ сложе́нїємъ и҆ кꙋпова́нїємъ мѧ́съ:

21Bo pijak i żarłok zubożeją, a ospały będzie chodził w łachmanach.

21всѧ́къ бо пїѧ́ница и҆ блꙋдни́къ ѡ҆бнища́етъ, и҆ ѡ҆блече́тсѧ въ раздра̑ннаѧ и҆ въ рꙋ̑бища всѧ́къ сонли́вый.

22Słuchaj ojca, który cię spłodził, a nie gardź matką, gdy się zestarzeje.

22Слꙋ́шай, сы́не, ѻ҆тца̀ роди́вшагѡ тѧ̀, и҆ не презира́й, є҆гда̀ состарѣ́етсѧ ма́ти твоѧ̀.

23Kupuj prawdę i nie sprzedawaj jej; kupuj mądrość, karność i rozum.

23И҆́стинꙋ стѧжѝ и҆ не ѿри́ни мꙋ́дрости и҆ ᲂу҆че́нїѧ и҆ ра́зꙋма.

24Ojciec sprawiedliwego będzie się wielce radował, a kto spłodzi mądrego, będzie się z niego cieszył.

24До́брѣ воспитова́етъ ѻ҆те́цъ пра́веденъ, ѡ҆ сы́нѣ же премꙋ́дрѣмъ весели́тсѧ дꙋша̀ є҆гѡ̀.

25Niech się weseli twój ojciec i matka i niech się raduje ta, która cię rodziła.

25Да весели́тсѧ ѻ҆те́цъ и҆ ма́ти ѡ҆ тебѣ̀, и҆ да ра́дꙋетсѧ ро́ждшаѧ тѧ̀.

26Synu mój, daj mi swoje serce, a niech twoje oczy strzegą moich dróg.

26Да́ждь мѝ, сы́не, твоѐ се́рдце, ѻ҆́чи же твоѝ моѧ̑ пꙋти̑ да соблюда́ютъ.

27Bo nierządnica jest głębokim dołem, a cudza kobieta jest ciasną studnią.

27Сосꙋ́дъ бо сокрꙋше́нъ чꙋжді́й до́мъ, и҆ стꙋдене́цъ тѣ́сенъ чꙋжді́й:

28Ona też czyha jak zbój i pomnaża przewrotnych wśród ludzi.

28се́й бо вско́рѣ поги́бнетъ, и҆ всѧ́кїй законопрестꙋ́пникъ потреби́тсѧ.

29U kogo biada? U kogo żal? U kogo kłótnie? U kogo szemranie? Kto ma rany bez powodu? Kto ma zaczerwienione oczy?

29Комꙋ̀ го́ре; комꙋ̀ молва̀; комꙋ̀ сꙋ́дове; комꙋ̀ го́рєсти и҆ сва̑ры; комꙋ̀ сокрꙋшє́нїѧ вотщѐ; комꙋ̀ си̑ни ѻ҆́чи;

30Ci, którzy przesiadują przy winie; ci, którzy idą szukać zmieszanego wina.

30Не пребыва́ющымъ ли въ вїнѣ̀; и҆ не назира́ющымъ ли, гдѣ̀ пи́рове быва́ютъ;

31Nie patrz na wino, gdy się czerwieni; gdy wydaje łunę swą w kielichu, a samo się przesuwa.

31Не ᲂу҆пива́йтесѧ вїно́мъ, но бесѣ́дꙋйте ко человѣ́кѡмъ првⷣнымъ, и҆ бесѣ́дꙋйте во прохо́дѣхъ: а҆́ще бо на ча́шы и҆ стклѧ̑ницы вда́си ѻ҆́чи твоѝ, послѣдѝ и҆́маши ходи́ти нажа́йшїй бѣли́льнагѡ дре́ва:

32Na koniec ugryzie jak wąż i ukąsi jak żmija;

32послѣди́ же ꙗ҆́кѡ ѿ ѕмі́а ᲂу҆ѧ́звенъ простре́тсѧ, и҆ ꙗ҆́коже ѿ кера́ста разлива́етсѧ є҆мꙋ̀ ꙗ҆́дъ.

33Twoje oczy będą patrzeć na cudze kobiety, a twoje serce będzie mówiło rzeczy przewrotne;

33Ѻ҆́чи твоѝ є҆гда̀ ᲂу҆́зрѧтъ (женꙋ̀) чꙋждꙋ́ю, ᲂу҆ста̀ твоѧ̑ тогда̀ возглаго́лютъ стро́пѡтнаѧ:

34I będziesz jak ten, który leży na środku morza, i jak ten, który śpi na szczycie masztu;

34и҆ возлѧ́жеши ꙗ҆́кѡ въ се́рдцы мо́рѧ и҆ ꙗ҆́коже ко́рмчїй во мно́зѣ волне́нїи.

35Powiesz: Bili mnie, a nie bolało, uderzyli mnie, a nic nie czułem. Gdy się obudzę, znów go poszukam.

35Рече́ши же: би́ша мѧ̀, и҆ не поболѣ́хъ, и҆ порꙋга́шасѧ мѝ, а҆́зъ же не разꙋмѣ́хъ: когда̀ ᲂу҆́тро бꙋ́детъ, да ше́дъ взыщꙋ̀, съ ни́миже сни́дꙋсѧ;

1Nie zazdrość złym ludziom ani nie pragnij z nimi przebywać;

1Сы́не, не ревнꙋ́й мꙋжє́мъ ѕлы̑мъ, нижѐ возжелѣ́й бы́ти съ ни́ми:

2Ich serce bowiem obmyśla przemoc, a ich wargi mówią o krzywdzie.

2лжа́мъ бо поꙋча́етсѧ се́рдце и҆́хъ, и҆ болѣ̑зни ᲂу҆стнѣ̀ и҆́хъ глаго́лютъ.

3Dom buduje się mądrością, a umacnia się rozumem.

3Съ премꙋ́дростїю зи́ждетсѧ до́мъ и҆ съ ра́зꙋмомъ и҆справлѧ́етсѧ.

4Dzięki wiedzy komory będą napełnione wszelkimi kosztownymi i przyjemnymi bogactwami.

4Съ чꙋ́вствїемъ и҆сполнѧ́ютсѧ сокрѡ́вища ѿ всѧ́кагѡ бога́тства честна́гѡ и҆ до́брагѡ.

5Mądry człowiek jest silny, a mąż, który ma wiedzę, dodaje siły.

5Лꙋ́чше мꙋ́дрый крѣ́пкагѡ, и҆ мꙋ́жъ ра́зꙋмъ и҆мѣ́ѧй земледѣ́льца вели́ка.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →