czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 24(11) kwiecień 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Dz 5,1-11

1A pewien człowiek imieniem Ananiasz, razem z Safirą, żoną swoją, sprzedał posiadłość

1Во днѝ ѻ҆́ны, мꙋ́жъ нѣ́кїй а҆на́нїа и҆́менемъ, съ сапфі́рою жено́ю свое́ю, прода́ста село̀:

2i odjął część zapłaty za wiedzą żony, i przyniósłszy, pewną część położył u stóp apostołów.

2и҆ ᲂу҆таѝ ѿ цѣны̀, свѣ́дꙋщей и҆ женѣ̀ є҆гѡ̀: и҆ прине́съ ча́сть нѣ́кꙋю, пред̾ нога́ми а҆пⷭ҇лъ положѝ.

3I rzekł Piotr: – Ananiaszu, czym napełnił szatan serce twoje, żebyś okłamał Ducha Świętego i odjął część zapłaty za ziemię?

3Рече́ же пе́тръ: а҆на́нїе, почто̀ и҆спо́лни сатана̀ се́рдце твоѐ солга́ти дх҃ꙋ ст҃о́мꙋ и҆ ᲂу҆таи́ти ѿ цѣны̀ села̀;

4Czyż przed sprzedażą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu, czyż nie mogłeś rozporządzać tym, coś za nią otrzymał? Czemu dopuściłeś do serca twego taką myśl? Nie ludziom skłamałeś, ale Bogu.

4сꙋ́щее тебѣ̀ не твое́ ли бѣ̀, и҆ прода́ное не въ твое́й ли вла́сти бѧ́ше; что̀ ꙗ҆́кѡ положи́лъ є҆сѝ въ се́рдцы твое́мъ ве́щь сїю̀; не человѣ́кѡмъ солга́лъ є҆сѝ, но бг҃ꙋ.

5Usłyszawszy te słowa, Ananiasz padł i wyzionął ducha. I wielki strach ogarnął wszystkich, którzy to słyszeli.

5Слы́шавъ же а҆на́нїа словеса̀ сїѧ̑, па́дъ и҆́здше: и҆ бы́сть стра́хъ вели́къ на всѣ́хъ слы́шащихъ сїѧ̑.

6Młodzieńcy zaś wstali, owinęli go, i wyniósłszy go, pogrzebali.

6Вста́вше же ю҆́нѡши взѧ́ша є҆го̀ и҆ и҆зне́сше погребо́ша.

7A po upływie około trzech godzin również żona jego weszła, nie wiedząc, co się stało.

7Бы́сть же ꙗ҆́кѡ трїе́мъ часѡ́мъ минꙋ́вшымъ, и҆ жена̀ є҆гѡ̀ не вѣ́дꙋщи бы́вшагѡ вни́де.

8I odezwał się do niej Piotr: – Powiedz mi, czy za oto tyle oddaliście pole? Ona zaś rzekła: – Tak, za tyle.

8Ѿвѣща́ же є҆́й пе́тръ: рцы́ ми, а҆́ще на толи́цѣ село̀ ѿда́ста; Ѻ҆на́ же речѐ: є҆́й, на толи́цѣ.

9A Piotr do niej: – Cóż to, zmówiliście się, by kusić Ducha Pańskiego? Oto nogi tych, którzy pochowali twego męża, są u drzwi. Ciebie też wyniosą!

9Пе́тръ же речѐ къ не́й: что̀ ꙗ҆́кѡ согласи́стасѧ и҆скꙋси́ти дх҃а гдⷭ҇нѧ; сѐ, но́ги погре́бшихъ мꙋ́жа твоего̀ при две́рехъ, и҆ и҆знесꙋ́тъ тѧ̀.

10Padła natychmiast u jego nóg i wyzionęła ducha. A gdy weszli młodzieńcy, znaleźli ją martwą i wyniósłszy, pogrzebali przy jej mężu.

10Паде́ же а҆́бїе пред̾ нога́ма є҆гѡ̀ и҆ и҆́здше: вше́дше же ю҆́нѡши ѡ҆брѣто́ша ю҆̀ ме́ртвꙋ и҆ и҆зне́сше погребо́ша бли́з̾ мꙋ́жа є҆ѧ̀.

11A strach wielki ogarnął całą Cerkiew i wszystkich, którzy to słyszeli.

11И҆ бы́сть стра́хъ вели́къ на все́й цр҃кви и҆ на всѣ́хъ слы́шащихъ сїѧ̑.

J 5,30 - 6,2

30Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Jak słyszę, sądzę i sąd Mój jest sprawiedliwy, ponieważ nie szukam swojej woli, lecz woli Ojca, Który Mnie posłał.

30Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: Ꙗ҆́коже слы́шꙋ, сꙋждꙋ̀: и҆ сꙋ́дъ мо́й пра́веденъ є҆́сть: ꙗ҆́кѡ не и҆щꙋ̀ во́ли моеѧ̀ но во́ли посла́вшагѡ мѧ̀ ѻ҆ц҃а̀.

31Jeślibym sam o sobie świadczył, świadectwo Moje nie byłoby prawdziwe.

31А҆́ще а҆́зъ свидѣ́тельствꙋю ѡ҆ мнѣ̀, свидѣ́тельство моѐ нѣ́сть и҆́стинно:

32Jest inny, który świadczy o Mnie, i wiem, że prawdziwe jest świadectwo, które o Mnie składa.

32и҆́нъ є҆́сть свидѣ́тельствꙋѧй ѡ҆ мнѣ̀, и҆ вѣ́мъ, ꙗ҆́кѡ и҆́стинно є҆́сть свидѣ́тельство, є҆́же свидѣ́тельствꙋетъ ѡ҆ мнѣ̀:

33Wy posłaliście do Jana i on złożył świadectwo prawdzie,

33вы̀ посла́сте ко і҆ѡа́ннꙋ, и҆ свидѣ́тельствова ѡ҆ и҆́стинѣ.

34ja jednak nie przyjmuję świadectwa od człowieka, a to mówię, abyście wy zostali zbawieni.

34А҆́зъ же не ѿ человѣ́ка свидѣ́тельства прїе́млю, но сїѧ̑ гл҃ю, да вы̀ сп҃се́ни бꙋ́дете.

35On [Jan] był lampą zapaloną i świecącą, wy zaś chcieliście się uradować w czasie jego świecenia.

35Ѻ҆́нъ бѣ̀ свѣти́льникъ горѧ̀ и҆ свѣтѧ̀: вы́ же восхотѣ́сте возра́доватисѧ въ ча́съ свѣтѣ́нїѧ є҆гѡ̀ {до вре́мене въ свѣтѣ́нїи є҆гѡ̀}.

36Ja zaś mam świadectwo większe niż Jana, dzieła bowiem, które Mi Ojciec dał, bym ich dokonał, te właśnie dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał.

36А҆́зъ же и҆́мамъ свидѣ́тельство бо́лѣе і҆ѡа́ннова: дѣла́ бо, ꙗ҆̀же дадѐ мнѣ̀ ѻ҆ц҃ъ, да совершꙋ̀ ѧ҆̀, та̑ дѣла̀, ꙗ҆̀же а҆́зъ творю̀, свидѣ́тельствꙋютъ ѡ҆ мнѣ̀, ꙗ҆́кѡ ѻ҆ц҃ъ мѧ̀ посла̀.

37A Ten, który Mnie posłał, Ojciec, dał świadectwo o Mnie. Nigdy głosu Jego nie słyszeliście ani też postaci Jego nie widzieliście.

37И҆ посла́вый мѧ̀ ѻ҆ц҃ъ са́мъ свидѣ́тельствова ѡ҆ мнѣ̀. Ни гла́са є҆гѡ̀ нигдѣ́же слы́шасте, ни видѣ́нїѧ є҆гѡ̀ ви́дѣсте,

38I słowa Jego w was trwającego nie macie, bo temu, którego On posłał, nie wierzycie.

38и҆ словесѐ є҆гѡ̀ не и҆́мате пребыва́юща въ ва́съ, занѐ, є҆го́же то́й посла̀, семꙋ̀ вы̀ вѣ́ры не є҆́млете.

39Badacie Pisma, bo wydaje się wam, że w nich życie wieczne macie, a to one świadczą o Mnie.

39И҆спыта́йте писа́нїй, ꙗ҆́кѡ вы̀ мнитѐ въ ни́хъ и҆мѣ́ти живо́тъ вѣ́чный: и҆ та̑ сꙋ́ть свидѣ́тєльствꙋющаѧ ѡ҆ мнѣ̀.

40I nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie.

40И҆ не хо́щете прїитѝ ко мнѣ̀, да живо́тъ и҆́мате.

41Chwały od ludzi nie przyjmuję.

41Сла́вы ѿ человѣ́къ не прїе́млю,

42Ale poznałem, że wy miłości Bożej w sobie nie macie.

42но разꙋмѣ́хъ вы̀, ꙗ҆́кѡ любвѐ бж҃їѧ не и҆́мате въ себѣ̀.

43Ja przyszedłem w imieniu Ojca Mojego i nie przyjmujecie Mnie. Jeśliby ktoś inny przyszedł we własnym imieniu, tego byście przyjęli.

43А҆́зъ прїидо́хъ во и҆́мѧ ѻ҆ц҃а̀ моегѡ̀, и҆ не прїе́млете менѐ: а҆́ще и҆́нъ прїи́детъ во и҆́мѧ своѐ, того̀ прїе́млете.

44Jak możecie wierzyć, wy, którzy chwałę od siebie nawzajem przyjmujecie, a chwały od Boga jedynego nie szukacie?

44Ка́кѡ вы̀ мо́жете вѣ́ровати, сла́вꙋ дрꙋ́гъ ѿ дрꙋ́га прїе́млюще, и҆ сла́вы, ꙗ҆́же ѿ є҆ди́нагѡ бг҃а, не и҆́щете;

45Niech się wam nie zdaje, że to Ja będę was obwiniał przed Ojcem; tym, który was obwinia, jest Mojżesz, w którym jest wasza nadzieja.

45Не мни́те, ꙗ҆́кѡ а҆́зъ на вы̀ рекꙋ̀ ко ѻ҆ц҃ꙋ̀: є҆́сть, и҆́же на вы̀ глаго́летъ, мѡѷсе́й, на́ньже вы̀ ᲂу҆пова́ете.

46Gdybyście bowiem wierzyli Mojżeszowi, uwierzylibyście również i Mnie, ponieważ to o Mnie on napisał.

46А҆́ще бо бы́сте вѣ́ровали мѡѷсе́ови, вѣ́ровали бы́сте (ᲂу҆́бѡ и҆) мнѣ̀: ѡ҆ мнѣ́ бо то́й писа̀.

47Jeśli jego Pismom nie wierzycie, jakże słowom Moim uwierzycie?

47А҆́ще ли тогѡ̀ писа́нїємъ не вѣ́рꙋете, ка́кѡ мои́мъ гл҃го́лѡмъ вѣ́рꙋ и҆́мете;

1Potem poszedł Jezus na drugą stronę Morza Galilejskiego, inaczej Tyberiadzkiego.

1По си́хъ и҆́де і҆и҃съ на ѡ҆́нъ по́лъ мо́рѧ галїле́и тїверїа́дска:

2Szedł w ślad za Nim tłum wielki, bo widzieli znaki, które czynił na złożonych niemocą.

2и҆ по не́мъ и҆дѧ́ше наро́дъ мно́гъ, ꙗ҆́кѡ ви́дѧхꙋ зна́мєнїѧ є҆гѡ̀, ꙗ҆̀же творѧ́ше над̾ недꙋ́жными.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →