na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
4Bo podobnie jak w jednym ciele wiele mamy członków i wszystkie członki nie wykonują tej samej czynności,
4Бра́тїе, ꙗ҆́коже во є҆ди́номъ тѣлесѝ, мно́ги ᲂу҆́ды и҆́мамы, ᲂу҆́ды же всѝ не то́жде и҆́мꙋтъ дѣ́ланїе:
5tak też my liczni jesteśmy jednym Ciałem w Chrystusie, a dla siebie nawzajem członkami.
5та́кожде мно́зи є҆ди́но тѣ́ло є҆смы̀ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, а҆ по є҆ди́номꙋ дрꙋ́гъ дрꙋ́гꙋ ᲂу҆́ди.
15Radujcie się z radującymi, płaczcie z płaczącymi.
15Ра́доватисѧ съ ра́дꙋющимисѧ, и҆ пла́кати съ пла́чꙋщими.
16Bądźcie między sobą jednej myśli, nie myślcie o sobie zarozumiale, lecz miejcie za wzór pokornych, nie uważajcie za mądrych siebie samych.
16То́жде дрꙋ́гъ ко дрꙋ́гꙋ мꙋ́дрствꙋюще: не высѡ́каѧ мꙋ́дрствꙋюще, но смире́нными ведꙋ́щесѧ: не быва́йте мꙋ́дри ѡ҆ себѣ̀:
17Nikomu nie odpłacając złem za zło, troszcząc się o to, co dobre w oczach wszystkich ludzi.
17ни є҆ди́номꙋ же ѕла̀ за ѕло̀ воздаю́ще, промышлѧ́юще дѡ́браѧ пред̾ всѣ́ми человѣ̑ки.
18Jeśli to możliwe i od was zależy, miejcie pokój ze wszystkimi ludźmi.
18А҆́ще возмо́жно, є҆́же ѿ ва́съ, со всѣ́ми человѣ̑ки ми́ръ и҆мѣ́йте.
19Nie mścijcie się sami, umiłowani, lecz dajcie miejsce gniewowi, napisano bowiem: Do mnie należy pomsta, ja odpłacę – mówi Pan.
19Не себѐ ѿмща́юще, возлю́бленнїи, но дади́те мѣ́сто гнѣ́вꙋ. Пи́сано бо є҆́сть: мнѣ̀ ѿмще́нїе, а҆́зъ возда́мъ, гл҃етъ гдⷭ҇ь.
20Ale gdy łaknie wróg twój, nakarm go, gdy pragnie, napój go. To bowiem czyniąc, węgle ogniste zgarniasz na jego głowę.
20А҆́ще ᲂу҆̀бо а҆́лчетъ вра́гъ тво́й, ᲂу҆хлѣ́би є҆го̀: а҆́ще ли жа́ждетъ, напо́й є҆го̀: сїе́ бо творѧ̀, ᲂу҆́глїе ѻ҆́гнено собира́еши на главꙋ̀ є҆гѡ̀.
21Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.
21Не побѣжде́нъ быва́й ѿ ѕла̀, но побѣжда́й бл҃ги́мъ ѕло́е.
9W owym czasie, przyszedł Jezus do synagogi.
9Во вре́мѧ ѻ҆́но, прїи́де і҆и҃съ на со́нмище і҆ꙋде́йское,
10A oto był tam człowiek mający uschłą rękę. I zapytali Go, mówiąc: – Czy godzi się w szabat uzdrawiać?
10И҆ сѐ, человѣ́къ бѣ̀ тꙋ̀, рꙋ́кꙋ и҆мы́й сꙋ́хꙋ. И҆ вопроси́ша є҆го̀, глаго́люще: а҆́ще досто́итъ въ сꙋббѡ̑ты цѣли́ти; да на него̀ возглаго́лютъ.
11On zaś powiedział im: – Czy jest pośród was człowiek, który by miał jedną owcę, a gdy ta wpadłaby w szabat do jamy, nie chwyciłby jej i nie podniósł?
11Ѻ҆́нъ же речѐ и҆̀мъ: кто̀ є҆́сть ѿ ва́съ человѣ́къ, и҆́же и҆́мать ѻ҆вча̀ є҆ди́но, и҆ а҆́ще впаде́тъ сїѐ въ сꙋббѡ̑ты въ ꙗ҆́мꙋ, не и҆́метъ ли є҆̀ и҆ и҆́зметъ;
12O ileż cenniejszy jest człowiek od owcy. Godzi się więc w szabat dobro czynić.
12кольмѝ ᲂу҆̀бо лꙋ́чши є҆́сть человѣ́къ ѻ҆вча́те; тѣ́мже досто́итъ въ сꙋббѡ̑ты добро̀ твори́ти.
13Wtedy mówi do człowieka: – Wyprostuj twą rękę. I wyprostował, i znowu stała się zdrowa jak druga.
13Тогда̀ гл҃а человѣ́кꙋ: прострѝ рꙋ́кꙋ твою̀. И҆ прострѐ: и҆ ᲂу҆тверди́сѧ цѣла̀ ꙗ҆́кѡ дрꙋга́ѧ.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.