śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 13 sierpnia (31 lipca) 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

2 Kor 4,1-6

1Dlatego pełniąc taką służbę na mocy okazanego nam miłosierdzia, nie poddajemy się zniechęceniu,

1Бра́тїе, и҆мꙋ́ще слꙋже́нїе сїѐ, ꙗ҆́коже поми́ловани бы́хомъ, не стꙋжа́емъ сѝ.

2ale odrzuciliśmy to, co się wstydliwie ukrywa, nie postępując przewrotnie ani nie fałszując Słowa Bożego, lecz – przez odsłanianie prawdy – poddając się osądowi każdego sumienia ludzkiego przed Bogiem.

2но ѿреко́хомсѧ та́йныхъ сра́ма, не въ лꙋка́вствїи ходѧ́ще, ни льстѧ́ще словесѐ бж҃їѧ, но ꙗ҆вле́нїемъ и҆́стины представлѧ́юще себѐ ко всѧ́цѣй со́вѣсти человѣ́честѣй, пред̾ бг҃омъ.

3A jeśli jest przysłonięte zwiastowanie nasze, to tylko dla tych, którzy giną,

3А҆́ще ли же є҆́сть покрове́но бл҃говѣствова́нїе на́ше, въ ги́бнꙋщихъ є҆́сть покрове́но,

4dla niewierzących, którym bóg wieku tego zaślepił myśli, aby nie widzieli światłości Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga niewidzialnego.

4въ ни́хже бо́гъ вѣ́ка сегѡ̀ ѡ҆слѣпѝ ра́зꙋмы невѣ́рныхъ, во є҆́же не возсїѧ́ти и҆̀мъ свѣ́тꙋ бл҃говѣствова́нїѧ сла́вы хрⷭ҇то́вы, и҆́же є҆́сть ѡ҆́бразъ бг҃а неви́димагѡ.

5Bo nie siebie samych zwiastujemy, ale Jezusa Chrystusa, Pana, a siebie samych jako wasze sługi dla Jezusa, Pana.

5Не себе́ бо проповѣ́даемъ, но хрⷭ҇та̀ і҆и҃са гдⷭ҇а: себе́ же самѣ́хъ рабѡ́въ ва́мъ і҆и҃са (гдⷭ҇а) ра́ди:

6Albowiem Bóg, który rzekł: – Niech z ciemności światłość zajaśnieje, zapalił światłość w sercach naszych, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej na obliczu [Jezusa] Chrystusa.

6ꙗ҆́кѡ бг҃ъ рекі́й и҆з̾ тьмы̀ свѣ́тꙋ возсїѧ́ти, и҆́же возсїѧ̀ въ сердца́хъ на́шихъ, къ просвѣще́нїю ра́зꙋма сла́вы бж҃їѧ ѡ҆ лицы̀ і҆и҃съ хрⷭ҇то́вѣ.

2 Kor 4,13-18

13A mając tego samego ducha wiary, zgodnie z tym, co napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem, i my wierzymy, dlatego też mówimy,

13Бра́тїе, и҆мꙋ́ще то́йже дх҃ъ вѣ́ры, по пи́санномꙋ: вѣ́ровахъ, тѣ́мже возглаго́лахъ, и҆ мы̀ вѣ́рꙋемъ, тѣ́мже и҆ глаго́лемъ:

14wiedząc, że Ten, który wskrzesił Pana, Jezusa, i nas też wespół z Jezusem wskrzesi i postawi przed sobą razem z wami.

14вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ воздви́гїй гдⷭ҇а і҆и҃са, и҆ на́съ со і҆и҃сомъ воздви́гнетъ, и҆ предпоста́витъ съ ва́ми.

15To wszystko bowiem dla was, aby łaska pomnażana przez dziękczynienie wielu obfitowała na chwałę Bożą.

15Всѧ̑ бо ва́съ ра́ди, да блгⷣть ᲂу҆мно́жившаѧсѧ, мно́жайшими благодарє́нїи и҆збы́точествитъ въ сла́вꙋ бж҃їю.

16Dlatego nie popadamy w zwątpienie, chociaż nasz zewnętrzny człowiek marnieje, lecz ten wewnętrzny odnawia się z dnia na dzień.

16Тѣ́мже не стꙋжа́емъ сѝ: но а҆́ще и҆ внѣ́шнїй на́шъ человѣ́къ тлѣ́етъ, ѻ҆ба́че внꙋ́треннїй ѡ҆бновлѧ́етсѧ по всѧ̑ дни̑.

17Albowiem krótkotrwała lekkość utrapienia naszego przygotowuje nam w przeogromnej obfitości wiekuistą wielkość chwały.

17Є҆́же бо нн҃ѣ ле́гкое печа́ли на́шеѧ, по преꙋмноже́нїю въ преспѣ́ѧнїе тѧготꙋ̀ вѣ́чныѧ сла́вы содѣ́ловаетъ на́мъ,

18Nie wpatrujemy się w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne, bo to, co widzialne, jest tymczasowe, a to, co niewidzialne, jest wieczne.

18не смотрѧ́ющымъ на́мъ ви́димыхъ, но неви́димыхъ: ви̑димаѧ бо вре́мєнна, неви̑димаѧ же вѣ̑чна.

Mt 24,13-28

13Rzecze Pan swoim uczniom: Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

13Речѐ гдⷭ҇ь свои́мъ ᲂу҆ченикѡ́мъ: претерпѣ́вый до конца̀, то́й спасе́тсѧ.

14A ta Ewangelia Królestwa będzie zwiastowana w całym świecie na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy przyjdzie koniec.

14И҆ проповѣ́стсѧ сїѐ є҆ѵⷢ҇лїе црⷭ҇твїѧ по все́й вселе́ннѣй, во свидѣ́тельство всѣ̑мъ ꙗ҆зы́кѡмъ: и҆ тогда̀ прїи́детъ кончи́на.

15Kiedy więc ujrzycie obrzydliwość spustoszenia, o której mówił prorok Daniel, stojącą na miejscu świętym – kto czyta, niech rozumie –

15Є҆гда̀ ᲂу҆̀бо ᲂу҆́зрите ме́рзость запꙋстѣ́нїѧ, рече́ннꙋю данїи́ломъ прⷪ҇ро́комъ, стоѧ́щꙋ на мѣ́стѣ ст҃ѣ: и҆́же чте́тъ, да разꙋмѣ́етъ:

16wtedy ci, co w Judei, niech uciekają w góry,

16тогда̀ сꙋ́щїи во і҆ꙋде́и да бѣжа́тъ на го́ры:

17ten, co na dachu, niech nie schodzi zabrać coś ze swego domu,

17(и҆) и҆́же на кро́вѣ, да не схо́дитъ взѧ́ти ꙗ҆̀же въ домꙋ̀ є҆гѡ̀:

18i ten, co w polu, niech nie wraca, by zabrać szat swoich.

18и҆ и҆̀же на селѣ̀, да не возврати́тсѧ вспѧ́ть взѧ́ти ри́зъ свои́хъ.

19Biada zaś brzemiennym i karmiącym w dni one.

19Го́ре же непра̑зднымъ и҆ доѧ́щымъ въ ты̑ѧ дни̑.

20Proście, aby ucieczka wasza nie zdarzyła się zimą ani w szabat.

20Моли́тесѧ же, да не бꙋ́детъ бѣ́гство ва́ше въ зимѣ̀, ни въ сꙋббѡ́тꙋ.

21Będzie bowiem wtedy ucisk wielki, jakiego jeszcze nie było od początku świata aż dotąd ani nie będzie.

21Бꙋ́детъ бо тогда̀ ско́рбь ве́лїѧ, ꙗ҆кова́же не была̀ ѿ нача́ла мі́ра досе́лѣ, нижѐ и҆́мать бы́ти.

22I gdyby dni owe nie zostały skrócone, żadne ciało nie uratowałoby się. Jednak ze względu na wybranych dni owe zostaną skrócone.

22И҆ а҆́ще не бы́ша прекрати́лисѧ дні́е ѡ҆́ны, не бы̀ ᲂу҆́бѡ спасла́сѧ всѧ́ка пло́ть: и҆збра́нныхъ же ра́ди прекратѧ́тсѧ дні́е ѡ҆́ны.

23Jeśliby wam ktoś wtedy powiedział: oto tu Chrystus albo tam, nie wierzcie.

23Тогда̀ а҆́ще кто̀ рече́тъ ва́мъ: сѐ, здѣ̀ хрⷭ҇то́съ, и҆лѝ ѻ҆́ндѣ: не и҆ми́те вѣ́ры:

24Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i dadzą znaki wielkie, i dziwy, tak by zwieść, jeśli to możliwe, również wybranych.

24воста́нꙋтъ бо лжехрі́сти и҆ лжепроро́цы и҆ дадѧ́тъ зна́мєнїѧ вє́лїѧ и҆ чꙋдеса̀, ꙗ҆́коже прельсти́ти, а҆́ще возмо́жно, и҆ и҆збра̑нныѧ.

25Oto uprzedziłem was.

25Сѐ, пре́жде рѣ́хъ ва́мъ.

26Jeśliby więc powiedzieli wam: oto jest na pustyni, nie wychodźcie, oto w komnatach, nie wierzcie.

26А҆́ще ᲂу҆̀бо рекꙋ́тъ ва́мъ: сѐ, въ пꙋсты́ни є҆́сть, не и҆зыди́те: сѐ, въ сокро́вищихъ, не и҆ми́те вѣ́ры:

27Albowiem, jak błyskawica zjawia się od wschodu i rozbłyska aż do zachodu, takie będzie i przyjście Syna Człowieczego.

27ꙗ҆́коже бо мо́лнїѧ и҆схо́дитъ ѿ востѡ́къ и҆ ꙗ҆влѧ́етсѧ до за̑падъ, та́кѡ бꙋ́детъ прише́ствїе сн҃а чл҃вѣ́ческагѡ:

28Gdziekolwiek jest padlina, tam gromadzą się orły.

28и҆дѣ́же бо а҆́ще бꙋ́детъ трꙋ́пъ, та́мѡ соберꙋ́тсѧ ѻ҆рлѝ.

Mt 24,27-33.42-51

27Rzecze Pan swoim uczniom: Jak błyskawica zjawia się od wschodu i rozbłyska aż do zachodu, takie będzie i przyjście Syna Człowieczego.

27Речѐ гдⷭ҇ь свои́мъ ᲂу҆ченикѡ́мъ: ꙗ҆́коже мо́лнїѧ и҆схо́дитъ ѿ востѡ́къ и҆ ꙗ҆влѧ́етсѧ до за̑падъ: та́кѡ бꙋ́детъ прише́ствїе сн҃а человѣ́ческагѡ.

28Gdziekolwiek jest padlina, tam gromadzą się orły.

28и҆дѣ́же бо а҆́ще бꙋ́детъ трꙋ́пъ, та́мѡ соберꙋ́тсѧ ѻ҆рлѝ.

29Zaraz zaś po udręce dni owych słońce pogrąży się w ciemności i księżyc nie da blasku swego, i gwiazdy spadać będą z nieba, i moce niebios zatrzęsą się.

29А҆́бїе же, по ско́рби дні́й тѣ́хъ, со́лнце поме́ркнетъ, и҆ лꙋна̀ не да́стъ свѣ́та своегѡ̀, и҆ ѕвѣ́зды спадꙋ́тъ съ небесѐ, и҆ си̑лы небє́сныѧ подви́гнꙋтсѧ:

30I wtedy ukaże się znak Syna Człowieczego na niebie, i wtedy skruszone biadać będą wszystkie plemiona ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego na obłokach niebios z mocą i chwałą wielką.

30и҆ тогда̀ ꙗ҆ви́тсѧ зна́менїе сн҃а чл҃вѣ́ческагѡ на небесѝ: и҆ тогда̀ воспла́чꙋтсѧ всѧ̑ кѡлѣ́на земна̑ѧ и҆ ᲂу҆́зрѧтъ сн҃а чл҃вѣ́ческаго грѧдꙋ́ща на ѡ҆́блацѣхъ небе́сныхъ съ си́лою и҆ сла́вою мно́гою:

31I pośle aniołów swoich z wielkim głosem trąby, i zgromadzą wybrańców Jego z czterech wiatrów od krańca do krańca niebios.

31и҆ по́слетъ а҆́гг҃лы своѧ̑ съ трꙋ́бнымъ гла́сомъ ве́лїимъ, и҆ соберꙋ́тъ и҆збра̑нныѧ є҆гѡ̀ ѿ четы́рехъ вѣ̑тръ, ѿ конє́цъ небе́съ до конє́цъ и҆́хъ.

32Uczcie się z przypowieści o drzewie figowym: kiedy już gałąź jego staje się wiotka i liście wypuszcza, poznajecie, że lato jest blisko.

32Ѿ смоко́вницы же наꙋчи́тесѧ при́тчи: є҆гда̀ ᲂу҆жѐ ва̑їѧ є҆ѧ̀ бꙋ́дꙋтъ мла́да, и҆ ли́ствїе прозѧ́бнетъ, вѣ́дите, ꙗ҆́кѡ бли́з̾ є҆́сть жа́тва:

33Tak i wy, kiedy to wszystko zobaczycie, poznajcie, że blisko jest, u drzwi.

33та́кѡ и҆ вы̀, є҆гда̀ ви́дите сїѧ̑ всѧ̑, вѣ́дите, ꙗ҆́кѡ бли́з̾ є҆́сть, при две́рехъ.

42Czuwajcie więc, bo nie wiecie, którego dnia Pan wasz przyjdzie.

42Бди́те ᲂу҆̀бо, ꙗ҆́кѡ не вѣ́сте, въ кі́й ча́съ гдⷭ҇ь ва́шъ прїи́детъ.

43To zaś zważcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocnej przyjdzie złodziej, czuwałby i nie pozwoliłby włamać się do domu swego.

43Сїе́ же вѣ́дите, ꙗ҆́кѡ а҆́ще бы вѣ́далъ до́мꙋ влады́ка, въ кꙋ́ю стра́жꙋ та́ть прїи́детъ, бдѣ́лъ ᲂу҆́бѡ бы и҆ не бы̀ да́лъ подкопа́ти хра́ма своегѡ̀.

44Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w godzinie, w której się tego nie spodziewacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

44Сегѡ̀ ра́ди и҆ вы̀ бꙋ́дите гото́ви: ꙗ҆́кѡ, во́ньже ча́съ не мнитѐ, сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй прїи́детъ.

45Kto zatem jest sługą wiernym i rozważnym, którego postawił pan nad domownikami swymi, aby dawał im jeść na czas.

45Кто̀ ᲂу҆̀бо є҆́сть вѣ́рный ра́бъ и҆ мꙋ́дрый, є҆го́же поста́витъ господи́нъ є҆гѡ̀ над̾ до́момъ свои́мъ, є҆́же даѧ́ти и҆̀мъ пи́щꙋ во вре́мѧ (и҆́хъ);

46Błogosławiony sługa ten, którego pan, przyszedłszy, zastanie tak czyniącym.

46бл҃же́нъ ра́бъ то́й, є҆го́же, прише́дъ господи́нъ є҆гѡ̀, ѡ҆брѧ́щетъ та́кѡ творѧ́ща:

47Amen, mówię wam, że nad całą swą majętnością go ustanowi.

47а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ над̾ всѣ́мъ и҆мѣ́нїемъ свои́мъ поста́витъ є҆го̀.

48Gdyby zaś taki sługa był zły i powiedział w sercu swoim: spóźnia się mój pan,

48А҆́ще ли же рече́тъ ѕлы́й ра́бъ то́й въ се́рдцы свое́мъ: косни́тъ господи́нъ мо́й прїитѝ,

49i zacząłby bić współsługi swoje, jeść i pić z pijakami,

49и҆ на́чнетъ би́ти клевре́ты своѧ̑, ꙗ҆́сти же и҆ пи́ти съ пїѧ́ницами:

50to przyjdzie pan sługi tego w dniu, w którym się go nie spodziewa, i w godzinie, której nie zna,

50прїи́детъ господи́нъ раба̀ тогѡ̀ въ де́нь, во́ньже не ча́етъ, и҆ въ ча́съ, во́ньже не вѣ́сть,

51i rozsiecze go, i wyznaczy mu los obłudników. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

51и҆ расте́шетъ є҆го̀ полма̀, и҆ ча́сть є҆гѡ̀ съ невѣ́рными положи́тъ: тꙋ̀ бꙋ́детъ пла́чь и҆ скре́жетъ зꙋбѡ́мъ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →