na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
15A Chrystus umarł za wszystkich, aby ci, którzy żyją, już nie dla siebie żyli, lecz dla Tego, który za nich umarł i został wskrzeszony.
15Бра́тїе, хрⷭ҇то́съ за всѧ̑ ᲂу҆́мре, да живꙋ́щїи не ктомꙋ̀ себѣ̀ живꙋ́тъ: но ᲂу҆ме́ршемꙋ за ни́хъ и҆ воскре́сшемꙋ.
16Odtąd więc nie znamy nikogo według ciała; a jeśli nawet poznaliśmy Chrystusa według ciała, to teraz już tak nie znamy.
16Тѣ́мже и҆ мы̀ ѿнн҃ѣ ни є҆ди́нагѡ вѣ́мы по пло́ти: а҆́ще же и҆ разꙋмѣ́хомъ по пло́ти хрⷭ҇та̀, но нн҃ѣ ктомꙋ̀ не разꙋмѣ́емъ.
17Jeśli zatem ktoś jest w Chrystusie, to jest nowym stworzeniem. To, co stare, przeminęło i wszystko stało się nowe.
17Тѣ́мже а҆́ще кто̀ во хрⷭ҇тѣ̀, нова̀ тва́рь: дрє́внѧѧ мимоидо́ша, сѐ бы́ша всѧ̑ нѡва̀.
18A to wszystko z Boga, który pojednał nas ze sobą przez Jezusa Chrystusa i dał nam służbę pojednania,
18Всѧ́чєскаѧ же ѿ бг҃а, примири́вшагѡ на́съ себѣ̀ і҆и҃съ хрⷭ҇то́мъ и҆ да́вшагѡ на́мъ слꙋже́нїе примире́нїѧ:
19jako że Bóg był w Chrystusie, jednając świat ze sobą, nie licząc ludziom ich przestępstw, i włożył w nas słowo pojednania,
19занѐ бг҃ъ бѣ̀ во хрⷭ҇тѣ̀ мі́ръ примирѧ́ѧ себѣ̀, не вмѣнѧ́ѧ и҆̀мъ согрѣше́нїй и҆́хъ и҆ положи́въ въ на́съ сло́во примире́нїѧ.
20więc w imieniu Chrystusa sprawujemy poselstwo, jak gdyby Bóg przez nas napominał; w imieniu Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!
20По хрⷭ҇тѣ̀ ᲂу҆̀бо мо́лимъ {посо́льствꙋемъ}, ꙗ҆́кѡ бг҃ꙋ молѧ́щꙋ на́ми, мо́лимъ по хрⷭ҇тѣ̀: примири́тесѧ съ бг҃омъ.
21[On] Tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w Nim stali się sprawiedliwością Bożą.
21Не вѣ́дѣвшаго бо грѣха̀ по на́съ грѣ́хъ сотворѝ, да мы̀ бꙋ́демъ пра́вда бж҃їѧ ѡ҆ не́мъ.
11Usta nasze otwarły się do was, koryntianie, serce nasze szeroko się otworzyło.
11Бра́тїе, ᲂу҆ста̀ на́ша ѿверзо́шасѧ къ ва́мъ корі́нѳѧне, се́рдце на́ше распространи́сѧ.
12Nie jesteście ściśnieni w nas, lecz ściśnieni jesteście we wnętrznościach waszych.
12Не тѣ́снѡ вмѣща́етесѧ въ на́съ, ᲂу҆тѣснѧ́етесѧ же во ᲂу҆тро́бахъ ва́шихъ.
13Na tę zaś samą zapłatę – a mówię to jak do dzieci – otwórzcie się szeroko i wy!
13То́жде же возме́здїе, ꙗ҆́коже ча́дѡмъ глаго́лю, распространи́тесѧ и҆ вы̀.
14Nie poddawajcie się pod obce jarzmo z niewiernymi! Bo jakaż to wspólnota sprawiedliwości z bezprawiem? Lub co to za społeczność światła z ciemnością?
14Не быва́йте (ᲂу҆до́бь) прело́жни ко и҆но́мꙋ ꙗ҆рмꙋ̀, ꙗ҆́коже невѣ́рнїи {не быва́йте прело́жни ко и҆но́мꙋ ꙗ҆рмꙋ̀ невѣ́рныхъ}. Ко́е бо прича́стїе пра́вдѣ къ беззако́нїю; И҆лѝ ко́е ѻ҆бще́нїе свѣ́тꙋ ко тьмѣ̀;
15Jakaż zgoda Chrystusa z Belialem lub jakiż udział ma wierzący z niewiernym?
15Ко́е же согла́сїе хрⷭ҇то́ви съ велїа́ромъ; И҆лѝ ка́ѧ ча́сть вѣ́рнꙋ съ невѣ́рнымъ;
16Co wreszcie łączy świątynię Bożą z bożkami? Wy bowiem jesteście świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam wśród nich i będę chodzić wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.
16И҆лѝ ко́е сложе́нїе цр҃кви бж҃їей со і҆́дѡлы; Вы́ бо є҆стѐ цр҃кви бг҃а жи́ва, ꙗ҆́коже речѐ бг҃ъ: ꙗ҆́кѡ вселю́сѧ въ ни́хъ и҆ похождꙋ̀, и҆ бꙋ́дꙋ и҆̀мъ бг҃ъ, и҆ ті́и бꙋ́дꙋтъ мнѣ̀ лю́дїе.
16W owym czasie, Jezus, idąc brzegiem Morza Galilejskiego, spostrzegł Szymona i brata jego Andrzeja, jak zarzucali sieci, [byli bowiem rybakami].
16Во вре́мѧ ѻ҆́но, ходѧ̀ і҆и҃съ при мо́ри галїле́йстѣмъ, ви́дѣ сі́мѡна и҆ а҆ндре́а бра́та (тогѡ̀) сі́мѡна, вмета̑юща мрє́жи въ мо́ре: бѣ́ста бо ры̑барѧ.
17Rzekł do nich Jezus: – Chodźcie za Mną, uczynię was rybakami ludzi.
17И҆ речѐ и҆́ма і҆и҃съ: прїиди́та в̾слѣ́дъ менє̀, и҆ сотворю̀ ва́съ бы́ти ловца̑ человѣ́кѡмъ.
18A oni natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim.
18И҆ а҆́бїе ѡ҆ста̑вльша мрє́жи своѧ̑, по не́мъ и҆до́ста.
19I odszedłszy nieco dalej ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata jego; byli oni również w łodzi i naprawiali sieci.
19И҆ преше́дъ ма́лѡ ѿтꙋ́дꙋ, ᲂу҆зрѣ̀ і҆а́кѡва зеведе́ова и҆ і҆ѡа́нна бра́та є҆гѡ̀, и҆ та̑ въ кораблѝ стрѡ́ѧща мрє́жа:
20Zaraz przywołał ich. A oni – porzucając swego ojca, Zebedeusza, w łodzi, wraz z najemnikami – ruszyli za Nim.
20и҆ а҆́бїе воззва̀ ѧ҆̀. И҆ ѡ҆ста̑вльша ѻ҆тца̀ своего̀ зеведе́а въ кораблѝ съ нає́мники, по не́мъ и҆до́ста.
21I weszli do Kafarnaum. I zaraz potem, w soboty, wszedłszy do synagogi, nauczał.
21И҆ внидо́ша въ капернаꙋ́мъ: и҆ а҆́бїе въ сꙋббѡ̑ты вше́дъ въ со́нмище, ᲂу҆ча́ше.
22I zdumiewali się Jego nauczaniem. Nauczał bowiem ich jako władzę mający, a nie jak znawcy Ksiąg.
22И҆ дивлѧ́хꙋсѧ ѡ҆ ᲂу҆ч҃нїи є҆гѡ̀: бѣ́ бо ᲂу҆чѧ̀ и҆̀хъ ꙗ҆́кѡ вла́сть и҆мы́й, и҆ не ꙗ҆́кѡ кни́жницы.
23W owym czasie, był w synagodze pewien człowiek opętany duchem nieczystym, który nagle zaczął krzyczeć:
23Во вре́мѧ ѻ҆́но, человѣ́къ нѣ́кїй бѣ̀ въ со́нмищи і҆ꙋде́йстѣ въ дꙋ́сѣ нечи́стѣ, и҆ воззва̀,
24– Cóż nam i Tobie, Jezusie Nazareński, przyszedłeś nas zgubić? Wiem, Kim jesteś! Święty Boży!
24глаго́лѧ: ѡ҆ста́ви, что̀ на́мъ и҆ тебѣ̀, і҆и҃се назарѧни́не; прише́лъ є҆сѝ погꙋби́ти на́съ: вѣ́мъ тѧ̀, кто̀ є҆сѝ, ст҃ы́й бж҃їй.
25A Jezus zakazał mu, mówiąc: – Zamilcz i wyjdź z niego!
25И҆ запретѝ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ, гл҃ѧ: ᲂу҆молчѝ и҆ и҆зы́ди и҆з̾ негѡ̀.
26I zatrząsł nim duch nieczysty i krzycząc głosem wielkim, wyszedł z niego.
26И҆ стрѧсѐ є҆го̀ дꙋ́хъ нечи́стый, и҆ возопѝ гла́сомъ вели́кимъ, и҆ и҆зы́де и҆з̾ негѡ̀.
27Wszyscy byli tak wstrząśnięci, że wołali jeden przez drugiego: – Co się dzieje? Jakaś nowa nauka! Co za siła! Nawet duchom nieczystym rozkazuje i słuchają Go?
27И҆ ᲂу҆жасо́шасѧ всѝ, ꙗ҆́коже стѧза́тисѧ и҆̀мъ къ себѣ̀, глаго́лющымъ: что̀ є҆́сть сїѐ; (и҆) что̀ ᲂу҆ч҃нїе но́вое сїѐ, ꙗ҆́кѡ по ѡ҆́бласти и҆ дꙋховѡ́мъ нечи̑стымъ вели́тъ, и҆ послꙋ́шаютъ є҆гѡ̀;
28Wnet rozeszła się wieść o Nim na wszystkie strony, po całej krainie galilejskiej.
28И҆зы́де же слꙋ́хъ є҆гѡ̀ а҆́бїе во всю̀ странꙋ̀ галїле́йскꙋ.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.