śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 20(7) październik 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Kol 1,1-2.7-11

1Paweł, apostoł Chrystusa Jezusa z woli Bożej, i Tymoteusz, brat,

1Па́ѵелъ, а҆пⷭ҇лъ і҆и҃съ хрⷭ҇то́въ во́лею бж҃їею, и҆ тїмоѳе́й бра́тъ,

2do świętych i wiernych braci w Chrystusie, którzy są w Kolosach. Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego i Pana Jezusa Chrystusa.

2сꙋ́щымъ въ колосса́ехъ ст҃ы̑мъ и҆ вѣ̑рнымъ бра́тїѧмъ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ:

7Tak jak nauczyliście się od Epafrasa, umiłowanego współsługi naszego, który jest wiernym sługą Chrystusa dla was

7ꙗ҆́коже и҆ ᲂу҆вѣ́дѣсте ѿ є҆пафра́са, возлю́бленнагѡ сорабо́тника на́шегѡ, и҆́же є҆́сть вѣ́ренъ ѡ҆ ва́съ слꙋжи́тель хрⷭ҇то́въ,

8i który obwieścił nam waszą miłość w Duchu.

8и҆́же и҆ ꙗ҆вѝ на́мъ ва́шꙋ любо́вь въ дꙋ́сѣ.

9Dlatego też i my od tego dnia, w którym to usłyszeliśmy, nie przestajemy modlić się za was i prosić, abyście zostali napełnieni poznaniem woli Jego we wszelkiej mądrości i duchowym pojmowaniu.

9Сегѡ̀ ра́ди и҆ мы̀, ѿ негѡ́же днѐ слы́шахомъ, не престае́мъ ѡ҆ ва́съ молѧ́щесѧ и҆ просѧ́ще, да и҆спо́лнитесѧ въ ра́зꙋмѣ во́ли є҆гѡ̀, во всѧ́цѣй премꙋ́дрости и҆ ра́зꙋмѣ дꙋхо́внѣмъ,

10Tak abyście postępowali w sposób godny Boga, we wszystkim Mu się podobając, każdym dobrym czynem przynosząc owoc i rosnąc w poznaniu Boga,

10ꙗ҆́кѡ ходи́ти ва́мъ досто́йнѣ бг҃ꙋ во всѧ́цѣмъ ᲂу҆гожде́нїи, (и҆) всѧ́цѣмъ дѣ́лѣ бла́зѣ, плодоносѧ́ще и҆ возраста́юще въ ра́зꙋмѣ бж҃їи,

11we wszelkiej mocy wzmacniani potęgą chwały Jego, we wszelkiej cierpliwości i wielkoduszności, z radością

11всѧ́кою си́лою возмога́юще по держа́вѣ сла́вы є҆гѡ̀, во всѧ́цѣмъ терпѣ́нїи и҆ долготерпѣ́нїи съ ра́достїю,

Bogurodzicy Flp 2,5-11

5Niech to myślenie będzie w was tak jak w Chrystusie Jezusie:

5Бра́тїе, сїѐ да мꙋ́дрствꙋетсѧ въ ва́съ, є҆́же и҆ во хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ,

6On będąc w postaci Bożej nie upierał się zachłannie, aby być równym z Bogiem,

6и҆́же, во ѡ҆́бразѣ бж҃їи сы́й, не восхище́нїемъ непщева̀ бы́ти ра́венъ бг҃ꙋ:

7lecz ogołocił siebie samego, przyjąwszy postać sługi, stał się podobny do ludzi, i z wyglądu będąc człowiekiem,

7но себѐ ᲂу҆ма́лилъ {и҆стощи́лъ}, зра́къ раба̀ прїи́мъ, въ подо́бїи человѣ́честѣмъ бы́въ, и҆ ѡ҆́бразомъ ѡ҆брѣ́тесѧ ꙗ҆́коже человѣ́къ:

8poniżył samego siebie, stał się posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci na krzyżu.

8смири́лъ себѐ, послꙋшли́въ бы́въ да́же до сме́рти, сме́рти же крⷭ҇тныѧ.

9Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu Imię ponad wszelkie imię,

9Тѣ́мже и҆ бг҃ъ є҆го̀ превознесѐ и҆ дарова̀ є҆мꙋ̀ и҆́мѧ, є҆́же па́че всѧ́кагѡ и҆́мене,

10aby na Imię Jezusa zgięło się wszelkie kolano tych, co na niebie, na ziemi i w otchłaniach,

10да ѡ҆ и҆́мени і҆и҃совѣ всѧ́ко колѣ́но поклони́тсѧ нбⷭ҇ныхъ и҆ земны́хъ и҆ преиспо́днихъ,

11i żeby każdy język wyznawał, że Panem jest Jezus Chrystus ku chwale Boga, Ojca.

11и҆ всѧ́къ ѧ҆зы́къ и҆сповѣ́сть, ꙗ҆́кѡ гдⷭ҇ь і҆и҃съ хрⷭ҇то́съ въ сла́вꙋ бг҃а ѻ҆ц҃а̀.

Łk 6,37-45

37Rzecze Pan: Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni, nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni, darujcie, a będzie wam darowane.

37Речѐ гдⷭ҇ь: не сꙋди́те и҆ не сꙋ́дѧтъ ва́мъ: и҆ не ѡ҆сꙋжда́йте, да не ѡ҆сꙋжде́ни бꙋ́дете: ѿпꙋща́йте, и҆ ѿпꙋ́стѧтъ ва́мъ.

38Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną, przepełnioną nasypią wam w zanadrze. Albowiem, jaką miarą mierzycie, taką odmierzą wam.

38да́йте, и҆ да́стсѧ ва́мъ: мѣ́рꙋ добрꙋ̀, натка́нꙋ и҆ потрѧ́снꙋ и҆ прелива́ющꙋсѧ дадѧ́тъ на ло́но ва́ше: то́ю бо мѣ́рою, є҆́юже мѣ́рите, возмѣ́ритсѧ ва́мъ.

39I powiedział im taką przypowieść: – Czyż może ślepy ślepego prowadzić? Czyż obaj nie wpadną do rowu?

39Рече́ же при́тчꙋ и҆̀мъ: є҆да̀ мо́жетъ слѣпе́цъ слѣпца̀ води́ти; не ѻ҆́ба ли въ ꙗ҆́мꙋ впаде́тасѧ;

40Nie ma ucznia ponad nauczyciela swego, ale każdy doskonaląc się będzie jak nauczyciel jego.

40Нѣ́сть ᲂу҆чени́къ над̾ ᲂу҆чи́телѧ своего̀: соверше́нъ же всѧ́къ бꙋ́детъ, ꙗ҆́коже (и҆) ᲂу҆чи́тель є҆гѡ̀.

41Czemu zaś widzisz drzazgę w oku brata swego, a belki we własnym oku nie spostrzegasz?

41Что́ же ви́диши сꙋче́цъ, и҆́же є҆́сть во ѻ҆чесѝ бра́та твоегѡ̀, бервна́ же, є҆́же є҆́сть во ѻ҆чесѝ твое́мъ, не чꙋ́еши;

42Jak możesz mówić do brata swego: – Bracie, pozwól, że wyjmę drzazgę z oka twego, belki we własnym oku nie widząc? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, by wyjąć drzazgę z oka swego brata.

42И҆лѝ ка́кѡ мо́жеши рещѝ бра́тꙋ твоемꙋ̀: бра́те, ѡ҆ста́ви, да и҆змꙋ̀ сꙋче́цъ, и҆́же є҆́сть во ѻ҆чесѝ твое́мъ, са́мъ сꙋ́щагѡ во ѻ҆чесѝ твое́мъ бервна̀ не ви́дѧ; Лицемѣ́ре, и҆змѝ пе́рвѣе бервно̀ и҆з̾ ѻ҆чесѐ твоегѡ̀, и҆ тогда̀ про́зриши и҆з̾ѧ́ти сꙋче́цъ и҆з̾ ѻ҆чесѐ бра́та твоегѡ̀.

43Nie ma bowiem dobrego drzewa przynoszącego zły owoc ani też drzewa złego przynoszącego dobry owoc.

43Нѣ́сть бо дре́во добро̀, творѧ̀ плода̀ ѕла̀: нижѐ дре́во ѕло̀, творѧ̀ плода̀ добра̀.

44Każde bowiem drzewo poznaje się po jego owocu. Nie zbierają bowiem fig z badyli ani nie zrywają winogron z cierni.

44Всѧ́ко бо дре́во ѿ плода̀ своегѡ̀ познае́тсѧ: не ѿ те́рнїѧ бо че́шꙋтъ смѡ́квы, ни ѿ кꙋпины̀ є҆́млютъ грѡ́здїѧ.

45Dobry człowiek z dobrego skarbca serca swego wynosi to, co dobre, a zły człowiek ze złego skarbca serca swego wynosi to, co złe. Albowiem z serca przepełnionego mówią usta jego.

45Бл҃гі́й человѣ́къ ѿ бл҃га́гѡ сокро́вища се́рдца своегѡ̀ и҆зно́ситъ бл҃го́е: и҆ ѕлы́й человѣ́къ ѿ ѕла́гѡ сокро́вища се́рдца своегѡ̀ и҆зно́ситъ ѕло́е: ѿ и҆збы́тка бо се́рдца глаго́лютъ ᲂу҆ста̀ є҆гѡ̀.

Bogurodzicy Łk 10,38-42;11,27-28

38W owym czasie, wszedł Jezus do pewnej wsi; a kobieta imieniem Marta przyjęła Go w swoim domu.

38Во вре́мѧ ѻ҆́но, вни́де і҆и҃съ въ ве́сь нѣ́кꙋю: жена́ же нѣ́каѧ и҆́менемъ ма́рѳа прїѧ́тъ є҆го̀ въ до́мъ сво́й.

39Była też tam siostra jej zwana Marią, która siadłszy u stóp Jezusa, słuchała Jego słowa.

39и҆ сестра̀ є҆́й бѣ̀ нарица́емаѧ марі́а, ꙗ҆́же и҆ сѣ́дши при ногꙋ̀ і҆и҃сѡвꙋ, слы́шаше сло́во є҆гѡ̀.

40Marta zaś była pochłonięta różnymi posługami; przystanąwszy, rzekła: – Panie, czy nie troszczysz się o to, że moja siostra zostawiła mnie samą w posługiwaniu? Powiedz jej, niech mi pomoże.

40Ма́рѳа же мо́лвѧше ѡ҆ мно́зѣ слꙋ́жбѣ, ста́вши же речѐ: гдⷭ҇и, не бреже́ши ли, ꙗ҆́кѡ сестра̀ моѧ̀ є҆ди́нꙋ мѧ̀ ѡ҆ста́ви слꙋжи́ти; рцы̀ ᲂу҆̀бо є҆́й, да мѝ помо́жетъ.

41Odpowiadając, rzekł jej Jezus: – Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz tyloma sprawami,

41Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ є҆́й: ма́рѳо, ма́рѳо, пече́шисѧ и҆ мо́лвиши ѡ҆ мно́зѣ,

42a jednego potrzeba; Maria wybrała bowiem tę dobrą cząstkę, która nie będzie jej odebrana.

42є҆ди́но же є҆́сть на потре́бꙋ. Марі́а же бл҃гꙋ́ю ча́сть и҆збра̀, ꙗ҆́же не ѿи́метсѧ ѿ неѧ̀.

27I stało się, że gdy On to mówił, pewna kobieta z tłumu podniósłszy głos, powiedziała do Niego: – Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś.

27Бы́сть же є҆гда̀ гл҃аше сїѧ̑, воздви́гши нѣ́каѧ жена̀ гла́съ ѿ наро́да, речѐ є҆мꙋ̀: бл҃же́но чре́во носи́вшее тѧ̀, и҆ сосца̑, ꙗ҆̀же є҆сѝ сса́лъ.

28On zaś rzekł: – Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go.

28Ѻ҆́нъ же речѐ: тѣ́мже ᲂу҆̀бо бл҃же́ни слы́шащїи сло́во бж҃їе и҆ хранѧ́щїи є҆̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →