czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 13 grudnia (30 listopada) 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Łk 24,36-53

36W owym czasie, Jezus powstawszy z martwych, stanął pośród uczniów swoich i rzecze im: – Pokój wam!

36Во вре́мѧ ѻ҆́но, воскре́съ і҆и҃съ ѿ ме́ртвыхъ, ста̀ посредѣ̀ ᲂу҆чени̑къ свои́хъ, и҆ глаго́ла и҆̀мъ: ми́ръ ва́мъ.

37A oni, ogarnięci trwogą i strachem, sądzili, że widzą ducha.

37Оу҆боѧ́вшесѧ же и҆ пристра́шни бы́вше, мнѧ́хꙋ дꙋ́хъ ви́дѣти:

38I rzekł im: – Dlaczego tak poruszeni jesteście? I dlaczego zwątpienie wstępuje do serc waszych?

38и҆ речѐ и҆̀мъ: что̀ смꙋще́ни є҆стѐ; и҆ почто̀ помышлє́нїѧ вхо́дѧтъ въ сердца̀ ва̑ша;

39Popatrzcie na ręce Moje i nogi Moje, że to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i zobaczcie, gdyż duch nie ma ciała ni kości, a widzicie, że Ja mam.

39ви́дите рꙋ́цѣ моѝ и҆ но́зѣ моѝ, ꙗ҆́кѡ са́мъ а҆́зъ є҆́смь: ѡ҆сѧжи́те мѧ̀ и҆ ви́дите: ꙗ҆́кѡ дꙋ́хъ пло́ти и҆ ко́сти не и҆́мать, ꙗ҆́коже менѐ ви́дите и҆мꙋ́ща.

40I powiedziawszy to, pokazał im ręce i nogi.

40И҆ сїѐ ре́къ, показа̀ и҆̀мъ рꙋ́цѣ и҆ но́зѣ.

41Gdy zaś oni jeszcze z radości nie dowierzali i zdumiewali się, rzekł im: – Macie tutaj coś do zjedzenia?

41Є҆ще́ же невѣ́рꙋющымъ и҆̀мъ ѿ ра́дости и҆ чꙋдѧ́щымсѧ, речѐ и҆̀мъ: и҆́мате ли что̀ снѣ́дно здѣ̀;

42Oni zaś podali Mu kawałek pieczonej ryby i plaster pszczelego miodu.

42Ѻ҆ни́ же да́ша є҆мꙋ̀ ры́бы пече́ны ча́сть и҆ ѿ пче́лъ со́тъ.

43I wziąwszy, zjadł przed nimi.

43И҆ взе́мъ пред̾ ни́ми ꙗ҆дѐ,

44Rzekł zaś do nich: – Te są Moje słowa, które powiedziałem do was, będąc jeszcze z wami, że ma się wypełnić wszystko, co napisano o Mnie w Prawie Mojżesza i u proroków, i w Psalmach.

44рече́ же и҆̀мъ: сїѧ̑ сꙋ́ть словеса̀, ꙗ҆̀же гл҃ахъ къ ва́мъ є҆щѐ сы́й съ ва́ми, ꙗ҆́кѡ подоба́етъ сконча́тисѧ всѣ̑мъ напи̑саннымъ въ зако́нѣ мѡѷсе́овѣ и҆ прⷪ҇ро́цѣхъ и҆ ѱалмѣ́хъ ѡ҆ мнѣ̀.

45Wtedy otworzył ich umysł, by zrozumieli Pisma.

45Тогда̀ ѿве́рзе и҆̀мъ ᲂу҆́мъ разꙋмѣ́ти писа̑нїѧ

46I rzekł im: – Gdyż tak napisano, i tak musiał Chrystus cierpieć, i powstać z martwych dnia trzeciego,

46и҆ речѐ и҆̀мъ, ꙗ҆́кѡ та́кѡ пи́сано є҆́сть, и҆ та́кѡ подоба́ше пострада́ти хрⷭ҇тꙋ̀ и҆ воскрⷭ҇нꙋти ѿ ме́ртвыхъ въ тре́тїй де́нь,

47i w Jego imię ma być głoszone nawrócenie na odpuszczenie grzechów dla wszystkich narodów, począwszy od Jeruzalem.

47и҆ проповѣ́датисѧ во и҆́мѧ є҆гѡ̀ покаѧ́нїю и҆ ѿпꙋще́нїю грѣхѡ́въ во всѣ́хъ ꙗ҆зы́цѣхъ, наче́нше ѿ і҆ерⷭ҇ли́ма:

48Wyście tego świadkami!

48вы́ же є҆стѐ свидѣ́телїе си̑мъ:

49I oto Ja ześlę na was obietnicę Ojca Mojego, wy zaś zostańcie w mieście Jeruzalem, póki nie obleczecie się mocą z wysokości.

49и҆ сѐ, а҆́зъ послю̀ ѡ҆бѣтова́нїе ѻ҆ц҃а̀ моегѡ̀ на вы̀: вы́ же сѣди́те во гра́дѣ і҆ерⷭ҇ли́мстѣ, до́ндеже ѡ҆блече́тесѧ си́лою свы́ше.

50Wyprowadził ich [na zewnątrz] aż ku Betanii i podniósłszy swe ręce, pobłogosławił ich.

50И҆зве́дъ же и҆̀хъ во́нъ до виѳа́нїи и҆ воздви́гъ рꙋ́цѣ своѝ, (и҆) блгⷭ҇вѝ и҆̀хъ.

51I stało się, gdy ich błogosławił, że oddalił się od nich i wznosił się do niebios.

51И҆ бы́сть є҆гда̀ блгⷭ҇влѧ́ше и҆̀хъ, ѿстꙋпѝ ѿ ни́хъ и҆ возноша́шесѧ на не́бо.

52A oni –oddawszy Mu pokłon – z radością wielką powrócili do Jeruzalem

52И҆ ті́и поклони́шасѧ є҆мꙋ̀ и҆ возврати́шасѧ во і҆ерⷭ҇ли́мъ съ ра́достїю вели́кою:

53i byli nieustannie w świątyni, wysławiając i błogosławiąc Boga. Amen.

53и҆ бѧ́хꙋ вы́нꙋ въ це́ркви, хва́лѧще и҆ благословѧ́ще бг҃а. А҆ми́нь.

Kol 1,12-18

12dziękując Bogu i Ojcu, który uzdolnił was do udziału w dziedzictwie świętych w światłości,

12Бра́тїе, благодарѧ́ще бг҃а и҆ ѻ҆ц҃а̀, призва́вшаго ва́съ въ прича́стїе наслѣ́дїѧ ст҃ы́хъ во свѣ́тѣ:

13który wyrwał nas spod władzy ciemności i przeniósł do Królestwa Syna swojej miłości.

13и҆́же и҆зба́ви на́съ ѿ вла́сти те́мныѧ и҆ преста́ви въ црⷭ҇тво сн҃а любвѐ своеѧ̀,

14W Nim mamy wybawienie krwią Jego i odpuszczenie grzechów,

14ѡ҆ не́мже и҆́мамы и҆збавле́нїе кро́вїю є҆гѡ̀ и҆ ѡ҆ставле́нїе грѣхѡ́въ,

15Który jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wszelkiego stworzenia.

15и҆́же є҆́сть ѡ҆́бразъ бг҃а неви́димагѡ, перворожде́нъ всеѧ̀ тва́ри:

16Albowiem [w] Nim zostało stworzone wszystko, co w niebie i co na ziemi; co widzialne i co niewidzialne, czy to trony, czy to panowania, czy to zwierzchności, czy to władze. Wszystko przez Niego i w Nim zostało stworzone.

16ꙗ҆́кѡ тѣ́мъ создана̑ бы́ша всѧ́чєскаѧ, ꙗ҆̀же на нб҃сѝ и҆ ꙗ҆̀же на землѝ, ви̑димаѧ и҆ неви̑димаѧ, а҆́ще престо́ли, а҆́ще госпѡ́дствїѧ, а҆́ще нача́ла, а҆́ще вла́сти: всѧ́чєскаѧ тѣ́мъ и҆ ѡ҆ не́мъ созда́шасѧ:

17I On jest przed wszystkim, i wszystko w Nim zaistniało.

17и҆ то́й є҆́сть пре́жде всѣ́хъ, и҆ всѧ́чєскаѧ въ не́мъ состоѧ́тсѧ.

18I On jest Głową Ciała – Cerkwi, Który jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam miał we wszystkim pierwszeństwo.

18И҆ то́й є҆́сть глава̀ тѣ́лꙋ цр҃кве, и҆́же є҆́сть нача́токъ, перворожде́нъ и҆з̾ ме́ртвыхъ, ꙗ҆́кѡ да бꙋ́детъ во всѣ́хъ то́й пе́рвенствꙋѧ:

apostołowi 1 Kor 4,9-16

9Uważam bowiem, że Bóg nas, apostołów, uczynił ostatnimi, jakby skazanymi na śmierć, bo staliśmy się widowiskiem dla świata i aniołów, i ludzi.

9Бра́тїе, бг҃ъ ны̀ посла́нники послѣ́днїѧ ꙗ҆вѝ ꙗ҆́кѡ насме́ртники: занѐ позо́ръ бы́хомъ мі́рꙋ, и҆ а҆́гг҃лѡмъ, и҆ человѣ́кѡмъ.

10Myśmy głupi z powodu Chrystusa, a wy mądrzy w Chrystusie, myśmy słabi, a wy mocni, wy poważani, a my bez czci.

10Мы̀ (ᲂу҆́бѡ) бꙋ́и хрⷭ҇та̀ ра́ди, вы́ же мꙋ́дри ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀: мы̀ не́мощни, вы́ же крѣ́пцы: вы̀ сла́вни, мы́ же безче́стни.

11Aż do tej pory i łakniemy, i pragniemy, i nadzy jesteśmy, i policzkowani, i tułamy się,

11До нн҃ѣшнѧгѡ часа̀ и҆ а҆́лчемъ, и҆ жа́ждемъ, и҆ наготꙋ́емъ, и҆ стра́ждемъ, и҆ скита́емсѧ,

12i trudzimy się pracą własnych rąk; lżeni – błogosławimy, prześladowani – cierpliwie znosimy,

12и҆ трꙋжда́емсѧ, дѣ́лающе свои́ми рꙋка́ми. Оу҆корѧ́еми, благословлѧ́емъ: гони́ми, терпи́мъ:

13znieważani – pocieszamy. Jakby nieczystościami świata staliśmy się, odpadkami dla wszystkich aż dotąd.

13хꙋ́лими, ᲂу҆тѣша́емсѧ {мо́лимъ}: ꙗ҆́коже ѡ҆тре́би мі́рꙋ бы́хомъ, всѣ̑мъ попра́нїе досе́лѣ.

14Piszę to, nie aby was zawstydzić, lecz aby jako dzieciom mym umiłowanym przemówić do rozumu.

14Не срамлѧ́ѧ ва́съ сїѧ̑ пишꙋ̀, но ꙗ҆́коже ча̑да моѧ̑ возлю́блєннаѧ наказꙋ́ю.

15Bo choćbyście mieli dziesiątki tysięcy nauczycieli w Chrystusie, to jednak niewielu ojców. Albowiem w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię ja was zrodziłem.

15А҆́ще бо (и҆) мнѡ́ги пѣ́стꙋны и҆́мате ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, но не мнѡ́ги ѻ҆тцы̀: ѡ҆ хрⷭ҇тѣ́ бо і҆и҃сѣ бл҃говѣствова́нїемъ а҆́зъ вы̀ роди́хъ.

16Proszę więc was: bądźcie moimi naśladowcami, jak i ja jestem Chrystusa!

16Молю́ же ва́съ: подо́бни мнѣ̀ быва́йте, ꙗ҆́коже а҆́зъ хрⷭ҇тꙋ̀.

Łk 13,10-17

10W owym czasie, Jezus nauczał w jednej z synagog w szabat.

10Во вре́мѧ ѻ҆́но, бѣ̀ ᲂу҆чѧ̀ і҆и҃съ на є҆ди́номъ ѿ со́нмищъ въ сꙋббѡ́тꙋ.

11I oto była tam kobieta mająca od osiemnastu lat ducha niemocy, zgięta w pół i zupełnie nie mogąca się wyprostować.

11и҆ сѐ, жена̀ бѣ̀ и҆мꙋ́щи дꙋ́хъ недꙋ́женъ лѣ́тъ ѻ҆смьна́десѧть, и҆ бѣ̀ слѧ́ка и҆ не могꙋ́щи восклони́тисѧ ѿню́дъ.

12Zobaczywszy ją, Jezus przywołał [ją] i rzekł do niej: – Kobieto, uwolniona jesteś od niemocy swojej.

12Ви́дѣвъ же ю҆̀ і҆и҃съ, пригласѝ и҆ речѐ є҆́й: же́но, ѿпꙋщена̀ є҆сѝ ѿ недꙋ́га твоегѡ̀.

13I położył na nią ręce, i natychmiast wyprostowała się, i wychwalała Boga.

13И҆ возложѝ на ню̀ рꙋ́цѣ: и҆ а҆́бїе простре́сѧ и҆ сла́влѧше бг҃а.

14W odpowiedzi na to przełożony synagogi oburzając się, że Jezus uzdrowił w szabat, powiedział do tłumu: – Jest sześć dni, w które należy pracować, w te dni więc przychodząc, leczcie się, a nie w dzień szabatu!

14Ѿвѣща́въ же старѣ́йшина собо́рꙋ, негодꙋ́ѧ, занѐ въ сꙋббѡ́тꙋ и҆сцѣлѝ (ю҆̀) і҆и҃съ, глаго́лаше наро́дꙋ: ше́сть дні́й є҆́сть, въ нѧ́же досто́итъ дѣ́лати: въ ты̑ѧ ᲂу҆̀бо приходѧ́ще цѣли́тесѧ, а҆ не въ де́нь сꙋббѡ́тный.

15Odpowiadając mu, Pan rzekł: – Obłudniku, czy każdy z was w szabat nie odwiązuje wołu swego lub osła od żłobu i wyprowadziwszy, nie poi?

15Ѿвѣща́ (же) ᲂу҆̀бо є҆мꙋ̀ гдⷭ҇ь и҆ речѐ: лицемѣ́ре, ко́ждо ва́съ въ сꙋббѡ́тꙋ не ѿрѣша́етъ ли своего̀ вола̀ и҆лѝ ѻ҆сла̀ ѿ ꙗ҆́слїй, и҆ ве́дъ напаѧ́етъ;

16Czy tej córki Abrahama, która była związana przez szatana osiemnaście lat, nie należało uwolnić z tych więzów w dzień szabatu?

16сїю́ же дще́рь а҆враа́млю сꙋ́щꙋ, ю҆́же свѧза̀ сатана̀, сѐ, ѻ҆смоена́десѧте лѣ́то, не досто́ѧше ли разрѣши́тисѧ є҆́й ѿ ю҆́зы сеѧ̀ въ де́нь сꙋббѡ́тный;

17A kiedy On to mówił, zawstydzili się wszyscy przeciwnicy Jego i cały tłum radował się wszystkimi chwalebnymi [czynami] przez Niego dokonywanymi.

17И҆ сїѧ̑ є҆мꙋ̀ гл҃ющꙋ, стыдѧ́хꙋсѧ всѝ противлѧ́ющїисѧ є҆мꙋ̀: и҆ всѝ лю́дїе ра́довахꙋсѧ ѡ҆ всѣ́хъ сла́вныхъ быва́ющихъ ѿ негѡ̀.

apostołowi J 1,35-51

35W owym czasie, stał Jan i dwaj spośród jego uczniów.

35Во вре́мѧ ѻ҆́но, стоѧ́ше і҆ѡа́ннъ, и҆ ѿ ᲂу҆ч҃нкъ є҆гѡ̀ два̀.

36I zobaczywszy przechodzącego Jezusa, mówi: – Oto Baranek Boży.

36И҆ ᲂу҆зрѣ́въ і҆и҃са грѧдꙋ́ща, глаго́ла: сѐ, а҆́гнецъ бж҃їй.

37I gdy to mówił, usłyszeli go dwaj uczniowie i poszli za Jezusem.

37И҆ слы́шаста є҆го̀ ѻ҆́ба ᲂу҆ченика̑ глаго́лющаго, и҆ по і҆и҃сѣ и҆до́ста.

38Odwróciwszy się zaś i widząc ich idących za Nim, Jezus mówi do nich: – Czego szukacie? Oni zaś odrzekli Mu: – Rabbi, co znaczy w przekładzie: Nauczycielu, gdzie mieszkasz?

38Ѡ҆бра́щьсѧ же і҆и҃съ и҆ ви́дѣвъ ѧ҆̀ по себѣ̀ и҆дꙋ̑ща, гл҃а и҆́ма: чесѡ̀ и҆́щета; Ѡ҆́на же рѣ́ста є҆мꙋ̀: равві̀, є҆́же глаго́летсѧ сказа́емо ᲂу҆чт҃лю, гдѣ̀ живе́ши;

39Mówi im: – Przyjdźcie, a zobaczycie. Przyszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka. I zatrzymali się u Niego tego dnia. Było to około godziny dziesiątej.

39(И҆) гл҃а и҆́ма: прїиди́та и҆ ви́дита. Прїидо́ста и҆ ви́дѣста, гдѣ̀ живѧ́ше, и҆ ᲂу҆ негѡ̀ пребы́ста де́нь то́й. Бѣ́ же ча́съ ꙗ҆́кѡ десѧ́тый.

40Andrzej, brat Szymona Piotra, był jednym z tych dwóch, którzy słyszeli Jana i poszli za Nim.

40Бѣ́ (же) а҆ндре́й, бра́тъ сі́мѡна петра̀, є҆ди́нъ ѿ ѻ҆бою̀ слы́шавшєю ѿ і҆ѡа́нна и҆ по не́мъ ше́дшєю.

41Ten znajduje najpierw swego brata Szymona i mówi do niego: – Znaleźliśmy Mesjasza, co znaczy w przekładzie: Chrystus.

41Ѡ҆брѣ́те се́й пре́жде бра́та своего̀ сі́мѡна и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: ѡ҆брѣто́хомъ мессі́ю, є҆́же є҆́сть сказа́емо хрⷭ҇то́съ.

42Zaprowadził go do Jezusa. Spojrzał na niego Jezus i rzekł: – Ty jesteś Szymon, syn Jonasza, ty będziesz nazwany Kefas – co się przekłada: Piotr.

42И҆ приведѐ є҆го̀ ко і҆и҃сови. Воззрѣ́въ же на́нь і҆и҃съ речѐ: ты̀ є҆сѝ сі́мѡнъ сы́нъ і҆ѡ́нинъ: ты̀ нарече́шисѧ ки́фа, є҆́же сказа́етсѧ пе́тръ.

43Nazajutrz chciał wyruszyć do Galilei. I znajduje Filipa. I mówi mu [Jezus]: – Pójdź za mną!

43Во ᲂу҆́трїй (же) восхотѣ̀ и҆зы́ти въ галїле́ю: и҆ ѡ҆брѣ́те фїлі́ппа и҆ гл҃а є҆мꙋ̀: грѧдѝ по мнѣ̀.

44Filip zaś był z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra.

44Бѣ́ (же) фїлі́ппъ ѿ виѳсаі́ды, ѿ гра́да а҆ндре́ова и҆ петро́ва.

45Filip znajduje Natanaela i mówi do niego: – Znaleźliśmy Tego, o którym pisał w Prawie Mojżesz i Prorocy: Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu.

45Ѡ҆брѣ́те фїлі́ппъ наѳана́ила и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆го́же писа̀ мѡѷсе́й въ зако́нѣ и҆ прⷪ҇ро́цы, ѡ҆брѣто́хомъ і҆и҃са сн҃а і҆ѡ́сифова, и҆́же ѿ назаре́та.

46A Natanael powiedział mu: – Czyż z Nazaretu może być coś dobrego? Mówi mu Filip: – Przyjdź i zobacz.

46И҆ глаго́ла є҆мꙋ̀ наѳана́илъ: ѿ назаре́та мо́жетъ ли что̀ добро̀ бы́ти; Глаго́ла є҆мꙋ̀ фїлі́ппъ: прїидѝ и҆ ви́ждь.

47Ujrzał Jezus przychodzącego do Niego Natanaela i mówi o nim: – Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma obłudy.

47Ви́дѣ (же) і҆и҃съ наѳана́ила грѧдꙋ́ща къ себѣ̀ и҆ гл҃а ѡ҆ не́мъ: сѐ, вои́стиннꙋ і҆и҃льтѧнинъ, въ не́мже льстѝ нѣ́сть.

48Mówi mu Natanael: – Skąd mnie znasz? Odpowiedział i rzekł do niego Jezus: – Zanim cię Filip przywołał, widziałem cię pod figowcem.

48Глаго́ла є҆мꙋ̀ наѳана́илъ: ка́кѡ мѧ̀ зна́еши; Ѿвѣща̀ і҆и҃съ и҆ речѐ є҆мꙋ̀: пре́жде да́же не возгласѝ тебѐ фїлі́ппъ, сꙋ́ща под̾ смоко́вницею ви́дѣхъ тѧ̀.

49Odpowiedział Mu Natanael: – Nauczycielu, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!

49Ѿвѣща̀ наѳана́илъ и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: равві̀, ты̀ є҆сѝ сн҃ъ бж҃їй, ты̀ є҆сѝ цр҃ь і҆и҃левъ.

50Odpowiedział Jezus i rzekł do niego: – Wierzysz dlatego, że ci powiedziałem: Widziałem cię pod figowcem. Więcej niż to zobaczysz!

50Ѿвѣща̀ і҆и҃съ и҆ речѐ є҆мꙋ̀: занѐ рѣ́хъ тѝ, ꙗ҆́кѡ ви́дѣхъ тѧ̀ под̾ смоко́вницею, вѣ́рꙋеши: бѡ́льша си́хъ ᲂу҆́зриши.

51I rzecze mu: – Amen, amen, powiadam wam: Odtąd zobaczycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego.

51И҆ гл҃а є҆мꙋ̀: а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, ѿсе́лѣ ᲂу҆́зрите не́бо ѿве́рсто и҆ а҆́гг҃лы бж҃їѧ восходѧ́щыѧ и҆ низходѧ́щыѧ над̾ сн҃а чл҃вѣ́ческаго.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →