śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Polska 10 maja 2012

Hajnówka: pierwszy dzień przesłuchań

W tym roku jako pierwszy zaprezentował swoje umiejętności Chór Parafii Prawosławnej św.

W tym roku jako pierwszy zaprezentował swoje umiejętności Chór Parafii Prawosławnej św. Mikołaja z Drohiczyna (Polska). Dyrygentem chóru jest Grzegorz Klimiuk, psalmista, hajnowianin, absolwent Prawosławnego Studium Psalmistów i Dyrygentów Cerkiewnych, prowadzonego przez ks. Michała Niegierewicza. - Na Międzynarodowym Festiwalu Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej, wystąpiliśmy pierwszy raz. Dobrze się śpiewało, jak najbardziej pozytywnie. Sobór Świętej Trójcy w Hajnówce to cerkiew, w której się wychowałem. Jestem z Hajnówki. Przyjemnie jest wrócić do swoich, swoim się zaprezentować. Dlaczego wzięliśmy udział w festiwalu? Akurat w tym roku mamy najlepszy skład osób śpiewających. I tak po prostu pomyśleliśmy, że jeśli jest możliwość, to pojedziemy na festiwal. Utworów nie przygotowywaliśmy specjalnie pod festiwal, ale śpiewaliśmy je już wcześniej, stąd szeroki repertuar.

Chór Parafii Prawosławnej św. Jana Teologa z Białegostoku (Polska). Chórem dyrygował Marcin Aleksiejuk. - Pochodzę z Hajnówki. Śpiewałem z chórem z Białowieży i w hajnowskich chórach. Muszę powiedzieć, iż po latach, gdy przyjechałem znowu tutaj, do soboru Świętej Trójcy, wielkie emocje we mnie ożyły po raz kolejny. Jak się mieszka 60 km stąd, to się wydaje, że będzie proste i łatwe, a jak się przyjeżdża do Hajnówki, serce znowu zaczyna szybciej bić i zupełnie inaczej to wszystko wygląda. Oczywiście chórzystom także opowiadałem o swoich przeżyciach. Moja motywacja chórzystów polegała na tym, że ten festiwal jest dla mnie bardzo wyjątkowy i bliski, dlatego wypadałoby tam zaśpiewać Bogu najpiękniej, jak potrafimy. Myślę, że się udało. Nawet spróbowaliście śpiewu „znamiennego” ... - Tak. Jestem dyrygentem, który lubi łączyć różne melodie i elementy muzyki w codziennych nabożeństwach. W zależności od składu zespołu, śpiewamy wszystko, co jest możliwe.

Chór Młodzieżowy Parafii Prawosławnej Narodzenia Bogurodzicy z Bielska Podlaskiego. Dyrygentką chóru jest Anna Fita.
- Bardzo dobrze się śpiewało. Trema była, ale dziewczyny pokonały tremę. Mogło być lepiej, ale jestem zadowolona. Jak pani udaje się uzyskać taką subtelność wykonania utworów? - Jesteśmy z dziewczynami tak blisko, rozumiemy się bardzo dobrze. Po prostu jesteśmy na stopie przyjacielskiej. Stąd to wszystko wychodzi nam od serca. Tak śpiewamy, jak czujemy. Po raz pierwszy wystąpiliście w hajnowskim festiwalu? - Nie mieliśmy odwagi wcześniej się zgłosić, dopiero w tym roku, i to bardziej za namową dziewczyn. To dziewczyny mnie przekonały do występu. Bardzo się cieszę. Dziewczyny bardzo się starały. Widać po ich minach, że są zadowolone. Ja też jestem szczęśliwa, jak one są szczęśliwe. Jest pani absolwentką bardzo dobrej szkoły, Instytutu Kultury w Równem. Wszyscy, którzy tę szkołę ukończyli, są dobrymi muzykami. Widzę, że sentyment do Równego pozostał, bo pani wybrała pieśń „Nieuwiadajemyj cwiet”.
- Tak. To z monasteru w Równem. Z pieśnią zapoznałam się już tutaj, w Polsce, ale kiedy na nią trafiłam, było mi ciepło na sercu.

Katedralny Chór Soboru Świętej Trójcy z Hajnówki. Chórem dyryguje ks. diakon Paweł Korszak.
- Po raz pierwszy dyrygowałem chórem podczas festiwalu. Ciągle jeszcze jestem zestresowany. To olbrzymie brzemię, odpowiedzialność, bo chór z tradycjami, istnieje od 1942 r., i jak tutaj nim pokierować, żeby było dobrze? Na szczęście chórzyści byli bardzo spokojni, co mi się z czasem udzieliło. Batiuszka od niedawna dyryguje chórem katedralnym? - Niespełna rok. Jeszcze kilka tygodni i minie rok naszej wspólnej pracy. Jestem absolwentem seminarium duchownego, amatorem, jeśli chodzi o muzykę i dyrygowanie. Czy wcześniej występował batiuszka na hajnowskim festiwalu? - Raz. Śpiewałem w chórze z seminarium. To był chyba 2002 rok. Mam wrażenie, że teraz poszło nam lepiej. Ale to jury będzie oceniać. Dyrygent nie jest w stanie ocenić występu swojego chóru, ponieważ jest zbyt zaangażowany.

Chór Dziecięco-Młodzieżowy „Woskliknowienije” Parafii Prawosławnej Narodzenia św. Jana Chrzciciela z Hajnówki. Dyrygentką chóru jest Wirynieja Kociubajło. Bardzo ambitny repertuar, a śpiewają dzieci... - To jest podstawowy repertuar, który one śpiewają. Piąty raz pani chór wystąpił na festiwalu. Chyba starsze dziewczęta mobilizują te małe, nawet z klasy pierwszej? - Nie bardzo. Odwrotnie. Starsze pozwalają sobie na nie przychodzenie na próby i wtedy te młodsze także pozwalają sobie na nie przychodzenie.

Chór Młodzieżowy Parafii Katedralnej św. Mikołaja z Białegostoku (Polska). Chórem dyryguje Joanna Jurczuk. - Na hajnowskim festiwalu chór wystąpił po raz pierwszy, ale ja przyjeżdżałam tu, gdy byłam chórzystką w chórze młodzieżowym. Jako dyrygentka mam już troszkę lat praktyki, ale to w pracy. Tutaj, jako dyrygentka chóru cerkiewnego, muszę powiedzieć, że jestem bardzo dumna ze swoich chórzystów. Jesteśmy tutaj pierwszy raz, a dają z siebie wszystko. Zawsze mogę na nich liczyć i jestem z nich bardzo dumna. Łatwych utworów pani nie wybrała, bo śpiew grecki... - Śpiew grecki, wiadomo jeden głos podstawa, a reszta na tle i się rozwija. Na pewno nie jest to łatwe, ale starałam się zróżnicować repertuar. Jakie są pani wrażenia z występu w hajnowskim soborze - Bardzo lubię przyjeżdżać do tej cerkwi, bo tu jest bardzo dobra akustyka. Można wykorzystać i sprawdzić możliwości chóru. Ważne jest także zawsze ciepłe przyjęcie w Hajnówce. Kiedy przyjeżdżałam jako chórzystka zawsze było przyjemnie i fajnie, tak samo teraz.

Chór św. Męczennika Stanka Ostrogskiego Parafii Prawosławnej św. Bazylego Ostrogskiego z Nikšić (Czarnogóra). Chórem dyryguje Lenka Durutovič. W tłumaczeniu na język rosyjski pomagała chórzystka Snieżana Ŝipĉić. - Kilka lat temu chór z Czarnogóry przyjeżdżał na Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej i tu koncertował. O swoich doświadczeniach, wrażeniach, zaprzyjaźnieni chórzyści opowiedzieli nam. Zainteresowaliśmy się, uzyskaliśmy informacje i zdecydowaliśmy się przyjechać do Hajnówki. Z Czarnogóry do Polski 1700 km. Chciało się wam jechać tak daleko, żeby zaśpiewać w Hajnówce? - Przyjechaliśmy z duchowym nastawieniem, żeby śpiewać modlitwy i spotkać się z ludźmi, którzy są chrześcijanami jak my. Ilu chórzystów liczy wasz zespół? - Przyjechało 30, ale chór liczy 40 członków. Większość z nich pracuje i nie mogli sobie pozwolić na urlop. Jak wam się podoba nasz sobór, nasze miasteczko? - W samym soborze dużo pozytywnej energii. Podobnie w Hajnówce, mieszkańcy są pełni miłości do drugiego człowieka. To miłe wrażenie. W soborze bardzo dobra akustyka. Cerkiew jest niesamowita, bardzo piękna. Jeśli nadarzy się okazja, na pewno powrócimy do Hajnówki i na festiwal Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej.

www.festiwal.cerkiew.pl

— Krystyna Kościewicz

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze aktualności

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →