śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Polska 4 listopada 2007

II Modlitewne Spotkanie Studentów na św. Górze Grabarce

W dniach 26 - 28 października odbyło się II Modlitewne Spotkanie Studentów na św.

Brak zdjęć

W dniach 26 - 28 października odbyło się II Modlitewne Spotkanie Studentów na św. Górze Grabarce. Zgromadzeni w świętym miejscu studenci przez trzy dni czynnie uczestniczyli w nabożeństwach i dyskusjach. W spotkaniu uczestniczyło około 45 studentów z Białegostoku, Lublina, Warszawy i Krakowa. Spośród biskupów zaszczycili nas swoją obecnością bp bielski Grzegorz oraz bp siemiatycki Jerzy, zaś duchową opiekę przez cały czas trwania spotkania sprawowali: ks. Adam Misijuk (Warszawa), ks. Paweł Sterlingow (Siemiatycze), ks. Andrzej Busłowski (Hajnówka).

W piątek po wieczornym nabożeństwie odbyło się spotkanie z archimandrytą Warsonofiuszem przełożonym monasteru w Sakach. Tematem przewodnim były zagrożenia jakie wywodzą się z sekt.

Sobotnią św. Liturgię celebrował biskup Jerzy w asyście duchowieństwa na co dzień związanego z młodzieżą. Władyka w słowach skierowanych do studentów podkreślił cel spotkania i św. Liturgii. „Święta Liturgia zajmuje szczególne miejsce w naszym życiu – najważniejsze, ponieważ podczas niej przyjmujemy Ciało samego Jezusa Chrystusa”. Zwrócił uwagę na tekst Ewangelii, jaki był czytany podczas nabożeństwa, tekst który dotyczył dnia świątecznego. „W Starym Testamencie tym dniem była sobota, w chrześcijaństwie i w Nowym Testamencie tym dniem stała się niedziela. Słyszeliśmy w Ewangelii słowa, które powiedział sam o sobie Jezus Chrystus, nazywając siebie Panem również soboty”. Władyka wyjaśnił, co to znaczy, w jaki sposób Chrystus rozumiał pojęcie swojej władzy nad tymi dniami, które sam ustanowił jako dni święte i jaka nauka z tego wszystkiego wynika dla nas. „W prawosławiu zawsze największą uwagę zwraca się na to, co jest we wnętrzu człowieka, rzadziej zwraca się uwagę na jego zewnętrzną stronę. Chociaż zewnętrzna strona bardzo często wyraża to, co człowiek czuje we wnętrzu i dlatego nigdy w prawosławiu nie było podziału na duchowość i moralność, ponieważ kiedy prawosławie mówi o duchowości i wewnętrznym życiu, to rozumie tym samym, że człowiek, który jest w istocie rzeczy duchowy, nie może nie być moralny. Ale w przypadku kiedy człowiek dla wszystkich wydaje się być moralny i porządny w istocie rzeczy może nie być duchowym. Dlaczego ten przykład przytaczamy dzisiaj, akurat przy analizie dnia świątecznego? Dlatego że bardzo często w takim dniu znajdujemy wiele usprawiedliwień dla samego siebie, które usprawiedliwiają nasze postępowanie i zachowanie, ale które w istocie rzeczy nie służą Bogu. Nawet sam fakt kiedy w dniu świątecznym ciężko jest nam poświęcić chociaż pewien okres czasu, ten, który jest potrzebny dla odprawienia św. Liturgii i nie udajemy się do świątyni, tylko i wyłącznie dla tego, iż uznajemy że ten dzień jest dniem wolnym. Jeżeli spojrzymy dzisiaj wokół otaczającego nas środowiska i świata to zobaczymy, że praktycznie dzień niedzielny jest jedynie dniem wolnym od zajęć i pracy. Przykład o moralności i duchowości przytoczony był dlatego, ponieważ powinniśmy się starać aby przede wszystkim mieć dobre zamiary względem Boga, względem drugiego człowieka i samego siebie. Święci ojcowie mówią, że Bóg nawet nie tyle ocenia i potępia grzech, ile ocenia i potępia zamiar, który doprowadził do tego grzechu. Dlatego mamy pojęcie grzechów tych, które popełniamy zgodnie i pod dyktando własnej woli i mamy pojęcie grzechów mimowolnych, a więc tych, które nastąpiły wbrew naszej woli. Dlatego starajmy się wszyscy pielęgnować i kultywować bogactwo naszego wnętrza – podkreślił władyka. A im większe będzie to bogactwo, im bardziej będziemy stawać się duchowi, tym bardziej będziemy to skrywać. Chrystus nie był poddanym grzechu, grzech nie zapanował nad Chrystusem, a mimo wszystko po każdym cudzie, który dokonywał dla osoby, którą uzdrowił mówił: „idź i nikomu nic nie mów”. Chociaż sam nie był poddany możliwości grzechu pychy czy też próżnej chwały, to nawet w tak pięknych i cudownych momentach był dla nas przykładem pokory, skromności i milczenia względem własnych uczynków. Człowiek, niestety, wskutek upadku prarodziców jest skłonny do popełniania grzechu. I my, gdyby nie Łaska Boża, nie moglibyśmy oprzeć się wielu pokusom i grzechom. Dlatego też, starajmy się mieć chociaż dobry zamiar, starajmy się mieć w duszy naszej taką atmosferę i taki klimat życia z Bogiem, którego nie zdołają naruszyć żadne przeciwieństwa losu ani żadne uwarunkowania, w których przychodzi nam żyć na co dzień. Dzień niedzielny niech będzie tym dniem, w którym przede wszystkim będziemy pielęgnować nasze wnętrze, będziemy jak najczęściej starać się przystępować do św. Eucharystii. Bo nie ma większego daru na ziemi, nie ma większego lekarstwa, nie ma większego pocieszenia, nie ma większej terapii, ale tylko ten może to zrozumieć i odczuć, kto stara się jak najszczerzej i jak najczęściej do tego sakramentu i do tego źródła uzdrowienia przystępować. Niech to będzie dzisiejszą maksymą, którą bardzo często będziecie słyszeć w cerkwi. Nasze wnętrze niech zawsze będzie ukryte od ludzi. W dzisiejszej Ewangelii człowiek był niewinny, Chrystus go uzdrowił, pomógł temu człowiekowi i za to został skrytykowany – „nie zakon i nie prawo zbawia człowieka, a miłość”. I Bóg dlatego jest władcą soboty, ponieważ to co uczynimy innemu człowiekowi – uczynimy również Bogu, a to czego nie możemy i nie jesteśmy w stanie uczynić innemu człowiekowi tym bardziej nie uczynimy Bogu ani sobie również, ponieważ względem siebie my mamy również cały ogrom i krajobraz obowiązków, które wyznaczają drogę naszego zbawienia.

Na zakończenie swojej homilii bp Jerzy przywitał wszystkich na św. Górze Grabarce i pozdrowił w imieniu swoim i zwierzchnika PAKP – metropolity Sawy. Życzył, aby te dni, chwile i godziny spędzone na św. Górze były błogosławione przez Boga, aby wszyscy wyjechali pokrzepieni i pocieszeni duchowo. Aby za rok wrócili w dużo większym gronie.

Kolejnym punktem było spotkanie z bp. Jerzym, na którym każdy mógł uzyskać odpowiedź na nurtujące pytania.

Po pracy na rzecz monasteru i obiedzie odbyło się spotkanie z bp. Grzegorzem, który również odpowiadał wraz z opiekunami duchownymi na pytania zadawane przez studentów. Na początku spotkania władyka zwrócił uwagę na problem, jaki możemy dziś zaobserwować – fakt kryzysu eucharystycznego. Zawiera się on w tym iż od ponad dziesięciu lat lekcje religii są w szkołach. Katecheci mają kontakt z młodzieżą, zwracają się do niej w języku polskim, jednak okazuje się, że ludzi którzy słuchają o cerkwi i modlitwie – nie ma w cerkwi. Władyka przytoczył słowa św. Maksyma Wyznawcy: „Jeśli teologia nie ma pokrycia w praktyce, to wówczas ta teologia niesie w sobie pierwiastek demonizmu” i wyjaśnił je. Jeżeli wiemy o modlitwie, natomiast nie staramy się modlić, jeżeli wiemy, że bez Cerkwi nie ma zbawienia i nie mamy potrzeby aby uczestniczyć w życiu Cerkwi, wówczas takie życie posiada pierwiastek demoniczny. Władyka mówił o nowych trendach, kiedy ludzie mówią: „ja jestem wierzący ale wolę modlić się sam w domu, Cerkiew jest mi zupełnie niepotrzebna”. Nie możemy bez Łaski Ducha Świętego, która zaskarbia się w szczególny sposób w Cerkwi osiągnąć zbawienia. Każdy z nas jest zobligowany do czynnego uczestnictwa w św. Liturgii, jak najczęściej powinniśmy przystępować do sakramentu Eucharystii.

Niedzielnej Boskiej Liturgii przewodniczył JE biskup Grzegorz, po której nastąpiło zakończenie i podsumowanie spotkania. Władyka zauważył (podobnie jak rok temu), że każde takie spotkanie powinno mieć temat przewodni – motto. Studenci zaś zgodnie stwierdzili, iż spotkanie należy zaliczyć do udanych.

Do zobaczenia za rok!

— Marta Łuksza

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze aktualności

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →