czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Polska 10 listopada 2006

Liturgiczny jubileusz

W dniu 7 listopada 2006 r., w dolnej cerkwi warszawskiej katedry została odsłużona Liturgia ap.

Brak zdjęć

W dniu 7 listopada 2006 r., w dolnej cerkwi warszawskiej katedry została odsłużona Liturgia ap. Jakuba. Z tym wydarzeniem wiąże się mały jubileusz. To już dziesiąty raz prawosławni (i nie tylko) z Warszawy i okolic mogli duchem przenieść się do Jerozolimy i czasów apostolskich. O Liturgii ap. Jakuba, także tej, sprawowanej od klilku lat w Białymstoku, pisaliśmy już wielokrotnie(m.in. tu i tu).

Nie byłoby takiego jubileuszu, gdyby nie zaistniała pełna zapału grupa inicjatorów: abp Jeremiasz, ks. prof. Rościsław Kozłowski, ks. Anatol Szydłowski, ks. Jan Sezonow, ks. Włodzimierz Trusiewicz, Włodzimierz Wołosiuk. To dzięki nim i duchowej opiece śp. metropolity Bazylego można było po raz dziesiąty przeżywać to piękne nabożeństwo.

W kazaniu, głoszonym, jak nakazuje tradycja, na środku cerkwi, władyka Jeremiasz mówił o sukcesie. O tym, że każdy z nas dąży do sukcesu, i różnie go postrzega. Dla jednych są to pieniądze, dla innych sława. Jednak z obserwacji możemy wnioskować co dzieje się, gdy człowiek osiąga taki sukces. Wielkie pieniądze powodują często rozpad rodziny, sława ludzka mija. Jest jednak człowiek, który osiągnął sukces. Tym człowiekiem jest ap. Jakub, brat Pański. A jego sukcesem jest coś, o czym nam, dziś, trudno jest nawet marzyć - "chodzenie przed Bogiem" (Ps 55(56),14). Apostoł był bardzo surowym i pobożnym żydem. Doskonale znał Prawo i wiele godzin spędzał na modlitwie. Jednak pewne wydarzenie zmieniło jego stosunek do życia. Tą opowieść znamy z apokryfów: Pewnego razu, ap. Jakub zauważył swojego młodszego, przyrodniego brata Jezusa, bawiącego się w lepienie ptaszków z gliny. Wzburzył się bardzo, gdyż uznał to za niepotrzebną stratę czasu. Przecież można w tym czasie czytać Prawo - Słowo Boże! W tym momencie, Jezus pobłogosławił ulepione ptaszki, które ożyły i wzleciały w powietrze. To wydarzenie zmieniło ap. Jakuba. Zmieniło na tyle, że podczas męczeńskiej śmierci modlił się za swoich prześladowców. Tym samym stał się podobny do Chrystusa nie tylko "według ciała", i to właśnie dlatego Cerkiew obdarzyła go przydomkiem "brat Pański".

Arcybiskup Jeremiasz wspomniał także o duchowej głębi, czytanych podczas służby, modlitw, których słowa "płyną prosto z serca".

Liturgia ap. Jakuba zgromadziła dużą liczbę wiernych. Ponad trzydzieści osób przystąpiło do św. Komunii (Pryczastija). "Niezwyczajny śpiew, głębokie, piękne modlitwy, czynności - niespotykane w coniedzielnej Liturgii, to wszystko powoduje, że człowiek przenosi się do czasów apostolskich. Ta prostota nabożeństwa powoduje, że zaczynamy rozumieć, dlaczego Liturgia stała się dla chrześcijan czymś niezwykłym - Niebem na ziemi." - tak swoje przeżycia opisywał jeden z uczestników Boskiej Liturgii ap. Jakuba.

"Techniczne" i historyczne kulisy nabożeństwa odsłonił arcybiskup Jeremiasz, w krótkim słowie na zakończenie: "Dziś niektórzy z nas umieją już sprawować tą Liturgię prawie na pamięć, jednak przygotowanie tej służby po raz pierwszy było wielkim przeżyciem i zajęło wiele godzin przygotowań." Władyka dodał jeszcze, że głównym inicjatorem, który pierwszy wyraził myśl powrotu do tradycji sprawowania tej liturgii, był o. Rościsław, a upiększenie nabożeństwa śpiewem zawdzięczamy dr. Włodzimierzowi Wołosiukowi.

Pozostaje nam czekać rok na kolejną Liturgię ap. Jakuba, która staje się już w naszej Cerkwi tradycją, jak powiedział o. Rościsław. Tradycją, która miejmy nadzieję, będzie trwała i umacniała się.

foto. Marta Łuksza

— Piotr Makal

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze aktualności

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →