czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Polska 5 stycznia 2013

Niedziela świętych Ojców

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.

Brak zdjęć

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona, Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida. Dawid był ojcem Salomona, a matką była [dawna] żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezachiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego.Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń (Mt 1, 1-17).

W przededniu Bożego Narodzenia, kiedy czekamy, by naocznie ujrzeć wcielenie Syna Bożego, Cerkiew, w sposób tak przejmujący i wnikliwy, wspomina wszystkich tych, którzy dali swoje ciało, swoje życie, żeby narodził się Zbawiciel.

Dzisiaj mamy święto przodków Pana; każdy z nas niesie w swoim ciele, w swojej duszy całą przeszłość ludzkiego rodu; i Chrystus przystąpiwszy do ludzkości, nie stał się nowym człowiekiem, nie został w nowy sposób stworzony przez Boga: przyjął swoje człowieczeństwo od ludzkiego rodu liczącego tysiące a może nawet miliony lat. W jego ciele, w jego człowieczeństwie żyli wszyscy ci, którzy żyli kiedyś na Ziemi przed Nim.

W taki sposób, w naszym ciele, w naszej duszy żyje cała przeszłość ludzkości. I Chrystus połączył się z ludzkim rodem, nie wybierając w nim sprawiedliwych czy tylko tych świętych, którzy byliby godni spotkania z Bogiem - które jest tak wyjątkowe, że przechodzi wszelkie wyobrażenie; w Nim żyje ludzkość i sprawiedliwa, i grzeszna.

Pośród imion, które dzisiaj słyszeliśmy, są takie, które zapamiętaliśmy za sprawą ich świętości, inne przeciwnie, w Starym Testamencie odznaczały się grzesznością. Ale to wszystko byli ludzie, którzy przebijali się poprzez grzech, przebijali się przez ludzką niemoc, przez ciemność serca, przez buszującą wokół nich historię i życie, przebijali się ku Bogu, szukali światłości, szukali prawdy, nawet jeśli nie wystarczało sił, by zrealizować swoje marzenie.

I z nimi naprawdę był Bóg, który nie opuszcza żadnego grzesznika, któremu nie straszna żadna nieprawda, który może wydawać nam się daleki tylko wtedy, kiedy poprzez swój chłód i obojętność nie chcemy go znać - ale i wtedy On nie odchodzi, pozostaje tak samo bliski, chociaż poprzez smutek i krzyż.

I tak wspominając dzisiaj całą przeszłość ludzkości, wszystkich tych ludzi, którzy poprzez tysiące lat utkali ciało i człowieczeństwo Chrystusa, wspomnijmy ich z pobożnością i wdzięcznością; i przypomnijmy wszystkich tych, którzy byli naszymi przodkami, znanymi nam i nieznanymi, tych, którymi cieszy się nasze serce albo tych, których się wstydzi - wspomnijmy wszystkich.

Chrystus swoją ludzką świętością usprawiedliwił każdego, kto był ciałem i Jego krwią - i każdy z nas jest wezwany do tego, by swoim życiem, tworzeniem i walką, poprzez zwycięstwa i klęski, dążyć do tego, by oddać się Bogu, dążyć do świętości - to znaczy do poświęcenia całego siebie Bogu - nie tylko by siebie zbawić, usprawiedliwić nie tylko swój tymczasowy pobyt na ziemi, ale usprawiedliwić tysiące żyjących w naszym ciele i w naszej duszy.

I każdy kto przebija się ku świętości, każdy kto staje się świątynią, cząstką Jego świętego, przeczystego ciała, każdy kto staje się synem czy córeczką żywego Boga, zbawia, usprawiedliwia, wychwala, nadaje sens życiu i losowi wszystkich tych, których w swoim człowieczeństwie stał się następcą.

Dlatego zastanówmy się nad tym rodowodem Chrystusa, zajrzyjmy w te imiona; to byli żywi ludzie, ludzie z ciała i krwi, drżący przed życiem, czasami zmęczeni, a czasami - triumfujący i radośni, i wszyscy oni żyją w cudzie Chrystusowego człowieczeństwa. Chrystusowej ludzkości.

I w nas żyje przeszłość: On całą przeszłość tym rodowodem tak oświęcił, że wszyscy bez wyjątku stali się bliskimi Bogu, bliskimi w najsilniejszym znaczeniu tego słowa i możemy swoim życiem, pracą, wysiłkiem, dążeniem do Boga, tęsknotą za Nim, walką o Niego, za Jego zwycięstwo w nas, uświadomić i usprawiedliwić całą przeszłość naszego rodu i przynieść ją Bogu jak dar, i stając się mu bliskimi uczynić Mu bliskimi także i tych, którzy bądź Go nie znali, bądź znając odchodzili od Niego poprzez grzech, niewierność serca i życia.

Jakież to dziwne, jakie to może nam dać natchnienie do życia! Nie dla siebie żyjemy, nawet nie tylko dla bliźniego, dla tych, których kochamy, nawet nie dla wrogów, a dla całej ludzkości, a także dla losu całego wszechświata. Chwała Bogu, że On tak nam wierzy i taki wielki i cudowny los powierza nam! Amen.

tłum. Ałła Matreńczyk

za: przegląd prawosławny

— metr. Antoni (Bloom)

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze z Polski

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →