Wieczorne wydanie „Faktów” w telewizji TVN w ubiegłą niedzielę obfitowało w korespondencje z całego świata.
Wieczorne wydanie „Faktów” w telewizji TVN w ubiegłą niedzielę obfitowało w korespondencje z całego świata. Dominowały wieści z Watykanu, mówiono o przygotowaniach do pogrzebu papieża Jana Pawła II. Pokazywano również opłakujących śmierć wielkiego Polaka w różnych zakątkach ziemi, wszędzie takich samych, skupionych w modlitwie ludzi. W pewnym momencie prowadząca program dziennikarka wskazując, że nie wszędzie panuje taki nastrój połączyła się z korespondentem TVN w Moskwie, który przywołał treść listu kondolencyjnego patriarchy Aleksego II. Według słów korespondenta, zwierzchnik Cerkwi rosyjskiej wypomniał zmarłemu papieżowi, że to za jego sprawą dialog pomiędzy Patriarchatem Moskiewskim a Watykanem utkwił w martwym punkcie.
Dalej pokazano wypowiedzi dwóch starszych kobiet. Jedna z nich nie wiedziała o śmierci papieża, a słysząc o niej od korespondenta przeżegnała się mówiąc Upokoj Hospodi. Druga z kobiet powiedziała, że zdrowie papieża ją nie obchodzi, a interesuje wyłącznie zdrowie jej patriarchy – Aleksego II. W tym momencie powtórzono znane słowa o niechęci Cerkwi rosyjskiej, a jej zwierzchnika w szczególności do papieża i jego Kościoła, o oskarżeniach ze strony prawosławnych Rosjan i o niespełnionym marzeniu papieża i rosyjskich katolików – papieskiej podróży do Rosji.
W podobnym tonie wypowiadał się autor artykułu zamieszczonego w poniedziałkowej „Gazecie Wyborczej”. Dodał on jeszcze, że prawosławni hierarchowie od dawna liczą, że miejsce Jana Pawła II zajmie któryś z kardynałów z Zachodu, znacznie bardziej ustępliwy wobec Moskwy i nie tak popularny w Rosji jak papież-Polak – co dziennikarze Gazety usłyszeli od „eksperta bliskiego Patriarchatowi Moskiewskiemu”.
W innych środkach masowego przekazu podkreślano niechęć prawosławnych chrześcijan do papieża, mówiono, że nie modlą się za niego, że byli i są nieczuli na jego pragnienie dialogu. Całości dopełniły artykuł zamieszczone na chrześcijańskich i ekumenicznych stronach internetowych. „Wypowiedzi prawosławnych księży w Moskwie oraz fakt, że polskim dziennikarzom nie udało się uzyskać komentarza jakiegokolwiek rosyjskiego hierarchy świadczy o tym, że Rosyjska Cerkiew w dalszym ciągu jest przeciwna dialogowi” (serwis – Kosciol.pl) – obficie komentowane przez niestrudzonych internautów.
Czym zaowocowały takie głosy polskich mediów? Kto z nas, prawosławnych mieszkańców tego kraju nie był w tych dniach zapytywany przez katolickich znajomych, kolegów z pracy, członków rodziny o naszą niechęć do Jana Pawła II i jego współwyznawców? Kto z nas, nie usłyszał pod swoim adresem przykrych słów zawodu: „nie pomodliłeś się za niego, prawda?”.
Tymczasem żaden ze środków masowego przekazu nie wspomniał o opublikowanej na oficjalnej stronie Patriarchatu Moskiewskiego relacji z wizyty metropolity Juwenaliusza - stałego członka Synodu Biskupów w Nuncjaturze Apostolskiej w Moskwie, o jego spotkaniu z Nuncjuszem Apostolskim arcybiskupem Antonio Menninim i ze zwierzchnikiem katolików rosyjskich arcybiskupem Tadeuszem Kodrusiewiczem. Żadne z mediów nie zacytowało słów, które w imieniu Patriarchy i całego Soboru Biskupów zapisał on w księdze kondolencyjnej Nuncjatury wyrażając najgłębsze braterskie współczucie Kościołowi rzymskokatolickiemu, jego hierarchom, duchownym i świeckim w związku z odejściem Jego Świątobliwości najczcigodniejszego papieża Jana Pawła II. A przecież, w trakcie spotkania delegacja Patriarchatu Moskiewskiego modliła się w kaplicy Nuncjatury Apostolskiej o spokój duszy papieża Jana Pawła II. Jednocześnie środki masowego przekazu praktycznie nie zauważyły listu zwierzchnika Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego Metropolity Sawy, który chyba częściej niż jakikolwiek inny prawosławny hierarcha na świecie spotykał się z papieżem.
Wspomniane wyżej media zajęte były interpretacją, czy raczej przewrotną interpretacją jednego tylko zdania z listu patriarchy Aleksego, a jako argumenty, które miał dowodzić jego nieszczerych intencji przywołały wypowiedzi przypadkowo spotkanej na ulicy starszej kobiety, bliżej nieznanego „eksperta bliskiego Patriarchatowi Moskiewskiemu”, a przede wszystkim utarte stereotypy i uprzedzenia. Pominęły przy tym fakt, że sam patriarcha zapewnił o modlitwie o „spokój duszy Jego Świątobliwości Papieża Jana Pawła II w miejscu, gdzie sprawiedliwi spoczywają”
Jan Paweł II od początku swego pontyfikatu niósł podzielonym chrześcijanom światło pojednania. Pod koniec lat osiemdziesiątych zaproponował Europie, aby oddychała obydwoma płucami chrześcijaństwa. Prawosławni chrześcijanie zapamiętają go jako tego, który - używając słów Patriarchy Ekumenicznego Bartłomieja I - nie szczędził sił i poświęceń, by nieść całemu światu światło Ewangelii oraz współdziałać w umacnianiu pokoju.
Już dzisiaj, jako jeden z nich chciałbym postawić pytanie, czy przytoczone powyżej spekulacje i oszczerstwa w chwili, gdy cały świat zamilkł w zadumie, a setki tysięcy ludzi oddają papieżowi hołd nie są wymierzone w wartości, które starał się on przekazać całemu światu? Czy wrzawa kilku dni, która nastała tuż po odejściu Jana Pawła II nie zmierza do zaprzepaszczenia obfitych owoców dwudziestu sześciu lat pontyfikatu dialogu i wyciągniętej ręki?
Na zdjęciu metropolita Juwenaliusz i nuncjusz apostolski w Rosji arcybiskup Antonio Mennini
na podstawie m. in. mospat.ru
— Szymon Krzyszczuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.