śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Polska 12 października 2005

Pielgrzymka młodzieży do Poczajowa

W dniach 7 – 9 października z błogosławieństwa JE metropolity Sawy odbyła się autokarowa pielgrzymka dzieci i młodzieży z Hajnówki do monasteru w Poczajowie.

Brak zdjęć

W dniach 7 – 9 października z błogosławieństwa JE metropolity Sawy odbyła się autokarowa pielgrzymka dzieci i młodzieży z Hajnówki do monasteru w Poczajowie.

W pielgrzymce zorganizowanej przez Bractwo Młodzieży Prawosławnej i Dekanalny Instytut Kultury Prawosławnej uczestniczyła młodzież uczęszczającą na spotkania Bractwa, śpiewająca w chórze i na co dzień pomagająca przy cerkwi - w sumie 51 osób. Duchową opiekę sprawowali ks. Sławomir Chwojko, kierownik DIKP w Hajnówce, i ks. Andrzej Busłowski, opiekun duchowy BMP przy parafii św. Trójcy w Hajnówce.

W drodze do Poczajowa zwiedziliśmy monaster w Krzemieńcu oraz źródło św. Anny. Cel naszej podróży - Poczajów - osiągnęliśmy w południe, a dzięki znakomitej pogodzie można było podziwiać piękne widoki Ławry. Szybko poszliśmy do hotelu, aby się zakwaterować, a następnie udaliśmy się na całonocne czuwanie do soboru Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny. W porównaniu do większości polskich cerkwi, ta cerkiew wyróżniała się wielkością oraz przepychem. Mieliśmy możliwość pokłonić się ikonie „Matki Bożej Poczajowskiej” oraz innym świętościom. Każdy mógł przystąpić do spowiedzi i Eucharystii.

Następnego dnia modliliśmy się przy relikwiach św.św. Hioba i Amfilochiusza. Szczególnym przeżyciem było wejście do pieczary prep. Hioba. Odczuwaliśmy lęk i strach, aczkolwiek nie zapominaliśmy o tym, że to właśnie sam Hiob udawał sie tam na modlitwę. W ostatnich dniach swego życia nie wychodził z pieczary, żywiąc się jedynie wodą święconą i prosforą, które dostarczali mu mnisi.

Piękna Góry Poczajowskiej nie da się opisać słowami - trzeba tam po prostu pojechać i przeżyć to samemu. Cała pielgrzymka była przeżyciem trudnym do opisania. W niedzielę (9 października) po św. Liturgii musieliśmy wracać do Hajnówki. Choć nasz pobyt był bardzo krótki, to ze świętej Ławry wyjechaliśmy naładowani energią duchową i wielką nadzieją. Wszyscy wieźliśmy do domu święconą wodę oraz prosforki, a także upominki dla swoich bliskich.

— Barbara Trofimiuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze ze świata

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →