Podczas pobytu w Kijowie abp Nowej Justyniany i całego Cypru Chryzostom II udzielił wywiadu dziennikarzom portalu www.bogoslov.ru.
Podczas pobytu w Kijowie abp Nowej Justyniany i całego Cypru Chryzostom II udzielił wywiadu dziennikarzom portalu www.bogoslov.ru.
- Eminencjo! We współczesnym świecie co raz bardziej rozwija się problem ksenofobii: do chrześcijańskiej Europy z każdym rokiem napływają emigranci z muzułmańskich krajów. Przykazanie o miłości do bliźniego pozostaje nie zmienione, zarówno miłości do chrześcijanina, jak i w stosunku do innowiercy. Z jednej strony postępuje przewaga ludności wyznającej agresywny islam, co nieuchronnie prowadzi do stopniowego wyparcia ludności prawosławnej. Jaskrawym przykładem jest Kosowo. Jaki może być kierunek tego problemu?
- Według mnie, prawosławni chrześcijanie przede wszystkim powinni gorliwie pracować nad jednością między sobą, tak by wszyscy byli zjednoczeni, żeby między nimi była miłość i porozumienie, by nie bano się cudzoziemców - i przede wszystkim, by nie dopuszczano do zmian w sytuacji demograficznej. Przyjeżdżający z innych państw powinni szanować kraj, czyli nie starać się jechać (do danego państwa – S. D.) w celu pozostania w nim większością, po to by wyprzeć prawosławnych chrześcijan. Władze chrześcijańskich państw powinny z wielką uwagą śledzić ruchy ludności. Wiem, że w Europie, dla zachowania demograficznego wzrostu poszczególnych państw, istnieją pewne reglamentowane granice, szczególnie, gdy jest mowa o niedużym narodzie. Takie prawo nie pozwala przyjeżdżać takiej ilości cudzoziemców, by powstała inna nacja. Widzimy w nich (emigrantach – S. D.) Boże dzieci, będziemy ich kochać, ale powiedzmy im, że oni mają swoją ojczyznę. Jeżeli przyjmujemy do pracy naszą ludność albo ludność z innych chrześcijańskich krajów zza granicy, albo tych, którzy pragną pozostać w państwie, to ich procentowy skład powinien być bardzo jasno określony. Nie wolno pozwalać wjeżdżać do kraju określonej grupie, inaczej pojawia się groźba zniknięcia lokalnej nacji: teraz przeżywamy ten proces na Cyprze. Turcy przysłali do nas 300 000 mieszkańców. W ich kraju ludzi jest pod dostatkiem, oni mogą przysłać i milion osób, a Greków jest razem 700 000 - skład ludności może bardzo szybko zmienić się.
- W ostatnich dni Wasza Eminencja niejednokrotnie mówił o perspektywie rozwiązania cypryjskiego problemu przez stworzenie federalnego państwa. Jaka, według Waszej Eminencji, powinna być taka federacja?
- Kiedy mówimy federacja, mamy na myśli właściwą federację. Dwa kraje będą jedynym państwem. Będą pozwały na wolny tranzyt po całej wyspie, możliwość zmiany miejsca zamieszkania na życzenie każdego, ludzie będą mieć prawo do osobistej własności, domu, pracy i tak dalej. Takie państwo pozwoli na wszystkie te wolności. Federacja powinna opierać się na trzech istotnych wolnościach: na prawie zmiany miejsca zamieszkania, prawie własności i prawie wolnego ruchu są po kraju bez okazywania paszportu, kiedy przemieszczasz się z jednej części kraju do innej.
- Ostatnie pytanie dotyczy problemu stosunków międzycerkiewnych. Jaka, według Was, powinna być granica ingerencji jednej lokalnej Cerkwi w życie innych lokalnych Cerkwi Prawosławnych; na przykład, jaki powinien być udział ingerencji Konstantynopolitańskiego Patriarchatu w sytuację religijną na Ukrainie?
- Konstantynopolitański patriarchat, jako Cerkiew przewodząca, pełni rolę regulującą, spełnia funkcję koordynującą, ale nie ma prawa decydowania. Jedną sprawą jest koordynacja, a drugą władza wykonawcza. Patriarchat nie posiada władzy wykonawczej. To inna kwestia, że w jego kompetencji jest, na przykład, rozstrzygnięcie skargi jednej z lokalnych Cerkwi. Jeśli Cerkiew zwróci się do konstantynopolitańskiego patriarchy, wówczas patriarcha zwołuje Sobór złożony ze wszystkich przedstawicieli lokalnych Cerkwi Prawosławnych, po to by razem omówić sens skargi i przedstawić swoje zdanie z tego powodu. Dla Ukraińskiej Cerkwi macierzystą Cerkwią jest Rosyjska Prawosławna Cerkiew (dalej: RCP), a nie Konstantynopolitańska. Dlatego, autokefalię może jej nadać tylko Rosyjska Cerkiew Prawosławna. Pierwszy krok RCP już zrobiła. RCP nadała prawo szerokiej autonomii Ukraińskiej Cerkwi. W Kijowie był metropolita, który miał lokalny Sobór Biskupów i kierował Cerkwią Ukraińską. Jednakże metropolita zależał od patriarchatu moskiewskiego.
Arcybiskup Nowej Justyniany i całego Cypru Chryzostom II
Arcybiskup Nowej Justyniany i całego Cypru Chryzostom II urodził się 10 kwietnia 1941 r. w okolicach miasta Patos. Po ukończeniu szkoły podstawowej, wstąpił do monasteru św. Neofity. W 1963 r. ukończył liceum i 3 listopada tego roku, został wyświęcony na diakona. Od 1968 do 1972 r. studiował na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Ateńskiego. W dniu 12 listopada 1972 r. został wyświęcony na prezbitra przez arcybiskupa Makariosa III. Tydzień później został wybrany na ihumena (przełożonego) monasteru św. Neofity. W dniu 25 lutego 1978 r. wybrano go na metropolitę Patosu, a dzień później wyświęcono na biskupa. Pozostawał na katedrze do dnia wyboru (5 listopada 2006 r.) na zwierzchnika Cerkwi Cypryjskiej. (biografię oprac. Piotr Makal)
Sytuacja na Ukrainie
Od początku lat dziewięćdziesiątych na Ukrainie istnieją trzy prawosławne jurysdykcje. Największą z nich, stanowi Ukraiński Kościół Prawosławny w dalszym ciągu złączony z Patriarchatem Moskiewskim, na którego czele stoi Metropolita Włodzimierz (Sabodan). Jego siedzibą jest Ławra Pieczerska w Kijowie. Ukraiński Kościół Prawosławny – Patriarchat Kijowski, któremu przewodzi Metropolita Filaret (Denisenko) – na początku lat dziewięćdziesiątych zdjęty przez Patriarchat Moskiewski z urzędu i wyłączony ze stanu duchownego. Najmniejszą wspólnotę stanowi Ukraiński Autokefaliczny Kościół Prawosławny, który przez lata funkcjonował w USA oraz w Europie Zachodniej. Jego obecnym zwierzchnikiem jest Metropolita Metody. (oprac. Szymon Krzyszczuk)
Tłum. wywiadu na podst.:
www.bogoslov.ru
— tłum. Stefan Dmitruk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.