śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 24 lipca 2024

List 93. O spirytyzmie

Zapraszamy do lektury wybranych listów św. Ambrożego z Optiny do świeckich osób

0 czytelników poleca

Święty Ambroży z Optiny żył w latach 1812-1891. Urodził się w pobożnej rodzinie (dziadek był kapłanem), uczył się w seminarium w Tambowie, w 1839 roku przybył do Pustelni Optinskiej. Został do niej przyjęty w 1840, był uczniem starca Lwa, a po jego śmierci - starca Makarego. W 1842 roku złożył śluby zakonne, otrzymując imię Ambroży. W 1845 roku przyjął święcenia kapłańskie, po czym poważnie zachorował. Prawdopodobnie w 1848 roku, w czasie nasilenia choroby, przyjął wielką schimę, zachowując dotychczasowe imię. Od 1860 roku, po śmierci starca Makarego, pełnił duchowy trud starczestwa, pomimo stałych i nawracających chorób. Tę posługę pełnił 30 lat, aż do czasu, gdy jego stan zdrowia uniemożliwił mu funkcjonowanie. Zmarł w 1891 roku; formalnie kanonizowany w 1988 roku.

Przedstawiamy czytelnikom wybrane listy świętego starca, kierowane do osób świeckich. Z bogatego zbioru korespondencji tłumacz starał się wybrać te, których treść jest zrozumiała i pożyteczna dla każdego odbiorcy.

* * *

List wasz otrzymałem. Chociaż jestem słaby, to dla Boga nie odmawiam odpowiadania na listy, kiedy mam możliwość. O ile bardziej powinienem odpowiedzieć, po pierwsze, z powodu treści waszego listu, po drugie, także dlatego, że wspominacie imię naszego wspólnego ojca, świętej pamięci batiuszki Makarego. Piszecie mi o spirytyzmie, bojąc się o dzieci wasze, żeby nie poddały się tej nowej nauce. Strach wasz jest słuszny.

Spirytyzm jest niczym innym jak nowym zbłądzeniem i nowym fałszem wroga. Samo słowo „spiritus” pokazuje, że ta nauka jest relacją ludzi z duchami, i rzecz jasna, z duchami nie światłości, a duchami ciemności. Apostoł Paweł pisze: „Ale jeśli nawet my, albo anioł z nieba obwieści wam inaczej, niż my głosiliśmy, niech będzie przeklęty (Ga 1, 8). Apostoł wspomina to nie o aniołach dobrych, ponieważ dobre anioły nie będą głosić niczego przeciwnego nauce ewangelicznej i apostolskiej; ale jawne jest, że mówi to o aniołach ciemności, strąconych z nieba, którzy przyjmują na siebie obraz aniołów światłości dla oszukania nierozsądnych, jak o tym mówi apostoł w innym miejscu: „Sam bowiem szatan przemienia się w anioła światła, nic więc wielkiego, że i jego słudzy przemieniają się w sług sprawiedliwości” (2 Kor 11, 14-15). Słowa apostoła wprost odnoszą się do głoszenia nauki o spirytyzmie, przez którą jakoby nawet bezbożnicy stają się bardzo religijni. Ale jeśli dobrze wniknąć w stan duchowy tych złudnie religijnych, to jawnie pokazuje się, że oni w tym stanie stali się jeszcze bardziej niebezpieczni dla mających z nimi kontakt, niż byli [niebezpieczni] jako ateiści.

Od jawnych bezbożników każdy odwraca się i oddala, ludzi zaś przykrywających się obrazem fałszywej religijności, w duszy zaś swojej nakarmionych starym lub nowym zbłądzeniem wrogiego oszustwa, nie od raz rozpozna ktoś nawet z rozumiejących sprawę. Apostoł mówi: „Chrystus wczoraj i dziś ten sam, i na wieki” (Hbr 13, 8). To znaczy, jaka nauka w Cerkwi prawosławnej zasadzona na początku Duchem Świętym przez apostołów i przez ojców Soborów Powszechnych, taka powinna trwać do skończenia świata. Wszystkie nowe nauki są niczym innym jak nowym zbłądzeniem, zasianym tak czy inaczej przez dawnego wroga i nienawistnika, i przeciwnika rodzaju ludzkiego, który według świętego apostoła Piotra, „Jak lew ryczący krąży, szukając kogo pożreć” (1 P 5, 8). Wróg ten w nauce spirytyzmu ukrywa się pod obrazem wzywania martwych dusz, które jakoby jaśniej tłumaczą naukę Ewangelii. Ale to jawne oszustwo wroga i jawne zbłądzenie ludzi, którzy postanawiają wierzyć duchom ciemności, ukazującym się pod postacią ludzi martwych.

Dla dusz świętych w prawosławnej Cerkwi jest całkiem inne uwierzytelnienie. Oni przekonują o swojej świętości jawnym nierozłożeniem ciał. Dusze zaś grzeszne, według nauki Cerkwi prawosławnej, zamknięte są w piekle i nie mają władzy nie tylko uczyć innych, ale i wychodzić stamtąd, w strasznym ucisku oczekując na Ostateczny Sąd Boży. W konsekwencji, przyzywane są i ukazują się nie dusze zmarłych, a duchy mroku grzesznego i oszuści rodzaju ludzkiego. Do tego, kto nie słucha nauki proroków i apostołów, ten nie posłucha też świadectwa zmarłych, gdyby powstali i zaczęli przekonywać, jak powiedziano w Ewangelii: „Jeśli Mojżesza i proroków nie słuchają, to nawet jeśli ktoś z martwych powstanie, nie uwierzą” (Łk 16, 31). A że spirytyzm jest nie pożyteczny a szkodliwy, to jasno pokazują też przykłady.

W Holandii, jakieś dwa lata temu albo więcej, dwunastu pastorów, jeśli nie jeszcze więcej, przez spirytyzm odeszło od zmysłów i swoim szaleństwem, zdaje się, bardzo osłabili naukę spirytystów. Także we Francji od tej pory, jak tam zaczął rozprzestrzeniać się spirytyzm, znacznie zwiększa się też ilość szaleńców, których w 1835 roku było 10539, w 1846 roku do 18000, a w 1861 roku, kiedy spirytyzm otrzymał silny rozwój – do 30000. Bliżej nas, w orłowskiej guberni, pewna wdowa-dziedziczka, nie chcę wspominać jej imienia i nazwiska, przez wiarę w spirytyzm stała się tak dziwna, że porzuciła swoje dzieci, zdaje się pięcioro lub sześcioro, na pastwę losu, wcale nie troszcząc się o nie, i sama wszystkim mówi takie dzikie niedorzeczności, od których słuchacze tylko wzruszają ramionami.

Dlatego i sami strzeżcie się spirytyzmu, i jeśli możliwe, ostrzegajcie i bliskich wam przed tą szkodliwą nauką.

26 stycznia 1867 roku

autor: święty mnich Ambroży z Optiny
tłumaczenie: Michał Diemianiuk
za: azbyka.ru

— św. mnich Ambroży z Optiny, tłum. M. Diemianiuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze ze świata

wszystkie →