Przebaczenie jest przede wszystkim darem miłości. Jeśli rodzice kochają swoje dzieci i przebaczają im, o ileż bardziej czyni to Bóg, który jest źródłem miłości i dobroci. Kiedy grzeszymy przed Bogiem, zaciągamy dług winy. Nie ma sposobu, abyśmy mogli go naprawić lub spłacić, czy to dobrymi uczynkami
Dzisiejsza Ewangelia to przypowieść o niewdzięcznym słudze (Mt 18,23-35). Czym w ogóle jest przypowieść? To żywa, krótka historia, która opowiada jedną rzecz, a przekazuje inną. Jezus opowiadał wiele przypowieści. Opowiadał historie zaczerpnięte ze zwykłego życia, aby rzucić wyzwanie ludziom, by głęboko zastanowili się nad swoją relacją z Bogiem. Miał na celu przyciągnięcie ich do swojego przesłania o Królestwie Bożym i pouczenie ich, jak żyć zgodnie z wolą Bożą.
Dzisiejsza przypowieść dotyczy przebaczenia. Jezus przedstawia Boga na obraz wszechmocnego Króla. Ten Król jest zarówno miłosierny, jak i wymagający; kochający i sprawiedliwy. Jego pierwszą i główną cechą jest zdumiewające miłosierdzie. W jaki sposób okazuje to miłosierdzie? Udzielając całkowitego i zupełnego przebaczenia jednemu ze swoich sług, który zaciągnął ogromny dług.
Ten konkretny sługa był winien Królowi astronomiczną sumę, „dziesięć tysięcy talentów”. Powiedzmy, że w dzisiejszych pieniądzach byłoby to dziesięć miliardów dolarów, których nie byłby w stanie spłacić. Sługa upada przed Królem, prosi o miłosierdzie, a Król, będąc miłosiernym, wybacza mu całą sumę, bez zadawania pytań. Sługa otrzymuje darowanie długu i odchodzi całkowicie wolny i zachwycony.
Opowiadając tę przypowieść, Jezus chciał wychwalić Boże miłosierdzie. Zachęcał ludzi, aby przynosili swoje ciężary do Boga, by mogli zostać pobłogosławieni przebaczeniem, tak jak sługa z przypowieści. Słowo „miłosierdzie” w Biblii to „eleos”, oznaczające nieustającą miłość, życzliwość, miłość bezinteresowną. Bóg jest miłosierny i hojny, ponieważ miłość i miłosierdzie są cechami samej natury Boga. Tak jak słońce świeci światłem i ciepłem, tak Bóg świeci miłością i miłosierdziem wobec świata.
Czytamy w Starym Testamencie, że: „Bóg [jest] miłosierny i łagodny, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność”. (Wj 34, 6) Nowy Testament naucza, że Bóg tak bardzo umiłował świat, że złożył na krzyżu swojego Syna jako ofiarę za nasze grzechy (J 3, 16). A św. Jan Apostoł pisze w swoim liście: „W tym jest miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On nas umiłował i posłał Syna swego jako przebłaganie za grzechy nasze” (1 J 4,10).
Obraz miłości Bożej wyraża się w miłości rodziców do swoich dzieci. Dlaczego wybaczamy naszym dzieciom tak często i tak chętnie, jak to robimy? Ponieważ je kochamy. Sprowadziliśmy je do tego życia przez nasze ciało i krew. Są cenną rodziną. Mogą wysysać nasze siły swoimi potrzebami. Mogą nas irytować swoimi żądaniami. Mogą nas ranić swoimi słowami i czynami. Ale pozwólmy im powiedzieć: „przepraszam!”, a wszystko zostanie wybaczone, wszystko zostanie odłożone na bok, wszystko znów będzie w porządku. Wielu rodziców traktuje nawet niewdzięczne i niegrzeczne dzieci z bezwarunkową miłością i przebaczeniem.
Przebaczenie jest przede wszystkim darem miłości. Jeśli rodzice kochają swoje dzieci i przebaczają im, o ileż bardziej czyni to Bóg, który jest źródłem miłości i dobroci. Kiedy grzeszymy przed Bogiem, zaciągamy dług winy. Nie ma sposobu, abyśmy mogli go naprawić lub spłacić, czy to dobrymi uczynkami, czy darami pieniężnymi, czy czymkolwiek innym, poza prośbą o dar przebaczenia i jego przyjęciem. Ze względu na swoją bezgraniczną miłość i miłosierdzie, Bóg przebacza nam darmo i hojnie. Bóg pragnie, abyśmy również, z miłości i miłosierdzia, przebaczali sobie nawzajem z serca, w pełni i całkowicie.
W Modlitwie Pańskiej modlimy się: „odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom ”. Greckie słowo oznaczające „winy” to opheilêma, co dosłownie oznacza „dług”. Bóg przebacza nasze winy, ponieważ nas kocha. Powinniśmy przebaczać innym, ponieważ kochamy Boga i wiemy, że wolą Boga jest, abyśmy również kochali innych i przebaczali im. Miłość do Boga i miłość do bliźniego to dwa najwyższe przykazania, przebaczenie powinno więc być regularną praktyką w życiu chrześcijańskim.
Co się stanie, jeśli nie przebaczymy z miłości i dobroci? Wtedy akt przebaczenia stanie się przykazaniem Boga. Dzisiejsza przypowieść przedstawia Boga jako zarówno miłosiernego, jak i surowego. Król z miłości i miłosierdzia przebaczył słudze kolosalną sumę. Ale ten sam sługa postąpił zupełnie inaczej. Nie okazał miłości i miłosierdzia, ale egoizm i okrucieństwo.
Spotkał się ze współsługą, który był mu winien niewielką sumę „stu denarów”, powiedzmy sto dolarów w dzisiejszych pieniądzach, marną sumę w porównaniu z jego własnym długiem. Złapał swego współsługę za gardło i powiedział: „Oddaj, coś winien!” Uparty i nieprzejednany, wyraził całkowity brak współczucia i dobroci. Kazał wysłać swego współsługę do więzienia, dopóki dług nie zostanie spłacony.
Słysząc, co się stało, Król oburzył się. Rozkazał słudze, który nie wybaczył, aby stanął przed Nim i powiedział: „Zły sługo, cały ów dług darowałem ci, ponieważ uprosiłeś mnie. Czyż nie trzeba było i tobie zlitować się nad współsługą twym, jak i ja nad tobą się zlitowałem?” Teraz, demonstrując swoją sprawiedliwość, Król nakazał, aby niegodziwego sługę poddano ciężkiej karze.
Przypowieść kończy się surowym napomnieniem Jezusa: „Tak i Ojciec Mój niebiański uczyni wam, jeśli każdy z was nie odpuści z serca swemu bratu jego przewinień” (Mt 18, 35). Bóg jest kochający i miłosierny. Przebacza darmo i hojnie. Ale jeśli ludzie nie zdecydują się przebaczyć z miłości, również darmo i hojnie, wtedy Bóg odpowiada za pomocą swojej sprawiedliwości i prawości. Święta prawość Boga nie może iść na kompromis z postępowaniem, które jest mściwe, okrutne, pozbawione współczucia i przebaczenia.
Możemy powiedzieć „Trudno wybaczyć. Zostałem zraniony. Wyrządzono mi wielką krzywdę”. Oczywiście, trudno wybaczyć. Nie powinniśmy udawać, że niesprawiedliwości i krzywdy nie są popełniane. Są popełniane i są krzywdzące. Gdyby nie były popełniane i gdyby nie były krzywdzące, nie byłoby czego wybaczać! Ale ponieważ się zdarzają i są bolesne, potrzeba aktu wiary, odważnej decyzji, by przełknąć dumę, odłożyć na bok uczucia odwetu i zamiast tego zaoferować przebaczenie z serca, czy o nie proszono, czy nie. Taka jest droga Chrystusa. Taka jest droga Krzyża.
Jeśli przebaczenie jest kosztowne tak, jak jest kosztowne, to jest kosztowne przede wszystkim dla Boga. Kosztowało Boga śmierć Jego Syna. Gdyby Bóg miał coś cenniejszego do dania niż Jego Syn, dla naszego przebaczenia, dałby to. Dał swój najcenniejszy dar ze wszystkich dla przebaczenia, pojednania i harmonii ludzkiej rodziny zgodnie ze swoją wolą.
Pomyśl przez chwilę o cierpieniu Jezusa. Jego święte ciało było bite i torturowane. Jego drogocenna krew została przelana dla oczyszczenia z grzechu. Umarł i zmartwychwstał dla przebaczenia i zbawienia naszych dusz. Dlaczego? Z powodu miłości i dobroci Boga. Jak powiedział św. Paweł: „Bóg ukazuje swoją miłość ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł” (Rz 5, 8). I znowu: „On, który własnego Syna nie oszczędził, lecz wydał Go za nas wszystkich, to jak może razem z Nim nie podarować nam wszystkiego?” (Rz 8, 32).
Bóg chce, abyśmy przebaczali z miłości i dobroci. Ale jeśli tego nie zrobimy, to Bóg wymaga i nakazuje przebaczenie przez swoją sprawiedliwość i prawość. Dlaczego tak? Ponieważ Bóg jest stwórcą i zarządcą wszystkiego. On jest ostatecznie odpowiedzialny i zobowiązany do naprawienia wszystkiego na świecie. Pragnie, aby sprawiedliwość, pokój i harmonia panowały wśród wszystkich ludzi. Przebaczenie jest jedyną drogą do wzajemnego zrozumienia, nadziei na pojednanie i osiągnięcie harmonii w każdym pokoleniu.
Życie ludzkie jest pełne konfliktów i nieszczęść. Jak możemy zliczyć nasze zło w kategoriach złych myśli, złych pragnień, złych czynów, złego wykorzystania rzeczy? A to tylko kalkulowałoby nasze znane grzechy. A co z naszymi nieznanymi grzechami, popełnionymi wiele razy, kiedy ignorowaliśmy, obrażaliśmy lub drażniliśmy się nawzajem naszymi nieostrożnymi i nieczułymi słowami i czynami? Rzeczywistość grzechu jest przytłaczająca. Jak mówi Psalm 50, 7: „Oto bowiem poczęty jestem w nieprawościach i w grzechu zrodziła mnie moja matka”. Uczciwa ocena pokazuje, że ludzkość ma niespłacalny, kolosalny dług wobec Boga, który widzi wszystko i smuci się z powodu nieposłuszeństwa i udręk ludzkości.
Odpowiedzią Boga jest przebaczenie. Wiecznym aktem powszechnego przebaczenia jest śmierć Chrystusa na krzyżu. Istotą błogosławieństw Ewangelii są miłość i przebaczenie Boga. Dzięki Bogu, że możemy liczyć na Jego miłość i miłosierdzie, Jego dobroć i hojność, aby otrzymać całkowite przebaczenie. Aby nasz dług został zmazany. Abyśmy zostali uwolnieni od ciężaru winy. Abyśmy żyli w prawdzie i radości.
Często modlimy się: „Ojcze nasz, któryś jest w niebiosach... odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Kiedy modlimy się tą prośbą Modlitwy Pańskiej, możemy urzeczywistniać błogosławieństwo przebaczenia dzień po dniu. Uczymy się przebaczenia, praktykując przebaczenie i uczymy nasze dzieci, aby również to czyniły. Przebaczenie wyzwala nie tylko tych, którym przebaczono, ale także tych, którzy przebaczają. Przebaczenie jest ścieżką wzajemnego zrozumienia, nadzieją na uzdrowienie, dążeniem do harmonii w relacjach międzyludzkich. Przebaczenie jest bramą do zbawienia naszych dusz, darem dla nas od Boga i naszym darem dla innych. Niech Pan zawsze błogosławi nasze życie obfitością przebaczenia. Amen.
o. Theodore Stylianopoulos (tłum. Gabriel Szymczak)
za: skepseis.us
fotografia: Tamelina /orthphoto.net/
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.