Gałązka wierzby w naszych rękach to znak, że wjazd Chrystusa do Jerozolimy na dobrowolne cierpienie jest dla nas nie mniej ważny niż dla tych, którzy dwa tysiące lat temu witali Go gałązkami palmowymi z okrzykami "Hosanna!"
“Wielu ludzi obchodzi święta i zna ich nazwy, ale nie wiedzą, dlaczego zostały one ustanowione”
(św. Jan Chryzostom)
Gałązka wierzby w naszych rękach to znak, że wjazd Chrystusa do Jerozolimy na dobrowolne cierpienie jest dla nas nie mniej ważny niż dla tych, którzy dwa tysiące lat temu witali Go gałązkami palmowymi z okrzykami "Hosanna!". Jak głosi troparion święta: "...Przeto i my, jak hebrajskie dzieci, niosąc symbole zwycięstwa, śpiewamy Ci, Zwycięzco śmierci: Hosanna na wysokościach! Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie!" (cs. Tiemże i my jako otrocy pobiedy znamienija nosiaszcze Tiebie Pobieditielu smierti wopijem, Osanna w wysznich, błahosłowien hradyj wo imia Hospodnie!) - co znaczy: "Również my, jak te dzieci, które witały Cię gałązkami palmowymi - symbolem zwycięstwa - wołamy Tobie, Panie, jako zwycięzcy śmierci: 'Hosanna!'".
Cerkiew jest ponadczasowa. W nabożeństwach rzadko słyszymy cokolwiek o świętych wydarzeniach w czasie przeszłym, na przykład, o tym, że Chrystus wjeżdżał do Jerozolimy. Rzadziej słyszymy, że "udał się do Jerozolimy", a najczęściej, że "wjeżdża", przy czym "dzisiaj" - teraz. W duszach ludzi wydarzenia ewangeliczne są przeżywane za każdym razem na nowo. Dlatego ludzie przynoszą do świątyni wierzby i stoją z nimi podczas nabożeństwa, aby pokazać, że my również witamy Pana jako naszego Króla i Mesjasza.
Niestety, ta piękna tradycja została z czasem zreinterpretowana w kategoriach zewnętrznej obrzędowości. O ile teksty liturgiczne kładły nacisk na - "przychodzącego w imię Pańskie" - Chrystusa i ludzi, którzy Go spotkali, o tyle tradycja ludowa sprowadziła cały sens święta do poświęcenia wierzby. Okazuje się, że teraz przynieść wierzbę do świątyni (a raczej wynieść ją ze świątyni) trzeba już nie po to aby zaświadczyć o swojej miłości do Boga, ale po to, by zdobyć dobry amulet. Z roku na rok powtarza się ta sama historia: w ciągu dnia, gdy świąteczna Liturgia już dawno się skończyła, wiele osób przychodzi do świątyni z pytaniem: "A gdzie rozdają wierzbę?". Nie żal mi wierzby, ale z jakiegoś powodu zawsze mnie to smuci.
Można znaleźć wiele porad o tym, co zrobić z wierzbą, gdzie ją umieścić, ile lat ją przechowywać, a nawet w jakich przypadkach wskazane jest zjedzenie jej pąka. Ludzie mają nadzieję uzyskać od wierzby pomoc, ponieważ jest ona poświęcona. Ale jeśli przeanalizować tekst modlitwy, okazuje się, że nie zawiera ona ani jednego słowa o tym, że święcona jest wierzba, jej znaczenie sprowadza się do frazy: "... i nas, którzy ich naśladując (tj. my, naśladując ludzi, którzy spotkali Pana z gałązkami), w wigilię tego dnia nosimy w rękach palmy i gałązki drzew, zachowaj i ochroń". Okazuje się, że przede wszystkim jako przedmiot poświęcenia Cerkiew postrzega nie wierzbę, ale samego człowieka. W Euchologionie (cs. Trebniku) - zbiorze modlitw kapłańskich zawierających porządek św. sakramentów i obrzędów - nie ma nawet zalecenia kropienia wierzby wodą święconą. Wskazówka ta znajduje się w Służebniku, księdze zawierającej porządek liturgii, nieszporów i jutrzni, ale pojawiła się tam później, jako odzwierciedlenie ustalonej praktyki.
A oto pełny tekst modlitwy na poświęcenie wierzby:
Panie Boże nasz, który zasiadasz na cherubinach, Ty wzbudziłeś moc Syna Twego, Pana naszego Jezusa Chrystusa, aby zbawił świat przez krzyż, pogrzeb i zmartwychwstanie Swoje. On to przyszedł teraz do Jerozolimy na dobrowolną śmierć, a ludzie pozostający w ciemności i cieniu śmierci spotkali Go, wziąwszy symbole zmartwychwstania, gałązki drzew i gałązki palm, oznaczając tym zmartwychwstanie. Sam, Władco, i nas, którzy ich naśladując w wigilię tego dnia nosimy w rękach palmy i gałązki drzew, zachowaj i ochroń. Jak owi ludzie i dzieci wołały Tobie: „Hosanna”, tak i my w pieśniach i śpiewach duchownych osiągniemy życiodajne zmartwychwstanie po trzech dniach, w tymże Chrystusie Jezusie, Panu naszym, z którym błogosławiony jesteś z Najświętszym, i Dobrym, i Życiodajnym Twoim Duchem, teraz i zawsze, i na wieki wieków.
red.: otrada.net (tłum. Justyna Pikutin)
fotografia: Ursiy /orthphoto.net/
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.