W grudniu br. przypada siedemdziesiąta rocznica powołania prawosławnego duszpasterstwa wojskowego w siłach zbrojnych Stanów Zjednoczonych.
W grudniu br. przypada siedemdziesiąta rocznica powołania prawosławnego duszpasterstwa wojskowego w siłach zbrojnych Stanów Zjednoczonych.
W momencie, gdy Ameryka zdecydowała się wziąć udział w II wojnie światowej, siły zbrojne USA nie miały kapelana prawosławnego, który niósłby posługę duszpasterską. Ojciec Włodzimierz Borichevsky był pierwszym księdzem prawosławnym, który w grudniu 1943 r. pojawił się w amerykańskim wojsku. Do tego czasu Stany Zjednoczone znajdowały się w stanie wojny już 2 lata i nikt nie był w stanie określić, jak długo to jeszcze potrwa. Wkrótce do ks. Włodzimierza dołączyli kolejni ojcowie: Michał Kovach i Jan Kivko nieśli posługę w wojsku lądowym, natomiast Aleksander Seniavsky w marynarce wojennej. Mino, iż kleru prawosławnego było zbyt mało, by zaspokoić wzrastające potrzeby szeroko rozlokowanego wojska, a kapelanów pierwotnie umieszczono w amerykańskich dowództwach szkoleniowych, to o. Włodzimierz zdołał wziąć udział w bitwie o Saipan.
Po zakończeniu II wojny światowej cała czwórka księży została wycofana z niesienia aktywnej posługi duszpasterskiej. Armię amerykańską pozbawiono duszpasterstwa prawosławnego aż do wojny koreańskiej, kiedy to o. Seniavsky powrócił do marynarki wojennej. Wkrótce ojcowie Mikojał Kiryluk i Bazyli Stroyen dołączyli do grona księży niosących posługę duszpasterską – tym razem w najmłodszej gałęzi sił zbrojnych USA – lotnictwie. Od tego czasu kapelani prawosławni są obecni we wszystkich gałęziach sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych.
Co ciekawe, na 17. dorocznej konwencji Zrzeszonych Rosyjskich Organizacji Prawosławnych – obecnie Bractwa Chrześcijan Prawosławnych – delegaci postanowili utworzyć fundusz na rzecz wyposażenia pierwszej wojskowej kaplicy prawosławnej. Zebrano ponad 600 dolarów w postaci środków pieniężnych i zobowiązań. Na 18. zjeździe, o. Dzvonchik poinformował delegatów, iż, za zgromadzone pieniądze, udało się kupić i przekazać o. Borichevskiemu dwa zestawy szat liturgicznych, dwa krzyże, zestaw do chrztu, książki liturgiczne, kadzielnicę, zestaw do Komunii Świętej, epistołę i Ewangelię, ikony oraz książkę sakramentalną (cs. trebnik).
Mimo, iż pierwsi kapelani wojskowi musieli wykazać zasadność ich powołania i funkcjonowania w siłach zbrojnych USA, to ich spuściznę, zbudowaną na niezachwianej wierze w słuszność podjętych działań, stanowi nowa generacja księży wojskowych, którzy z powodzeniem wypełniają swoją misję. W pełni uczestniczą oni w życiu armii jako kapelani prawosławni. Nieodpłatne lekcje religii, których udzielają, uważane są za niezbędne do prawidłowego funkcjonowania sił zbrojnych USA. Duszpasterze zapewniają także autentyczną pomoc sakralną potrzebującym, celebrują Boską Liturgię i inne nabożeństwa, jak również dają poczucie wspólnoty żołnierzom przystępującym do Komunii Świętej, niezależnie od jurysdykcji, której podlegają stacjonując w różnych zakątkach świata.
Księża prawosławni, przywdziani w mundury wojskowe, zapewniają personelowi prawosławnemu tak dużą pomoc duszpasterską, na ile zezwalają na to warunki. Niezależnie od tego, czy Liturgia odbywa się w zdobionych kaplicach, czy też w prowizorycznym ołtarzu z laminowanymi ikonami, kapelani przynoszą pełnię Królestwa Bożego poszczególnym wiernym. Od zakończenia II wojny światowej byli oni obecni we wszystkich większych konfliktach zbrojnych, w których brała udział Ameryka, służyli w Afganistanie i innych miejscach, będących polem globalnej walki z terroryzmem. Ta sytuacja ma miejsce i dzisiaj.
Obecnie dwóch kapelanów wojskowych przygotowuje się do niesienia posługi duszpasterskiej podczas Bożego Narodzenia i Objawienia Pańskiego. Ojciec Eugeniusz Wozniak, kapelan marynarki wojennej, będzie służył w siłach morskich Ameryki w południowo-zachodnim Afganistanie już w grudniu i styczniu. Natomiast o. Jan Kalantzis, kapelan USS TRUMAN, w chwili obecnej przebywa we wskazanym regionie. Ojciec Piotr Dubinin, począwszy od stycznia 2014 r., rozpocznie roczną posługę w Kuwejcie.
W ostatnim czasie dwóch kapelanów powróciło z misji w Afganistanie. Ojciec Paweł Rivers wrócił do Niemiec, podczas gdy o. Jerzy Hill, który w ostatnim czasie ukończył studia podyplomowe z zakresu etyki w Wyższej Szkole Cywilnej Uniwersytetu w Wirginii, powrócił do Fort Bragg, NC.
Wśród osób uczestniczących w walce z terroryzmem znajduje się ok. 30 kapelanów prawosławnych, rozlokowanych w wojsku lądowym, marynarce, lotnictwie, siłach rezerwowych i gwardii narodowej. Niosą oni posługę duszpasterską dla żołnierzy, marynarzy, lotników, żołnierzy piechoty morskiej i straży nadbrzeżnej. Są także wsparciem duchowym dla dowódców w randze generała broni lub armii. Ich obecność sakralna jest niezastąpiona dla wiernych w mundurze, dają oni świadectwo prawdziwej wiary troszcząc się o wszystkich członków służących w siłach zbrojnych, niezależnie od wyznawanej religii.
Prawosławni kapelani wojskowi niosą posługę duszpasterską we wszystkich częściach świata, w różnych warunkach i środowiskach, zapewniając ciągłość dynamicznej pracy duszpasterskiej, która to, nieprzerwanie, wykonywana jest z oddaniem, profesjonalizmem i w duchu miłości. Posługa duszpasterska, okazywana przez księży prawosławnych, znajduje swoje odbicie na różnych płaszczyznach życia wiernych. Dlatego też pamiętajmy o naszych zasłużonych kapelanach i ich rodzinach w codziennej modlitwie. Niech Bóg da im siły na wiele lat.
Za oficjalną stroną autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej w Ameryce
— Anna Kindziuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.