W ostatnim tygodniu stycznia świetlice socjoterapeutyczne działające przy Prawosławnym Ośrodku Miłosierdzia Diecezji Białostocko- Gdańskiej w Białymstoku i Supraślu zorganizowały dla swoich podopiecznych zimowisko w Bielsku Podlaskim.
W ostatnim tygodniu stycznia świetlice socjoterapeutyczne działające przy Prawosławnym Ośrodku Miłosierdzia Diecezji Białostocko- Gdańskiej w Białymstoku i Supraślu zorganizowały dla swoich podopiecznych zimowisko w Bielsku Podlaskim. Wzięło w nim udział 52 dzieci z rodzin ubogich, rozbitych, z problemem alkoholowym.
Zimowisko zostało sfinansowane ze środków pozyskanych w Akcji Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom 2006 oraz darowizn otrzymanych od firm i sponsorów prywatnych. Program zimowiska był realizowany pod hasłem: “Poznajemy historię, kulturę i obyczaje panujące w wybranych państwach Europy”. Każdego dnia odbywały się działania mające na celu przybliżenie jednego z wybranych krajów.
Pierwszego wieczoru poznawaliśmy zwyczaje panujące w Czeczenii. Dzieci pochodzenia czeczeńskiego uczęszczające do jednej ze świetlic “Eleosu” przedstawiły historię swojego kraju. Odpowiedziały także na wiele pytań dotyczących zwyczajów, zakazów i nakazów obowiązujących kobiety i mężczyzn mieszkających w Czeczenii. Chłopcy i dziewczynki zaprezentowali stroje narodowe, w których wykonali tańce charakterystyczne dla ich kultury. Następnie odbyły się warsztaty, na których wszyscy chętni mogli nauczyć się tańców czeczeńskich.
Następnego dnia nasze zimowisko zamieniło sie w wielki dom mody, w którym pracowali projektanci, charakteryzatorzy, fryzjerzy, modele i modelki. Był to dzień poświęcony Włochom - kolebce mody. Na przygotowanym wybiegu kreatorzy mody zaprezentowali nowe pomysły na stroje ekologiczne ze starych gazet, foli i plastiku, pojawiło się także kilka podopowiedzi jak ze starych ubrań wyczarować zupełnie nową zaskakujacą kreację. Hitem okazała się fryzura ze spinaczy do bielizny - tanio i kolorowo. Włosi znani są z gorących serc i romantycznego nastawienia do życia. Dlatego też wieczorem została zorganizowana “Randka w ciemno”. Zwycięskie pary otrzymały nagrody: “Bujanie w obłokach”, “Kolacja w barze mlecznym”, “Koncert na cztery ręce” , “Randka na bezludnej wyspie” itd.
Będąc w Bielsku Podlaskim trudno pominąć piękną i bogatą kulturę białoruską. Dlatego też kolejnego dnia zorganizowaliśmy wycieczkę do Skansenu w Studziwodach. Stara chata kryła w sobie wiele ciekawych historii. Każdy znajdujący się w niej przedmiot stanowił odrębną opowieść powiązaną z dawnymi tradycjami, kulturą i wierzeniami żyjących na tych terenach Białorusinów. Wielkie zaciekawienie wzbudziły krosna, a także sposób wyrabiania walonek - ciepłych, zimowych butów. Wieczorem specjalnie dla naszej grupy wystąpiły zespoły białoruskie “Wiasiołka”, “Kaprys” i “Switanak” prowadzone przez panią Annę Wiercińską. Tradycyjne tańce, bogato haftowane stroje, miłe dla ucha pieśni rozbudziły chęci do nauki choćby podstawowych kroków tańców białoruskich. Tak więc nasze spotkanie zakończyło się wspólnym tańcem - nasza grupa wraz z członkami zespołów.
Kolejny dzień dostarczył wielu emocji wszystkim uczestnikom zimowiska, gdyż swoją obecnością zaszczyciła nas sama królowa angielska. Przez cały dzień towarzyszyła dzieciom w poznawaniu historii jej ojczyzny, obserwowała zmagania uczestników obozu przy wykonywaniu kolejnych zadań, aby wieczorem wręczyć dyplomy z wyrazami uznania dla każdego obozowicza. List gratulacyjny od królowej Anglii to pamiątka, której można tylko zazdrościć.
Wśrod uczestników naszego zimowiska były dwie wolontariuszki z Niemiec - Lisa i Julia. Dzięki ich obecności mogliśmy sie dowiedzieć czegoś więcej na temat ich ojczystego kraju. Dzieci w małych grupkach pracowały nad tworzeniem map myślowych dotyczących niemieckich miast m.in. Berlina, Drezna i Frankfurtu nad Menem. Po zaprezentowaniu plakatów przyszedł czas na zabwę. Inspiracją do stworzenia gry był porgram telewizyjny “Załóż się” popularny w Polsce, ale jak sie okazało rownież w Niemczech. Wychowawcy wybierali dla swoich grup zadanie do wykonania, określając także sznse na jego realizację. Trzeba przyznać, że wszyscy opiekunowie wierzyli w swoich wychowanków i żaden z nich nie powiedział, że grupa nie wykona wylosowanego zadania. Były to ryzykowne założenia, gdyż zadania były trudne, a na wychowawców którzy źle ocenili szanse swojej grupy czekała kara - bardzo skomplikowane niemieckie słowa do odczytania na głos. Każda z grup bardzo się starała wykonać zadanie bezbłędnie i na czas, tak więc tylko raz usłyszeliśmy jak opiekun grupy łamanym językiem odczytywał “Sehenswurdigkeit” co oznacza po prostu zabytek.
Ostatniego dnia naszego wypoczynku mali obozowicze zostali obdarowani prezentami: kolorowymi, mięciutkimi maskotkami - przytulankami.
Dzieci pełne nowej energii i gotowości do stawiania czoła trudom nauki szkolnej wróciły do swoich rodzinnych domów. Jesteśmy przekonani, że zorganizowane przez nas zimowisko było czasem na głębsze poznawanie naszych podopiecznych, pracy nad integracją grup świetlicowych, ale też czasem beztroskiej zabawy i oderwaniem od szarej codzienności.
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy okazali nam życzliwość i wsparcie przy organizacji zimowiska.
— Ania Petelska
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.