W czwartek, 20 lutego, w dwunastowiecznym monasterze Betania otwarto groby świętych Jana (Maisuradze) i Jerzego (Mheidze) – nauczycieli starca Gabriela (Urbegadze) kanonizowanego w grudniu 2012 roku – by poprzez publiczne wystawienie ich relikwii wierni mogli oddać im cześć.Jak zaznaczył sekretarz g
W czwartek, 20 lutego, w dwunastowiecznym monasterze Betania otwarto groby świętych Jana (Maisuradze) i Jerzego (Mheidze) – nauczycieli starca Gabriela (Urbegadze) kanonizowanego w grudniu 2012 roku – by poprzez publiczne wystawienie ich relikwii wierni mogli oddać im cześć.
Jak zaznaczył sekretarz gruzińskiego patriarchy, o. Michał Botkoweli, to wyjątkowe wydarzenie, bowiem po raz pierwszy we współczesnej historii Cerkwi gruzińskiej otwarto groby świętych w celu adoracji moszczy, mimo że zarówno w XX, jak i XXI wieku Święty Synod Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego kanonizował wiele osób.
Moszcze świętych mnichów zostały umieszczone w specjalnie przygotowanym relikwiarzu, i wystawione w betanijskim monasterze na dwa dni. Pierwszego dnia przed świętościami patriarcha Gruzji Eliasz II sprawował uroczyste nabożeństwo, które zgromadziło wielu wiernych. Po tym święci zostali pochowani w monasterskiej cerkwi.
W tym miejscu oraz tutaj można obejrzeć dwa krótkie reportaże państwowej telewizji gruzińskiej o tym wydarzeniu.
Obydwaj święci urodzili się w końcu XIX wieku. Święty Jan (Maisuradze) siedemnaście lat spędził na Świętej Górze Athos, a po powrocie do ojczyzny podjął trud mniszego życia w monasterze Betania, gdzie został do końca swego życia – 1957 roku. Był wielkim ascetą: srogo pościł, noce spędzał na modlitwie, spał na drewnianej desce. Wielu ludzi spotykających go mogłoby tego nie przypuszczać, gdyż zawsze był pełen energii i radości.
Natomiast św. Jerzy (Mheidze) rozpoczął życie mnisze przed rewolucją w hirskim monasterze. Od wybuchu rewolucji cierpiał straszne prześladowania ze strony komunistów, nie oszczędzali go nawet dwaj rodzeni bracia, którzy przyłączyli się do bolszewików. Kilka lat po tym o. Jerzy przybył do betanijskiego monasteru, gdzie wiódł równie srogie życie jak ojciec Jan. Starzec Jerzy był w obejściu bardziej szorstki niż ojciec Jan, lecz obydwaj zawsze przyjmowali licznie przybywających do monasteru pielgrzymów, choć naruszało to spokój braci. Rozdawali gościom wszystkie trudy swojej pracy: chleb, miód, sery. Ojciec Jerzy znany był z darów przejrzenia (dusz ludzkich oraz przyszłości) a także uzdrawiania, lecz starając się ukryć ten fakt, zawsze cudowne wydarzenia tłumaczył ziemskimi przyczynami. Po śmierci o. Jana w 1957 roku, dostąpił postrzyżyn wielkiej schimy, i przyjął imię Jan – na cześć swego współbrata w duchowym podwigu. Zmarł trzy lata później.
Troparion do świętych starców Jana i Jerzego w języku gruzińskim
Na podstawie: pravoslavie.ru
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.