Rząd iracki rozpatrzył pozytywnie prośbę chaldejskiego patriarchy Rafała Sako I, by dzień Bożego Narodzenia, tj.
Rząd iracki rozpatrzył pozytywnie prośbę chaldejskiego patriarchy Rafała Sako I, by dzień Bożego Narodzenia, tj. 25 grudnia, był dniem ustawowo wolnym w całym Iraku. W oficjalnym wniosku podano kilka argumentów: historyczne związki narodu irackiego z chrześcijaństwem i wielki wkład tej religii w kulturę regionu; to, że Chrystus zstąpił na Ziemię nie tylko dla chrześcijan, lecz dla każdego; muzułmanie, którzy stanowią większość w Iraku, darzą Jezusa szczególnym szacunkiem jako wielkiego proroka; znaczenie świąt Bożego Narodzenia dla pokoju.
Również niektóre miejscowości, w tym stolicę – Bagdad – na znak szacunku dla chrześcijan przyozdobiono świątecznymi dekoracjami.
Niestety, podobnie jak i w poprzednich latach, również i w tym roku doszło do zamachów w pierwszy dzień Świąt: w Bagdadzie wybuchły dwie bomby – pierwsza z nich w pobliżu cerkwi, w której trwała właśnie świąteczna Liturgia, zaś druga przy bazarze mieszczącym się w pobliżu chrześcijańskiej dzielnicy. W wyniku pierwszego ataku zginęło 26 osób a 38 zostało rannych, zaś drugiego 11 osób poniosło śmierć, a 21 raniono.
Wszyscy chrześcijanie w Iraku obchodzą Boże Narodzenie zgodnie z nowym stylem. Ich liczbę się szacuje pomiędzy 400-600 tysięcy. Najwięcej z nich należy do Prawosławnego Kościoła Syryjskiego (jedna z Cerkwi orientalnych) posługującego się do dziś językiem aramejskim, następnie duża część to wierni Kościoła asyryjskiego, który jednak popadł w herezję nestorianizmu już w V wieku. Liczną grupę stanowią wyznawcy Kościoła chaldejskiego – wywodzi się on z wyznania asyryjskiego, jednakże w drugiej połowie XVI wieku przyjął unię z Rzymem, tym samym wyrzekając się nestorianizmu. Pojedyncze wspólnoty posiada również „bizantyjski” Patriarchat Antiocheński, a także Cerkiew ormiańska.
Chrześcijanie iraccy to jedni z pierwszych wyznawców Chrystusa. Przed amerykańską inwazją na ten kraj było ich tu niemalże dwa miliony. Lecz wskutek licznych zamachów i prześladowań oraz niestabilnej sytuacji państwa już od dziesięciu lat trwa exodus irackich chrześcijan, głównie do USA oraz Europy Zachodniej i Północnej. Premier Iraku Nuri Al-Maliki wyraził nadzieję, iż ten gest „solidarności” choć trochę powstrzyma ten proces.
Na podstawie: asianews.it, theorthodoxchurch.info
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.